Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'trumpeter'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Tematyka modelarska
    • Samoloty, śmigłowce
    • Pojazdy wojskowe
    • Pojazdy cywilne
    • Okręty, statki
    • Różne
    • Jak to zrobić i jak pokazać
    • Projekty Grupowe
    • Konkursy modelarskie archiwum
    • Spis treści forum
    • Portfolio
    • History of scale modeling - Vintage & Cold War Era
  • Tematyka okołomodelarska
    • Dział handlowo-usługowy
    • Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
  • Bielska Strefa Modelarska's Spotkania BSM
  • Modelwork Founders's Witam

Blogs

  • Modelarski Blog Konstruktora
  • Takie tam
  • War Game and Wordscapes

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Location


Interests


Occupation


Facebook


Youtube


Skype


Website


Yahoo


Twitter

  1. Witajcie, Postanowiłem rozgrzebać jeszcze jeden model. Budowanie i klejenie jest mniej zobowiązujące niż malowanie, a że wkrótce powiększa mi się rodzina, to głupio by było zostawiać modele w trakcie maziania. Być może dobra wiadomość – odpoczywamy od Bałkanów. Chociaż akcent typowo bałkański też będzie, a kto zna moje modele ten bezbłędnie zobaczy jaki: Pewnie niejeden z Was zapyta się – co to za pokrak? Moje pytanie po znalezieniu tego zdjęcia było takie samo. Przedstawiam wielozadaniowy transporter opancerzony GT-MU. Pojazd lekki, zwinny i pakowny, który brał udział m.in. w wojnie w Afganistanie. Ale względy zdobył sobie też u cywilnych użytkowników na głębokiej Syberii… … i w straży pożarnej…: … i w siłach zbrojnych zbuntowanego Naddniestrza jako "niszczyciel czołgów"… … i w bliżej niezidentyfikowanej dla mnie funkcji… … ale dziś zdecydowanie nie o tym. [b]O pojeździe[/b] Skąd ten konkretny GT-MU wziął się w Donbasie? Tego nie wiadomo. Być może była to własność osoby prywatnej/instytucji stamtąd, a może po prostu przerzucono go, jak całe masy innych pojazdów z Rosji. W maju-lipcu 2014 wóz wykorzystywali członkowie batalionu Prizrak(Duch). To oni ozdobili go rosyjskimi flagami na burtach i gumowym opancerzeniem boków. Prawdopodobnie to również oni zaliczyli w pojeździe dzwona po którym wgniótł się cały przód kadłuba. 27 lipca baza batalionu Duch znajdująca się w byłej cukrowni w Lisiczańsku wpada w ręce ukraińskiego batalionu Donbas. Panowie zdobywają tam sporo ciekawych fantów, w tym rzeczonego GT-MU, który widocznie został uznany za niewiele warty – separatyści mieli bowiem sporo czasu, żeby spakować manele i wycofać się w dość zorganizowany sposób. Wracając. Wóz przejmują Ukraińcy, zdzierają jedną ruską flagę, po krótkim czasie demontują również boczne opancerzenia, a burty i przód ozdabiają dość typowymi dla siebie, ekhem… inskrypcjami. Pojazd służy przez całą jesień i kawał zimy żołnierzom z Ukraińskiej Nacgwardii, a konkretnie z 4. Batalionu Operacyjnego Przeznaczenia „Kruk”, który przez cały ten czas, z krótkimi przerwami i rotacjami, stacjonował w okolicach miejscowości Popasna. Tam też 2 września zrobiono poniższe zdjęcie i całą masę kolejnych: Zimą GT-MU został uszkodzony w czasie jakiejś potyczki. Brak szerszych informacji na ten temat, poza dwoma zdjęciami, które ewidentnie pochodziły ze strony separatystów: Ciekawe jest też kolejne zdjęcie, które ciężko umieścić na osi czasu: Na pewno powstało już po rzeczonej potyczce, bo napisy są zamalowane. Pojawia się pytanie – czy wóz po raz kolejny zmienił właścicieli i znów służył separatystom, czy może to ukraińscy macherzy wzięli się za remont i z rozpędu zamalowali niezbyt cenzuralne napisy? Tego raczej się już nie dowiemy. [b]Model[/b] Fajny, mały, zgrabny i prosty Trumpeter. Nie przewiduję jakiś wielkich przeróbek, więc może uda mi się go pokleić do końca przed połową września. A jak nie, to trudno – dokończy się jakoś z doskoku w kolejnych miesiącach, albo latach. Niemniej, wykorzystuję każdą chwilę i sprzyjające okoliczności, żeby coś przy nim pogrzebać. Pozdrowienia!
