Jump to content

Mikolaj75

Members
  • Content Count

    2,181
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Mikolaj75

  1. Ładnie wygląda już na tym etapie. Grzegorz - pytanie techniczne - nitujesz po podkładzie? No i podziwiam umiejętność zaangażowania czasowego. Ja jak popracuję nad modelem ze 3 godziny, to mnie oczy bolą i muszę odpocząć. No i mam opór przed malowaniem w sztucznym świetle, nie czuję kontroli nad kolorem..
  2. No to lecim dalej. Zestawowe wolanty wymagały wymiany: Z kolei z tyłu wykonałem podstawkę/podeścik zdaje się dla strzelca, co by miał gdzie nogi opierać przy ostrzale: Przedział uzupełniłem o kilka elementów bez szaleństw: A to z tej prostej przyczyny, że tam naprawdę niewiele będzie widać - teraz i tak sporo, bo nie ma jeszcze wieży... Ambicją moją jest zamknąć do końca roku kadłub... CDN
  3. Leonie - z jednej strony dzięki, a z drugiej... - czasem próbuję pokazać budowę jakiegoś elementu krok po kroku, żeby udowodnić, że tam nie ma nic trudnego. I sądzę, że tak jest. Potem dość często są wpisy o trudnościach. Nie wiem, co jest przyczyną. Osobiście stawiam na kwestię niedostatecznej cierpliwości, o czym już chyba wszystko napisano. Może jeszcze jedna rzecz - zawsze będzie łatwiej, jeśli budowę się zaplanuje, w razie potrzeby rozrysuje i jakoś tam w głowie zwizualizuje. Tak czy inaczej dzięki za wpisy
  4. Mała aktualizacja, temat dość prosty, ale może się komuś przyda w myśl zasady, że staram się prezentować nie tylko efekt ale i drogę. Czyli akurat teraz drzwiczki. Dobrze zaostrzonym ołówkiem wyznaczam wstępnie kształt w poszczególnych ściankach działowych: Następnie obróbka tak aby został mały dystans w stosunku do "framugi": Nitowanie po "gładkiej" stronie - tylko tych drzwiczek gdzie ta strona będzie widoczna w modelu: Każde drzwiczki ramkuję, rolując pasek w miejscach zaokrąglonych co ułatwia klejenie i redukuje napięcia: Drzwiczki z obramówkami doszlifowanymi do minimalnej nadwyżki: a następnie wypełnione strukturą - kształtowniki cięte z hipsu żyletką i dokrajane na wymiar: Dojdą jeszcze klameczki i zawiasy, ale to po wklejeniu w ścianki. CDN
  5. Hej - zagadnienie jest banalne - chodniczki to fragmenty blistera od tabletek - nic nie tłoczysz, a jest równiutko. Opakowania tabletek oferują różne wzory przetłoczeń - do naszej skali zawsze się coś dobierze, a nawet zdarzyło mi się zrobić z nich "blachę" w aucie 1:35 (podłoga w Marmonie). To jedno z tych rozwiązań, które daje fajne efekty, a jest nieproporcjonalnie łatwe do uzyskanego wyniku 😉 i do tego praktycznie "za darmo"...
  6. Ja to wiem i mam trochę materiałów, ale jakbyś miał jakieś fajne kwity i chciał udostępnić, to będę wdzięczny :-) Tymczasem powolutku - o np. daszek nad kokpitem trzeba dorobić i dopasować: Trochę dźwigienek i kółeczek: I spokojnie się wypełnia wnętrze (trapy, krzesełka, blaty, wypustki pod różne urządzenia): CDN...
  7. No przecie wiadomo że ładnie i w ogóle, nie bądź taki chitry na komentarze. Ja u admina zamawiam taką funkcję, że jak będą Twoje fotki to automat ma wstawić pakiet: opad szczeny, pierwszy rząd i inne achy. Koła to wiem, bo był szczegółowy opis, ale do uszczelek się podczepiam, to jest zagadnienie niełatwe..
