-
Liczba zawartości
4 381 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Projekt "Bałałajka" czyli MiG 21, Revell, Zvezda, Kp, Eduard, Modelsvit; 1/72
greatgonzo odpowiedział abtb → na temat → [L]Warsztat
P-47R? Nie znam.... . -
Republic P-47D Thunderbolt "Bubbletop", 1:48, Tamiya
greatgonzo odpowiedział kozborn → na temat → [L]Warsztat
Tym razem na własnej skórze przekonujesz się, że przy działaniach scratchowych techniczna trudność nie jest bardzo istotnym problemem, a przynajmniej zdarza się to niezwykle rzadko. Rzeczywisty problem scratchowca to: Dobrze może nie być nigdy :). Ale lepiej na pewno tak. Przestaje tak bardzo liczyć się, że zrobiłem, a zaczyna też liczyć się jak zrobiłem. Zaślepka dostanie imitacje śrubek, sterownik śmigła będzie podobniejszy do oryginału. Przy okazji, tym sterownikiem skazałeś się na śmigło Hamilton Standard. -
Republic P-47D Thunderbolt "Bubbletop", 1:48, Tamiya
greatgonzo odpowiedział kozborn → na temat → [L]Warsztat
Coraz lepiej. -
Wyrzeźbione końcówki chwytu powietrza można doklejać do kopułek chłodzenia. Najpierw powstał modelik do sprawdzenia jak bardzo można liczyć na gęstszy klej CA w kwestii poprawek pasowania. Modelik powiedział, że można. Praktyka pokazała, że tez można, ale jedynie wsadzić to sobie, gdzie dzień nie dociera. Do pozycjonowania przed podlaniem, tym razem rzadkim klejem, posłużyła znów plastelina. Teraz pozostało uzupełnić braki szpachlówką i szlifować do kształtu. Po szlifie można przykleić żebro wzmacniające/kołnierz zgrzewu udawany przez cieniutki drucik. I znów trzeba go odpowiednio ustalić, żeby móc złapać kropelką kleju. Potem jest już z górki. Następny krok, to przyklejenie kopułek do wirnika. Do tej pory wielokrotnie je przymierzałem, ustawiałem na plastelinę na potrzeby różnych działań. Ostateczne przyklejenie to sporo emocji, bo obrys kopułek nie jest idealnie okrągły, ustrojstwo na grzbiecie też nie jest idealnie osiowe itd. Kopułki trzeba przykleić tak, by te drobne błędy nie nawarstwiły się w jeden wielbłąd. Ustawienie utrudnia to, że gołym okiem widać niewiele, a znacznie powiększające urządzenia wprowadzają swoje deformacje. Kopułki ustawiłem jak trzeba, a jakże, na plastelinę i podrapałem się w głowę. A co będzie, jak przyjdę jutro, spojrzę innym okiem i uznam, że wcale nie jest jak trzeba? W tej sytuacji nie pozostało do zrobienia nic innego, niż porzucić warsztat do jutra i przekonać się co zadecyduje owo inne oko.
-
HKK ma rację z zakresem operacyjnym presostatu. Mam taki kompresor ze zbiornikiem 24l. Ciśnienie robocze mogę sobie ustawić dowolnie niskie, ale sprężarka i tak załączy się przy sześciu, a wyłączy przy ośmiu. I mimo że mam te 24 litry, to silnik włącza się co, ja wiem, pół godziny. Mnie to średnio przeszkadza, bo robię w miejscu, gdzie można z tym żyć. i choć odpalenie się kompresora przypomina wybuch, a praca działanie młota pneumatycznego, to odrobina adrenalinki nie zaszkodzi. Zresztą głośna muza łagodzi efekt. Ale jak to jest istotne, to zakres regulacji presostatu jest też istotny.
