Wallace Posted September 8, 2008 Share Posted September 8, 2008 (edited) "...Kontrakt na budowę USS "Ohio" został przyznany stoczni Electric Boat Division 1 lipca 1974.październiku 1982 "Ohio" wypłynął ze swojego macierzystego portu w Bangor stan Washington w swój pierwszy patrol z pociskami Trident na pokładzie.W listopadzie 2002 okręt wszedł do suchego doku na trwający 36 miesięcy remont połączony z przebudową. Przebudowa okrętu była tak głęboka, iż pociągnęła za sobą zmianę typu okrętu z SSBN na typ SSGN (Guided Missile Submarine). 7 lutego 2006 USS "Ohio" ponownie wszedł do służby..." ... ... Jezeli chodzi o Ohio to wrzuc in-boxa jak juz bedziesz go mial Drogi Pawle, mówisz i masz, co prawda nie jest to osobny in-box, ale w ramach relacji ( mam nadzieję ciekawej ).... W dośc sporym pudle ( 50 cm ), znajdziemy ciekawą instrukcję, zawierającą różne warianty wyboru ( "konfiguracji") okrętu. W zasadzie każdy krok jest czytelny, łącznie z malowaniem ( producent poleca farby Gunzo - odpowiednia numeracja potrzebna do pomalowania okrętu w tabeli ). Do tego solidna porcja kalek - jest czym się "bawić", producent zadbał nawet o numerację dołączonych do modelu śmigłowców : ... Oprócz tego, znajdziemy 4 wypraski : jedną z kadłubem ( jak dla mnie rzuca się w oczy, że jest długi, a przy tym okropnie "chudy" - no ale kto tam zrozumie amerykanów... ) oraz 3 z elementami dodatkowymi, przy czym dwie wypraski są identyczne. Jak tak się przyglądam bliżej, to coś mi się ta jakośc wykonania średnio podoba. Niby wszystko ok, ale chyba Revell był lepiej odlany... : ... Edited February 7, 2009 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
PKD4GA Posted September 8, 2008 Share Posted September 8, 2008 No wreszcie jakas odmiana... Ciagle tylko te "ruskie i ruskie". Zdecydowales sie juz ktory to bedzie SSBN-? Jezeli chodzi o schemat i kalki, to ten duzy numerek na kiosku okrety nosily tylko do czasu zakonczenia testow AST (Alpha Sea Trials). Pozniej te oznaczenia byly usuwane, wiec jezeli chcesz go zrobic w barwach w jakich chodzil na patrole - to bez numerkow na kiosku. Dzieki za in-box'a. Pytanie pomocnicze, masz moze dostep do skanera ? Pozdr. Pawel Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jędrek Posted September 9, 2008 Share Posted September 9, 2008 fajnie, że rusza kolejna relacja tego modelu nie mam... jak był w sklepach to sobie nie kupiłem, teraz jakbym kupił to go nie ma... Jędrek Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted September 9, 2008 Author Share Posted September 9, 2008 (edited) No wreszcie jakas odmiana... Ciagle tylko te "ruskie i ruskie".ale sam przyznasz, że co Ruskie to jednak potężne, majestatyczne ...... Zdecydowales sie juz ktory to bedzie SSBN-? Jezeli chodzi o schemat i kalki, to ten duzy numerek na kiosku okrety nosily tylko do czasu zakonczenia testow AST (Alpha Sea Trials). Pozniej te oznaczenia byly usuwane, wiec jezeli chcesz go zrobic w barwach w jakich chodzil na patrole - to bez numerkow na kiosku. jeszcze nie wiem jakie są opcje do wyboru, bo się nie przyglądałem, sądzę że pomaluje jak w insturkcji/pudełku, a z kalkami się pobawie na samym końcu, generalnie spód czerwony, góra czarna ... Dzieki za in-box'a. Pytanie pomocnicze, masz moze dostep do skanera ?nie ma sprawy, chciałeś, to masz a tak poważnie, ja zawsze przy relacjach staram się robić mini-in-box, tytułem wstępu mam dostęp do skanera codziennie, co