  2. Centauro ma się ku końcowi, czas rozgrzebać kolejne "cuś". Nazwy nie zdradzę, może ktoś zgadnie. Na pewno 1:35. Jedno zdjęcie na początek:
  3. Witam. Sprzedam model oktrętu Tsesarevich z 1904 w skali 1:350 od Trumpeter plus dodatki. Pokład drewniany Artwox AW10129 lufy of mastera SM 350 086. Cena 320 pln plus przesyłka. Zapraszam.
  4. Witam. Sprzedam model okrętu HMS Dreadnought 1915 do Trumpetera w skali 1:700 plus dodatki. Zestaw Big Ed 5331 i lufy od Mastera SM 700 043 i SM 700 044. Cena 210 pln plus przesyłka. Zapraszam.
  5. Witam. Sprzedam nowy zestaw model plus dodatki. Model ciężarówki M1083 w skali 1:35 od firmy Trumpeter plus dodatki od Voyager Model: Blaszki PE35587 i koła żywiczne PEVA207. Cena 380 PLN plus przesyłka. Zapraszam.
  6. Powoli wracam do rozgrzebanych modeli - wydawało mi się, że już miałem warsztat tego wynalazku ale jednak nie. Summa summarum, rozgrzebałem go ponad rok temu - jakością nie powala ale damy radę. Sam samolot jest całkiem spory, nie spodziewałem się że będzie taki długi. Na pierwszy ogień poszło u mnie uzbrojenie. Nie mam fotki więc nie będę też opisywał co bedzie, dodam jutro zdjęcie. No i oczywiści wycinanie co sie da i sklejanie co się da. Kabina czeka na razie, dokupiłem fotel bo zestawowy to straszny glut: . Chciałem wziąć też koła ale tu na przeszkodzie stanęła wojna - jedyne rozsądne robi Reskit co w obecnej sytuacji powoduje że są raczej nieosiągalne, pomiajam ebay bo cena zaporowa. Zestawowe niestety są bardzo marne: Dłubię też jakieś klapy, wlot itp - bo wszystko trzeba szpachlować: . Reasumując wiele rzeczy jest potrzebnych do zamknięcia połówek kadłuba - wlot, kokpit, element mocowania i unoszenia skrzydła, wnęki podwozia, wnęki elektroniki, dodatkowego generatora i w końcu przedział uzbrojenia w sensie działek - nie bez powodu nazywano go ostatnim rewolwerowcem: Niestety ilość wypychaczy powala, same działka też jakością nie grzeszą, wydrukowałem sobie na szybko same lufy - przynalmniej są okrągłe i mają wyloty
  7. Cześć, ze względu na to, że trochę mi sie wiecej robi 80tek w parku maszynowym to stwierdziłem, że wygodniej mi będzie posegregować sobie kolejne projekty. W rosyjskiej pancerce królują jak pewnie wiecie 3 rodziny - 64,72 i 80. Ten wątek będzie u mnie zbiorczym dla rodziny T-80. Żeby łatwiej sie wszystkim nawigowało wrzucam linki. do poszczególnych wersji z czasem mam nadzieję, że będzie wiecej... T-80BV (Trumpeter) T-80UK (podstawka RPG) T-80UD z pancerzem Kontakt-1 (podstawka Trumpeter) Cześć, zaczynam kolejny model. Przez to, że nie udało mi się skompletować wszystkiego do budowy konwersji ze zvezdowskiej MSki do T-90M -> brakuje mi odpowiednich kół. To siadłem przy kolejnym T-80 tym razem w wersji BV. To co mogę już teraz powiedzieć, to że model jest bardzo fajny w przeciwieństwie do wszystkich innych nowych 80tek trumpetera bazujących na wersjach U/UD. Odwzorowanie poszczególnych detali jest dużo lepsze a same detale bardziej wyraziste. Mam wrażenie, że kiedyś Trumpeter bardziej się starał. Teraz wygląda, że idą na ilość, szczególnie widać to było przy T-80UM-1 Bars. Tak jak w poprzednich będę starał się na ile to możliwe zrobić model out of the box dorabiając samemu części. To czego nie mogę zrobić to śruby (masterclub różne wielkości) no i to chyba tyle. Reszta to druciki, blaszki mosiężne różnej grubości i różne pierdoły jakie tylko wpadną mi w ręce w domu ? * dokupiłem jeszcze zestaw kostek Kontakt-1 z Mikrodisign.
