mnowogro
Użytkownicy-
Liczba zawartości
349 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez mnowogro
-
Błotniki: Generalnie ciężko znaleźć dobre fotki referencyjne (nie mówię o pojazdach które się zachowały - tutaj trzeba mieć rezerwę do tego co pokazują). Więc pomyślałem że pobawię się w ładną fakturę. Pozbyłem się błotników, poprzymierzałem fototrawionki Parta, niestety - są minimalnie za szerokie, ale chyba dadzą radę. Inna sprawa że wzór błotników przy IV i przy brummbarze były inne. No niestety nie da rady przy umiarkowanym oblężeniu tematu zbliżyć się do oryginału. Kółka napinające wzięte z italki, te z trumpka odpowiadają wczesnym wersjom. Wymieniony detalik - nożyce na płycie silnikowej - wzięte z italki. Gąsienice - niestety te od trumpka są za krótkie! Więc sięgnę do zapasów i podkuję go revellowskimi.
-
Kiedyś próbowałem wyginać te gąski na ciepło, nad opalarką. myślałem że jak sie je zagrzeje, to same pod swoim ciężarem ładnie osiądą Hihi, plastik oczywiście zaczął się topić nierówno, stapiać no ale czegoś się nauczyłem A zdjęcia - aby było widać ładnie błoto, góra by wyszła "prześwietlona", inna sprawa że i monitory nie oddają dobrze barw, itp.
-
Marder jak się patrzy! Bardzo podobają mi się obtarcia i ryski w Twoim wykonaniu, zwłaszcza na antenie. Ze zdjęć niestety nie mogę obejrzeć dobrze podwozia - te delikatne akcenty brązów niestety wychodzą zlewają się w jedno, ale jestem pewien że w rzeczywistości wyglądają o wiele ładniej. Fajnie Ci wyszły zwisy na gąsienicach - ciekaw jestem jak je wyginałeś. Udało Ci się też "optycznie powyciągać" te, dość małe, nity. Ładnie to wychodzi. Jeszcze wrócę do tych zdjęć, bo jest do czego. Gratulacje, bardzo ładnie zrobiony wozik.
-
Nie wiem czy przetrę szlak z widokami na ładne miejsca, czy też nie zapodam skrótów w kilku miejscach
-
Wieży nie będę potrzebował. Odezwij się na priw, zgadamy się. Pozdr
-
Dziś jeszcze skoczę po wyginarkę, to jutro pokaże jak tutaj pasują błotniki fototrawione. Co do referencji, to oprócz kagero fotosnajper, oraz numeru z brummbarem wyd. militariów jest jeszcze net: Super źródłem byłyby zdjęcia, z epoki, z tej strony, gdyby nie to, że są tam tylko w malutkiej postaci... http://www.sturmpanzer.com W tej relacji z budowy jest sporo info: http://www.planetarmor.com/forums/showthread.php?t=5269&highlight=brummbar No i inne, bez szału: http://www.wwiivehicles.com/germany/self-propelled/brummbar.asp
-
Dłubanie się zaczęło. Jak do tej pory obrobiłem kółeczka (wezmę je z trumpetera), wymieniłem żaluzje na przedziale silnikowym (te z italki/esci ładniej wyglądały), wymieniłem działo na Italerskie - dzięki czemu jest ruchome I teraz kilka pytań: Czy macie jakieś referecyjne zdjęcia (poza dwoma muzealnymi brummbarami) na błotniki i fakturę na nich? Jakie koła napinające polecilibyście? Czy macie może fotki brummbara w wersji mid, który miałby np. ostrokrawędziowy kamuflaż z końca wojny?
