-
Liczba zawartości
2 480 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Jendrass1
-
Jeśli ktoś bardzo potrzebuje to mam zdjęcia TK-3 i 7TP, ciepłe bo ze wczoraj. W tankietce silnik, chłodnica, skrzynia biegów ... wszystko gra.
-
To w sumie będzie koło 100 jeśli doliczyć przesyłki. A przyczepkę będziesz robił ? Skoro modelik taki udany to szkoda by było nie zrobić kompletu.
-
INFANTERIEWAGEN/Ommr/SCHWERER PLATF./PANZERJÄGERWAGEN 1:35
Jendrass1 odpowiedział Gościu → na temat → [M]Warsztat
Dobrze, że Rafał wrzuci to potem do galerii (mam nadzieję) to się śpiewy w niebogłosy zaczną od nowa ;P Rafale - jesteś my hero ! : ) -
Skala zapytaj w PZInżu :P Jarekk chyba robił je z ramek ale głowy nie daję, mogło mi się coś pomieszać. Tak właśnie oglądam Twój Jarku model i powiem Ci, że jak się go obejrzy dokładnie to pikny jest !
-
Zdecydowanie te na kadłubie. Te na wieży są dla mnie też zaskoczeniem bo zawsze żyłem w przekonaniu, że śruby był te same, a tu widzisz zonk Człowiek uczy się całe życie ... :P Wózeczki ładnie wyszły !
-
Czy skrzynki mają być otwarte ? Jeśli tak to ścianki o grubości 1mm do wymiany jeśli zamknięte to zamek/kłódeczka do poprawki. Gąski jutro wyślę, bo dziś dopiero wróciłem z Berlina. Nity wyszły jak w PZInżu ! Gratuluje. Tylko wiesz, że one miały takie stożkowe łebki... :P
-
Jarku ale szpanujesz :P :P :P Przecież wiesz, kto był pierwszy z TKS-D ;)... tutaj wszystkim zainteresowanym linki do znacznie bardziej rozbudowanego i inżynierskiego wątku. Jarku model zarówno na pwm jak tu wygląda klasowo.
-
Co to jest ? Domyślam się, że to tył skrzynki montowanej na błotniku. Jeśli tak to jest do wywalenia bo wygląda jak by ścianki miały 5-6 cm grubości w realu. Zrób ją od podstaw (blaszka, polistyren) bo ten dodatkowy "pancerz" to wiesz :P Kaszanka. źródło -> zgapa.pl Nity - klasa, zazdroszczę cierpliwości.
-
Jeszcze nie wiem, koła nie są pomalowane... Pewnie dam szary, pierwsza warstwa pozwoli mi zobaczyć co nie pasuje. Potem poprawki i dopiero kamuflaż. Teraz czekam na polistyren bo coś się pan z allegro nie sprawdza... Budę zacznę, mam nadzieję, w niedziele kiedy wrócę.
-
Koła nie są pomalowane to goły gips i szpachla. Podrasuję jeszcze śruby nieco ale już bez przesady, żeby mi coś nie pękło pod sam koniec ! Śruby na oryginalnych zdjęciach też są potężne. Czekam na przeklęty polistyren i fanty z S Modela.Jutro jadę do Rzeszy więc prace zawieszam, ale w przyszłym tygodniu więcej wolnego się zapowiada
-
Wielka Wojna z Zakonem Gipsu y Szpachlu trwa... Na innym forum słusznie zauważono, że koła przednie (te odlane) wyglądem nie pasują do oryginału - w zasadzie wcale. Poczyniłem więc dziś pewne prace nad ich upodobnieniem i efekt jest jak na mnie całkowicie wystarczający. Równocześnie powstają też koła jezdne gąsienic, są już 4 z wymaganych 6. Na razie są surowe więc ich nie pokaże. Jarku tak seria próbna była bardzo krótka, a przeznaczenie wersji tylko na papierze. Co do nadwozia to zaprezentuj Twoje zdanie proszę, może oszczędzi mi to zbędnych modelarskich knowań ;)
-