  8. Nie wiem czy jak podrdzewiały ocynk (tak z pewnością nie wygląda model), ale np tak: https://www.airliners.net/photo/Germany-Air-Force/Panavia-Tornado-ECR/298493/L?qsp=eJwtjbEOwjAQQ38F3cwEEkM3OiPB0B845ZxSUZrocqiNqv47SWGz/Sx7JRcmw2JdjqCGEljdk44UWfmdqFnphTwHlaKpCzqxhMPt421m71GKKai1uUBhw9U5RIP887sKtCIkt2/29eNUJfTxc%2BdLsTKkOPK%2BAuNhpG37AhPWM3s%3D
  9. Kto zna choćby niemieckie Tornada i Phantomy to wie, że blachy nie mają nic wspólnego z pucowaniem samolotów. Przepiękny model, wizualnie wspaniały, gratulacje 🙂
  10. Twoje pytanie sugeruje, że jakieś wieżyczki można upatrzeć. Wiesz coś, czego inni nie wiedzą?
  11. Nadwaga z pewnością nie grozi, to nie fast-food 😉 Aha - o silnikach wiem. Robią się różne upierdliwe i czasochłonne pierdółki we wnętrzu; Np skrzynki, w których chodzą dźwignie sterowania silnikami, najpierw przekładaniec z płytek, jedne wyżej, drugie niżej i po docięciu mamy ładne szczeliny na dźwignie: Albo stelaż fotela z tyłu i blat: Agregaty na tylnej ścianie. Dla wygody robione na większych powierzchniach, potem stosownie pogrubiane i docinane: Drobna uwaga, bo zdarza się zapomnieć - na ściankę doklejam małe kostki aby skrzynek nie kleić na ściankę, która ma wypukłe wzmocnienia: Przygotowane "kable": I przymierzone na sucho (nie zwracać uwagi na drobne przesunięcia): CDN :-)
  12. Rymulusie - jakby się tak dobrze przez szkło przyjrzeć to nie zawsze udaje się zachować te 90 stopni. Ale generalnie zasada sprowadza się do tego, że przy cięciu czy to żyletką czy ostrzem trzeba stać, a nie siedzieć i pilnować prostopadłości. Wujku - dość uporczywie pomijasz, że buduję wersję K a nie T. Ale już niezależnie od wersji, tak czy inaczej z założenia nie będę robił nic w przedziale nazwijmy go "noszowym". W tej strefie, którą buduję, nawet rysunek wersji T nie przewiduje noszy. Nadto wedle moich dociekań - być może błędnych - wersja K nie miała tych dużych bocznych pokryw umożliwiających wstawienie noszy.
  13. WujkuAlice - tam nie ma noszy, to strefa podwieżyczkowa, ogólnie nie ma szału jeśli chodzi o kwity na to miejsce. Rymulusie - rulon: 1. cykasz czajnik; 2. bierzesz rurkę np. po papierze faksowym; 3. delikatnie zwijasz hips (0,25 - z grubszymi trza jakoś inaczej), żeby nie było załamań i wsuwasz do rurki; 4. wkładasz do szklaneczki podobnie jak czynili to drzewiej posiadacze szczęk i zalewasz wrzątkiem; 5. po jakimś czasie wyjmujesz i jest trwały walcowaty kształt. pręty - w tym wypadku cięte samodzielnie, choć nie unikam gotowców jak pasują, tu akurat nie miałem
  14. Bardzo ładnie się prezentują te detale, widać że nabierasz wrocławskiej lekkości adekwatnej do skali 😉 Mam ajabyma - warto pokombinować z jakimś sposobem zamaskowania tego skośnego łączenia wręg na styku połówek kadłuba, no chyba że masz to rozpracowane z rozpoznaniem, że w gotowym nie będzie widać.