-
Witajcie, Postanowiłem przenieść ten wątek z konkursu, nie ukrywam, że mam sporo pytań które chciałbym rozjaśnić w tym temacie. Przedmiotem zabawy, cięcia i sklejania skóry u rąk ;-), a przy tym od czasu do czasu plastiku, będzie Brummbar. Generalnie można go podzielić, wg dostępnej literatury, na trzy składaki - wczesny, średni i późny. W moim przypadku spróbuję podjąć się złożenia pojazdu średniej serii produkcyjnej - czyli odpowiednio koła jeszcze z bandażami, ale już inna nadbudówka. Na razie w zabawie biorą udział dwa modele: Italerii (czyli stary ESCI, który jest całkiem jary) oraz Trumpetera. Być może wzmocnię jeszcze ten składak o jakieś liny holownicze od Eureki, być może dojdą jakieś blaszki. Zobaczymy. Co dostajemy w pudełkach: Italerii, pudełko: gąsienice (zewnętrzny wzór całkiem ładny, ale nie są tak ładne z boków, jak np: gąski robione do Pz. IV przez Revella): gąski ulegają dyskwalifikacji gdy spojrzymy na stronę wewnętrzną: wypraski: (jak widać dostajemy za darmo wieżyczkę do zwykłego Pz IV. malowania wg instrukcji: kalki pokażę poniżej. A teraz Trumpeter, model "Mid production": w środku dostajemy o wiele mniej części: gąski gumowe, ale bardzo ładnie wykonane (zarówno od wewnątrz jak i od zewnątrz): No i dostępne kalkomanie: malowania proponowane przez producenta: A poniżej podaję krótkie porównanie w detalach: Porównanie kółek nośnych: Italeri: Trumpeter: Obydwa modele dostarczają sporej ilości kółek gumowych, ale uwaga - tylko Italerii daje dodatkowe kółka do zamocowania z tyłu pojazdu jako zapasowe Tutaj Trumpek to przeoczył. Koła napędowe i napinające oczywiście od Trumpka: Gąsienice: jeśli wezmę koła Trumpka, to gąski też będą Trumpka, czy też może gąski i napędowe wymienić na Revellowskie? Co o tym myślicie? Rolki powrotne, choć tego nie widać dobrze, są stylizowane na metalowe: hmm, też trzeba by sprawdzić czy montowano je w "średnich" pojazdach. Choć taki detal, to tylko z lupą by sprawdzać dół kadłuba wziąłbym od trumpka: Ale uwaga - tutaj trzeba się posiłkować detalem od italerii w postaci mocowań służących do instalacji holu. Lufka: niestety, trumpek nie ma poprawnej obejmy przy lufie - tutaj lepiej wypada Italerii, gdzie lufę można zrobić ruchomą, a i obejma ma odpowiedni kształt. Nadbudówki: W italce można łatwo zainstalować załogantów we włazach, w trumpku trzeba wiercić. porównanie płyt nad przedziałem silnikowym (zwróćcie uwagę na żaluzje, przecinak) Już teraz widać że trzeba by dorobić gniazda anten. Choć mam sporo różnych publikacji, to chciałbym zrobić na tym modelu kamuflaż z ostrymi krawędziami. Coś może ktoś z was miał na oku? (może ktoś mógłby polecić jakieś ciekawe www referencje z budowy średniego brummbara?) No to na razie tyle, reszta niedługo. pozdrawiam
-
Model jak zwykle klasa, ale podrążę temat fotek - wyszły inaczej niż zwykle, spora głębia ostrości. Robisz je ze statywu czy z ręki? Ile masz źródeł światła?
-
Bardzo dziękuję za miłe słowa. W kwestii lampy - podszedłem do niej nieco bardziej malarsko ;), niż modelarsko. Pozdrawiam wszystkich i satysfakcji z modelowania
-
Chyba pozdejmuję do malowania - będzie najprościej (choć nie łatwo pewnie je się nałoży z powrotem, ale może niczego nie urwę. Łopaty - kawałki rozciągniętej ramki, a szufla to przycięty kawałek papieru, nasączony klejem do plastiku - i dzięki temu klei się też do plastiku Ludki - zobaczę.
