Skocz do zawartości

Corncrake

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    24
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Corncrake

  1. Relingów nie ma bo na Bismarcku nie mam a miały być w tym samym stylu. Jeżeli zaś chodzi o kąty pasów, to według tego co znalazłem na kominie i bliżej rufy pasy wyszły dobrze, natomiast zgadzam się, że na mostku są pod trochę innym kątem, jednak bardziej mi zależało aby były proste dlatego nie poprawiałem Nie cierpię używać szpachli, więc użyłem jej ale tylko tam gdzie szpary były naprawdę poważne. Poza tym w mojej własnej opinii, przy braku detali takich jak relingi te szpary szczególnie przy łączeniu pokładów dodają uroku (de gustibus non disputandum est! ) Sprawdzałem, dlatego na wieżach baterii głównej nie ma platform obrony przeciwlotniczej. Jako że nie miałem dość reflektorów aby zrobić to tak jak było historycznie a miałem nadmiar broni przeciwlotniczej to zdecydowałem się na taki miks. Miało przede wszystkim ładnie wyglądać. Szczegóły historyczne przy tym poziomie detali odstawiam na bok. Jak bym się bawił jak niektórzy w relingi, działka z elementów fototrawionych itp to bym zwracał na to większą uwagę. Tutaj bardziej przypominać miał wersję z War Thundera (https://warthunder.com/pl/news/4077-blog-deweloperski-prinz-eugen-pokonany-w-blasku-atomu-pl) Jestem wam wszystkim bardzo wdzięczny za opinie. Dziękuje!
  2. Witajcie! Po dłuższej przerwie wracam pokazać nad czym pracowałem przez wakacje - KMS Prinz Eugen w skali 1/700. Schemat malowania ten sam co na Bismarcku - kamuflaż bałtycki (na tabliczce zostało 1942 ale sam kamuflaż jest z 1941) i tu również: farbki Vallejo, malowany pędzlem. I w tandemie z Bismarckiem Chciałbym powiedzieć cos jeszcze odnośnie samego modelu firmy Trumpeter. Muszę powiedzieć że się trochę naczekałem na sam zestaw bo w Polsce długo nie było a z Chin nie chciałem sprowadzać ale warto było czekać bo wykonany bardzo porządnie choć do paru rzeczy bym się przyczepił. Przede wszystkim do wykonania i mocowania baterii głównej. Wymyślili to tak że montuje się je na pojedynczy bolec zabezpieczany od drugiej strony plastikową nakładką. Sprawia to, że nie można skleić kadłuba oraz dokleić nadbudówki bez zamontowania tych wież, chyba że planuje się to przykleić tak że nie będą się ruszać. Dodatkowo otwory na górną baterię zrobili za duże przez co wierze ruszają się trochę na boki.
  3. Kamuflaż: Vallejo Model Color: 70.866 Grey Green, 70.886 Green Grey (RLM 02), Pactra: A85 RLM 65, A78 RLM 04 (M) (Pactry już nie produkują więc musiałbyś poszukać czegoś w zamian) Pozostałe elementy różnymi farbkami Vallejo Model Color
  4. Widzisz tyle, że przed kabiną nie szpachlowałem specjalnie, ponieważ wiem, że Mustangi miały w tym miejscu linie podziału. Nie jestem jedynie pewien jak daleko ona sięgała tu można się spierać. Gdyby nie ta informacja było by zaszpachlowane. Za kabiną (ale nie wiem czy o to ci chodziło) jest prowadnica na osłonę kabiny, dzięki której mogę ją ustawić w pozycji otwartej i zamkniętej i której nie szpachlowanie było wyraźnie zaznaczone w instrukcji A to nawet ciekawe będę potrzebował czegoś metalicznego to chętnie sprawdzę. Paktry użyłem "bo była" ?
  5. Chodziło mu czy maskowałem. Tak maskowałem i przy tym maskowaniu mi się uszkodziła lekko i stąd problem
  6. O nawet nie wiedziałem. To dzięki za info. Paktry już od roku nie dokupywałem a teraz to wiem że nawet nie ma co szukać ?
  7. W instrukcji było napisane "semi-gloss black", na pudełku też tak to wyglądało dlatego tak zrobiłem ?
  8. Witajcie! Właśnie skończyłem prace nad moim pierwszym amerykańskim i jednocześnie pierwszym "powojennym" modelem - Mustangiem w wersji z wojny w Korei . Malowany jak wszystkie moje modele - czyli pędzlem. W tym miejscu chciałbym powiedzieć że nie polecam koloru Aluminium firmy Pactra. Kupiłem go czas temu i to pierwszy (i ostatni) raz jag go używam. Zbrylony strasznie i trudno mi było go rozmieszać nawet przy użyciu dedykowanego rozcieńczalnika. A pokrycie jest makabrycznie słabe. O ile malowanie dużych powierzchni ujdzie to próba robienia poprawek to masakra - nawet na najmniejszy odprysk trzeba nałożyć parę warstw a o uszkodzenie nie trudno. No ale ostatecznie dałem jakoś radę. Nie przedłużając, oto efekt końcowy: Jako że całkiem nieźle się trzyma, postanowiłem nie przyklejać osłony kabiny, co pozwala zajrzeć do kokpitu:
  9. Już wymienione dawno na specjalistyczne olinowanie 0,02mm. Spójrz na nowe zdjęcia, bo te na końcu posta to są te stare zostawione dla porównania ?
  10. Zdecydowanie najmniejszy zestaw jaki złożyłem (tylko 9 części). Zrobiłem go sobie żeby móc postawić obok Bismarcka dla skali ? Jak wszystkie moje modele, malowany pędzlem. Z tego powodu muszę przeprosić za brak szpachli przy rufie. Śruby i resztę musiałem malować oddzielnie aby dosięgnąć wszędzie a jako że już miałem pomalowane to po wklejeniu nie chciałem robić bałaganu szpachlą.
  11. Corncrake

