Jump to content

knoor

Members
  • Content Count

    122
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

30 Excellent

Personal Information

  • Location
    Warszawa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A te jaśniejsze linie to pigment czy oleje? Bo trochę dziwnie wyglądają, jak takie "suche" zacieki. Lepiej było najpierw użyć heavy mud, a na to pigment, bo teraz cały pigment pewnie to migowe błoto zakryło i robota na darmo;(
  2. @Peter_DFajny, ja właśnie w tym stylu zamierzam zbudować za jakiś czas KW-2;)
  3. Jakbyś miał problemy z fakturą odlewu, mogę coś doradzić - sporo tego przerobiłem, co prawda w 1:35, ale ogólne zasady są takie same.
  4. @TAWAkurat ta trójka jest dość starym modelem i mam tylko kilka fotek z budowy, ale postaram się zobrazować proces przy okazji KW, którego robię:)
  5. Trudno powiedzieć, ale tak jak pisze @Klapouch, dałbym warstwę lakieru - to zawsze działa jak save game;)
  6. Porzucać nie warto, wszystko jest dla ludzi ale też wszystko ma swoje zastosowania: w niektórych jedna metoda będzie lepsza, w innych gorsza, stąd najlepiej poznać je wszystkie i oceniać samemu, która do danej roboty przyda się najlepiej. Moja uwaga jest tylko taka, że nie wykorzystałeś w pełni możliwości - chipping fluidem+wykałaczką można uzyskać fajne, cieniutkie ryski, które ciężko odwzorować w inny sposób i nie skorzystałeś z tego - bo na ekranach np wyszły one bardzo grube, jak malowane pędzlem:)
  7. No, bo jest już dość stary model i w międzyczasie trochę tę metodę podrasowywałem - natomiast głównym założeniem jest tu sama manipulacja samym kolorem bazowym bez potrzeby mieszania kilku różnych jego odcieni;) Z tym, że ja np nie robię wyraźnych przejść tonalnych na jednej płaskiej powierzchni, stąd jeśli ktoś będzie chciał tak malować - wtedy ten patent mu się nie przyda. Nawiązując do znanego obrazka poniżej - sposób który stosuje ma bliżej do zenithal light i nic wspólnego z dwoma pierwszymi stylami. Dobra, kończę temat, żeby nie robić off topica;P
  8. Od pewnego czasu mam zbliżoną do B&W koncepcję malowania, która pozwala mi unikać modulacji różnymi odcieniami tego samego koloru, której to nie znoszę:) - najpierw cały model maluję na czarno - potem białą farbą z aerografu maluję niemal pionowo od góry - naturalną koleją rzeczy większość białego idzie na górne, płaskie powierzchnie, mniejsza część na boczne, podwozie zostaje praktycznie bez zmian. Pojedyncze, wyróżniające się elementy poprawiam jeszcze dodatkowo białym. Ewentualnie można zabawić się też w chipping gąbką i białą farbą. Na zdjęciu akurat jest stary model, gdzie m
  9. Hmm, parę groszy ode mnie odnośnie obić. Sama ich kwestia (jak i rdzy na czołgach) jest dla mnie dyskusyjna. W moim przekonaniu służą raczej poprawianiu atrakcyjności wizualnej modelu niż realizmowi - no, chyba że mówimy o wraku/rdzewiejącym starociu/mocno ostrzelanym sprzęcie. Metoda na lakier jest trudna w kontroli i raczej jej unikam, aczkolwiek podobają mi się efekty jakie może dać (np zadrapania na fotce zawieszenia powyżej), bo pędzlem bym tak tego nie wymalował. Co do samego modelu - tworzenie modeli to pewnego rodzaju forma sztuki/ekspresji i każdy będzie miał jakąś swoją interpre
  10. Kolejny KW będzie z dużą wieżą i w niestandardowej wersji 👍
  11. No dobra, bazowy materiał był taki, ze bicza by się z niego na pewno nie ukręciło - każde ogniwo oprócz wiercenia wymagało szpachlowania oraz szlifowania, bo nie pasowało do pozostałych. Niemniej poskładałem to do kupy i nawet z rozpędu zrobiłem całe dwie gąsienice. Ogólnie efekt końcowy oceniam jako średni - ale ponownie z uwagi na badziewną jakość "materiału źródłowego" oraz że same gąsienice będą zerwane myślę, że na wrak czołgu powinno się nadać. Zdobyłem doświadczenie, które wykorzystam przy przerabianiu kolejnego zestawu ogniw (tym razem dużo lepszej jakości) a sama robota nie była tak
  12. Ja tam pigmenty mimo początkowego sceptycyzmu bardzo polubiłem, natomiast wszystko zależy też od pożądanego efektu końcowego: z moich doświadczeń, jeśli błoto ma być "na sucho", wtedy lepiej użyć pigmentów. Jeśli "na mokro" - lepsze efekty dadzą specyfiki olejne.
  13. Proxxonów na 12V w rękach nie miałem, ale co do 230E potwierdzam - jak na takie narzędzie trochę waży (nie ekstremalnie, ale jednak). Edit: z tego co patrzyłem 270 vs 230 g na korzyść 12V, więc też nie jakiś kosmos
  14. Jeszcze kilka spostrzeżeń po paru dniach używania i przerobieniu ponad 100 plastikowych ogniwek gąsienic: - wiercę na ustawieniu "6" (6tys obrotów w oryginale, aktualnie nie wiem dokładnie ile, ale pewnie gdzieś między 1-2tys) i obroty są dla mnie idealne, przy "5" obroty wydają mi się trochę zbyt niskie - urządzenie grzeje się mniej niż poprzednio - zero problemów z topieniem plastiku, mimo kilku kilku prób wiercenia "bokiem"" i dociskania na chama (wiertło 0.6mm) Ogólnie posiadaczom micromota 230e, którzy chcieliby zmniejszyć zakres obrotów urządzenia mogę polecić
  15. Dorzucę swoje trzy grosze w formie luźnych przemyśleń/kilku punktów, które możesz zastosować: 0. Punkt zerowy, ale moim zdaniem najważniejszy. Zastanów się najpierw na spokojnie jaki efekt chcesz uzyskać, zaplanuj co dasz, gdzie i w jakiej ilości. Tu najlepiej pooglądać sobie zawczasu trochę zdjęć, żeby zobaczyć jak coś wygląda w życiu. Nie idź na żywioł, "jazdaaaa" i "jakoś to będzie", bo to pierwszy krok do tragedii;) 1. Poznaj dobrze środki, których się używa (pigmenty, jakieś siuwaksy akrylowe, farby olejne itp) i jakie efekty możesz osiągnąć jakimi środkami (tu pomocne są filmik
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.