Skocz do zawartości

Floki

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    83
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Floki

  1. Wirnik główny zmontowany. Końcówki łopat nieco przerobione i zagięte w dół za pomocą krawędzi stołu (na szczęście wytrzymały chamskie traktowanie).
  2. Tak czy siak fajnie wyszedł. ps. Moim zdaniem model L-29 nie jest jednak taki bezsensowny jak wyrób harrieropodobny.
  3. Po przyklejeniu wahaczy z tym skracaniem goleni może być teraz problem szczególnie, że poza tym trzeba też będzie przerobić zawieszenie kółka ogonowego. No ale coś tam spróbuję zrobić.
  4. Coś tam próbowałem dorobić, ale wygląda to jak ciosane siekierą: Ponieważ wszystko było robione na pamięć, to po włączeniu komputera i porównaniu ze zdjęciem oryginału okazało się, że niektóre z tych samoróbek trzeba będzie poprzesuwać. Żeby było zabawniej, to noże do przecinania przewodów montowane na podwoziu (znajdujące się w zestawie) też będą wymagały dalszej przeróbki (zmniejszenia).
  5. Kadłub z grubsza zmontowany, ale w kilku miejscach trzeba będzie poprawić to i owo:
  6. Niby tak, ale wersja znana obecnie jako AH-64E Guardian pierwotnie figurowała pod oznaczeniem AH-64D Block III.
  7. W już dość wiekowej książce nieodżałowanego Toma Clancy'ego pt. "Kawaleria pancerna" w rozdziale o śmigłowcu Apache jest informacja, że w radar Longbow jest wyposażone 1/3 śmigłowców AH-64D należących do armii USA. ps. Na stronie MILMAG w artykule "Co potrafi Guardian" też jest o tym mowa: https://milmag.pl/co-potrafi-guardian/
  8. Jako żem niedzielny sklejacz, a nie modelarz pełną gębą, to nie planuję żadnych przeróbek poza pominięciem takich elementów jak kula dyskotekowa i rozpraszacze spalin. Poza tym w modelu zamontuję statecznik poziomy o prostokątnym obrysie (na szczęście jest w zestawie).
  9. Oczywiście ten, który wywołuje największą trwogę wśród ludności, a więc policyjny.
  10. Witam. Startuję z kolejnym warsztatem. Tym razem spróbuję skleić model z zestawu S-70i 'Polish Army'. Tradycyjnie na początek pudełko i jego zawartość: W instrukcji niby przewidziano, że w kokpicie powinno się użyć elementów kalkomanii: Niestety, ale to co znajduje się na kartoniku z kalkami od naszej ulubionej firmy modelarskiej jakoś nie koresponduje z instrukcją i elementami modelu (zarówno pod kątem wyglądu jak i numeracji), więc tablica przyrządów w moim modelu będzie tylko pomalowana: Na dziś zdążyłem zmontować tyle:
  11. No cóż nie pomyślałem żeby sprawdzić. W taki razie zwracam honor.
  12. Nie chcę tu podpuszczać, ale może do pary pasowało by jeszcze zbudować tak samo steranego walką w górach Hindukuszu Mi-24.
  13. Pytanie podstawowe. W jakich ramach czasowych ma się mieścić to 1940+?
  14. Dla jednych to aberracja, a dla innych nie. Kwestia gustu. Nawet niektórzy producenci modeli wypuszczają takie zestawy https://www.mojehobby.pl/products/Attack-Helicopter-AH-1G-Late-Cobra-What-if.html
  15. Floki

    Mil Mi-4A

    Może w następnym wiatraku będzie.
  16. Model skończony. Galeria tutaj:
  17. Model skończony. Czas na galerię. Relacja z budowy znajduje się tutaj: Jeśli chodzi o same wypraski, to większych zastrzeżeń brak. Pewien problem mogą stanowić przesunięcia na niektórych detalach (wiek form robi swoje) co w moim przypadku skończyło się destrukcją karabinu maszynowego przy próbie nadania lufie okrągłego kształtu. Kolejnym minusem jest nie do końca spasowana owiewka kabiny pilotów (potrzebna była odrobina szpachli). Kalkomanie nie sprawiły większych kłopotów. Szachownice nałożyły się bez problemów. Numery taktyczne rozpadły się na odpowiednio dwa i trzy fragmenty, ale bez większych trudności dało się je złożyć do kupy. Oczywiście żeby nie było tak różowo, to okazało się, że oznaczeń "uwaga śmigło" na arkuszach brak. Jeśli chodzi o malowanie, to wątku warsztatowym zwrócono mi uwagę, że spód jest za ciemny. Próbowałem to zmienić, ale po nałożeniu jednej warstwy dałem sobie spokój. Po zamontowaniu wirnika nie bardzo jest jak model dobrze chwycić do malowania i uznałem, że już lepiej zostawić to tak jak jest, bo dalsze poprawki mogły się łatwo skończyć tak jak w tym przypadku https://pl.wikipedia.org/wiki/Ecce_Homo_(obraz_Elíasa_Garcíi_Martíneza)
  18. Fakt. Na zdjęciach wszystko wylezie. Spróbuję to poprawić.
  19. A mi takie tło się podoba, bo chyba domyślam się co autor miał na myśli.
  20. Ostatnie kroki przy modelu: Malowanie kadłuba dla ułatwienia przeprowadzone przed zamontowaniem wirników: Nie wiem czy słusznie, ale postanowiłem, że kratki wentylacyjne do silnika pomaluję na czarno: I na koniec model z zamontowanymi wirnikami: Teraz zostały już tylko kalkomanie.
  21. Pracy nad modelem ciąg dalszy. Przy montażu kabiny pilotów okazało się, że główny element nie bardzo chciał się wpasować i trzeba był użyć szpachli: Drzwi do kabiny pilotów zostawiłem sobie na później. Na razie zostały przyklejone wloty powietrza do silnika, miejsce dla gondoliera znad Wisły, drzwi kabiny transportowej, golenie podwozia głównego i elementy znajdujące się pod belką ogonową: Ponieważ niefortunnie karabin maszynowy podczas obróbki uległ zniszczeniu, to w moim modelu go nie będzie: I to na razie tyle. Ciąg dalszy być może nastąpi.
  22. Jak dla mnie rewelacja!
  23. Ciąg dalszy budowy: Wniosek z dotychczasowych zmagań jest jeden. Wygodniej byłoby fotele pilotów, sterownice i tablicę przyrządów przykleić dopiero po połączeniu połówek kadłuba.
  24. Jeśli dobrze zrozumiałem i egzemplarz "z wiszącym bombsztalem" to ten eksponat, to nie potrzebuję, bo tej wersji nie buduję. A na dodatek zdjęć tej maszyny ci u nas dostatek. Z kolei ten Mi-4A z MLP z numerem 511 ma malowanie, które najmniej mi się podoba (w instrukcji modelu to malowanie nr 8).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.