Cusik Jarku słabo poczytałeś :P Pytanie kto był czyim następcą jest banalne i dziwie się, że je zadajesz ;) Jak sama nazwa wskazuje prace na nad wozem wz. 34 rozpoczęto w 1934 roku, nad C4P w 1935, a w 1936 trwała już ich pełna produkcja. Tymczasem PZInż 222 powstał pod koniec 1938 roku, był konstrukcją zdecydowanie nowszą i z o wiele większym potencjałem rozwojowym. Pytanie kto był czyim pradziadkiem jest trywialne Nie ma co się sprzeczać o nazwy. Ja przyjmuję wersję Szubańskiego, Jońcy i Traczyńskiego jako najwiarydogniejszą i popartą ich autorytetem. To pewnie zależy w jakiej wersji miał być wóz ... * w piechocie - jako ciągnik 37 mm działek p-panc wz.36 i jako transporter CKM * w kawalerii - jako ciągnik 37 mm działek p-panc wz.36, transporter CKM i do przewozu oddziałów zmotoryzowanych * w artylerii - jako ciągnik 75 mm armat polowych, transporter CKM, wóz patrolu telefonicznego i samochód zwiadowczy * w lotnictwie - jako wóz ciężarowy do zaopatrywania lotnisk w pobliżu frontu i sanitarny samochód terenowy * w broni pancernej - jako wóz patrolu reparacyjnego i sanitarka * w służbie sanitarnej - jako samochód sanitarny * w służbie łączności - jako wóz patrolu telefonicznego * w służbie intendenckiej - jako terenowy samochód transportowy (ze strony www.iirp.prv.pl) Ja skłaniam się do 1 lub 2, ale do holu działka 20mm. Z racji tego, że są ładne zdjątka drzwi w PF 618 to pewnie na tym się skonczy. Tylko nadal nie wiem jak ma wyglądać dno tej budy. Jarku - to jest dopiero pole do popisu
-
Szkice wieży, które prezentujesz na swoim blogu/stronie pochodzą z monografii czołgu 7TP wydanej przez wydawnictwo militaria. Autor to między innymi Pan Adam Jońca. Używając portalu google znajdziesz ją bez problemu - starą lub nową wersję z wszystkimi autorami. PS Na swojej stronie udzielasz informacji, że szkice mogą być przydatne przy wykonywaniu czołgu (rozumiem, że 7TP) firmy RPM ? Oświeć mnie więc, bo z tego co wiem to jednowieżowego 7TP robi Mirage. No chyba, że cuś się pozmieniało ? Jeśli nie znasz źródła, to uważaj bo kiedyś trafisz na natręta i Cię ścignie.
-
\ Hmmm, a może by tak bardziej po polsku i w trochę innym tonie ? Skoro nie masz jak sam piszesz doświadczenia to zostaw gruntowną ocenę tym, którzy je mają - a jest ich tu spora ilość. Gdybyś zadał sobie trud i przeczytał całość tematu, wiedziałbyś o tym modelu nieco więcej. Oj oj ... :P
-
Dweler- super, że idzie kolejny TP. Gąski RPM mam, napisz na priv. Jeśli będziesz potrzebował jakieś materiały pisz na gg lub email. Nie wiem co masz. Rozumiem, że model bez wnętrzności. W domu przeczytam dokładnie całość to będę mógł się wypowiedzieć. Ja w święta zacznę 7TP w wersji plot, tylko lufy do nkm coś nie przychodzą. Skala - notorycznie podajesz linki do szkiców czy zdjęć nie podając ich źródła. Szkice wieży są z monografii 7TP (tej starszej zdaje się) i mają określonego właściciela.
-
Prawda tylko S Model robi 621, ale mają tez i Ursusa. Za to Armo robi Ursusa w kilku wersjach. Przerobić nie trudno. Jak Twój 152 ?
-
Po co karton skoro PF 621 jest w żywicy i to w 2 firmach ? Czekam na polistyren, to zacznę prace nad budą. Rama - muszę mieć kilka gratów z S Modela. Koła od Jarkka, który chce mi je dać a nie ma adresu :P
-
S Model nie odpisuje na maile, nie odbiera telefonu ani nie oddzwania na wiadomości głosowe. Coś się z Panią Wiesią dzieje nie tak... ?! Muszę czekać. Ramę postaram się zrobić tak jak trzeba. Nasze forum jest dość liberalne ale stare pwm nie wybaczy takiej gafy. Co do paki to mam pewien problem, natury zasadniczej. Mianowicie nie wiem jak wyglądał jej przekrój ? Chodzi o to czy tak jak w Gromie "wchodziła" nieco w ramę wozu czy nie ? vide rysunek u szubańskiego/exclusive. Daj jakieś foty tego TKS-D !