-
Witajcie, pora na kolejny skrócony warsztacik, a na nim rosyjski wozik: Gaz AAA i działo Zis-2. Mały in-boxik: ładne pudełeczko, a w nim wypraski, dość ładne, dobre detale, oponki gumowe. Gdyby ktoś chciał rzucić okiem do instrukcji, zapraszam do galerii na picasie. Składało się dość szybko i przyjemnie. Pozwoliłem sobie na skopiowanie pomysłu sklejenia trzech części kabiny B. Fajny patent, nie trzeba się martwić złożeniem ze sobą wszystkich pięciu elementów, a tak zostawię jedne drzwi uchylone. Podpatrzyłem też co tam by można dorobić, i tak oprócz klameczek, haczyków z przodu karoserii dojdą jeszcze wycieraczka oraz lusterko. Ale to na samym końcu, podczas malowania pewnie by odpadło ;-) Dorobiłem jeszcze wyraźniejszą fakturę desek na pace. Pozwoliłem sobie na dorobienie kilku skrzyneczek amunicyjnych, i jakiegoś tam ekpwpiunku, który się przydaje przy okopywaniu działa. Jest jeszcze żywiczna skrzynka narzędziowa z zestawu Part, oraz duża skrzynia na klamoty załogi. Które ułożenie rzeczy bardziej wam się podoba? Czy zapasowe koła zostawić na pace, czy też przyczepić je po bokach? No i najważniejsze. Czy do malowania pozdejmowalibyście opony?
-
No właśnie, dość długo szukałem po necie na jaki kolor toto pomalować... Dziękuję za miłe komentarze
-
Temir 2, normalnie banan na twarzy mi się robi jak czytam Twoją opinię ;-)
-
Beczki: wkład do długopisu, wypisany, następnie przycinam na szerokość wewnętrzną beczki. potem wycinam pasek papieru (zwykłego do drukarki), o szerokości tego kawałka uciętego plastiku. podklejam z jednej strony i nawijałem póki nie osiągnąłem średnicy beczułki. Boczne ścianki delikatnie szpachluję, szlifuję. Potem kolejnym kawałkiem papieru, ciut szerszym niż poprzedni owijam ponownie, staram się uciąć tak po pierwszym objęciu, aby nie było widać zakładki, (papier ładnie mi nasiąka zwykłym klejem do plastiku, nie używam do tego cyjanoakrylu, po nasiąknięciu klejem do plastiku również jest już wodoodporny - więc można spokojnie malować, nawet podszlifowywać). Następnie obejmy to też papier, podstawki to kawałki plastiku. Koreczki to kawałki uciętej, rozciągnietej ramki, uchwyty to też kawałki plastiku.
-
skromny wątek warsztatowy No to przyjechaliśmy z warsztatu, rozejrzyjmy się... kici kici? Gdzie te kociaki się pochowały? ;-) Gdyby ktoś chciał obejrzeć więcej fotek, zapraszam na moją galerię: http://picasaweb.google.pl/mnowogro/IS2Mod1943176Fujimi# Zapraszam również do podzielenia się krytycznymi spostrzeżeniami i pozytywnymi odczuciami.
-
No to jedziemy do galerii, może coś się upoluje? kici kici kici ;-)
-
No i już prawie gotowy wygląda jak poniżej. Coś poprawić w malowaniu? Jeśli chodzi o jednostkę tego czołgu, to można znaleźć to malowanie w najnowszym zeszycie wyd. militaria IS-2 vol. III. No to jedziemy upolować jakiegoś kota ;) Trochę się zamotałem, jeszcze zrobię kilka ujęć od góry.