  8. Cześć, W tak zwanym międzyczasie, czekając na ramki do 80ki postanowiłem odnowić zbudowany parę lat temu T-72B Trumpetera. Początkowo był to całkowicie model prosto z pudła, ograniczyłem się tylko do podbicia detali przez pogłębianie linii podziału. To co teraz dorzuciłem to druciane osłony lamp, druciane uchwyty i rączki, spawy, uchwyty i klamry na skrzynkach wieży i kadłuba, poprawiony detal na rurze OPVT, poprawione zamki lin holowniczych, wymienione liny na Eurekę, wymienione gąsienice zestawowe na Miniartowe, poprawione światła obrysowe, poprawiony detal płyty nadsilnikowej. Wymieniłem plastik na blachę, na której zamontowany jest Kontak-1 przy lemieszu do samookopywania się. Malowanie jest z 2 wojny czeczeńskiej, szturm Komsomolskoje maszyna z numerem bocznym 814. Znalazłem to zdjęcie tu: https://www.warchechnya.ru/vtoraya-chechenskaya-vojna-72-ka-kapitana-pevtsova-shturmuet-komsomolskoe/ Może kiedyś pokuszę się o podstawkę do niego jak na zdjęciu, bo go trochę mocniej pobrudziłem… Warsztatu nie zakładałem, więc trochę mięska z "pracy w trakcie" wrzucam na końcu Miłego oglądania. Pozdrawiam Kuba Warsztat:
  9. Do konkursu stanęły 2 modele, które mi się bardzo spodobały: W rodzinnym głosowaniu wygrał Langley. Trumpek dodał do modelu jakieś blachy, ale dokupiłem jeszcze dedykowany do tego modelu zestaw Trumpetera z blachami i drewnianym pokładem. Tak wyglądają blachy zestawowe i dodatkowe: A tu w pełnej okazałości: Olbrzymie wrażenie robią elementy kratownic pod pokładem lotniczym drewniany pokład Malowanie Trumpek postarał się odwzorować układ blach na poszyciu Aczkolwiek nie do końca, bo poszycie denne już sobie darowali Nie wiem, czy będę coś z tym robił (oprócz usunięcia tej śmiesznej linii przy stępce przechyłowej) bo model będzie osadzony nisko wiec dna nie będzie widać.
  10. Witam Prezentuję model okrętu Uss Wasp w skali 1:700 z blaszkami od Eduard. Jest to moje pierwsze plywadełko. Model został skonczony kilka lat temu. Pozdrawiam
  11. Model KV-1S w malowaniu 6 Gwardyjskiej. Dodatki to: -gąsienice Bronko, malowanie z instrukcji wymaga zmiany gąsienic, wyjaśnienie w warsztacie, -blaszki Eduard, -Figurki Miniart
  12. Po Harierze i F-16 czas na cos z drugiej strony żelaznej kurtyny. Osławiony ołowek czyli MiG-21 w wersji MF inaczej Fishbed J. To chyba III generacja tego samolotu czyli jedna z ostatnich, teoretycznie najbardziej dopracowana. Zestaw to Trumpeter 02218, co do merytorycznej strony, to się nie wypowiem, bo po prostu się nie znam. Obejrzawszy zawartość domówiłem kilka rzeczy a kilka dorzucę z magazynu: - Pitot Master - małe wloty Quickboost - stożek Quickboost (w zestawie jest metalowy, niezbyt urokliwy kloc, więc pewnie trzeba będzie dołożyć ciężarek) - no i może jakieś uzbrojenie, mam: - bomby FAB-250 - belki radzieckie MERy czyli MBD2-67U - bomby ZAB-100 - wyrzutnie B-8M1 ale nie wiem czy ta wersja mogła je przenosić Chętnie bym wymienił koła na jakąś żywicę ale nic nie mogę znaleźć sensownego. Co do malowania to jeszcze nie zdecydowałem, choć podoba mi się to z egzemplarza numer 71 z 116-tej Jednostki Szkoleniowej. Na pewno Eduard ma to jako schemat w swoim zestawie 7453: Co do postępów to na razie nie ma co pokazywać - dłubię fotel i tyle.
