-
Liczba zawartości
421 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zbiegu
-
No to mały tutorial, główne składniki zabawy (czarny podkład Alclada, bezbarwny Tamiya i dwa kolory proszków) Na wstępie muszę napisać że malowanie czegokolwiek w ten sposób wymaga sporych umiejętności i nie polecam tego typu malowania dla początkujących, ale po kolei, na początek dokładne szlifowanie modelu i później warstwa czarnego błyszczącego podkładu i szlifowanie później następna i polerka, dlaczego o tym piszę ano dlatego że malowanie normalnym kolorem sporo wybacza, malowanie metalikami już nie a malowanie dwukolorowe (flip) nie zostawia żadnego marginesu błędu powierzchnia musi być idealnie przygotowana, każde załamanie powierzchni lub nawet niewielki zaciek podkładu zostanie uwidoczniony w postaci zmiany koloru w nieregularny sposób, następnie można kłaść pierwszy kolor jako lakier używam bezbarwny akryl Tamiya, dlatego że można go praktycznie rozcieńczać w nieskończoność, w tym wypadku pół na pół z rozpuszczalnikiem, do tak przygotowanego lakieru należy dodać, niestety dobranej metodą prób i błędów, odrobinę proszku pierwszego koloru. Warstwa lakieru musi być położona równomiernie na całej powierzchni, dalej w ten sam sposób przygotowuje drugi kolor, malowanie nim jest jednak trudniejsze oprócz tego że trzeba go położyć równomiernie należy uważać aby nie położyć za dużo gdyż wtedy lakier przestanie zmieniać kolor i stanie się zwykłym metalikiem, teraz kolejne utrudnienie nie ma mowy o jakimkolwiek szlifowaniu niedoskonałości każdy śmieć który w czasie malowania przyklei się do powierzchni oznacza kąpiel w Cleanlux-ie lub innym środku usuwającym lakier. Czemu nie można szlifować? Już piszę ponieważ zeszlifuje się wtedy cienką warstwę koloru i znów lakier przestanie zmieniać kolor, o żadnym podmalowaniu nie ma mowy, jeśli szczęśliwie wszystko się uda model należy pokryć lakierem bezbarwnym który zabezpieczy wszystko przed uszkodzeniami. I tyle lakier Flip gotowy ( mam nadzieię ze ktoś dotrwał do koca tego słowotoku) Pomalowanie tej akurat karoserii zajęło mi 3 dni zabawy, przygotowanie odpowiednich proporcji lakieru prawie dwa tygodnie i niezliczone ilości prób. I na koniec proszki do lakierów zakupiłem na Ebayu, mam ich więcej więc jak starczy cierpliwości to kolejne kameleon-ki będą się pojawiać: Hej.
-
No to problem rozwiązany ostatecznie, czyli pozostają szarości
-
Widziałem też te tygryski, ale jest to to samo szare malowanie z kolorowym statecznikiem, lepsze to niż nic, ale jeśli chodzi o mnie to będe dalej szukał czegoś ciekawszego.
-
Witam po skończonym Rafale tak na oderwanie sie od samolotów wziołem na warsztat ten model: Mały in box: Niestety model z rzeczywistym samochodem ma wspólne tylko kalkomanie, wnętrze jest standardowe nie ma klatki bezpieczeństwa, upodobnienie go do oryginału wymaga dużo pracy, jako że jest to model robiony żeby odsapnąć od samolotów zdecydowałem że nie będę go przerabiał. Relacje z budowy wstawiam z 2 powodów, prośba jednego z użytkowników i nadzieja że mnie to zmobilizuje do szybszej pracy. Teraz zdjęcia tego co do tej pory zrobiłem, kasta pomalowana 3 warstwy czarnego podkładu Alclad, 3 warstwy lakieru kameleon zielono-niebieskiego ( robionego domowym sposobem ), kalki i 3 warstwy bezbarwnego główne malowanie kasty skończone, zostało tylko podmalować uszczelki i pare innych drobiazgów. Zdjęcia: Na razie tyle dzisiaj miało być malowanie ale temperatura 8 stopni na zewnątrz skutecznie mnie odstraszyła cdn.
-
I już sprawę sobie wyjaśniłem, to kolorowe malowanie to był tylko demonstrator technologii tylko jedna sztuka i więcej zdjęć raczej nie będzie, egzemplarze które wejdą do służby wyglądają tak: Czyli kupa znowu szarości a mogło być tak kolorowo
-
Na brak zamówień raczej nie narzekają w tej chwili właśnie dostarczają kolejną partię samolotów dla Republiki południowej Afryki, ale niestety wszystkie malowania są szare i delikatnie mówiąc unikam ich jak ognia, to jedyne jakie znalazłem kolorowe.
-
Od kiedy na początku roku złożyli zamówienie i już mają. Wszędzie jest tylko to jedno zdjęcie, po 2 dniach poszukiwania nic więcej nie znalazłem próbowałem na "chińskich" stronach ale nie rozumiem tych ich krzaczków
-
Witam, czy ktoś posiada więcej zdjęć tego egzemplarza? Jest to malowanie dla lotnictwa Tajlandii.