potrzeba ? ... ... ... fajnie, że rusza kolejna relacja w końcu trochę OP w 1/350 jeszcze jest... mimo, że większość jest już pokazana na forum, mam chrapkę na K-3, K-19, Deltę, Archangielska, Sea-Wolf, Uss Hampton, ciekawi mnie też Abraham Lincoln Revell'a ( nie ta skala, ale podobno aż 150 elementów ). Z kolei U-Booty mnie nie ciągną, inne skale OP też nie. A jak skończe - za rok, dwa : zależy kiedy znajdę modele Allanger'a - to czeka mnie plan 5-letni z 1/350 Yamato + blaszki :D... tego modelu nie mam... jak był w sklepach to sobie nie kupiłem, teraz jakbym kupił to go nie ma... ja tak mam z modelami Allanger'a ( Delta i Typhoon ) - no ale jak sam mówiłeś, może ktoś odkupi formy i zacznie robić. Jak jesteś zainteresowany, mogę dać Ci namiar na sklep, w którym kupiłem - sprzedawca mi sprowadzał bezpośredniego importera Dragona na Polskę czekałem tydzień i dałem niecałe 110 PLN Edited February 7, 2009 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jędrek Posted September 9, 2008 Share Posted September 9, 2008 Jak jesteś zainteresowany, mogę dać Ci namiar na sklep, w którym kupiłem dzięki, nie spieszy mi się a za jakiś czas pewnie znów się pojawi Jędrek Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted September 28, 2008 Author Share Posted September 28, 2008 (edited) Po dłuższej przerwie, prace w stoczni wracają... ... Budowę okrętu rozpocząłem od podstawki. Elementy pasowały do siebie, wiec na szczęście, obyło się bez szpachli : ... Potem zabrałem się za rufę okrętu, ster i śrubę napędową. Tu też nie było za bardzo co szpachlować, jedynie elementy steru po sklejeniu - zaszpachlowałem łączenie i zeszlifowałem do gładkości. Następnie w ruch poszedł kiosk i rakiety. Budowa kiosku nie obyła się bez szlifowania, co oczywiste, ale nie spodziewałem się, że w rakietach trzeba będzie szpachlować ubytki plastiku : ... Niestety muszę napisać, że plastik jest średniej jakości, tzn. gdzieniegdzie pojawiają się odkształcenia i ubytki. I tak jest na "garbie" oraz na samym końcu rufy, w miejscu, gdzie umieszczę śrubę : ... Na koniec przygotowałem obydwie części kadłuba, a na jednej z nich wkleiłem luki na rakiety balistyczne : ... ... Połączone kadłuby są zaszpachlowane i schną. Zdjęcia wkrótce ... Edited February 7, 2009 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted November 11, 2008 Author Share Posted November 11, 2008 (edited) Niestety od jakiegoś miesiąca-dwóch mam coraz mniej czasu na modele . Jednak jako, że tzw. długi weekend za pasem, okręt wzbogacił się o kolejne prace : ... Połączyłem kadłuby, zaszpachlowałem i zeszlifowałem. Następnie przylepiłem kiosk i "grzbiet" przy wyrzutniach rakiet. Tu tez lekko zaszpachlowałem ostatnie dwa wloty. ... Pomalowałem również głowice rakiet oraz rozpocząłem malowanie dostępnych rakiet. Okręt będzie "pływał" z otwartymi włazami rakiet... Pomalowałem też cześć włazów na biało i nadałem im odpowiednią numerację... ... teraz chwila szlifowania i klejenia i zaraz zabieramy się za malowanie ... Edited February 7, 2009 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jędrek Posted November 12, 2008 Share Posted November 12, 2008 widzę, że całkiem sporo szpachli poszło przy kadłubie Jędrek Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Andreya Posted January 7, 2009 Share Posted January 7, 2009 Witaj Widzę że zrobiłeś podstawowy błąd (jak ja przy swoim pierwszym Ohio). Mianowicie zaszpachlowałeś