  13. Co sądzicie o moim modelu i dioramie USS Mount Whitney (LCC-20) Trumpeter 1/700 co poprawić, co dobrze wyszło itd
  14. Zachęcony niedawną galerią Harriera tu na forum, postanowiłem wrócić do swojego AV-8B. Zacząłem go pod koniec 2013 roku i odłożyłem na chwilę bo (chyba) czekałem na kokpit Airesa. Wtedy wyglądał tak: Teraz zacząłem od pomalowania silnika. Nie będzie go praktycznie widać, ale można pobawić się Alcladami. Ja użyłem tych: Aby wyszło tak: A po złożeniu:
  15. Warsztat, warsztat i po warsztacie Kolejny projekt skończony, tym razem T-80BV od Trumpetera. Model całkiem niezły detale ok, niestety kilka błędów trzeba było poprawić. Poza tym pomyślałem, że przy tym modelu poćwiczę dorabianie metalowych części samemu. Dlatego jako jedyny dodatek jaki nabyłem to pancerz Kontakt-1 od Mikrodisign, reszta made in HOME. I tak to właśnie początkowo zakładany szybki model budowałem 5 miesięcy. Muszę przyznać, że jestem zadowolony z efektu choć pod koniec pracy musiałem trochę zmodyfikować wersję jaką na początku wybrałem. Miałem pomysł by zbudować BVke z krótkimi fartuchami i przeciwwagą wieży. Dodatkowo pomyślałem by czasowo osadzić ją w pierwszej kampanii Czeczeńskiej. Taką konfigurację miał czołg 9 roty o numerze bocznym 198 biorący udział w pierwszym szturmie na Grozny 31.12.1994. Przez to jednak, że został on całkowicie zniszczony w trakcie walk przy alei Ordżonikidze, pomyślałem, że wolałbym jednak taki, który przetrwał walki. Dlatego wybrałem maszynę o numerze 191 tej samej roty. Został on wprawdzie uszkodzony, ale ostatecznie ewakuowany, naprawiony i ponownie wcielony do służby. Tyle udało mi się znaleźć o N198 co na tych zdjęciach. Ostanie przedstawia załogę przed swoją zniszczoną maszyną N198. Na następnym zdjęciu już można zobaczyć naprawioną maszynę N191 w punkcie dyslokacji w Samarze w Rosji. Trochę historii o szturmie na Grozny w linku poniżej: http://memoriesnorth.narod.ru/mywar/ivech.html No dobra, tyle tytułem przydługiego wstępu. Miłego oglądania galerii. Pozdrawiam Kuba
  16. Witajcie! Po dłuższej przerwie wracam pokazać nad czym pracowałem przez wakacje - KMS Prinz Eugen w skali 1/700. Schemat malowania ten sam co na Bismarcku - kamuflaż bałtycki (na tabliczce zostało 1942 ale sam kamuflaż jest z 1941) i tu również: farbki Vallejo, malowany pędzlem. I w tandemie z Bismarckiem Chciałbym powiedzieć cos jeszcze odnośnie samego modelu firmy Trumpeter. Muszę powiedzieć że się trochę naczekałem na sam zestaw bo w Polsce długo nie było a z Chin nie chciałem sprowadzać ale warto było czekać bo wykonany bardzo porządnie choć do paru rzeczy bym się przyczepił. Przede wszystkim do wykonania i mocowania baterii głównej. Wymyślili to tak że montuje się je na pojedynczy bolec zabezpieczany od drugiej strony plastikową nakładką. Sprawia to, że nie można skleić kadłuba oraz dokleić nadbudówki bez zamontowania tych wież, chyba że planuje się to przykleić tak że nie będą się ruszać. Dodatkowo otwory na górną baterię zrobili za duże przez co wierze ruszają się trochę na boki.
  17. Witam, Tym razem stosunkowo współczesny model, nietypowy jak na moje drugowojenne standardy. Trumpeter, pewnie dość uproszczony w stosunku do nowych wypustów, ale sklejało się nawet dość przyjemnie. Z dodatków to metalowe lufy i oczywiście gąsienice. Te drugie z Master Club i miałem z nimi trochę roboty, ale o tym było w warsztacie. Nie ma co się rozwodzić czas na fotki.
