MikeP Napisano 2 Października 2014 Napisano 2 Października 2014 Przedstawiam moją interpretację australijskiego Spitfirea Mk. VIII z 79 sqn. RAAF, latającego wiosną 1945 r. nad Indonezją. Model to lekko zmodyfikowany zestaw Revell/Hasegawa z kalkami Barracuda. Zaznaczyłem panele zbiorników paliwa w skrzydłach, dodałem lampy identyfikacyjne na dolnych powierzcniach, dorobiłem przewody hamulcowe, wychyliłem lotki i stery, spiłowałem niepotrzebne owiewki i dodałem parę wzierników odpowiednich dla mk. VIII. Malowany pactrami, brudzony olejami i akrylami dla plastyków. Zapraszam do komentowania. 2 Cytuj
sfjontkofski Napisano 2 Października 2014 Napisano 2 Października 2014 Zakochałem się w tym modelu. Nie wiem jak merytoryka, ale wizualnie prezentuje się rewelacyjnie!! Świetne, nietypowe malowanie. Jak robiłeś obicia farby przy podstawie skrzydeł? Cytuj
MikeP Napisano 2 Października 2014 Autor Napisano 2 Października 2014 Dzięki, Obicia to wydrapywanie wykałaczką do wcześniej nałożonego podkłady z metalizera. Cytuj
Sławekb Napisano 2 Października 2014 Napisano 2 Października 2014 Kapitalnie ci wyszedł...jest coś w nim co nie poozwala mi oderwać od niego wzroku...fajne ślady zużycia...nietypowa kolorystyka...super. Cytuj
wisa Napisano 2 Października 2014 Napisano 2 Października 2014 Piękniusi! Jest na czym oko zawiesić No i kapitalna kompozycja zdjęć. Gratki! Cytuj
Mikolaj75 Napisano 2 Października 2014 Napisano 2 Października 2014 Robi wrażenie - przemyślane malowanie. Bardzo bym chciał obejrzeć w Twym wykonaniu któregoś z jednolitych wysokościowych Spitów. Cytuj
MikeP Napisano 2 Października 2014 Autor Napisano 2 Października 2014 Dziękuję bardzo za przychylne komentarze. Mikołaju, wysokościowego co prawda nie miałem w planach, ale chodził mi intensywnie po głowie amerykański PR XI w PRU Blue. Powstrzymuje mnie tylko brak Twoich umiejętności dorabiacza-detalisty i niemanie stosownych oznaczeń. Cytuj
Mikolaj75 Napisano 2 Października 2014 Napisano 2 Października 2014 PRU Blue też fajny, ale te szarości wysokościowych, rondelki bez białego koloru i szpice na końcach skrzydeł to miód jest. A detale - cóż - zagadnienie jest coraz bardziej niszowe i wbrew pozorom nie wymaga ponadprzeciętnych umiejętności, tylko się wokół tego jakiś taki pi-ar stworzył. A nie widzę, żeby temu Spitowi czegoś bardzo w tym względzie brakowało - założona koncepcja została zrealizowana. Niemanie oznaczeń współcześnie nie jest żadnym wytłumaczeniem - jeśli mi się udało zdobyć do motolotni, to i Tobie do Spita się uda Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.