Jump to content

knoor

Members
  • Content Count

    164
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

58 Excellent

Personal Information

  • Location
    Warszawa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie wiem, czy Dragon 6048 to model godny polecenia, bo merytorycznie się nie znam - ale jakby wyszło, że jest, to mogę opchnąć taniej, bo mi zalega na styrcie.
  2. Kończąc ten offtopic w wątku Sturmpanzera, życzmy sobie żeby poziom prac choć w połowie dorównywał poziomowi dyskusji na temat kolorów, światła i modulacji kurzem, to gwarantuję że tutejsze forum zdominuje wszystkie modelarskie wystawy i konkursy;)
  3. Wiesz, traktuję to z nonszalancją, bo moim zdaniem na polskich forach ogólnie ludziom brakuje luzu za to jest dużo zacietrzewienia i postaw pasywno-agresywnych - a to jednak hobby, do tego czasem postrzegane jako dość niepoważne - dorosłe chłopy spędzają dziesiątki lub setki godzin budując sobie plastikowe czy kartonowe miniatury;) Odniosę się do Twoich punktów a potem dopiszę parę nowych rzeczy: Nie mam nic przeciwko definiowaniu styli, za to nie lubię akademickich dyskusji na temat tego, czy coś jest przykładowo bardziej jedną metodą czy drugą - zwłaszcza, jeśli zaczyn
  4. @Pan_na_ZulawachNo, o ile wynik końcowy będzie podobny (czarno-biały model), tak moim zdaniem różnica między "białe na czarne" albo "czarne na białe" jest jedna, ale istotna - jeśli pomalujesz całość na czarno, każdy element, nieważne gdzie położony będzie już czarny. Jeśli zrobisz całość na biało - wtedy przy malowaniu czarnym czasem jest problem z dojściem z farbą w każdy zakamarek żeby nie przesadzić i nie zalać białego. Stąd ja skłaniam się ku pierwszej metodzie;) Mi preshading nie podszedł z dwóch powodów, pierwszy - jestem leniwy i nie lubię niepotrzebnej roboty, a malowanie
  5. Wiadomo jak jest ¯\_(ツ)_/¯ Jaki masz pomysł na malowanie tego? Polecam swoją metodę na szybką quasi-modulację dla ubogich - tzn. całość na czarno i potem rozjaśniasz od góry białym. Pyk, pyk, pyk, kolorki kładziesz na szybkości jako tako, co ma być jasne jest jasne a co ma zostać ciemne zostaje ciemne i fajrant:)
  6. @Skaidrus a faktura odlewu na wieży to Twoja robota czy producenta? Bo fajnie wygląda:) Jeśli to pierwsza opcja, napisz coś więcej jak robiłeś.
  7. Eeee, to ma być czołg, nie okręt z pierwszej wojny;)
  8. No i przy okazji na papierze/ręczniku papierowym mogę sobie malować dowolnie cienkie linie, a na plastiku już nie. Trzeba poczytać będzie, co ludzie radzą na to robić. Ruskie czołgi jakoś nigdy nie wymagały ode mnie zbytniego wyrafinowania w posługiwaniu się aero:)
  9. Porobiłem jeszcze trochę rdzy i teraz czas na graffiti. To będzie chyba najbardziej czaso- i pracochłonna część, bo: - trzeba wyszukać jakieś ciekawe napisy/tagi - trzeba zrobić to tak, żeby nie wyglądało, że wszystko zrobiła jedna osoba -_- - nie umiem robić ani grafitti ani tagów - każdy napis będę robił ręcznie pędzlem (dużo dziubania) albo aerografem (dużo wycinania masek) No właśnie, co do aerografu. Weźcie podrzućcie jak to zrobić, żeby malować takie cienkie linie po 1-3 mm. Bo albo mi nie leci farba albo robią się kleksy/pajączki, nawet jeśli zejdę z ciśn
  10. Hej, też mam Ultrę i powiem Ci tak: - malowanie z aerografu robię farbami Tamiya, zawsze bezproblemowo - malowanie pędzlem robię farbami Vallejo, również nie narzekam Natomiast na podstawie swoich doświadczeń nie polecam malowania połączeniem Vallejo+aerograf, zawsze albo robi mi się błoto albo zatyka dysza albo jakieś inne cyrki. Pewnie są osoby, które z tym połączeniem nie miały problemów (?) ale u mnie zawsze jest lipa i wkurzenie. Moja druga rada - nie popadaj w szał zakupów, zarówno farb jak i chemii:) Ja zrobiłem ten błąd kiedy wracałem do tego hobby 2 l
  11. O, akurat robiłem jakiś czas temu Pz.II Ark-a (z tym, że w wersji D) i moim zdaniem udał Ci się on całkiem fajnie - zważywszy tym bardziej na to, że model jest dość niewdzięczny, a i tę niemiecką szarość również moim zdaniem trudno ciekawie zmalować. Tak jak osobom powyżej nie podoba mi się tylko to błoto na kołach:)
  12. Dobra pany, są tu może jacyś spece od emalii/olejów, bo mam pytanie? Dlaczego kiedy używam washa gotowca (AK 013 RUST STREAKS, emalia) tam, gdzie warstwa jest trochę grubsza kolor robi się jakiś satynowy/półbłyszczący, a tam, gdzie warstwa jest cieniutka wychodzi piękny mat? Od czego jest to zależne? Wash ten sam, oczekiwałbym dlatego tego samego (matowego) efektu niezależnie od położonej grubości. Poniżej foto dla przykładu - gąsienica satynowa, błotnik matowy. Washowane praktycznie w tym samym momencie.
  13. @Baas ArKGdy go budowałem wymyśliłem sobie, że zrobię po bokach takie niby przyspawane ogniwa w ramach "dodatkowego pancerza". Teraz w ramach przebudowy chciałem je oderwać, ale przez to, że są przyspawane dość solidnie Extra Thinem, odpuściłem sobie - byłoby więcej szkody niż pożytku
  14. Podążając listą kolejnych etapów, retrospektywnie cofam się do początku tygodnia i kroku 14: Krok 14 - zacząłem zabawy z olejami, ale jedna czegoś mi brakowało, kontrast między brązem a jasnym zielonym był zbyt duży... po namyśle postanowiłem położyć jeszcze jedną, bardzo cienką warstwę ciemniejszego zielonego położonego na chipping fluid. Jak się jednak okazało, chipping fluid i oleje nie za bardzo się lubią (patrz wpis powyżej), efektem czego znów trzeba było polecieć krokami lakier->fluid->farba. Po tej operacji model wyglądał tak: Krok 15 - znów drapanie
  15. Tych warstw jest tam już tyle, ze straciłem dokładną rachubę;) Policzmy... 1. Podkład 2. Baza brąz 3. Chipping fluid 4. Jasny zielony+drapanie 5. Lakier satyna 6. Mix wash+oleje 7. Lakier mat 8. Chipping fluid 9. Ciemniejszy zielony+drapanie 10. Lakier mat 11. Aktualnie znów lecę z mixem wash+oleje
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.