-
Jarkku ! Rama wozu była taka sama jak w PF 618. Mam jej rysunek z tymi krzyżowymi poprzecznicami. Z moim S Modelowskim PF 518 również porównam. Tył też mi się nie bardzo podoba, zobaczymy jak wyjdzie. Na razie myślę o nadwoziu i mam problem bo S Model nie odpowiada na maile i telefony ? Ktoś coś wie ? Jarkku to jak z tymi kołami ?
-
Ponadprzeciętnie to za wysoka ocena. Wydaję mi się że ten model z RPM-u posiada dwa rodzaje gąsek, plastikowe takie jak zrobiłeś i zwykłe gumowe? Myślę że w tym wypadku gumiaki lepiej by wyglądały ale jeżeli się mylę to proszę o poprawę co do zawartości... hehe chyba nie sklejałeś dokładnie. Dobrze pamiętasz - są dwa zestawy gąsek, gumowe i plastiki. Oba komplety pozostawiają dużo do życzenia ale te ostatnie są zdecydowanie lepszym rozwiązaniem. Oczywiście jeśli się je odpowiednio dopasuje.
-
Na temat washa trudno mi się wypowiadać, nie jestem żadnym specem a na moich modelach, chociażby tu wyszedł przeciętnie. viewtopic.php?t=8688&highlight=jaszcz Trochę ten Twój wash ginie w tej zieleni, btw. tankietek nigdy nie malowano na zielono. Myślę, że jest ok ale to kwestia bardzo indywidualna w moim odczuciu. Co z okurzeniem ? Tankietka jak na polskie warunki drogowe powinna być umorusana po włazy (jeśli ma być frontowa). Chyba, że wersja defiladowa, ale to wtedy musiała by być jak spod igły
-
Rozumiem, że jako model spisany na straty nie miał być historycznie wierny ? Jeśli tak, to lista przewinień, błędów i niedociągnięć będzie bardzo długa... Jeśli to tylko poligon to: - farba za grubo - uchwyty klap, odetnij proszę ślady po wypraskach bo to wygląda wiesz jak ... Najlepiej dorób swoje z drucika. - łączenie podwozia z kadłuba, szpachel się kłania. Mam kilka tych karalców z RPM poćwicz na nich, daje skilla ;) Łączenie przedniej płyty nad układem przeniesienia napędu (z klapami) z kadłubem do zaszpachlowania - co on taki podrapany ? takie długie rysy na farbie ? Chyba przesadziłeś, poszukaj na zdjęciach TK-3 prawdziwych śladów eksploatacyjnych. Tyle na szybko. Gąski jak na RPM wyszły Ci ponadprzeciętnie szacun. Pozdrawiam kolejnego właściciela TK-3
-
Faaaajny, obejrzał i pozazdrościł. Jeśli miałby kiedyś kleić szkopa to pewnie ten byłby pierwszy, bądź wtedy pewien, że Cię wykorzystam :P
-
Odpowiadając na ew. pytania "aalleeoocccooochoooodziii?" :P Rys historyczny PZInż 222 Rozwój się w Polsce w II połowie lat 30 wojsk zmechanizowanych (wtedy motorowych) spowodował konieczność wymiany lub stworzenia nowego sprzętu odpowiadającego potrzebą rodzącego się w kraju nowego rodzaju wojsk. Wysłużone już mocno samochody ciężarowe Ursus A i nieco nowsze Polski Fiat 618 i 621 nie spełniały wtedy wszystkich wymagań stawianych przez wojsko. W miarę rozwoju formacji motorowych (głownie 10 BKZmot) coraz bardziej dawał się odczuć brak pojazdu o podobnych do czołgu walorach trakcyjnych, który byłby zdolny do transportowania towarzyszącej czołgom piechoty. Problem o tyle istotny, że przy małej ilości dobrych jakościowo dróg w Polsce, transport wojska po licznych bezdrożach był cokolwiek utrudniony. Skutkiem tego w 1938 roku, w Biurze Studiów Państwocych Zakładów Inżynieryjnych zrodził się projekt autorstwa prof. inż. Edwarda Habicha budowy lekkiego transportera półgąsienicowego przeznaczonego głównie dla kawalerii zmotoryzowanej, jednostek saperów/pionierów, moździerza 81mm i wielu innych. Założenie o wykorzystaniu możliwie dużej ilości istniejących już podzespołów (PF 618) pozwoliło na skrócenie prac