patrykd
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 734 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez patrykd
-
Sd.Kfz. 251/1 ausf.d Stuka zu fuss Tamiya 1:35
patrykd odpowiedział Jacorro → na temat → [M]Warsztat
Rozumiem, że robiłeś je farbą olejną. Nie wydaję ci się że są zbyt intensywne. Wzorowałeś się na jakmimś zdjęciu. Może lepiej je troszkę jeszcze wyblendować bo przejścia są zbyt ostre. I Ich intensywność też. -
Sd.Kfz. 251/1 ausf.d Stuka zu fuss Tamiya 1:35
patrykd odpowiedział Jacorro → na temat → [M]Warsztat
A cóż to na tych kastach do rakiet się stało -
Jakkolwiek to dziwnie brzmi lepiej wkładać iglicę od przodu a nie od tyłu. Unika się wtedy przypadkowego zniszczenia końcówki iglicy nawet jeśli coś w środku jest źle złożone
-
Jeszcze taka mała prośba rób zdjęcia na jednolitym tle i najlepiej oświetleniem około 5000K
-
Poza tym co kolega napisał to te rysy na burcie jak na mój gust zdecydowanie za grube. Nie rozumiem też tego dziwnego obicia na jażmie armaty. Jak niby taka obwódka miałaby powstać? Jeśli robiłeś biedronkę to filtr już tak do końca nie jest potrzebny. A nawet jeśli już go dajesz to pamiętaj że musi być cieniutko bez zalewania położony. Strasznie grubo go położyłeś na prawym boku. Jak na to pójdzie jeszcze lakier jeszcze bardziej będzie ciemny ten pojazd. Generalnie widzę też że lubisz obijać ranty. To jest ok. Ale nie rób tego tak aby obicia były linia ciągła bo strasznie nienaturalnie to wygląda później. Na początek sugeruje jeśli to możliwe te prawa burtę troszkę wyczyścić z filtra.
-
Ta masa jest ok. Ale trzeba praktycznie malować po jej nałożeniu bo inaczej całość ci popłynie i nie będzie zgadzać się z twoją wizją.
-
To też jakieś rozwiązanie. Ale czy nie musisz otwierać okna jak malujesz bo wdychanie co2 w większych ilościach zapewne nie pomaga zdrowiu. Zresztą malowanie śmierdzielami też.
-
Jeszcze mam pytanko o narzędzia. Widzę że najpierw malowane jasnym szarym. Potem może były mocno rozcieńcz ona farba białe miejsca. A na końcu rdza. I tu pytanie jakiego specyfiku do rdzy używasz. Bo strasznie dobry kolor na tych narzędziach ma.
-
Też zauważyłem że jeśli drewno ma fakturę lepiej wygląda efekt cieniowania tylko przy pomocy washy. Takiej metody użyłem na ostatnio robionej przeze mnie skrzynce na pancerfausty
-
Czym kurzyłeś górę. Słoje na drewienkach to rozumiem burn Amber olejna i potem pędzelkiem przeciągane?
-
Tu masz recenzję. Generalnie nie bawiłbym się w takie zabaweczki chińskie. Kompresor jest najprawdopodobniej budowy membranowej bez zbiornika buforowego, co wymaga ciągłej jego pracy. Zatem non topa musi pracować i musisz słuchać hałasu jaki generuje. Nie mówiąc już że kompresory tej budowy szybko się zużywają. Nawet nie wiem czy ma regulator ciśnienia. Najlepsze kompresory to te z budową tłokową olejowe z obowiązkową butlą buforową, filtrem z odwadniaczem, regulatorem ciśnienia. Do malowania aero starcza zazwyczaj ciśnienie robocze od powiedzmy siły pierda komara (potrzebne przy malowaniu bardzo rozcieńczoną farbą przy robieniu precyzyjnych rzeczy - rozcienczenie nawet na poziomie 1:15) do około 1,5 - 2 bar. Zazwyczaj i tak używa się ciśnienia około 1 bara i poniżej. A jeśli masz zapał majsterkowicza ja zrobiłem swój kompresor sugerując się tą stroną. To naprawdę nic wielkiego a cena dużo tańsza https://pfmrc.eu/topic/41652-kompresor-domowej-roboty-tzw-lodówkowiec/ Oto mój kompresor. SSie lepiej niż Sasha Grey
-
Zapomniałem jeszcze jedną złotą poradę. Filmy RAFHARTA z YT traktuj z przymrużeniem oka
-
No nie wiem jak na lenia czasem idę i nie chce mi się zmieniać dyszy to przy dobrym rozcieńczeniu psikam podkładem akrylowym czy też mr Surfacerem dyszą 0,2mm. Lakiery też kładę przy pomocy takiej dyszy. Aczkolwiek przypominam, że nie maluję samochodów, przez co lakier nie musi być idealny i w połysku Fakt, że większa dysza do tych rzeczy jest o wiele lepsza. Co do metalizerów ja używam tych od AK Extreme metal i też bez problemu psikam nimi dyszą 0,2mm
-
Regulator ciśnienia w kompresorze musi być. Bez niego nie ma co myśleć o kontroli precyzyjnej aero. przy aerografie jak kto lubi.
