Skocz do zawartości

Grzego

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    51
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Grzego

  1. Dzięki push-up78 za podzielenie się. Znam inne masy szpachlowe/epokydowe, mam ich kilka. Chodzilo mi tylko o to, czy Wamod zachowuje się tak jak to opisałem.
  2. Cześć, mam pytanie do kogoś, kto ma doświadczenie z tą masą. Wg instrukcji trzeba natalkować lub naoliwić dłonie przed ugniataniem obu składników. Ja użyłem rękawiczek winylowych, które posypałem talkiem. Składnik brązowy jest dość twardy, zielony jest miękki i mocno kleisty. I ten zielony, mimo talku, bardzo się kleił do rękawiczek. Dało się to co prawda ugnieść do jednolitej masy, ale miałem wrażenie, jakby trochę za dużo tej zielonej części zostało mi na rękawiczce. Data ważności to lipiec 2021, a więc jeszcze trochę. Tak już jest z tą masą, że tak się paskudzi ten zielony składnik? Poniższe zdjęcie przedstawia początek pracy z materią:
  3. Ładnie pomalowany i fajnie, że w wersji lecącej. A propos - podstawki gdzieś kupujesz, czy robisz samodzielnie (jak?)?
  4. Grzego

    IJN Akagi Hasegawa 1:350

    PIĘKNE! Weathering miażdży! Apropos śrub: żeby zrobić, to co zrobiłeś, kolor "pod spodem" powinien być "odporny" na white spirit? Czyli to musi być akryl?
  5. No to skoro aż tyle jest w miarę sensownych, to aż się skuszę i jakiegoś spróbuję.
  6. Któreż to, jeśli można spytać? Mistercraft jest jaki jest, ale kosztuje kilka razy mniej, niż modele, do których się go porównuje, więc takie porównania są nieco bez sensu. Więc tym bardziej szacunek, że ktoś mimo wszystko chce pokazać swoje modele tego producenta.
  7. Widzę, że jednak zdecydowanie najlepiej zrobić zdjęcie, zamiast jakiś poglądowych rysunków i tony tekstu. Wszak nie bez powodu "obraz wart jest tysiąca słów" ? Ponieważ wystająca część ma ok 0,1 mm, podklejanie styrodurem/hipsem nie wchodzi w grę. Zdecydowałem, że dam bardzo cieniutką warstwę szpachli, którą później zetrę cienkim paskiem papieru. Pomalowałem podkładem, aby było lepiej widać braki i niestety jest słabo:
  8. Rysunek miał być poglądowy, ale Wy jesteście bardzo dociekliwi i dokładni, co się wielce chwali i pokazuje mi, że następnym razem muszę dokładniej opisać sytuację. Boki kadłuba (grube pionowe kreski na rysunku) są do siebie równoległe. Jeśli chodzi o spód kadłuba (poziome grube kreski) to jedna z krawędzi wystaje - nie jest zapadnięta. Ten wystający schodek ma jakieś 0,1mm - 0,2mm. Mi się wydaje, że najlepiej będzie, jak położę szpachlę w miejsce wskazane strzałką na rysunku wzdłuż kadłuba, a później przelecę po tym cienkim paskiem papieru ściernego, aby to jakoś w miarę wyrównać. Powstanie leciutkie zaoblenie, ale lepsze to niż takich wystający schodek.
  9. Dokładnie - cały problem polega na tym, żeby piłować środek nie dotykając krawędzi.
  10. Cześć, czy macie jakieś patenty na to, jak pozbyć się nierównego połączenia obu części kadłubao prostokątnym (lub zbliżonym) przekroju - jak np. w helikopterach? Czasem dobrze spasować i skleić kadłub jest bardzo ciężko, czasem wręcz się nie da. Chodzi o taki schodek, który się wówczas utworzy: Jak się tego pozbyć, bo zarówno nożykiem jak i pilnikiem ciężko się do tego dostać przy prostokątnym przekroju kadłuba. Wszystkie tutoriale, które widziałem na YT, omawiają owalne kadłuby, a tam wydaje się to prostsze. Ewentualnie jakieś patenty na dopasowywanie połówek kadłuba przed sklejeniem? Dzięki z góry.
  11. push-up78, wielkie dzięki! Do farby nie dojechałem, zmyło się tak fajnie, że usunąłem tylko nadwyżkę lakieru i nawet nie trzeba ponownie lakierować
