Będe musiał go kupić, ale jeszcze nie teraz, bo nie moge wychodzić na dwór. Choroba mnie dorwała (zatoki), ale to ma jedną dobrą stronę, mianowicie mam tydzień ferii więcej (a co za tym idzie tydzień sklejania dłużej )
hoho, proste, ale nie dla pancerniaka, dla mnie wszystko tu jest mikro, więc jest o wiele trudniej niż w czołgu . Tak poza tym życze powodzenia w Twoim modelu.
dokładnie
U mnie to musi wystarczyć, bo moje doświadczenie w modelarstwie okrętowym jest zerowe. Gdybym miał sklejać jeszcze jeden, to bym już wiedział co na mnie czeka, bo kupując Bismarcka nie wiedziałem w co się pakuje .
chciałbym, żeby tak było
Musze poszperać w jakichś zdjęciach i sprawdzić jak to wyglądało w realu.
Niestety nie moge porwać się na takie zboczenie jak Ty z totalnym brakiem wiedzy, dlatego zadowole się zostawiając większość rzeczy jak jest . Samo sklejanie tego modelu to dla mnie ogromne wyzwanie.
Pozdro i dzięki za troske