z obu stron modelu przerwę pomiędzy częścią kadłuba okrągłego a "nadbudową pokładową" z wylotami silosów wzdłuż całej jej długości. Przy sklejaniu (jak robiłem pierwsze Ohio) potraktowałem tą przerwę jako niedokładność spasowania części modelu i ją zaszpachlowałem tak jak Ty. Dopiero dużo póżniej zauważyłem swój błąd. Ta przerwa (dość duża w naturze) jest przelewem - odpływem wody z "nadbudowy pokładowej" nad kadłubem sztywnym. Zobacz na zdjęciach op typu Ohio jak bardzo ona jest widoczna i charakterystyczna dla tej serii okrętów. Pozdrawiam Andreya Ps. Jeśli potrzebujesz mogę podesłać fotki. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Partyznat Posted January 7, 2009 Share Posted January 7, 2009 No to może umiesc je tutaj w tym watku warsztatowy ja tez sie szykuje do zrobienia tego modelu Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Andreya Posted January 7, 2009 Share Posted January 7, 2009 Witaj Chętnie wstawię - ale ... jak to się robi? Kombinowałem i ... dalej nie wiem. Może jakaś podpowiedź ? Z góry dziękuję. Pozrawiam Andreya Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Grzegorz Posted January 7, 2009 Share Posted January 7, 2009 Musisz mieć zdjęcia (swoje...) na obcym serwisie, i wstawiasz tu tylko odpowiednie kody do fotografii... Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
PKD4GA Posted January 7, 2009 Share Posted January 7, 2009 Jak umiecic zdjecie/zdjecia ? Poradnik jest tu: viewtopic.php?t=7808 Pozdr. Pawel Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Andreya Posted January 7, 2009 Share Posted January 7, 2009 Dzięki za link do "szkoły" umieszczania fotek. Jeśli dobrze poszło to podaję linki do fotek z Ohio . Pozdrawiam Andreya Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Andreya Posted January 7, 2009 Share Posted January 7, 2009 Nie widziałem że to tak świetnie działa i od razu będą foty a nie linki. To b.dobre !! Na fotkach widać wyrażnie przerwę przelewu pomiędzy kadłubem a "nadbudową " z pokładem . Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam - Andreya Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
PKD4GA Posted January 7, 2009 Share Posted January 7, 2009 Fotki nie na temat bo to jest Ohio, ale po przebudowie na SSGN-726, a na jednym to dodatkowo jest SSGN-728. Jednak SSBN tez mialy ta szczeline przelewowe - to fakt. Pozdr. Pawel Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted January 9, 2009 Author Share Posted January 9, 2009 (edited) Czasu coraz mniej, ale się nie poddaję, muszę znaleźć choć odrobinę na hobby - tak więc po przerwie prace trwają nadal : Okręt zaszpachlowany i przygotowany do malowania. Szpachla jest beznadziejna i obawiam się, że będzie przebijać. A mogłem użyć zwykłej, wamodowskiej to nie, zachciało się japońskich wynalazków Tak więc okręt gotowy do malowania, pozwoliłem sobie już pomalować i ponumerować klapy od wyrzutni silosów. ... ... widzę, że całkiem sporo szpachli poszło przy kadłubietak czy inaczej wygładziłem jak tylko mogę, ale chyba i tak za dużo tej szpachli jest. masz rację, następnym razem będę ograniczał ilość szpachli przez maskowanie taśmą okolic szpachlowanych ... Widzę że zrobiłeś podstawowy błąd (jak ja przy swoim pierwszym Ohio).Mianowicie zaszpachlowałeś z obu stron modelu przerwę pomiędzy częścią kadłuba okrągłego a "nadbudową pokładową" z wylotami silosów wzdłuż całej jej długości Masz kilka Ohio ? wrzucisz jakieś