  18. Witam Chciałem się "pochwalić" pierwszym ukończonym modelem okrętu. Jest to model amerykańskiego lotniskowca USS Yorktown CV-10. Zakupiony od forumowicza z dedykowanymi blaszkami. Malowałem aero i zestawem farb do okrętów amerykańskich od AK. Coś udało się skleić jest kilka błędów i uproszczeń. Liczę na konstruktywną krytykę i ocenę. Chcę doskonalić swój warsztat w tematyce okrętowej. PS. Samoloty będą dodane w późniejszym czasie. Pozdrawiam
  19. Jedna z ostatnich zaległych galerii, obiecuję, że jeszcze tylko dwie (oprócz tej). W miarę nowe zestawy Trumpka. Miałem M270 Dragona, ale po przeczytaniu kilku recenzji i porównań, zdecydowałem z lenistwa na wymianę na nowego wtedy Trumpka. Do towarzystwa doszedł HIMARS jako następca MLRSa. Zestawy prawie bezproblemowe, miałem tylko problem z wciśnięciem kabiny M270 (nie wiem czy to błąd zestawu czy ja coś źle wkleiłem). Dodatki to tylko podstawy anten i anteny z drutu 0,3. Podstawka prosta jak drut. Zapraszam:
  20. Witam! Jakoś smętnie na forum, to dorzucę kolejny swój model, tym razem Ferdinand od Trumpetera. Model od podstaw był planowany jako "z papierami". Francuskojęzyczna gazeta „BataillesEtBlindes” (HorseSeries nr 34 z roku 2017 miesiące 09-10 z tytułem „Kursk 43”) na stronie 16 zamieściła barwną planszę w czterech rzutach (lewy bok, przód, tył i od góry) wozu o tym numerze bocznym. Malowanie jest bardzo ciekawe – piaskowe tło i zielone plamy o rozmytych krawędziach. Zacząłem szukać informacji o nim. Według książki wydawnictwa Militaria (Nr 187 pt. „Ferdinand/Elefant” - strona 51) wóz należał do 1. Kompanii 653. schwerePanzerjagerAbteilung i był dowodzony przez Fw. Wilhelm Flintrop. Pojazd został „zniszczony przez artylerię 5.07.1943 roku”… czyli nie walczył zbyt długo. W tej samej książce (na stronie 2) jest kolorowa sylwetka tego wozu… ale z innym układem plam. Mi bardziej przypadła do gustu wersja zaprezentowana przez Francuzów. Nie udało mi się znaleźć żadnego zdjęcia tego wozu… skąd Francuzi i Polacy wzięli dane do swoich plansz… nie mam pojęcia. Pojazd wydał się na tyle ciekawy i możliwy do wykonania w skali 1:72, że postanowiłem zbudować go w oparciu o te skromne dane. Wóz powinien być w zasadzie nowy, ale już z naniesionym kamuflażem. Załoga za pewne nie zdołała dokonać żadnych modyfikacji polowych, dlatego przyjąłem, ze wóz jest „wzorcowy – prosto od producenta”. Model Nr 07205 uchodził swego czasu za jeden z najlepszych pojazdów w '72, przynajmniej ja spotkałem się z taką opinią. Model miał dwie „wersje produkcyjne”. Ja zakupiłem starszą, która miała kilka fabrycznych błędów. W późniejszych modelach część z nich została skorygowane. Konieczne poprawki do modelu to: 1. skorygowanie kół napinających i napędowych. Na poniższym zdjęciu widać koła z modelu, oraz rysunki jak powinny wyglądać - środek nie pasuje do zębów: 2. 2. w modelu nieprawidłowo wykonano osłony peryskopów zlokalizowanych na tyle górnej płyty nadbudówki. W pojazdach peryskopy były skierowane na zewnątrz, a w modelu są od zewnątrz. W późniejszej wersji modelu błąd ten został skorygowany, a osłony zostały wykonane jako osobne elementy. 3. Przerobiłem też peryskop w przedniej części wieży, bo ten z modelu jest bardzo toporny. Po dodaniu części fototrawionych z Parta, lufy z RB, linek z Eureki i własnych przeróbkach model prezentował się tak: Wycieniowany kolorem piaskowym: Po malowaniu i ubrudzeniu: Blachy Parta pozwalają na otwarcie skrzyni narzędziowej, z czego też skorzystałem :). Podstawa własna, figurki żywiczne, tak samo jak beczki, skrzynki i inne dodatki. Amunicja metalowa z RB. Kalki wykonana na zamówienie - podziękowanie dla kolegi Mirka za pomoc :). Model uczestniczył w kilku konkursach, otrzymując kilka wyróżnień.