  12. Hej, kończyłem dzisiaj barierkę do latarni morskiej i podczas lakierowania wszystko mi się spsuło :(. Po pomalowaniu farbą akrylową (wcześniej położony szary podkład) spryskałem to bezbarwnym lakierem błyszczącym w sprayu. I zwaliłem coś, bo nie pierwszy raz używałem tego lakieru, a pierwszy raz z efektem jak na zdjęciu - lakier jakby się napowietrzył. Robiłem to dzisiaj ok. 14, więc był straszny gorąc (obstawiam właśnie temperaturę). Poza tym, na początku szło nawet ok, ale za którymś razem trochę za długo przytrzymałem spust spryskiwacza. Dwa pytanie, może ktoś poratuje, bo namęczyłem się z tą barierką: 1. Co mogło być przyczyną? Zbyt duża temperatura otoczenia może coś takiego spowodować? 2. (i ważniejsze) Jak się z tego uratować, jeśli się da? Jak to jakoś zmyć? Mam czarną farbę w sprayu, ale po pierwsze matową, a po drugie boję się, że będzie już za grubo.
  13. Używam szarego podkładu Vallejo w spreju i tak go obserwując zastanawiam się, czym on się różni od farby w spreju? Podkład ma inny skład - np. więcej/mniej pigmentu za to więcej jakiegoś innego składnika niż farba? Pewnie wiele zależy od konkretnego podkładu, ale może da się znaleźć generalną zasadę? [Edit]: w pytaniu chodzi o to, jaki wpływ na późniejsze malowanie miałoby użycie jako podkładu np. matowej szarej farby?
  14. Przepraszam, za kolejne pytanie z tej serii, ale już niedługi się obkupię, więc przestanę zawracać głowę ? A więc, z punktu widzenia kogoś, kto nie zamierza nic przerabiać, dokupować itp., który model będzie lepszy pod względem detali, ale i pod względem przyjemności klejenia? Czy przy tej cenie (40-50) to nie ma znaczenia. Z tego, co wiem, to nie są to te same kity. Kupiłem już kilka śmigłowców Zvezdy, nie sklejałem jeszcze żadnego, ale na wypraskach części wyglądają bardzo spoko jak dla mnie, w szczególności Mi-24V. HB jeszcze nic nie kupiłem.
  15. Nie, do wcześniejszych postów w tym wpisie
  16. Chodziło mi bardziej o wzajemną "współpracę" różnych produktów - we wcześniejszych postach wash zmywał lakier Vallejo i sidoluxa. U mnie lakier Deco Color nie został ruszony - ani przez wash ani przez terpentynę. Mimo mocnego ścierania.
  17. Z moich, na razie bardzo krótkich, obserwacji wynika, że chyba duże znaczenie, oprócz pewnie odpowiedniego czasu schnięcia, ma korelacja użytych ze sobą materiałów. Pomalowałem sobie do testów 2 części kadłuba farbami akrylowymi Pactry, wcześniej nakładając szary podkład w spreju Vallejo. Pociągnąłem obie lakierami przezroczystymi w spreju Deco Color: jedną matowym drugą błyszczącym. I jeden i drugi wygląda bardzo ok, na farbach żadnego śladu uszkodzenia czy coś. Po jakimś tygodniu na jedną i na drugą powierzchnię nałożyłem olejny wash Tamiya 87140. Po kilku minutach spróbowałem pościerać wacikiem. Z glossa spoko wszystko schodziło (to nie dziwi), bez wpływu na lakier. Natomiast na matowym wydawało się, że wash całkowicie "wsiąkł" - mocne tarcie go prawie nie ścierało. Wacik nasączyłem w terpentynie (Szmal) i praktycznie zmyłem cały wash, specjalnie prawie drapałem lakier tym wacikiem. W efekcie wash się cały zmył, a na lakierze ani na farbie nie ma po tym śladu - wszystko wygląda tak samo jak przed nakładaniem washa. Malując wnętrze do helikoptera który sklejam, dałem washa na pomalowanych pilotów bez żadnego lakieru, i na farbie nie widać żadnych "uszczerbków" Stąd moje obserwacje, że dużo zależy, co i czym "smarujemy".