konstrukcyjno-przygotowawczych do niespełna roku. Nowy pojazd, PZInż 222, przeszedł pomyślnie próby pod koniec 1938 roku, a w połowie 1939 rozpoczęto produkcję pilotażowej serii. – 12 sztuk. Plany zakładały, że w roku 1940 ma powstać 200 transporterów, najprawdopodobniej rozpoczęto już zbieranie potrzebnych do przyszłej produkcji podzespołów. Ciekawostką jest, że przeprowadzone na przełomie 1938/1939 testy gąsienic, opracowanych specjalnie dla tego pojazdu, nie wykazały (przy przebiegu ponad 13 000 km zbytniego zużycia. Ciągnik oprócz doskonałych walorów trakcyjnych i oryginalnej konstrukcji miał też jeden, bardzo ważny wtedy atut – cenę zawierającą się w przedziale między 7 000 – 10 000 tysięcy złotych. Dla porównania produkowany ciągnik C4P kosztował 15 000 zł, PF 618 Grom 7100 zł. PF 518 9000 zł, ciężarówka Ursusa 36 000 zł (sic!). Warto tu dodać, że kryterium ceny było na tyle ważne, że innowacyjne projekty, takie jak PZInż 160, TKS-D przepadały w racji zbyt wysokich (jak myślano) kosztów. PZInż 222 napędzany był podobnie jak PF 618 silnikiem Polski FIAT 118A/PZInż 357. Silnik gaźnikowy, 4 cylindry, dolnozaworowy, chłodzony cieczą. Pojemność skokowa 1944 cm3, stopień sprężania 6,1:1, moc 45 KM przy 3600 obr/min. Pozwało mu to osiągnąć prędkość 43km/h pod drodze i 22km/h w terenie, zużycie paliwa odpowiednio 42 i 34 litry. Zasięg 290 km po drogach, 200 km w terenie. Poprzednik PZInż 222, ciągnik C4P, wyposażony w silnik o mocy 46KM (FIAT 122B/PZInż 367) osiągał prędkość maksymalną 30km/h przy spalaniu między 60-120 litrów/100km w terenie. Szersze porównanie w tabeli. Pojazd posiadał sprzęgło suche, jednotarczowe oraz skrzynię biegów z 4 przełożeniami do jazdy w przód oraz jednym w tył, dodatkowo terenowy reduktor (ew. automatyczne blokada mechanizmu różnicowego). Dzięki dobrze dobranym przełożeniom reduktora i głównej przekładni transporter mógł pokonywać wzniesienia do 49 stopni. Resory piórowe półeliptyczne z hydraulicznymi amortyzatorami przy kołach przednich. Hamulce hydrauliczne na koła przednie i tylne – napędowe gąsienicy, mechaniczny hamulec ręczny działał na wał napędowy. Otwarte nadwozie wozu wykonano ze stali. Pojazd miał kompletną instalację elektryczną o napięciu 12V, zasilaną z prądnicy o mocy 100W, akumulator o pojemności 60Ah. Testy gąsienic, opracowanych specjalnie dla tego pojazdu wykazały, że po serii rajdów próbnych na przełomie 1938/1939 roku i przy przebiegu ponad 13 000 km gąsienice nie wykazywały zbytniego zużycia. Wymiary: Długość 4815mm Szerokość 1800mm Wysokość (z budą) 2150mm, bez budy ok. 1630-1650mm Rozstaw kół przednich 1520mm, środków gąsienic 1540mm, rozstaw osi 3050mm, prześwit 280mm. Ogumienie kół osi przedniej: Polska Opona Stomil 6,50x20” Przed wybuchem wojny partię pilotażową przekazano do 10 BKZmot oraz Ośrodka Zapasowego Saperów Mostów Kolejowych nr 1. Dokładniejsze dane nt. użycia pojazdów w boju nie są znane. źródła: R.Szubańsk, J.Tarczyński, A. Jońca '"Pojazdy WP wrzesień 1939" R. Szubański "Polska broń pancerna w 1939 roku" www.odkrywca.pl www.1939.pl www.iirp.prv.pl tabela - opracowanie własne
-
Bardzo lubiłem ten długopis, pomógł mi nie raz na egzaminie ale kiedy okazało się, że ma odpowiednią średnicę, da się szybko i równo ciąć nie miałem żadnych oporów Doskonały pierścień łączący oba koła w jedną całość. Prawdę mówiąc to kompromisowe rozwiązanie bo głosy na temat istoty koła są różne. Technologia już jest, koło ma charakter pilotażowy, czekam na ew. poprawki i sokole oczy !