foto ? Nie wiedziałem, że przerwę trzeba zostawić. Niestety już za późno na poprawy, więc zostanie tak jak jest. Mam nadzieję, że mimo tego błędu okręt nie będzie się najgorzej prezentować. ... Fotki nie na temat bo to jest Ohio, ale po przebudowie na SSGN-726, a na jednym to dodatkowo jest SSGN-728. Jednak SSBN tez mialy ta szczeline przelewowe - to fakt. aaa tam po prostu nie odrobiłem lekcji i nic mnie nie tłumaczy, trudno - nie będzie to wierne odwzorowanie... ale najważniejsze, że robota sprawia mi to frajdę ... ... teraz zabieramy się za malowanie. Najpierw spód, potem góra, a potem antenki i śruby. potem standardowe wykończenie (połysk/mat) i ... w morze Edited February 7, 2009 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Andreya Posted January 12, 2009 Share Posted January 12, 2009 Witaj-witajcie Czekam na dalsze postępy w Twoim modelu . Mój obecny Ohio jest dużo w tyle jeśli chodzi o zaawansowanie prac . Tym razem luki silosów robię zamknięte (idę na szybszy wariant prac) . Trafiłem model ze zniekształconym kadłubem i sporo pracy kosztowało jego "naciąganie" i prostowanie (fotki na etapie od sklejonego kadłuba wstawię póżniej) Jeśli chodzi o mój pierwszy Ohio to już dawna historia - to były czasy kiedy Dragon - Italeri wypuściły go wraz z innymi podwodniakami w skali 1/350 po raz pierwszy. Z całej tej kolekcji ( to były - Ohio , Typhon , Dallas i Alfa) pozostało wspomnienie i jedno zdjęcie . Przez ten czas zmieniłem kierunek z okrętów na pancerne 1/35 ( wszystko to też już historia ) a teraz ponownie wracam do "starej miłości" czyli podwodniaków. Między innymi dzięki temu forum dostałem "kopa" i zachętę do powrotu wogóle do modelarstwa. Siadły oczy ( dzięki dłubaniu modeli przez ..... lat ) ale ten bakcyl jest nie do wyleczenia i tym sposobem zaczynam całą zabawę od początku . . No wystarczy tych wspomnień . Tak jak pisałem w miarę postępu prac wrzucę fotki Ohio i K-3 November który jest robiony równolegle . Brak czasu i "ślepota" ograniczają tempo prac ale jakoś to powinno iść do przodu. Jeśli chodzi o wstawione fotki to miały one na celu pokazać wyłącznie istnienie przelewu bez względu na odmianę czy nazwę okrętu . Jego brak w modelu aż tak mocno nie przeszkadza . Wystarczy go wyretuszować - zaakcentować kolorem i da to optyczne złudzenie jego istnienia . Powodzenia w pracach - pozdrawiam Andreya Ps. Czemu robisz 22 silosy rakietowe a pozostałe dwa zaszpachlowałeś ? Wszędzie podają że Ohio i typ Ohio miały 24 silosy. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
USS Enterprise Posted January 12, 2009 Share Posted January 12, 2009 Też się chętnie przyjrzę tej budowie Słyszałem, że to najlepszy z "wczesnych" Dragonów w tej skali, z najmniejszą ilością błędów. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted January 13, 2009 Author Share Posted January 13, 2009 (edited) Z całej tej kolekcji ( to były - Ohio , Typhon , Dallas i Alfa) pozostało wspomnienie i jedno zdjęcie . Przez ten czas zmieniłem kierunek z okrętów na pancerne 1/35 ( wszystko to też już historia ) a teraz ponownie wracam do "starej miłości" czyli podwodniaków. A powiedz mi jak kiedyś bywało z jakością plastiku ? Ja z kolei mam w planie skleić 10 OP i przerzucam się na pancerniki Podwodniaki mają swój niepowtarzalny urok, tyle, że troszeczke może nudzić powielanie prac (w sensie, że robi się je tak samo).... Między innymi dzięki temu forum dostałem "kopa" i zachętę do powrotu wogóle do modelarstwa. Tak jak pisałem w miarę postępu prac wrzucę fotki Ohio i K-3 November który jest robiony równolegle . Brak czasu i "ślepota" ograniczają tempo prac ale jakoś to powinno iść do przodu. Doskonale Cię rozumiem. Sam miałem tak samo. Trafiłem tu i od razu wróciły wspomniania z czasów PLZ-ŁOŚ Czekam również na wątek warsztatowy Ohio i K-3 ! ... Czemu robisz 22 silosy rakietowe a pozostałe dwa zaszpachlowałeś ? hmm...bo zgubiłem "zawiasy" do 2 silosów... no ale to też chyba nie przeszkadza, przecież mogłoby się tak zdarzyć, że na okręcie otwierają tylko 22 silosy, a 2 są zamknięte ?... ... ... PS - Zdradzając nieco plany na przyszłość (pewnie plan na cały rok, znająć mój brak czasu ) po Ohio: - K-3 Zvezdy lub Bronco (nie zdecydowałem jeszcze) - K-19 Zvezdy - Delta IV Alanger'a - Typhoon Alanger'a - Sea-Wolf Bronco Models - Musashi (firma Krzak ) + blachy Edka, jeśli będą pasować Edited February 7, 2009 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jędrek Posted January 13, 2009 Share Posted January 13, 2009 - K-3 Zvezdy lub Bronco (nie zdecydowałem jeszcze) K-3 Bronco? myślę, że chodziło raczej o Flagman (choć to i tak to samo) Jędrek Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Andreya Posted January 13, 2009 Share Posted January 13, 2009 Witam ponownie Dzięki za wiadomość o silosach. Wszystko OK .Pytałem bo myślałem że coś przegapiłem w tej sprawie - już wszystko wiadome . Jeśli ktoś potrzebuje pozostałe mi części (mam zamknięte silosy) to chętnie odstapię potrzebującemu . Odpowiadam na pytanie o "dawnym" plastiku w wymienionych modelach op. Każda firma ma swój rodzaj czy odmianę polistyrenu. Ten w Ohio jest bez zmian taki jak dawniej - twardawy i kruchy. Przy odcinaniu części modelu z ramek niekiedy powduje to ubytki w częściach (lepiej odpiłować część piłką z żyletki a nie odcinać cęgami - szczególnie części drobne) Plastik Zvezdy czy Flagmana jest bardziej plastyczny (miękki) lecz nie tak jak w"starych" Revellach nie mówiąc o Airfixach gdzie był tak miekki i plastyczny jak masełko. Pierwsze Zvezdy (pancerne 1/35 ) miały plastik b.kruchy (jak polska Czapla 1/72 - lata 80-te) tak że ten obecnie w K-3 czy K-19 jest OK. Na dawne czasy wszystkie podwodniaki Dragona i Italeri w 1/350 ( aż 4szt) były rarytasem i nie było do nich materiałów porównawczych (fotki , planiki ) Robiło się prosto z pudła z wykorzystaniem własnych doświadczeń i skromnej jak na tamte czasy wiedzy o tych okrętach. Teraz jest "eldorado" jeśli chodzi o możliwości zdobycia materiałów do budowy modeli. Kto kiedyś widział "dobre" fotki Typhona , Alfy czy innych podwodniaków ze wschodu. Wystarczy popatrzeć na jakość starych fotek . Były celowo retuszowane - wszystko było tajne. Możliwości multimedialne kiedyś a teraz - tego nie da się porównać . Cieszmy się internetem bo dzięki niemu jest to forum. Muszę znaleść fotkę z tymi podwodniakami to ją wstawię jako zabytek początków modeli w skali 1/350 (wcześniej bardziej popularna była skala 1/400 między innymi dlatego Mirage wydał swoje podwodniaki w tej skali ) Pozdrawiam Andreya W kolejce czekają: Kursk 1/350 - Revella U-boty typ VII 1/350 - Flagmana K-19 1/350 - Zvezda Mam ale czy będę robił ? Typ VIIc - 1/144 Typ XXIII - 1/144 Gato 1944 - 1/144 POSZUKUJĘ : Typhon 1/350 - Alanger DeltaIV 1/350 - Alanger K-267 1/350 - Alanger I-400 1/350 - Tamiya Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Andreya