Trzeba było siedzieć i pilnować Jeśli chodzi o brak śniegu na kołach, to wzorowałem się na zdjęciu z pierwszego postu w warsztacie, gdzie koła świecą się jak nowe, a w bieżniku nie ma ani grama śniegu. Powiedzmy, że mój model jeździł sobie po zaśnieżonej, a potem po asfaltowej drodze, gdzie zgubił śnieg z kół. Dlatego też to, co jest w nadkolach, zostało przeze mnie "przyciemnione" w stosunku do tego zdjęcia z warsztatu:
tak, aby imitowało zbity, zlodowaciały śnieg, ochlapany przez brudną wodę spod kół. Sam jednak dochodzę do wniosku, że przydałoby się przynajmniej lekko pobrudzić boki pojazdu za kołami. Jeszcze usiądę przy tym modelu, najpierw jednak trochę od niego odpocznę.
Dzięki Peter1410, perfekcyjny na pewno nie jest, ale miło, że się podoba.