greatgonzo Napisano 21 Kwietnia 2025 Napisano 21 Kwietnia 2025 No tak, zachowałem się podobnie jak Marek z klawiaturą. P-51 Ilfreya to jeden z bardziej znanych Mustangów i tym samym jeden z bardziej znanych samolotów z okresu. Przyjąłem za oczywiste , że rzeczy są oczywiste . To co odróżnia mnie od Marka, to taka rzecz, że nie obiecuję poprawy :). Znane zdjęcia pokazują MC-I z pełnym malowaniem bez klawiatury i bez pasów, bez klawiatury i z pasami, z klawiaturą i pasami. Właściwa, wg mnie, interpretacja tych zdjęć, to że Mustanga pomalowano w pełni w okresie przezbrojenia i przed rozpoczęciem lotów bojowych. To około trzech tygodni. Pasy pojawiły się przed rozpoczęciem misji. Z czasem doszła klawiatura. Jedyną kwestią do dyskusji jest stopień zużycia samolotu. Można szacować, że okres szkolenia to ok 10 godzin lotów. Moim zdaniem pasy powinny pojawić się bardzo szybko, w tym okresie lepiej było je mieć na samolocie pętając się w powietrzu nad Anglią. I samolot bez pasów na zdjęciach wygląda całkiem porządnie. Jeżeli mój scenariusz wnioskowany ze zdjęć miałby być nieprawidłowy, to musiałoby wydarzyć się coś bardzo dziwnego. Dodam tylko, że tło i pogoda do scenariusza pasuje. 1 Cytuj
Soris Napisano 21 Kwietnia 2025 Napisano 21 Kwietnia 2025 (edytowane) To jest chyba ostatnie(?) zdjęcie, do kompletu, tej maszyny EDIT: Jeszcze takie, szersze ujęcie. Edytowane 21 Kwietnia 2025 przez Soris Cytuj
greatgonzo Napisano 22 Kwietnia 2025 Napisano 22 Kwietnia 2025 (edytowane) 13 godzin temu, Soris napisał: ostatnie(?) Jest jeszcze co najmniej jedna fotka z serii kolorowych ujęć Jacka na skrzydle. Nic nowego nie wnosi, podobnie jak portret na tle klawiatury i nie całkiem ostre ujęcie fragmentu prawej strony, gdzie Jack gra wprawdzie pierwsze skrzypce, ale nie ma pewności, że to ten samolot. Ale ciekawostka jest gdzie indziej. Jeśli dobrze się wpatrzeć w zdjęcia, gdzie widać przestrzeń przed pierwszym kółkiem ze swastyką, to dojrzeć tam można coś jakby dodatkowe oznaczenia. Oczywiście na tyle słabo, że z samych tych zdjęć w ogóle nie przyszłoby mi do głowy, by czegoś tam wypatrywać. Ale jest jeszcze taka fotka. Istnieje w lepszej jakości, ale tam kadr przycięty jest jeszcze bardziej i w ogóle nic nie widać. Może to skaza na zdjęciu? Jak zwykle, gdyby tak cztery cale w lewo... :(. Edyta Dobra, przesunąłem sobie w lewo, przy pomocy innej fotki. Tam są takie wyraziste nity po prostu. ot i cała sensacja. Chciałem początkowo napisać przy pomocy fotki innego samolotu, ale to ten sam D-5, tylko po ukończeniu tury przez Jacka i przejęciu go przez Thomasa Doody z 55th FS. Przejęciu od Bullersa, który latał nim z zachowanym oznaczeniem MC-I, zanim dochrapał sie swojego Bud's Comet, przejętego od... dobra skończmy :). Edytowane 22 Kwietnia 2025 przez greatgonzo 1 Cytuj
HKK Napisano 22 Kwietnia 2025 Napisano 22 Kwietnia 2025 W dniu 19.04.2025 o 18:37, kelly9mm napisał: Pewnym rozczarowaniem okazały się dodatkowe gadżety Eduarda drukowane 3D. Niestety, na niektórych widoczne są te nieszczęsne warstwy, a próby walki z nimi odbywają się kosztem drobnych detali, więc cała zabawa robi się nieco bez sensu. Wolałem chyba żywiczne odlewy. Owszem, warstwy na wydrukach Eduarda widać w dużym powiększeniu. Czy gołym okiem są widoczne - rzecz dyskusyjna, zależy na jakich elementach i jak dobrze się przyjrzeć. Faktem jest, że po washu i suchym pędzlu efekt może się uwypuklić, tak jak na Twoich zdjęciach wnętrza i u mnie tutaj (choć nie tak wyraźnie). Jak można się dowiedzieć z ich kanału na YT, Eduard do tej pory używał drukarek w roździelczości 4k. Dopiero ostatnio kupili drukarki 16k więc od połowy roku wydruki powinny być gładsze. Nb. 4k, 16k i jakiekolwiek inne k, guzik mówi o jakości wydruku, a od pewnego czasu wraz ze wzrostem mitycznego "k" jakość może się nawet pogorszyć. Ale to inna sprawa. Eduard zastąpił drukarki starej generacji znacznie nowszymi i lepszymi. 1 Cytuj
kelly9mm Napisano 22 Kwietnia 2025 Autor Napisano 22 Kwietnia 2025 Niestety, widać też gołym okiem. W gadżetach, które wpadły mi tu w ręce najgorzej było na elementach kokpitu, pokrywach kół oraz zbiornikach paliwa. Liczę, że poprawią proces w przyszłości, bo nie lubię takich niespodzianek. Chociaż koła akurat były w porządku Cytuj
HKK Napisano 23 Kwietnia 2025 Napisano 23 Kwietnia 2025 11 godzin temu, kelly9mm napisał: Chociaż koła akurat były w porządku Kola odlewają w klasycznej żywicy. Ale drukowane koła z Army nie są gorsze. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.