GrzegorzM Napisano wczoraj o 17:43 Share Napisano wczoraj o 17:43 (edytowane) Trochę trzeba było przy nim popracować, ale warto. Niszowy model, samolot wyprodukowany w 32 egzemplarzach. Ten mój, to wersja przebudowana na powietrzny ambulans dla US Marines. Wnętrze kabiny dla chorych wykonałem od podstaw, zestaw zawiera tylko fotele dla pasażerów, które w tym samolocie były zastąpione noszami. Największa trudność to było zaszpachlowanie ostatnich okienek na bokach kadłuba. Bardzo użyteczne okazały się tutaj gąbki ścierne Dsiape, podobno Mirage też świetnie się sprawdza. Model pomalowany farbami Gunze C8 i C329 oraz Aluminium od Vallejo Model Air. Smutny finał i trochę prywaty w przemyśleniach: model wykonałem dla jednego z brytyjskich kolekcjonerów, z jego zestawu. Wysłałem dotąd pocztą Royal Mail i innymi ''kurierami'' ok. 40 samolotów. Tylko raz doszło do pomniejszych uszkodzeń, sądziłem więc, że znam dobry sposób na bezpieczną wysyłkę modeli. Royal Mail postanowił pokazać mi, że się mylę i rozwalili model. Rzemieślnicza solidność wymaga zrobienia kolejnego, modyfikacje w pakowaniu się też wprowadzi. Niemniej mam dość uroków budowy modeli na zlecenie, a już zwłaszcza ich pakowania i wysyłki... To jak odwieczna walka pancerza z pociskiem. Ołowiany kurier zawsze w końcu wygrywa. Po zakończeniu dwóch już zaczętych modeli wracam do modelarstwa jako hobby i tylko hobby. Amen. Edytowane wczoraj o 17:44 przez GrzegorzM 11 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mig Napisano 4 godziny temu Share Napisano 4 godziny temu Fajnie wyszedł Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
barszczo Napisano 1 godzinę temu Share Napisano 1 godzinę temu Duży plus za temat, fajnie wygląda . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.