    [W] Bismarck 1941

    Ja kupiłem sobie Tamiya weathering master set C (https://www.mojehobby.pl/products/Weathering-Master-Set-C.html) i tam masz kolor Orange Rust i tym kolorem przy użyciu tej gąbki co masz w zestawie lub patyczka do uszu pociągnięciami z dołu do góry możesz sobie taki fajny efekt zrobić lekko rdzawego (lub przynajmniej nie tak jednolitego) kadłuba. Można to też zrobić farbami olejnymi tak jak tutaj zrobił PLASMO:
  12. Z łapy a potem jak gdzieś zeszło to zeskrobywałem wykałaczką Ta, moje nemezis - brak porządnej szpachli (miałemm tylko tą wamodu, raz spróbowałem i miałem lekką traumę ?) - ale spoko zaopatrzyłem się już w produkt od Tamiya i mam nadzieje nie mieć już tego problemu w przyszłości Zwykle wystarczyło w moim przypadku odpowiednio popracować z płynem do kalek, zostawić na noc i było git ale w tym wypadku kalki okazały się grubsze niż sądziłem i nie wszędzie się dobrze ułożyły. No trochę go tam kopciłem: Ale większość moich modeli jest bardzo czysta (za czysta) to nie chciałem aby zbytnio się wyróżniał ale zawsze można coś dodać w przyszłości. Zastanawiam się na przykład czy nie dodać jakiś odprysków farby Tyle co widać przez owiewkę osłonę kabiny tylko:
  13. Witam! Jakiś czas temu skleiłem model sto dziewiątki od Tamiya i jako że nie mam Aerografu musiałem kombinować pędzelkiem i wyszło mi to dosyć oryginalnie myślę. Od kiedy zobaczyłem wyczyny kolegi alienus: zastanawiam się czy dobrze zrobiłem. Wiem że Niemieccy piloci potrafili być bardzo kreatywni jeżeli chodzi o ich maszyny ale mimo wszystko siedzi mi z tyłu głowy myśl że być może spieprzyłem sprawę. Chciałbym poznać wasze opinie na temat takiego jak moje podejścia do tego schematu malowania.
  14. Dobra na razie skończyłem wprowadzać poprawki. Oczywiście wszyscy którzy mi mówili że cieńsze olinowanie będzie lepsze mieli racje ? Zrobiłem zdjęcia poprawionego modelu i zaktualizowałem post. Dzięki wszystkim za rady. Jesteście wielcy! ? ? Puki co na Prinz Eugena będę musiał albo czekać miesiąc aż sprowadzą albo zdobyć za granicą więc w międzyczasie zamierzam złożyć takie oto maleństwo:
  15. Corncrake

