Jump to content

HKK

Members
  • Content Count

    411
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

86 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Wildcat to nie moja działka, ale wlazłem kiedyś do wnęki FM-2:
  2. Albo ten wamodowy https://www.mojehobby.pl/products/Level-High-Thinner-30423677.html Dużo tańszy a podobno całkowicie kompatybilny. Co zresztą nie dziwi, bo skład chemiczny firmowych rozcieńczalników nie jest żadną tajemnicą.
  3. LT to dobry pomysł, bo lepiej rozcieńcza i przedłuża wysychanie więc ułatwia wypoziomowanie lakieru. A tak w ogóle, jeśli potrzebujesz warstwy pod kalki czy washa to nie musisz mieć idealnej gładzi. I do tych celów najłatwiej użyć mocno rozcieńczonego lakieru (może być wodny akrylowy) nakładanego pędzlem. Nałożysz go bezproblemowo unikając grudek i rozlań. Jedna warstwa wystarczy pod kalki. Pewnie będziesz miał miejscowe różnice w połysku, ale i tak znikną pod końcową warstwą lakieru - niezależnie czy błysku, matu czy półmatu.
  4. MOKRYMI WARSTWAMI. I tu właśnie kryje się cała filozofia której nie widzisz. Bo krycie mokrymi warstwami wymaga odpowiedniej wprawy. To kombinacja właściwego rozcieńczenia, odległości i ciśnienia. Jak tego nie opanujesz, to będziesz miał pomarańczową skórkę albo rozdmuchiwanie lakieru i "zafalowania". A co gorsza, operację krycia na mokro trzeba powtórzyć, czasem kilka razy ale nie przedobrzyć.
  5. Mógłbyś podać kilka linków? Bo to raczej narzekania na problemy z kładzeniem lakieru błyszczącego są typowe. Więc wydaje mi się że jest dokładnie ODWROTNIE niż twierdzisz. Na youtube znalazłem kilka poradników jak nakładać bezproblemowo błyszczący lakier (czyli problemy są typowe). Nie widzę jakoś specjalnych poradników dotyczących matowych powierzchni. Co może pójść nie tak z matowym lakierem? Trupi mat mi jedynie przychodzi do głowy. Z błyszczącym wiadomo - pomarańczowa skórka, brak połysku, drobiny kurzu itd. Problem Solo polega na tym, że często zaprzeczasz przedmówcy bez specjalnych podstaw. Wydaje się, że z czystej przekory. A właśnie że nie! Poznajcie moje zdanie! Jak dziecko. Chyba nie zaprzeczysz, że i tym razem to Ty zacząłeś spór krytykując (bez podania argumentów) niezbyt kontrowersyjne zdanie wypowiedziane przeze mnie.
  6. Jak nie rozkminisz na czym polega twój problem z błyszczącym lakierem, to i spray Ci nie pomoże. Wręcz przeciwnie, bo spray daje dużo mniejszą kontrolę. Błyszcząca powierzchnia powstanie jedynie wtedy, gdy lakier rozleje się równomiernie. Za gęsty tego nie zrobi. Za rzadki będzie rozdmuchiwany. Malując ze zbyt dużej odległości albo zbyt małym ciśnieniem będziesz miał porowatą powierzchnię. Z kolei za blisko lub zbyt dużym ciśnieniem, oznacza rozdmuchiwanie. Jeśli Solo twierdzi, że kładzenie matowego jest trudniejsze to nie wie o czym mówi. Albo znowu swoim zwyczajem wypowiada jakąś kontrowersyjną (co najmniej) tezę, żeby prowokować.
  7. Moe napisz najpierw na czym polegają klopoty. Żaden lakier błyszczący nie jest bezproblemowy w aero. Może to błedy w użyciu a nie problem z lakierem?
  8. Wbrew prześmiewcom, kręcące się śmigiełka mają sens. Zmiana położenia śmigła nieco zmiania wygląd modelu na półce. Podobnie jak inne zmiany konfiguracji np. położenie sterów, czy eksponowanie z zamkniętą lub otwartą kabiną. Ja tam lubię od czasu do czasu przestawić modele na półce i zmienić coś w ich wyglądzie jeśli można. Nawet to głupie śmigiełko. Inaczej ich prezentacja staje się nudna. Przy tym podejściu, kręcące się kółka sensu nie mają.
  9. Jak chcesz przykleić coś tymczasowo, to użyj kleju PVA (biały, "do drewna"). Będzie trzymał wystarczająco mocno, żeby przy tym manipulować. Ale potem da się część oderwać i zdrapać warstwę kleju albo zmyć wodą. Co do wycinania. Ja używam piłek "żyletkowych" do plastiku. Mam takie cienkie firmy RB (http://www.radubstore.com/index.php?main_page=index&cPath=77_112). Ale zwykłą piłką żyletkową też da radę. Po tej najdłuższej krawędzi trzeba skrobać w jednym miejscu rogiem żyletki aż zrobi się szczelina na wylot. Wtedy można już częściowo wprowadzić do niej ostrze żyletki i normalnie piłować dalej. Wtedy nie potrzeba szablonu. Nawet by przeszkadzał.
  10. Tak. Ale postanowiłem pójść za radą Solo Obawiałem się (niesłusznie) że pędzel zostawi smugi albo kalka będzie za gruba.
  11. Kładłem kilka. Jeśli to za mało, to wolę położyć jedną pędzlem. Ten lakier się samopoziomuje, więc nie ma smug.
  12. A ja nie polecam kładzenia Licquid Decal Film aerografem. Nie dość, że rozcieńczony to jeszcze cienka warstwa. Na naprawdę kuche kalki może nie wystarczyć. Przed chwilą ratowałem w ten sposób stare kalki Techmodu o któych wiedziałem, że się rozpadają. Położenie kilku warstw rozcieńczonego microscale aerografem nie pomogło. Kalki się rozsypały po wyjęciu z wody i próbie przesunięcia na podłożu. Dopiero położenie nierozcieńczonego specyfiku pędzlem i to solidną warstwą dało radę. Kalka jest trwała a nadal bardzo cienka.
  13. Jestem zwolennikiem wolności gospodarczej, ale tego typu podejście mnie mierzi. Moja firma i jak będę miał ochotę, to ją zamknę. Klientom i pracownikom nie muszę się z tego tłumaczyć. Przy czym na stronie firmy wisi dalej komunikat będący ohydną ściemą. Zwykły brak szacunku do ludzi. Wolność bez odpowiedzialności to chory koncept.
  14. Nie wspominając już, że ani P-51 B/C nie służyły w 303 ani tym bardziej w malowaniu inwazyjnym.
  15. Niby tak, ale to miecz obusieczny. Człowiek latami zbierał dodatki do jakiegoś zestawu, a tu nagle ukazuje się dużo lepszy - tzn. oszczędzający sporo pracy. I jak tu nie kupić? No ale cena dużo większa a stary zestaw nagle słabo sprzedawalny. Ja tak mam z B-17. Hasegawa, potem Academy, Revell i teraz Airfix. I kupa ekstrasów albo nie pasująca albo niepotrzebna do Airfixa. Kiedyś, nowy i lepszy zestaw bywał nawet tańszy od dotychczasowych. Ale to raczej nie wróci.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.