-
Chyba sobie jaja robisz FArby przereklamowane pod każdym względem. Ani to dobre do aero ani do pędzla. NAjlepiej pasują do kosza
-
Nie kupuj aero z ODKRĘCANĄ DYSZĄ. bardzo często urywa się gwint przy takich aerografach !!! NA początek starczy ci w zupełności aerograf z jedną dyszą 0,2mm tak jak pisałem. Jeśli oczywiście chcesz przyoszczędzić. Fajnie jakby miał regulację z tyłu poziomu otwarcia dyszy. Umożliwia to precyzyjnejsze malowanie cienkich lini osobom mniej doświadczonym.
-
Zrobić porządny jednokoolorowy model jest naprawdę trudno. Na dzień dzisiejszy bez modulacji to prawdziwe wyzwanie.
-
W takim razie tutaj musisz pobawić się olejami by bez aero nie było za nudno.
-
Heh. Zapomniałem ,że to Polak ale mówi po angielsku
-
Ja swój kompresor zmontowałem sobie samodzielnie za 150 pln. Zrobiony z kompresora lodówkowego i butli po gaśnicy. Ma zawór który załącza i wyłącza kompresor przy odpowiednim ciśnieniu. Co do aero używam H&S z seri evolution. Jest to aero które używam od 2,5 roku i nie mam z nim problemów. Innego nie miałem. NA forum jest rozległy wątek co do wyboru tanich i dobrych aerografów. Może warto go przeczytać. Na początek jeśli cię nie stać na zeataw dwuch dysz zaopatrz się taki z dyszą 0,2mm jesli robisz pojazdy 1/35. Z cvzasem możesz dokupić sobie 0,4mm by wygodniej psikało się większe powierzchnie. Lub mniejsza średnica jeśli pójdziesz w mmniejsze skale.
-
Malowanie pędzelkiem całego modelu to nie moja bajka. Tutaj musi wypowiedzieć się ktoś inny jakie farby do tego najlepiej się nadają. Jeśli chodzi o malowanie z kolei detali pędzelkiem używam osobiście farb vallejo z serii model color i tzw mokrej palety. Do aero wykorzystuję najczęściej farby z serii mr hobby, tzw śmierdziuchy. Aczkolwiek farby TAMYIA, AK REAL COLOR są też ekstra i tak nie śmierdzą. DO aero nie polecam farb akrylowych. Ze względu na to iż szybko zasychają i ciężko nimi precyzyjnie malować. Mają też tendencję do plucia jeśli są źle rozcieńczone. Aczkolwiek nauczyłem się malować vallejo model color też z aerografu. Warto też zaopatrzyć się w metalizery. Do pędzelka np vallejo z serii metal color. Lepsze niż te z standardowych wersji. Można nimi psikać też z aero. Aczkolwiek pod aero to najlepsze są ALCLADY II. Co do farb AK zwykłych akrylowych mam ciągle z nimi problemy (mówię tu o farbach nie z seri generacji 3). Zarówno kontrolą pod aerografem jak i pod pędzel też jakoś specjalnie mknie nie użekły. Niektórzy chwa;lą sobie te AK z 3 generacji i może warto by ktoś się wypowiedział jak mają się pod pędzel. Fajne pod pędzel do rozważenia są też farbki HATAKI z odpowiedniej serii niebieskiej. Mają dużo gotowych zestawów. NIE polecam też farb Miga MAjoneza bo początkującym ciężko się nimi maluje, a pod pędzel są tragiczne jeśli chodzi o konsystencję. Vallejo z seri model color też są dobre pod pędzel i mają sporo kolorów w swojej palecie.
-
Te farbki są bardziej do aerografów, Aczkolwiek są ludzie którzy nimi umieją dobrze pędzlem malować. Generalnie musisz je rozjaśniać dodając np koloru o nazwie buff. Nigdy do rozjaśniania koloru nie stosować białego, gdyż biały wybijak kolor poza paletę barw i przez to kolor traci na nasyceniu. Jasne odcienie żółtego, piaskowego są znacznie lepsze.