-
Oj TAK, model jak pisałem wcześniej skleja się bezproblemowo, posiada dokładnie odwzorowane komory podwozia i całkiem niezłe wnętrze, dysze wylotowe silników też sa przyzwoite, in minus należy wspomnieć o wlotach powietrza do silnikó których wnętrze jest puste co po sklejeniu pozwala dokładnie obejrzeć całą pustkę we wnętrzu kadłuba, ja nie dorabiałem kanałów wlotowych ale nie jest to wielki problem. Tyle o modelu teraz kilka zdjęć w świetle dziennym: Co do zamykania owiewki to mam plan w następnym modelu zostawić otwartą , dzisiaj zaczęty:
-
Witam i przedstawiam do oceny mój kolejny "wyczyn", tym razem padło na Rafale M od Hobbyboss-a, model powstawał przez 5 miesięcy głównie dlatego że ciężko mi teraz znaleźć czas na modelarstwo, model składa się bez problemów z minimalną ilością szpachlówki, jedyny gorzej spasowany element to otwierana część owiewki, w modelu zrobiłem kilka przeróbek głównie kosmetycznych, zmiana świateł pozycyjnych i do lądowania na przeźroczyste, przeróbka tylnej części kadłuba i instalacja wyrzutników flar, i przemalowanie oznaczeń na low-vis. Model uznaje za skończony brak w nim tylko rakiet na końcówkach skrzydeł bo natrafiłem na mały problem z konfiguracją podwieszeń, model przedstawia samolot w roli powietrznego tankowca. (buddy to buddy refueling pod zrobiony od podstaw) Tyle pisania zdjęcia (z powodu strasznej pogody zdjęcia robione przy sztucznym oświetleniu, pod pierwszym link do albumu ze zdjęciami z budowy): I na koniec dla osób które mają zamiar w przyszłości popełnić ten model link do najlepszego jaki udało mi się znaleźć walkarounda Rafale M : http://superfighter.freeweb.hu/RAFALE_2006KE/RAFALEINHUNGARY2006MENUPAGE/index.html
-
I w dokładnie tym malowaniu będzie.
-
Małe uaktualnienie F-105 jest właśnie pakowany na ciężarówkę która przewiezie go do Krakowa gdzie po remoncie będzie wystawiony od połowy 2011 roku.Tak wygląda teraz:
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
zbiegu odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
W samolocie czy samochodzie, jeśli w samolocie to jest kilka metod, nagrzewasz żelazko przykładasz papier żeby go nie ubrudzić i dociskasz kółko do żelazka aż uzyskasz zadowalającego flaka, kolejny sposób trochę bardziej niebezpieczny nagrzewasz końcówkę koła nad płomieniem i przygniatasz do płaskiej powierzchni, dociskasz i masz flaka, co do samochodów to niech się ktoś inny wypowie. -
Miodzio bardzo chętnie tylko że akurat to tutaj ciężko kupić. . Dzisiaj dzień św Patryka więc będzie dużo
-
Nie chodzi mi o to: http://www.milviz.com/modeldetail.php?type=7&id=RefuelBuddyPod# Tylko że to jest wersja amerykańska a mnie jest potzrebna wersja montowana na Rafale
-
Jak w temacie , posiada ktoś jakiekolwiek zdjęcia lub rysunki tego ustrojstwa, jedyne jakie ja ma to: Chodzi o podwieszone pod centralnym pylonem urządzenie służące do tankowania w powietrzu.
-
Lufy to wyciągnięte nad świeczką pręciki plastiku nawiercone wiertłem.
-
Niezłe dziwo, fajny kolorek, felgi faktycznie wyglądałyby lepiej w graficie, a czy te kalki Jagermeister-a nie są czasem od Alfy 166 WTCC?
-
Witam korzystając z wolnego dnia wybrałem się do Muzeum RAF-u popstrykać kilka zdjęć. Oto efekty: A oto prawdziwy powód mojej wizyty:
-
To może ja dorzucę swoje trzy grosze, nestety tylko tyle z niego zostało: A tak wyglądał dawca organów Gazelle: Ale nie jest tak strasznie, dla fanów serialu jest, niestety trudno dostępny, model w skali 1/32 (Monogram):
-
Witam i przedstawiam kilka zdjęć niedawno ukończonego modelu. Krótka historia modelu, kupiony za śmieszne pieniądze posłużył mi do kilku testów min drukowanych kalek i kilku lakierów, model prosto z pudła jedyne dodatki to wyżej wspomniane kalki, nie do końca jestem zadowolony z malowania kasty, ale na czymś trzeba było to wszystko wypróbować. Tyle gadania (pisania), zdjęcia: Myślę że nie powinien wam się za długo śnić po nocach
-
Cześć a on nie działa bo??? Farba nie leci, spust się nie porusza , powietrze nie dochodzi. Może napisz coś więcej bo teraz to tylko zgadywać można.
-
Wychodzi na to, że robiąc model w tym miejscu trzeba zrobić "skórkę pomarańczową" albo nakleić np. bandaż i dopiero malować Nie tylko w tym miejscu na całej karoserii lakier jest tak położony, widać to tylko na zbliżeniach. Mam gdzieś zdjęcia F 40 tam to jest jeszcze bardziej widoczne.
-
Witam i przedstawiam in box tegoż modelu, robię to trochę ku przestrodze, a dlaczego zobaczycie na zdjęciach. Model to ledwie 55 części na 3 dużych ramkach, jednej przeźroczystej i jednej malutkiej z szarego plastiku, jak na dzisiejsze standardy to trochę biednie i niestety tutaj bieda się nie kończy, nie szukając daleko dysza wylotowa to ten mały pierścionek na jednym ze zdjęć niestety po jego wklejeniu przez dysze wylotową widać nogi pilota , jest tu jeszcze kilka takich smaczków! Ale z drugiej strony model całkiem nieźle leży w planach a powierzchnia płatowca wygląda całkiem przyzwoicie (wklęsłe nity i sporo szczegółów). Teraz zdjęcia: I tyle miał być z tego większy projekt a będzie szybka budowa.
-
Lutowanie blaszek fototrawionych.
zbiegu odpowiedział Ironkamil → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ale to jest pasta do lutowania a nie spoiwo , pasta polepsza przyczepność spoiwa do metalu, wszystko robisz dobrze w twoim równaniu brakuje tylko spoiwa. CYNA na miłość boską. Hej