-
Tak z ciekawości. Co sprawia, że warto dołożyć te 50%? https://allegro.pl/oferta/kompresor-z-butla-do-aerografu-tc-80t-sprezarka-z-reduktorem-bezolejowy-17660521416?bi_s=ads&bi_m=showitem:desktop:top:active&bi_c=ODM5MDBhYmItODI0OC00Mjc3LWIzZjItZWNkNjVhMzcwNTMwAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=d1fdf269-3411-42d2-8f64-a0db539bfe9c
-
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
greatgonzo odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Nie no, wiadomo, że jesteśmy ci dobrzy i nic złego nie mamy na myśli :). Ale serio jestem ciekaw dlaczego element , który wg mnie jest zupełnie OK, wg Ciebie ma braki. Bo, że nie ma lekkości, to ok, ale dlaczego? Na poziomie technicznym: przekrojów, grubości elementów itd. Jedno co mnie mogłoby nie pasować to grubość blach tych pokryw. Jeśli miały na starcie 1mm, a zostały pocienkowane o połowę , to mają 0,5 mm i to jest optycznie dość grubo. Ale tego akurat na zdjęciach chyba nie widać. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
greatgonzo odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
A dlaczego te elemenciki są niefajne i niestaranne? Może chodzi o to, że żeberka są okrągłe i jednakowe? Chyba nie? .Wg mnie to całkowicie dopuszczalne uproszczenie w tej skali, nieczytelne jako błąd w gotowej miniaturze. -
Bardzo, bardzo pięknie! Znaczy się zalewałeś linie czarnym CA?
-
A jednak falsyfikowalna i do tego prawdziwa. Na zdjęciu, o którym wspominał HKK Lanny siedzi w kabinie nie swojego samolotu.
-
Ne kręci, nie kręci. To było ogólne stwierdzenie, nie personalne. Dwie rzeczy są do skorygowania. Mordęga, to słowo zupełnie nie na miejscu. Zabawa byłaby lepsza. Jasne, że ludzie bawią się w różny sposób i co jednemu radość, innemu cierpienie. Dlatego zrozumienie czyjegoś działania ma dwa znaczenia. Np. ja nie rozumiem tego, że ma się frajdę z wyjazdu z biurem podróży na wycieczkę do egzotycznego kraju i jeszcze za ciężką kasę. Ale rozumiem ludzi z mojej rodziny, którzy tak mają, bo wytłumaczyli mi dlaczego. Wracając do modelarstwa, mnie bardziej interesuje ten drugi rodzaj zrozumienia. Dlaczego formy modelarstwa, których nie rozumiem, są dla ich wyznawców fajne? I przez lata rozmów na ten temat nierzadko zdarzało się, że pozostawałem w niezrozumieniu, bo rozmówcy nie potrafili tego wyjaśnić. Zamiast traci się z oczu główny cel, powinno być można utracić. Jak wspomniano jest to realne zagrożenie. Ale, jak też wspomniałem, nie obawiam się tego. Wziąwszy pod uwagę, że mam za sobą wieloletnie warsztaty, które zostały ukończone, możliwe, że zasadnie. To zresztą jest element budowy modelu, Kontrola tego co się robi w kontekście ukończenia miniatury jest tak samo potrzebna jak planowanie montażu części itd.
-
Wg mnie każdy modelarz będzie miał inne podejście do swojego hobby niż inni modelarze. To żadne halo i nie powód do awantury. Za to można wymienić się opiniami ku rozszerzeniu horyzontów. Ale nie trzeba.
-
[G] PZL TS-11 Iskra 200BR // Mastercraft/Hector/Part // 1/72
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → [L]Galerie
Zdjęcia nie są tak znowu makro, a ujęcie z profilu w ogóle nie powinno robić takiej deformacji. Ale oby! -
[G] PZL TS-11 Iskra 200BR // Mastercraft/Hector/Part // 1/72
greatgonzo odpowiedział Moses → na temat → [L]Galerie
Ależ to szybko poszło. Dla mnie temat chyba jeszcze bardziej egzotyczny, niż dla Ciebie. Ale to nie dlatego model wydaje mi się fajny. Tylko... czy ten jasny płaskownik w górnej części nosa nie powinien wyznaczać jego obrysu? Jeśli tak, to trochę szkoda, bo psuje geometrię modelu. Takie rzeczy padają na mózg obserwatora jak padło myszy np. :). -
Weź, przestań! W dzisiejszych czasach każdy komentarz się liczy jak truskawki w lutym. Nawet jak ktoś napisze Gonzo - cipa!, to też się człowiek ucieszy :). Ale wziąłbyś tę cegłę i cyknął parę fotek do galerii. Na pewno przynajmniej kilku by to ucieszyło, jak i tu piszącego..
