-
Liczba zawartości
694 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Superbe
-
Zaruk...tak właśnie próbuję, model pociągnięty cienką warstwą laku Niestety nie mam żadnego jasnego oleju, a to jest i Surface primer i pastela koh-i-noorSpróbuję więc zrobić samymi pastelami, może będzie lepiej i na wierzh dam lakier
-
-
I to jest właśnie to!!! Krótko, jasno i czytelnie, piątka z plusem za taki tekst Za resztę .No tak, tylko jeden przeczyta i pojmie od razu, innemu trzeba wyłożyć to łopatologicznie i na dodatek wskazać gdzie taki opis może znaleźć, a jeszcze inny jest na tyle "małolotny", że wiedza i umiejętności nawet średniaka przerastają go w danym temacie po woelekroć. Nie dziwię się, że taki człowiek się wkurza pytany po raz enty ale nie musi się denerwować. Wystarczy, że wskaże konkretne źródło gdzie szukać tematu, bo nie każdy to potrafi z różnych przyczyn. I wtedy, jeśli tumanowaty dalej nie pojmuje ma dwa wyjścia: albo wziąć na wstrzymanie i po przyjacielsku wytołkować w detalach z polskiego na nasze albo nic nie tłumaczyc i sprawę przemilczeć A ja szczerze dziękować za powyższy tekst Pozdrawiam
-
Kurczęna;eży mi sie opeer, to fakt, bo Podszedłem do tematu w sposób nie taki, jak powinienem. Ale chcę wyjaśnić pewne rzeczy, by nie było, że jestem całkowicie nie w porządku. Niestety, nadal to podtrzymuję: nie lubię złomów i syfu i nic na to nie poradzę. Jednak rozumiem, że w realu tak jest na okrętach i to rzecz naatuarlna. Nie lubię ale to nie znaczy, żebym nie chciał tego wykonać tam, gdzie naprawdę potrzeba. To nie "szkoda mi czasu na wertowanie", a " nie mam zbyt wiele czasu na wertowanie", a to zmienia nieco postać rzeczy, choć wyraziłem się niefortunnie, co jest faktem. Mea culpa, itd. Efekt to sobie wyobrażałem, a teraz w podanym linku nawet widzę go na niektórych fotkach i to jest cholernie przydatne!. Naprawdę dzięki. Owszem, oglądałem różne zdjęcia, ale jak się nie zna angielskiego to pole manewru masz sutecznie ograniczone Nie to nie jest mój pierwszt wathering, zrobiłem sporo modeli, a ze nie lubię złomu, od czasu do czasu robiłem tylko zacieki w zakresie jak najmocniej ograniczonym, dosłownie parę kresek i kropek, nigdy żadnej linii wodnej czy tego co nizej. I z tych względów bierze się mój brak wiedzy i umiejetności w tym zakresie. Tym razem skusiłem się by zrobić to chociaż śladowo, jednak z ogromna niechęcią, przyznaję Ale tego typu wpis powoduje, że człowiek stara się przełamać i albo rezygnuje albo próbuje zrobić to coś jak należy. Ja wybieram to drugie (zrezygnować zawsze zdążę) i Jaki efekt bym chciał uzyskać? Coś takiego jak niżej, zacieki w mniejszym wydaniu, dół mógłby być taki jak na fotkach Bie mam jedynie pojęcia, jak to będzie wygladać na białym pasie, czy nie będzie się stapiać z białym kolorem Najważniejsze więc czyli CEL jest ustalony. Reszta w ręku Boga i jak pomoże to w moim
-
Wpieniam się bo nie wychodzi i nie wychodzi bo się wpieniam... To chyba jeszcze gorzej niż było.Jeszcze kilkanaście prób i moze się uda albo dostanę hopla. Ojjj...chyba szybciej to drugie
-
Kolejna próba Na pewno na górze zbyt wyraźne 2 szare zacieki i to zrobiłem surfacerem,jakoś teraz trzeba to czymś zmienić...
-
Pierwsza próba...Wyszedł jakiś potworek więc proszę mi się tu nie śmiać. Wiem, wiem, to nie tak, coś trzeba zmienić...tylko co?
-
Czy takie tapowanie, olejem to coś w rodzaju "biedronki"? Później roztarcie tego
-
No to już jest jakiś konkret! Podziękował!
-
I jako się rzekło...dotarłem do 2016 ri widziałem kadłuby wukonane super ale albo fukawką albo gąbką ale bez informacji, których potrzebuję, niestety. Nie mam za wiele czasu na wertowanie całości, poczekam więc robiąc inne rzeczy, a może jednak ktoś się zlituje i wyłoży mi jak się za to gąbkowanie zabrać, szcególnie jakimi kolorami to robic
-
No cóż, spróbuję przewertować ten "Zybiliard razy", może uda mi się znaleźć ten jeden właściwy
-
No to gwoli ścisłości i wyjaśnienia sytuacji, bo Gała jak zwykle raczy żartować Pamir wraz z Passatem, swoim bliźniakiem, po odkupieniu przez konsorcjum armatorów niemieckich w roku 1950-51 został przebudowany w Kilonii, gdzie zamontowano mu silniki podczas remontu. zatonął we wrześniu 1957. "Mój" Pamir jest z lat 1952-53 Więc nie tak dawno po przebudowie i dlatego nie chcę go za mocno "świnić" Pytanie więc do znawców tematu odnośnie gąbki...."Stasiu...jak się to robi?" Poczytałem o tym w necie ale może ktoś coś ze swojej praktyki?
-
Wciągarki akurat zrobiłem jak podpowiedziałeś... Nie robię fotki, bo przy sztucznym świetle, będzie swiecić jak u pieska...