-
Widzę, że nikt nic nie pisze więc może napiszę parę spostrzeżeń jaki naszły: 1) Pojazd zdecydowanie zbyt ciemny jak na mój gust, aczkolwiek i tak o niebo lepszy od pewnego modelarza specjalizującego się w olewaniu innych. Nie widać specjalnie pociągnięć pędzelkiem co świadczy o dobrej konsystencji farby. Aczkolwiek widać brak płynności w odcinaniu kolorów. Linie są postrzępione miejscami i strasznie kłuje to w oczy. Nie wiem jakimi farbami malowałeś ale strasznie ciemne wyszły kolory. Wiem, że malowałeś pędzelkiem i ciężko myśleć o rozjaśnieniach robionych aerografem. Jednakże jeśli myślisz poważniej o tym hobby warto w niego zainwestować. Nie dość, że ułatwia malowanie to jednocześnie umożliwia wykonywanie efektów niemożliwych do osiągnięcia pędzelkiem. W przypadku pędzelka też można wykonywać rozjaśnienia ale trzeba umieć pracować z farbami olejnymi, Co dla początkującego modelarza może być trudne do ogarnięcia. 2) Nie wiem, co mają imitować wszędobylskie kropeczki na kamuflażu, ale jeśli są to obici to nie na tym polega ich proces tworzenia. Obicia wykonujemy przy pomocy gąbki dobrze odsączonej z farby, pędzelka, bądź też tzw chipping fluida. Nie powinno być ich też być zbyt dużo (bo wygląda to wtedy bardzo nienaturalnie) i nie mogą znaleźć się w przypadkowych miejscach. Powszednim błędem początkujących jest tzw. młotkowanie pojazdu, czyli dawanie na potęgę obić wszędzie, co zazwyczaj kończy się nienaturalnym wyglądem pojazdu. Podczas robienia obić, trzeba zastanowić się które powierzchnie mogły posiadać takie obicia. Najczęściej są to powierzchnie wokół włazów, miejsa którymi załoga poruszała się po pojeździe, ranty które mogły być np uszkodzone poprzez wchodzenie załogi na pojazd. Dodatkowo można dodać obicia które pojawiają się na pojeździe wynikające z przemieszczania się pojazdu. Warto na początku wzorować się na pracach innych modelarzy, by podpatrzeć. 3) Zabrudzenia. Generalnie w żaden sposób nie jest ono spójne (brak konsekwencji w robieniu rozprysków, np. dlaczego na powierzchniach tylnych błotników nie dałeś rozprysków, a obok są) i absolutnie niczym się nie wyróżnia. Przede wszystkim zabrudzenia nie powinny być monotonne kolorystycznie. Nie używamy tylko jednego odcienia farby, pigmentu, itp. Popatrz na prace innych modelarzy. Zabrudzenia wykonujemy warstwa po warstwie tworząc spójną całość. Można zaczynać od najjaśniejszego odcienia i stopniowo zmniejszając obszar pokrycia przechodzić do najciemniejszych odcieni. Tutaj naprawdę polecam sporo pooglądać poradników z Youtuba, bo ciężko wytłumaczyć jak to się robi. Generalnie to jeden z najtrudniejszych etapów w wykonywaniu modeli i wymaga sporo praktyki. 4. Malowanie detali. Narzędzia metalowe jeśli malujesz już nawet na czarno to powinny być przetarte jakimś metalizerem. Kolor czarny jest zdecydowanie niewystarczający. Trzonek siekiery ma bardzo kolor zbliżony do trzonka ucinaków do drutu, a każdy był wykonany z innego materiału. Siekiera ma trzonek drewniany, a trzonki ucinaków wykonywane były z sprasowanego papieru. 5. Zapasowe gąsienice i tłumik. Tendencją jest wykonywanie ich w postaci pordzewiałych. Warto poglądać jak to się robi na Youtubie. Rdza oczywiście też występuje w wielu odcieniach. Kolejna rzecz nad jaką trzeba pracować. 6. Koła napędowe, napinające powinny posiadać metaliczne wytarcia w miejscach współpracujących z gąsienicą. Tak samo gąsienice. Miejsce kontaktu gąsienicy z powierzchnią oraz kołem napinającym też zazwyczaj wyciera się metalizerem. A na koniec NAJWAŻNIEJSZA PORADA. Jeśli następnym razem będziesz coś budował to koniecznie załóż wątek z warsztatu. Na forum jest wiele osób, które są w stanie ci doradzić. NIE BÓJ SIĘ PYTAĆ. NIE ZRAŻAJ SIĘ do pierwszych modeli, bo każdy przechodzi tę drogę w ten sposób. Im więcej zrobisz ich i będziesz wyciągać odpowiednie wnioskiz porażek tym szybciej opanujesz budowę. OD SIEBIE polecam sporo oglądanai filmików z YOUTUBA (np. kanał Nigshifta, LPJ MODELS, PLASMO, THE BEAR i wiele innych. A jeśli masz problem z językiem to polski kanał COLDEMONSPL) To na chwilę obecną na tyle. Powodzenia w dalszych projektach.
-
Troszkę brak konsekwencji w malowaniu bo na wszystkich kolorach poza zielonym bawisz się w jakieś rozjaśnianie, a baza jednolita.