-
Może coś wyjaśnić? Jednakże często obiekt jest z 10 x większy niż w rzeczywistości. U mnie na monitorze znaczy się. Owszem, trzeba go kliknąć, ale... przypomnij nam czym robisz zdjęcia?
-
Kolejne elementy kopułek chłodzenia. Te szajbki wymusiły, wspomniane wcześniej, usunięcie gniazd wydechu,. Po prostu brakowało miejsca. Tym razem wiadomo było już, że rurka do utworzenia tego gniazda jest zbędna, bo przepustnica w wydechu i tak zasłoni wszystko co pod nią, więc robota była prostsza. Żeby ustawić bazę na korpusie komory spalin, wybity krążek z plastiku 0,25mm został umocowany plasteliną na rurce służącej za przymiar i przyklejony CA. Szczeliny wypełnione ścinkami plastiku i ponownie zalane klejem, po czym zatkane szpachlówką. Sprężarkowe korpusy znów były ustabilizowane plasteliną, a na zapałce wspomniany ścinek.
-
Proszę, jakie to proste. A ja, oczywiście, musiałem pozrywać krzyżowe w kolanie, żeby zdobyć te igły... .
-
Piszesz o farbie zachodzącej na ramę limuzyny? Bo takiego zdjęcia kompletnie nie kojarzę. Kojarzę , takie, gdzie farba podciekła na wiatrochron, ale tu Lanny pozuje w nie swoim samolocie. Co mu się zresztą często zdarzało. Na ogół przy HV-M Gładycha i to zdjęcie też zwykle określa się w ten sposób. Kolacha wziął na warsztat inną fotkę. Edyta: Sorki, moja wina. Zapomniałem o zdjęciu, o którym piszesz. Tylko zachodzi pytanie, czy to zdjęcie nie przedstawia aby tego samego samolotu, który jest na fotce powyżej. Właśnie sposób zaciekania farby na wiatrochron zdaje się to sugerować. W takim razie na Twoim zdjęciu też nie byłby to HV-Z. Kolejna niefalsyfikowalna hipoteza :).
-
To jest hipoteza Kolachy oparta na analizie czarno białego zdjęcia. Normalnego zdjęcia, nie jakiegoś orto, albo agresywnie zafiltrowanego, gdzie można się opierać na charakterystycznych deformacjach skali szarości. Propozycja stoi w sprzeczności z pozycją wiodących historyków tematu (i jest jedną z przyczyn ustania ich współpracy z autorem hipotezy przy opracowywaniu wydawnictwa poświęconego 56th FG), nie ma potwierdzenia w żadnych materiałach źródłowych i jest sprzeczna ze zwyczajami praktykowanymi w jednostce. Hipoteza, jak to często bywa, jest niefalsyfikowalna. Niestety jej autor, prezentuje ją jako udokumentowany fakt, co mija się z zasadami warsztatu historycznego. Jest to kłopot, bo funkcjonuje on jako historyk-praktyk. Zdarzyło mi się zagadać z Krysem Łanowskim i raczej nie dysponuje on wiedzą na temat takich szczegółów towarzyszących służbie jego ojca w lotnictwie. Prezentacja takiego wizerunku HV-Z i HV-M (bo Kolacha widzi żółty także u Gładycha robiąc z tego polski wyróżnik) w zestawach modelarskich, czy wydawnictwach nie jest wg mnie problemem, o ile towarzyszy jej informacja, że to tylko hipoteza i na czym jest oparta. A Kolacha, cóż, już tak ma i to się pewnie nie zmieni.
-
Kolachy, jednak.
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
greatgonzo odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Ostatnio uciąłem sobie pogawędkę z AI na temat silnika R-2800. Polegała na tym, że każda wypowiedź AI zaczynała się, od czegoś w stylu: Rzeczywiście masz rację, a skończyła się wylewnymi przeprosinami i głębokim żalem ze strony AI, za to, że zmyśliła sobie odpowiedzi prosto z własnej dupy. Aż się wzruszyłem, tak jej było wstyd. Po czym wróciła do pierwotnego twierdzenia, tego, które zanegowałem rzeczywiście mając rację. -
Wystarczy raz. a dobrze... ;).
-
Do budowy P-47 trzeba dojrzeć.
-
Zamknięty? Bo trochę za żółto w domku kółka ogonowego.