  18. Fakt, jeśli dobrze czytam scalemates, to Zvezda ma model z moldami Dragona z 1990 r. A to chyba niezbyt dobrze (w sensie opinii, jakie tutaj zaobserwowałem, czyli "stary model = stary proces produkcji = słaby model)? Przy czym warto zdefiniować co to dla mnie "słaby model" - dawno temu, tak ze 20 lat temu, byłem bardziej "sklejaczem plastiku" niż modelarzem. Szukając czegoś ciekawego do porobienia w obecnej sytuacji, i mając zupełnie inne możliwości, chciałem zobaczyć jak to jest w końcu złożyć model i go pomalować . Więc mi tam wiele nie trzeba. Moim głównym celem jest fajnie spędzić czas w przeliczeniu na wydany pieniądz. Dlatego kompletnie nie interesuje mnie wertowanie literatury i drastyczne przerabianie modelu. Nie interesuje mnie też kupowanie dodatkowych elementów za kilkadziesiąt zł - wolę kupić kolejny model. Natomiast nie jest też tak, że mi wszystko jedno co sklejam. Chciałbym, jeśli już coś robię, to aby efekt (w tych moich określonych granicach) był jak najlepszy. Przykładowo, na początek kupiłem sobie AH-1Q Cobra 1:72 z Plastyka, aby w przypadku katastrofalnych błędów nie było szkoda go wyrzucić. Ale jak widzę Cobrę z AZ Models, to o wiele bardziej wolałbym tę sklejać, bo efekt końcowy byłby o wiele ciekawszy, bo ma więcej detali. Model z Plastyka, generalnie, składa się tak sobie, więc to też wpływa ujemnie na frajdę. Co do starych moldów, to trochę wcześniej i z rozpędu, zakupiłem RAH-66 Comanche 1:72 z Tamiy i z tego, co podaje scalemates, to jest również stary mold Italeri, z 1996 r. A wypraski wyglądają tak o klasę - dwie lepiej od Plastyka. Sam więc już nie wiem czy patrzeć na to, że stary mold, czy nie - pewnie jednej odpowiedzi nie ma...
  19. Definicję znam. Chodzi o to, że model od czapy? Zupełnie nierealistyczny? (wybaczcie, dopiero uczę się tutejszej nomenklatury).
  20. Jeśli dobrze rozumiem: Zvezda - sporo pracy, Revell - fantasmagoria? Jak rozumieć określenie "fantasmagoria"?
  21. Hej, bardzo prosiłbym o doradzenie, który model Mi-28N w 1:72 jest lepszy pod względem jakości wypraski i detali: Revella czy Zvezdy. Jeśli dobrze odczytuję scalemates, to jeden nie jest przepakiem drugiego. Dodatkowo chciałbym spytać o taką rzecz: w 1:72 Zvezda ma 3 oddzielne modele helikopterów: Mi-24V, Mi-24A oraz Mi-35. Scalemates pokazuje je wszystkie w tej samej "historii". Jak to rozumieć w kontekście tych 3 śmigłowców: one mają ten sam kadłub (z identycznej wypraski) a różnią się jakimiś detalami tylko - jak np. owiewka w Mi-24A, uzbrojenie itp.?
  22. Jeśli użyjesz czegoś do skrobania linii podziału po pomalowaniu to zniszczysz malowanie. Mam podobny dylemat z tym lakierem przed kalką. Ostatnio na kanale Quick Kits na YouTube (odcinek o Hawker Hurricane 1/72) Owen mówił o płynie do kalek Humbrol Decalfix, który ma jakąś nową formułę, dzięki której nie potrzeba lakieru - ten płyn sam ponoć tworzy taką gładką powierzchnię, dzięki której nie powstaje srebrzenie. Ale chętnie bym się dowiedział, czy ktoś to ma dobrze sprawdzone i potwierdzi te informacje.
  23. Do jakich farb stosowałeś - akrylowych czy olejnych?
  24. Fak, nie wiem jakim cudem nawet nie pogooglałem na jego temat. Faktycznie, zero informacji ma temat tego śmigłowca. W takim razie pasuję - dzięki za zwrócenie uwagi.
  25. Zastanawiam się, którego producenta model jest ładniej (bardziej szczegółowo) wykonany? Revell jest ciut droższy, widziałem zdjęcia złożonego modelu i kabina wyglądała całkiem fajnie (pod względem detali). Złożonej Zvezdy zdjęć nie znalazłem, natomiast przeglądając instrukcję to nie wydaje się, aby był bardziej zdetalizowany niż Revell. Miał ktoś z Was do czynienia z tymi modelami?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.