Więc pierwsze malunki aero.
Resztę doprawiam model color valejki- oczywiście ta stara seria butelek, która już mi trzyma w domu 2 lata. Odstawcie ich lakiery, bo to porażka jest.
Poszedł prishejd i dwie bazy, na kurtkę i spodnie- tutaj dunkelgelb x60 się sprawdzi, bo nie będę za ciemne- np. po lakierze.
Nie moja skala, i tak bazując buźkę jej- widzę, że nie będzie łatwo jej zmalować- dla mnie głowny prioryet to FACE. reszta doświadczenia z 35 pójdzie tutaj na cieniowanie łaszków.
Obramówki czarne wokół białka- jakoś wyczaiłem, dla kontrastu aby wytrzeć pozostałości koloru i zarysować mniej intensywną barwą.. Nie chciałem aby, czarny się świecił i raził w oczy.
Myślę, że na łączeniu klejonych ze sobą rzeczy zastosuję lekki śnieg- ale jaki produkt i co..nie wiem. Możecie coś doradzić sprawdzonego. Można to zakamuflować.
Jeszcze plan jest taki, aby spróbować rzęsy i brwi jakoś ogarnąć