  21. Zaległych galerii ciąg dalszy. Model na który długo czekałem czyli Uragan. Ciekawa konstrukcja, nietypowe podwodzie, dwa silniki, no i ten kaliber: 220mm. Sam pojazd, nie za duży, ot taki sobie samochodzik, średni w sklejalności bo rama jest wymagająca. Sama wyrzutnia też problematyczna. Jak ktoś śledził warsztat to widział, że zmieniłem całą wyrzutnią na metalową. Do towarzystwa dorzuciłem Grada - nie wiem czy dobrze czy żle, bo trochę ciasno się zrobiło. W obu pojazdach wymieniłem koła na Miniarm (średnie), dorzuciłem podstawy anten RB Model i światełka Voyager do Uragana. Podstawka inspirowana zdjęciami z internetu. Generalnie, gdzieś po drodze, zmęczyły mnie - brakło mi koncepcji na wykończenie. Patrząc na zdjęcia to wszystko gdzieś widać - na szczęście na żywo wyglądają lepiej. Na pewno sporym minusem są matowe szyby. Czemu tak się stało? Nie wiem. Próbowałem reanimować ale bez skutku. Minus też kurzenie - wielokrotnie pisałem, że nie lubię bo nie umiem albo nie umiem dlatego nie lubię. Enyłej, zapraszam: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
  22. Model skończony ponad rok temu (jeszcze przed M911 HET) - zleciało nie wiadomo kiedy. Udało mi sie przy okazji innych, obfotografować i jego, choć już toszkę zdążył pokryć się kurzem. Model duży, ale prosty w budowie, trudny za to w malowaniu. Zrobiony praktycznie prosto z pudła. Dodałem tylko koła Eduard. Podstawka inspirowana pudełkiem Last Flight Academy. Zapraszam: . . . . . . . . . . . . . . . . .
  23. Zaczynam powoli kolejny projekt. Połączenie starutkiego zestawu Trumpka i raczej świeżego Menga czyli transported Faun SLT-56 z Leopardem 2A7 na pokładzie. Trumpek wpadł w moje ręce już kilka dobrych lat temu. Już nawet ne pamiętam czy blaszki były w zestawie czy dokupowałem. Na pewno dostałem w ramach pewnej przysługi żywiczne koła Real Model. Meng to nagroda a dokupiłem tylko światełka Voyager i lufę metalowo żywiczną Orange Zdjęcia pudełek i zawartości: . . Obejrzałem blaszki (Exterior) i zestaw i chyba z nich zrezygnuję. Zestaw jest w miarę ok, jak na swoje lata, bardzo ok. Mam blaszki zestawowe i drugi zestaw Edka floor plates i to powinno wystarczyć. Menga nie oglądałem ale nie powinien rozczarować. A co do samego sklejania to zaczyna się nie typowo bo od kabinki. Of kors kolory kabiny nie podane, tylko foteli. A sama kabina jest naprawdę porządnie zrobiona, nie ma ani jednego śladu po wypychaczu co w nowych zestawach np Uragan już nie jest takie oczywiste. Gdyby jeszcze kolor plastiku był inny ?
