Dudzio Napisano wczoraj o 20:49 Share Napisano wczoraj o 20:49 (edytowane) Całkiem przyjemny do sklejania model - w końcu to stara, dobra Hasegawa. Dorzuciłem do niego niemało dodatków: oryginalne blaszki i pokład od producenta, samoloty od Trumpetera, lufy od Abera i marynarzy od Tori Factory. Starałem się przedstawić okręt w momencie kołowania części skrzydła lotniczego przed startem. Z efektu jestem dosyć zadowolony. Zachęcam do komentowania! Edytowane wczoraj o 21:36 przez Dudzio 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
unicaunica Napisano 17 godzin temu Share Napisano 17 godzin temu Zgrabne maleństwo, żeby nie było że się nie przyjrzałem to flagę masz zbyt współczesna. W trakcie ll wojny gwiazdy były inaczej ułożone 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Dudzio Napisano 15 godzin temu Autor Share Napisano 15 godzin temu A faktycznie, nie zwróciłem w ogóle na to uwagi Zaufałem Hasegawie, jak widać każdego trzeba sprawdzać! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cdarek Napisano 11 godzin temu Share Napisano 11 godzin temu Model świetny, zdjęcia super. Wygląda bardzo realistycznie i ta załoga....robi robotę. Jestem pod wrażeniem Twoich zdolności manualnych. Brawo !!!!! a jakieś drobne psikuski.... nawet najlepszy je ma ..... 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Adamo722 Napisano 10 godzin temu Share Napisano 10 godzin temu Fajny model widać nakład pracy podoba się 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Szydercza Gała Napisano 8 godzin temu Share Napisano 8 godzin temu Generalnie calkiem nawet fajny. Moje 3 podstawowe zastrzeżenia: Śruby oczywiscie ŹLE, na Japonczykow tez nie zwalisz, sprawdzilem w instrukcji jest dobrze. Dziewicze dno, zupelnie nie pasujace do zużytej reszty. Brak łoszyku na załodze i opelotce. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Dudzio Napisano 6 godzin temu Autor Share Napisano 6 godzin temu No cóż, winny Śruby faktycznie wkleiłem źle, sam teraz popatrzyłem w instrukcję. Dno ma tylko wash, ponieważ żadne próby brudzenia naśladowane z poradników jutubowych nie dawały przekonującego mnie efektu. Ostatecznie je zmywałem. Wiem, że mam to do dopracowania w kolejnych modelach. Brak washa na oerlikonach i boforsach to świadoma decyzja - są tak delikatne, że bałem się, że je przy zmywaniu preparatu uszkodzę. Te lufy i blaszki to naprawdę maleństwa, czasem trzymają się plastiku na słowo honoru. Nie ufałem swojej ręce na tyle, by ryzykować ich brudzenie. Czasem lepsze jest wrogiem dobrego Natomiast wash na załodze... To już decyzja, że tak szumnie nazwę - artystyczna. Kompozycja na pokładzie jest na tyle jednolita (odcienie błękitu i szarości), że postanowiłem ożywić ją kontrastowymi uniformami marynarzy. Obsługa pokładu lotniczego nadaje się do tego znakomicie (ubrani są w żółć, czerwień, zieleń, nasycony niebieski). Moim zdaniem udało mi się dzięki temu uzyskać na pokładzie więcej dynamiki. Gdybym ich zwashował, to te ich kolory by mocno przygasły i zlali by się razem z tłem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.