-
Dawno nie aktualizowałem - na poprzednich zdjęciach drobne elementy podkreśliłem rozjaśnioną farbą, ale nie techniką drybrusha, lecz przez zwykłe, kierowane i precyzyjne pociągnięcia pędzelkiem z akrylową farbką. W ciągu dwóch wieczorów popełniłem filtr akrylowy, na całym czołgu (zastosowałem filtr o kolorze palonej sieny i palonej umbry) myślałem że zjadę nieco z kontrastami pomiędzy tymi odcieniami zieleni, jednak wydało mi się że kontrast nie został przytłumiony. Potem pobawiłem się w "biedronkę" czyli rainsy, ale ostatecznie wszystkie kolory mi się zmyły w jeden, dość szczęśliwie ładny brązowy, który wyglądał jak kurz i pył w zakamarkach. Następnie, bez lakierowania sidoluksem, nadszedł czas na wash olejny - czarny i brąz van dyke. Ponieważ nie używam sidoluksu, więc staram się dozować wash tam gdzie bym chciał - czyli pinwash. I od razu zmywam innym pędzelkiem z rozcieńczalnikiem. Wtedy też plyta silnikowa i tylne włazy dorobiły się plam po różnych cieczach, zbiorniki śladów rozlanego paliwa. Po tygodniu odpoczynku olejów przyszedł czas na brudzenie układu jezdnego - starte kredki, rozcieńczalnik do olei (używam heksanu z odrobiną terpentyny). W ten sposób nieco przykurzyłem układ jezdny, dodałem kurzu w zakamarkach i na płytach. Dość szybko to wyschło, więc od razu pojechałem z bardzo delikatnymi obiciami, na bazie akryli. Z nich akurat nie jestem zadowolony, i jak złapię dystans, może jeszcze jutro je poprawię. Ogólnie nie chciałem aby czołg wyglądał jakby wpadł z kamieniami do betoniarki, ale żeby były standardowe ślady wyślizgania tam, gdzie załoga sobie często chodzi i dotyka. Zostały jeszcze gąsienice do zrobienia, ale to już jutro. Po tych zabiegach wygląda tak:
-
Pz. Kpfw. IV - Italeri 1/72 [In-Box]
mnowogro odpowiedział skala72 → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Jest już zapowiedź IV z Dragona na ten rok, ostatnio zapowiedzi dość szybko dochodziły do sklepów -
No i długo oczekiwany Pz IV w 1/72 http://www.dragonmodelsusa.com/dmlusa/prodd.asp?pid=DRA7321
-
Nie wiem jeszcze tego, ale chyba nie ma żadnych dodatkowych insygnii oprócz numeru.
-
Spozniony prezent gwiazdowy dla fanow 1/72 - kolejny zestaw z figurkami: (choc moze prezentem jest ukazanie sie wersji 251 z pak 7.5cm?) http://armorama.com/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=4708
-
Wyśmienity temat, gdzie można poczytać o takich polskich projektach?
-
Ostatecznie faktura, choć przesadzona i nie w skali, to jest odpowiednio widoczna, i jest mniej więcej w tej samej przesadzie jak np. wielkość obejm do beczek, grubości włazów dowódcy. Natomiast dodałem o wiele delikatniejszą fakturę na bokach kadłuba, oraz spawy na wieży. Malowanie: po nałożeniu czarnego podkładu, następnie pierwszą warstwą był zielony "russian armour" 4807 MM akrylowy, po czym rozjaśniłem środki płaszczyzn i drobniejsze elementy poprzez dodanie odrobiny zółtego. Resztą tak rozjasnionej farby wykonałem przetarcia, a w sumie podmalowania niewielkich elementów. Finalnie jeszcze bardziej rozjaśnioną farbą wykonałem ostetczne podmalowania najbardziej kwystawionych elementów, oraz delikatnie naniosłem techniką suchego pędzla na środki płaszczyzn, oraz imitacje przetarć na pancerzu. No to teraz biedronka olejowa? Chyba że jeszcze jakiś filtr, tylko nie wiem jeszcze jaki by tutaj się nadał.