Posted January 13, 2009 Share Posted January 13, 2009 Witam Jak mówią - szukajcie a znajdziecie . No i udało się . Ohio i reszta podwodniaków . Zeskanowałem zdjęcie o którym pisałem że to jedyna moja "pamiątka" po byłej mini kolekcj op. w skali 1/350. Na odwrocie jest data wykonania - 1993r. Nie myślałem że to było tak dawno . Jak ten czas szybko leci Pozdrawiam Andreya Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted January 13, 2009 Author Share Posted January 13, 2009 (edited) K-3 Bronco? myślę, że chodziło raczej o Flagman (choć to i tak to samo) oj tak, tak przejęzyczenie. Masz rację, jedno i to samo, nawet ceny podobne ... ... Na dawne czasy wszystkie podwodniaki Dragona i Italeri w 1/350 ( aż 4szt) były rarytasem i nie było do nich materiałów porównawczych (fotki , planiki ) Robiło się prosto z pudła z wykorzystaniem własnych doświadczeń i skromnej jak na tamte czasy wiedzy o tych okrętach. Teraz jest "eldorado" jeśli chodzi o możliwości zdobycia materiałów do budowy modeli. Pewnie masz rację, ja nie pamiętam, tym bardziej jak porównać je do PLZ'ta (ach ten klej w zawoskowanej tubce) ... ... Cieszmy się internetem bo dzięki niemu jest to forum. Internet internetem, ale uwierz mi, to forum jak i jego użytkownicy są bardzo pomocni i mają wielką wiedzę. Nie tylko jak robić, ale też tak, aby odwzorowanie od oryginału było jak najwierniejsze z drugiej strony to zabawa i ma dostarczać radość, więc nie ma żadnej presji ... ... POSZUKUJĘ : Typhon 1/350 - Alanger DeltaIV 1/350 - Alanger K-267 1/350 - Alanger I-400 1/350 - Tamiya hmm... I-400 pewnie znajdziesz w sklepach modelarskich, ja go gdzieś widziałem, ale nie pamiętam Co do modeli Alanger'a, to jakaś firma pewnie niedługo odkupi wzory i wypuści. Tak więc na razie pozostają aukcje internetowe - wyprzedaże prywatnych zbiorów - ale nie polecam, sam prawie kupiłem Typhoon'a Alanger'a za ponad 200 PLN (dzięki Okonek i Jędrek raz jeszcze ) - nie ma chyba sensu przepłacać aż tak, tym bardziej że może faktycznie ich odlewy ktoś odkupi. Swoją drogą to może będzie jakaś wyprzedaż tego, na czym "siedzi" bank/komornik, więc kto wie.... Jak będę coś wiedział, to dam znać.... ... WitamOhio i reszta podwodniaków . Zeskanowałem zdjęcie o którym pisałem że to jedyna moja "pamiątka" po byłej mini kolekcji op. w skali 1/350. Na odwrocie jest data wykonania - 1993r. Nie myślałem że to było tak dawno. Fajna kolekcja, szkoda tylko, że napisałeś "była"... szkoda :( nawet nie chcę wiedzieć, co się stało... tak czy inaczej fajne są takie powroty do modelarstwa, prawda ? tym bardziej, że człowiek starszy, to większa szansa, że zrobi dokładniej, że wypraski i plastik lepszy, że np. stać go na lepszy sprzęt, etc....... my tu gg, a co do modelu, to pomalowana na czerwono większa cześć kadłuba, ale jak podejrzewałem, szpachla przebija, więc naniosę jeszcze parę warstw i wrzucę foto ... Edited February 7, 2009 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Wallace Posted January 26, 2009 Author Share Posted January 26, 2009 (edited) Jak wspomniałem, czas na malowanie. Pomalowałem dolną częśc kadłuba. Mam problem ze szpachlą, bo mimo kilkukrotnego malowania lekko przebije. Dałem sobie więc spokój, trudno. ... teraz zabieram się za czerń, a potem śruby, anteny, ostatnie klejonko i wio... znaczy się: ahoj ... Edited February 7, 2009 by Guest Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.