  24. Hej, dobra to już ostatni z serii jaką ostatnio robiłem. Model T-80UM1 od Trumpetera jest kompilacją 3 innych modeli Trumpetera T-80B, UD i U. Podejście takie spowodowało, że model ma wiele błędów w stosunku do pierwowzoru. Dlatego postanowiłem na ile to tylko możliwe wykonać w pełni zgodny z dostępną mi dokumentacją fotograficzną model. Na pewnym etapie dostałem od kolegi z Rosji linka z pełnym walkaroundem. Błędy, które znalazłem w modelu Trumpetera: - APU starego typu - urządzenie oczyszczania powietrza tzw. ВЗУ, brak mechanizmu podnoszenia ВЗУ, mocno uproszczony - zero okablowania wieży, Bars jest praktycznie cały pokryty okablowanemJ dlatego tak mi się podoba - brak śrub/ spawów - niepoprawne odwzorowanie uchwytów mocujących liny holownicze - brak osłon okablowania systemu aktywnej ochrony Arena - zbyt krótkie przednie gumowe błotniki - dodatkowo geometria wieży jest moim zdaniem niepoprawna, wygląda jak by była "spuchnięta" :). - niepoprawna geometria Kontakt-5 na korpusie wymaga drobnej zmiany w górnej części, - brak kilku specyficznych dla T-80UM1 detali na korpusie i wieży (czujniki etc.) - wydech silnika wersji B/BV Z listy powyżej nie zmieniałem geometrii samej wieży. Zauważyłem to zbyt późno. Podczas pracy wykorzystałem tylko śruby od Masterclub. Poza tym to typowy out of the box. Co zostało zrobione: - zbudowany od nowa APU - poprawiony ВЗУ - dodane spawy, wymienione i dodane śruby na wieży - rozdzielone DZ na bocznych ekranach, dodane śruby - nowa osłona jarzma armaty zrobiona z lateksowej rękawiczki - poprawiony wydech - dodane kompletne okablowanie wszystkich systemów czołgu - dodane/wymienione orurowanie systemu paliwowego - dodane detale/ śruby/ kable na czujnikach systemu Shtora - opromieniowania wiązką laserową - dodane prawidłowe okablowanie systemu Arena - zbudowane z blachy mosiężnej mocowania beczek na paliwo- te trumpetera były masakryczne - zbudowana imitacja urządzenia celowniczego dowódcy - całkowicie przerobiony NSVT (karabin przeciwlotniczy), dodane linki, sprężyny mechanizmu, śruby mocowania przyrządu celowniczego - antena z igieł od strzykawek - wykonałem imitację wżerów odlewowych w osłonach ładunków systemu Arena. - kosz wieży wykonany z drutu - nowe przednie gumowe ekrany wykonane z polistyrenu - poprawione łączenie wierzchniej płyty korpusu z przednią płytą korpusu czołgu - włazy dowódcy i celowniczego ruchome (może kiedyś wstawię tam figurki:)) - poprawione detale obudowy celownika dowódcy - część uchwytów i rączek wykonana z drutu - wymiana pokryw do śruby koła pasowego gąsienicy - poprawione detale błotników – zawiasy, zamki, klamry - rama reflektorów wykonana z drutu - i jak zwykle wiele linii podziału zostało pogłębionych dla lepszego efektu odcięcia powierzchni - poprawiony śrubunek gąsienic- Trumpeter robi je słabo, wydaje mi się, że są trochę za wysokie-> może wymienię je kiedyś na Masterclub, - inaczej też zacząłem robić urządzenia obserwacyjne- odszedłem od DVD. Wydaje mi się, że w rosyjskiej pancerce po II WŚ nie wyglądają zbyt przekonująco. I chyba to tyle być może coś jeszcze było, ale już nie pamiętam ... Malowanie: Ze względu na to, że nie przepadam za kamo z wystawy w Omsku (zdjęcie poniżej) postanowiłem pomalować go inaczej. Założyłem, że podczas wczesnych testów poligonowych mógł być pomalowany na standardowy zielony jakim malowane były czołgi w tamtym czasie. Poniżej T-80U (Obiekt 219 AM-2) z systemem Arena, ale bez pancerza reaktywnego. - Tamiya XF61 - farby olejne - pigmenty AK, Vallejo i Ammo - wash AK, AmmoMIG, Tamiya Tak jak z każdego modelu przy poświęceniu czasu można uzyskać zadawalający efekt, tak i z Trumpetera z rodziny T-80U też coś wyjdzie. Jednak jeśli miałbym komuś polecić to byłby to model od RPG. Mam wrażenie, że Trump tłucze wypraski na potęgę nie zważając na jakość. Stary T-80B/BV jest ok. nowych nie polecam – tyle z mojej strony. Aha jak cos to tak samo zapraszam na-> https://www.scalemates.com/profiles/mate.php?id=65155&p=projects&project=69072 Tam znajdziecie więcej zdjęć z sesji po jak i w trakcie budowy. Miłego oglądania. Pozdrawiam Kuba
  25. Na sprzedaż tytułowy MiG-23 z zestawowymi polskimi oznaczeniami. Wszystko w zestawie kompletne, oryginalnie zafoliowane. Cena 130 pln, wysyłka kurierem UPS po mojej stronie. Możliwa również wysyłka do paczkomatu, ale należy doliczyć opłatę za przesyłkę - 13,99 pln zdaje się.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.