  15. Nie znam się Marcin na żywicach, a poza tym pewnie i tak by nie pasowało... 😉 No i czas trochę zagospodarować tył kadłuba. Ścianki działowe zostały na początek połączone podłogą: Następnie wykonałem skrajne podłużnice górne - tu też nie będę robił sufitu: Widoczny z tyłu rulon to hips 0,25 zrolowany na gorąco. Owijam nim cały tylny pokoik. Mam nadzieję, iż na fotce widać, że ścianki przebijają: Dzięki temu spokojnie wycinam potrzebny kształt ścianki i ona mi elegancko przylega: Potem ścianki zaopatruję we wręgi i podłużnice - starałem się zachować realia polegające na tym, iż wręgi odstają od poszycia bardziej niż podłużnice: I przymierzone - pasuje na styk: CDN
  16. No nie powiem, żebym się poczuł jakoś zaskoczony... Tradycyjna uczta dla oczu :-)
  17. Robię pokoik na dziobie. Tu będzie on w całości zmontowany jako pełna skorupka. Na początek podłoga i łódkowe boki: Później ścianki z wręgami i podłużnicami, ścianki-półki przy podłodze, wręga z przodu. Montaż przebiegał w ten sposób, że ścianki kleiłem w kilku punktach, zamykałem w kadłubie, pozycjonowałem i po wyschnięciu delikatnie wyjmowałem i dopiero wówczas dodawałem kolejne porcje cienkiego kleju: Wszystko ładnie pasuje, obszerność kadłuba powoduje, że zgubienie 1-2 mm nie odbija się niekorzystnie na odbiorze: Przy czym nie szaleję na tym dziobie, w szczególności rezygnuję z sufitu - po wklejeniu góry dzioba ze skorygowanym położeniem otworu wieży widać będzie niewiele, a samego sufitu wcale. Dlatego nie mówcie nikomu, że go nie zrobiłem 😉
  18. Podoba mi się. Dołożyłbyś dwa dni do tych 8 i kilka zagadnień typu wycieraczki nie pozostawiłyby już żadnego pola do dyskusji 😉
  19. Ładny model, choć ta wersja malowania rzeczywiście nie jest w stanie wzbudzić większych emocji i modelarzowi trochę wiąże ręce. Najfajniejsze są szaraki low-vis 4M i OA-4M -jak dla mnie 😉
  20. Dzięki za kolejne wpisy. Serdeczne dzięki Andrzeju za zaglądnięcie tutaj. Jeśli chodzi o imprezę to bardzo fajnie zorganizowana, z dużym naciskiem na bezpieczeństwo modeli, natomiast tak jak na wielu innych niemiłosiernie dłużąca się ceremonia końcowa. Tyle, że "się opłaciło" czekać, bo do końca ten Best był utajony... 🙂
  21. Dzięki wszystkim, bardzo mi miło 🙂
  22. Wrażenia bardzo pozytywne, co z subiektywnego punktu widzenia pewnie nie dziwi. Ale zachowując obiektywizm - impreza ze sporym rozmachem, dużo modeli na porządnym poziomie, choć obserwując nasze imprezy nie mamy powodu do kompleksów. Bardzo dobre miejsce z łatwą dostępnością jak na rozległość Aten - tzw Technopolis. Ciekawostka - stoły są wyższe niż wszędzie gdzie byłem dotychczas - plecy nie bolą od oglądania modeli. Sprawna organizacja - uczestnik jest prowadzony do właściwej strefy gdzie okazywane jest miejsce usytuowania modelu, później dotkniesz go dopiero przy odbiorze. Jest dobry nadzór nad bezpieczeństwem, organizatorzy mają rękawiczki, nawet kiedy prosiłem o przetłumaczenie napisu na ogonie mojego F-16 nie pozwolili mi go dotknąć. Sprawdzili moją kartę modeli przy ich odbiorze. Dużo stanowisk giełdowych, dostępność wielu niezbyt powszechnie osiągalnych rzeczy typu kalkomanie, literatura czy zestawy - np Dromader w 3 wersjach wyprzedał się do ostatniej sztuki i tyle go widzieli. No i w pobliżu Akropol, centrum i wszelkie atrakcje, kolory i smaki śródziemnomorza, jak i 28 stopni, co w świetle aktualnych temperatur u nas było mocną wartością dodaną 🙂
  23. Hej - ja to tak sobie myślę, że jednak łatwiej znaleźć partnerów do dyskusji i uczynić ją przydatną, jeśli uniknie się w inwokacji określeń obraźliwych i znieważających..
  24. Z nieukrywaną przyjemnością podaję, iż mały czołgutek na 38 IPMS Hellas Expo and Competition (Ateny-Grecja - 25-27.10.2019) otrzymał: - złoto w swej kategorii; - nagrodę specjalną klubu IPMS Saloniki za najciekawszy ich zdaniem model :-)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.