    [W] Bismarck 1941

    Ha! Dokładnie dzisiaj na swoim Bismarcku zamontowałem to właśnie olinowanie i efekty możesz zobaczyć poniżej: Moim zdaniem jest w sam raz
  16. Szukałem w domu ale nie mogę znaleźć. Jak kiedyś kupie to zamienię
  17. Pomysł był dobry ale obawiam się że plastik wraca na miejsce: Niczego chudszego nie znalazłem
  18. Chciałbym do eskorty dla Bismarcka zrobić KMS Pinz Eugen w tej samej skali także w bałtyckim kamuflażu, jako że teraz mam już komplet farbek. Nie wiem jeszcze tylko z jakiej firmy. Raczej nie Tamiya bo z tego co widzę na zdjęciach to kadłub jest ucięty na linii wody bez opcji na zrobienie pełnego. Więc jak byś mi mógł coś polecić to chętnie posłucham ? A na olinowanie to patrzyłem na takie cuś: https://www.wedkarski.com/zylki-plecionki/9301-plecionka-nihonto-fine-braid-15m-mikado.html#gal1/0/ albo te dedykowane AMMO MIG znalazłem w rozmiarach 0,01, 0,02 i 0,03 mm
  19. Ok zrozumiałem. Sznurki bee. Jak będę robił zakupy do następnego projektu to zainwestuje w coś porządniejszego (nie mam najmniejszej ochoty bawić się w podgrzewanie plastikowych ramek a skoro chcę dalej robić statki to myślę że warto) i tu pytanie co polecacie? Jest i drugie pytanie pytanie: jak już będę miał odpowiedni zamiennik to jak mam delikatnie usunąć olinowanie nie uszkadzając modelu? Bo sznurki przykleiłem na klej cyjano-akrylowy i o ile pewnie w wielu miejscach wystarczy mocniej pociągnąć to mam wrażenie że w paru newralgicznych miejscach ciągnąc mocniej jedynie ułamię cały maszt. Ucięcie jak mniemam nie wchodzi w rachubę bo zostaną takie paskudne kikuciki. I ostanie pytanie: co z flagami sygnałowymi? Czy np. zostawić te 3 linki na których "powiewają" a resztę wymienić? Czy je jakoś ściągnąć i powiesić na nowo? Jak tak to jak? ?
  20. Taaa. W moim przypadku problem jest taki że mam tylko jakaś żałosną podróbkę szpachlówki która okazała się żywicą z którą praca to koszmar więc jej unikam a porządnej jeszcze nie kupiłem. Ale widzę że będzie trzeba w to zainwestować Wow nie miałem o tym pojęcia. Powiesiłem aż tyle bo tak było w instrukcji ? A po za tym lubię wykorzystywać możliwie wszystkie elementy. Od teraz będę miał to na uwadze, dzięki!
  21. Nie mam niestety serca żeby teraz zmieniać te dwa detale ?, ale przy następnym modelu na pewno skorzystam z twoich cennych rad. Dziękuje! ?
  22. Znaczy na kadłubie nic nie ma to fakt, ale na nadbudówkach dałem panel linera na detale. Pokład też dostał: najpierw wash sepia akrylowy w trakcie malowania (żeby zrobić strukturę drewna) a potem jeszcze rozcieńczony panel liner. Tylko słabo widać w tym świetle. Jutro w świetle dziennym zrobię jeszcze zdjęcia i dodam.
  23. Witam! Jestem nowy na forum i chciałem się pochwalić moim pierwszym okrętem: Bismarckiem. Robię modele od matury czyli prawie dokładnie dwa lata. Poza jedną lokomotywą którą leżała w szafie 10 lat czekając na złożenie oraz od której się zaczęło robiłem dotychczas tylko samoloty. Ten model wpadł w moje ręce przypadkiem: kumpel dostał go parę lat temu w prezencie a sam nie jest w temacie i nigdy by go nie zrobił, więc podarowal mi go abym miał co robić w czasie koronawirusowego kryzysu. Do malowania użyłem farbek vallejo model color i pendzli (jako że nie posiadam i nie planuje narazie posiadać areografu z uwagi ograniczone miejsce i środki - czytaj student ?). Wybrałem ikoniczny bałtycki kamuflaż według wzoru ze strony https://www.kbismarck.com/drawings.html. Wykonanie modelu zajęło mi łącznie ok 2,5 tygodnia 4 tygodnie. Po tym jak pierwszy raz wrzuciłem zdjęcia modelu na forum otrzymałem masę przydatnych rad jak mogę go poprawić. Teraz po 1,5 tygodnia mogę z dumą przedstawić poprawioną wersję Bismarcka. Z delikatniejszym i nieco dokładniejszym olinowaniem, mniejszą ilością flag i wyraźniejszymi efektami użytkowania: Jako że Revell nie daje swastyk w zestawie, musiałem wykonać własne. Na szczęście został zestaw kalkomani na inny typ malowania zawierający długi czarny pas. Po przekrojeniu wzdłuż miał idealna szerokość więc go wykorzystałem. Końcowy efekt jest moim zdaniem zadowalający: Planuje teraz zrobić do kompletu Prinz Eugena w tej samej skali więc liczę na wasze opinie i uwagi. ? Poniżej pozostawiam stare zdjęcia dla porównania. Jeszcze raz wielkie dzięki wszystkim którzy posłużyli mi radą! ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.