-
Pomysł na pewno dobry! Czemu sam o tym nie pomyślałempodziękował
-
Zastanawiając się co zrobić z kadłubęm, w ramach rozrywki zacząłem uzuełnić wyposażenie dolnego pokładu dziobowego. Zaczyna to jakoś wygladać...
-
Dzięki Gała! Taką właśnie miałem nadzieję. Bardzo się cieszę, że wreszcie zrobiłem to jak należy. P.S. Wygrałem też bitwę z malowaniem kadłuba. Piszę bitwę , a nie wojnę, gdyż temat wymaga dopracowania. Całość malowana z puszki bo z białą farbą i pędzlem padłbym jak mucha. Drobne detale muszę malować na biało po 5-6 razy, by uzyskać w miarę rozsądne krycie, Zawsze z nią miałem problemy bez względu na producenta. Ale jakoś to wyszło. Muszę jednak w paru miejscach przykryć niedoróbki, poprawić malowanie (taśma nadal miejscami zerwała farbę), zrobić jakieś delikatne zacieki, plamy itd. Problem jednak w tym, że ma to być obraz kadłuba okretu o niezbyt dawnym remoncie, a nie jakiegoś złomu. I nie bardzo wiem, jak to" wypośrodkować"... Dodatkowo, oprócz ewentualnych zacieków użyć maziania gąbką? jakimi kolorami, całość jadłuba, czy jedynie pewne obszary? Tego nie wiem jak na razie, dlatego wszystkie pomysły mile widziane
-
Ale chyba się nie rozumiemy albo ja mam błędne wyobrażenia o wyglądzie pokładu. Wg mnie, patrząc na szereg podłóg drewnianych, starych nowych, mniej lub bardziej zużytych, nie ma i uwązam, że nie może być deski w odcieniu identycznym na całej powierzchni. Po pierwsze są słoje majace różne barwy, nawet te wstrętne o odcieniu pomarańczowym, a po drugie używanie takiej podłogi, jej szorowanie, mycie itd, itp,, musi siłą rzeczy powodować dodatkowe różnice(poza odcieniem słojów drewna), że ani całość jednej deski ani tym bardziej całość podłogi nie może mieć jednego odcienia. Pokład robiony jest tak jak napisałeś: podkład, kolor bazowy, olej i jego wycieranie ale nie idealnie równiutko po całości, a właśnie tak, by pokazać te różnice, o który ch wyżej pisałem I właśnie dlatego jeszcze raz wytarłem oleje, bo doszedłem do wniosku, że należy jeszcze całość rozjaśnić Moim skromnym zdaniem, jest raczej dobrze, ewentualnie można by spróbować poółożyć, jasnoszary lub biały filtr. Podkreślam, że nie chcę powierzchni w jednakowym odcieniu, bo wg mnie nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością P.S. Z tym filtrem to proszę oporadę: dać szary czy też zostawić jak jest?
-
Tym razem bez koloru pomarańczowego, bo niektórym oczy mogłyby zaboleć... Różne światło przy tych fotkach więc naświetlenie robi różnicę...
-
Ładnie się zapowiada
-
Wielkie dzięki, kolego, bo już myślałem że zwariowałem...Dla mnie to również było drewno, a nie pomaziany plastik. Faktem jest, że taka malowanka nie pasuje do pokładu. Dlatego zrobiłem fotkę z szarym filtrem ale widocznie był zbyt jasny by zmienić obraz ale poszedłem z tą myślą we właściwym kierunku. Jednak taka zabawa to praco iczasochłonne zajęcie, dlatego posłuchałem mądzrejszych, zmyłem wszystko w cholerę i pomaluję w sposób właściwy ( mam nadzieję) Dzięki za ten post !
-
O tym samym wspominałem wcześniej ale nie ma sprawy...Zrobię to po bożemu, żeby nikogo w oczy nie kłuło.
-
-
Dobra chłopy, zbieram to wszystko do kupy: Mistrza od drewna poprosiłem o pomoc, mam nadzieję, że mi jej nie odmówi To,że pośpieszyłem się z malowaniem, to "wypadek przy pracy". który więcej się nie powtórzy. Wzięło się to stąd, że chcac uprościć robotę, wiele elementów pomalowałem na ramkach, nie zwracając uwagi na konieczność obróbki (bardzo zresztą utrudnionej na ramce). Po pomalowaniu nie wiem czemu ale przyjałem, że wszystko jest ok, a przy tym założeniu nie zwróciłem uwagi na babole. I tak to wyszło... Przyznaję 100% racji w zakresie pokazywanych przez Was przykładów fuszerki i na pewno dołoże starań by to wszystko poprawić. Jakoś się tak zafascynowałem tym okrętem, że uszło to mojej uwadze. Dzięki za wskazanie tych byków. Biorę się za poprawki i czekam na pomoc od wskazanej na początku osoby Jeszcze raz dzieki wszystkim za sugestie i wypowiedzi
-
Jak się ponownie temu przygladam, to utwierdzam się w przeświadczeniu, że za mało zmyłem kolorowe oleje. Trzeba chyba będzie zrobić coś takiego jak to, co Klapouch zaznaczył na zielono, czyli zetrzeć jeszcze bardziej i położyć szary, miejscami biały (tam gdzie pokład więcej wydeptany) filtr Chłopaki, ja nadal czekam, byście mi wskazali gdzie widzicie drewno ,które koniecznie trzeba oszlifować...
-
Różnica pomiędzy nimi wynika z prostej przyczyny...w jednym miejscu było więcej szarego filtra w innym nieco mniej. Gdyby tego typu rożnic nie było to po co ta cała zabawa z olejamiPrzeczytaj ,proszę , co pisałem o tych 3 fotkach...
