Koledzy. Czego marudzicie ? Cieszcie się, ze w ogóle coś się zachowało. Może i faktycznie te malowania są do du.... bani, pojazdy się świecą i lśnią czystością. Ale lepiej, że się zachował jakiś tam szturmgeszuc czy Tygrys w komiksowym malowaniu niż nic by się nie miało zachować. I jeszcze jedna istotna sprawa. Wyłączając naszych rodaków mieszkających za granicą oraz znikomy procent ludzkiej populacji, jaką są modelarze i ludzie o zainteresowaniach historycznych i będący "w temacie 2 wojny" reszta to tępa i ciemna masa. Dla nich musi błyszczeć i pachnieć. Zapłacili za bilet to się gapią na wypucowane eksponaty. Proszę bardzo, zróbcie łosze , biedronki, przecierki na tych eksponatach a ręczę, że liczba zwiedzających spadnie o połowę. Po co tępy amerykanin czy inny "zamożny obcokrajowiec" kupi bilet ? Żeby oglądać brudne eksponaty ? A jak sobie taki tępak ubrudzi ubranie to zaraz poleci do sądu po adwokata a by wygrać odszkodowanie za pralnię. Weźcie pod uwagę, że to muzeum musi na siebie zarabiać. A był ktoś u nas w Polsce na ORP Błyskawica ? Mi to nie przeszkadza mogę łazić po obdrapanym okręcie ale reszta ?
Sam kiedyś widziałem i słyszałem, jak mądry tatuś w Muzeum Wojska Polskiego zapytany przez kilkuletniego syna dlaczego te samoloty są brudne od spodu i mają zacieki, odpowiedział - Bo to syf jakiś i pracownicy w Muzeum nie myją ich i nie dotykaj się bo zaraz jedziemy na zakupy do ( tu pada nazwa dużego centrum handlowego) i się ubrudzisz i będzie wstyd przed ludźmi. Więc o czym tu mowa ?
Większość pospólstwa nie odróżnia Tygrysa od Pantery a jedyny czołg jaki mieli Rosjanie to T-34 a Sherman to brytyjski czołg. A Związkiem Radzieckim w czasie wojny rządził Lenin. A jak była parada wojska w Warszawie to potem w gazecie pod zdjęciem z kolumną polskich "Twardych" było napisane, ze to nasze nowe czołgi Leopardy.
Cieszmy się, że kolega wstawił fotki i oglądajmy. Ja pewnie nigdy nie będę miał okazji tam pojechać.