-
Liczba zawartości
1 870 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez marioba
-
Czołem! Bulik, Przyjacielu, te wątpliwości z podnośnikiem, kanistrami itp. spowodowały że model wylądowal na siedem lat w zamrażarce. Być może dolne mocowanie podnośnika jest przesunięte w prawo, ale wtedy stopka podnośnika nie opierała by się równo na błotniku. W tym układzie jaki jest teraz na modelu, stopka leży równolegle do błotnika. Obejmy są być może za szerokie, ale to jedyny dziesięciotonowy podnośnik który posiadałem w zasobach i do tego jest ładny. Co do utrzymanek kanistrów. Na niektórych zdjęciach, w powiększeniu, widać raczej ramkę z blachy, płaskowników, desek? Na blueprińcie który zamieściłeś, to skrzynka, a nie kosz z prętów. Fotki zniszczonego Moritza z 1943 roku, w parku Gorkiego, pokazują jakieś druty. Ale czy to kosz od kanistrów czy od drewnianego klocka, czy od czegoś innego? Nie wiadomo. Na zdjęciach z epoki między klockiem a kanistrami jest coś jeszcze. To samo jest ze skrzynką na prawym błotniku. Ile ich w końcu było? Jedna czy trzy skrzynki, jak na zdjęciu które umieściłeś? Zaczynam mieć to już głęboko w pupie i chcę skończyć w końcu ten model. Ps. Aluminiowa lufa którą kupiłem do tego cholernego modelu jest strasznie ciężka i będzie problem z przylepieniem tego do całości. Lufa na pewno będzie opadać. Mariusz
-
Czołem! Dzisiaj podnośnik i kanistry polepione i usadowione na podstawie fotek z epoki. Mam wątpliwości co do kanistrów. Czy były tylko wkładane w ramkę (wyspawana z blachy, a może z desek zbita?)? Czy może kanistry były wiązane-mocowane jakimś pasem, linką? Mariusz
-
Czołem! Jednak się pomyliłem. Nie zbudujesz tej lokomotywy od podstaw. Będzie prawie od podstaw Mariusz
-
Ok! Są trzy opcje gąsienic poza Hobby Boss ! Jak będę lepił Maxa, to mam w czym wybierać. Mariusz Ps. Gąsienice: Hobby Boss 35 PLN Masterclub. 170 PLN Modelkasten 50$ Trumpeter. 70 PLN Cluts.3d. 30 PLN plus drukarka 3d Model Trumpeter 00350 Sturer Emil. 90 PLN
-
No tak, ale za tym idzie jakość. W PL praktycznie niedostępne.
-
Myślę że masz absolutnie rację. Tylko jest jeden mały problem. To co widzisz na fotkach polepiłem w 2018-19 roku i jest na stałe zintegrowane z zestawowymi kółkami. A te jak pomaluję będą wyglądały. Poza tym z tego się nie strzela....
-
Czołem! To wiemy! I to zdjęcie z wiadrem rozwala system! Bulik, Przyjacielu ( jeśli mogę tak cię nazwać ) rozwiałeś wszelkie moje wątpliwości co do tego cholernego podnośnika, którego to nie ma nawet w instrukcji lepienia! Nie znałem tego zdjęcia i bardzo Ci dziękuję! A teraz co zrobiłem. Położyłem trochę kabelków do świateł, do klaksonu, tylnego i przedniego noteka i kabel do anteny od radiostacji. Zlepiły się wczesne kanistry od Tamiyi. Będą na lewym błotniku. Nie podobały mi się schodki do przedziału bojowego, więc podrasowałem je ryflowaną blachą. Polepiłem lufę z osłoną jarzma armaty i wreszcie zlepiłem dół z górą. Zasadniczo całość składa się nieźle, ale z tego co pamiętam to góra niekoniecznie pasowała do całości. Przy pasowaniu lekko sprężynowała, a przy dociśnięciu robiła "psztyk"!. Za pomocą takiej starodawnej kalki do maszyn do pisania, jakoś spasowałem całość i wszystko ładnie siadło. A na samym końcu niemiecki wózek na bańki z mlekiem, prosto z Prus Wschodnich :). I tyle Mariusz
-
Czołem Modelarze! Zastanawiam się mocno gdzie Moritz miał podnośnik i ile tak naprawdę ich było? Jeden? Dwa? Zdjęcia z Moskwy, te osiemdziesięcioletnie, jak i te z muzeum, sugerują że podnośnik był jeden, na tylnym pancerzu po prawej. Tylko tam widać węzły po śrubach mocujących. Jeśli ktoś ma lepsze zdjęcia , to bardzo proszę o nie. Dodatkowo wrzucam trochę starych zdjęć z lepienia Emila kilka lat temu.
-
Czołem! Czyli znając Ciebie zrobisz tę lokomotywę od podstaw Mariusz
-
Znam, znam doskonale! U mnie części od modelu pożera dywanowy potwór i podbiurkowa otchłań. Nieraz cała rodzina na czworaka chodzi po pokoju i szuka czegoś co zrobiło mi ziuuuuuuuu albo sruuuuuuu w niewiadomym kierunku
-
Czołem! Kilkuletni znaczy się projekt zaczynasz. Kupa roboty z tym będzie, a przy okazji fajnie będzie podglądać to co lepisz. Mariusz
-
Czołem! Zrobiłem szybki audyt dobrostanu Emila i jestem pełen podziwu dla siebie, że od 2018 roku nie pogubiłem żadnych części. 12.8 cm Selbstfahrlafette auf VK 3001(H) Sturer Emil (uparty Emil), tak nazywało się to cudo niemieckiej techniki wojskowej. Jak już wiemy były tylko dwa egzemplarze. Mojego staram upodobnić do Moritza. Dlatego będą jakieś kanistry na błotniku, jakaś skrzynka, jakiś podnośnik na tylnym pancerzu po prawej, jakieś zapasowe gąsienice, jakieś kabelki i inne dupelszwance. Zestawowe gumisie dawno temu zadołowałem i wymieniłem na gąski Hobby Bossa razem z kołami napędowymi. Całość jest straszliwie zakurzona i wymaga umycia. Nad modelem trzeba jeszcze popracować. Okazało się że nakleiłem kalki na magazyny amunicyjne. Mariusz
-
Dla niektórych to może być jednak szczyt marzeń! Podoba mi się! Jest na czym oko zawiesić. Mariusz
-
Ładny model! Podoba mi się! Chyba sobie takiego kupię! Mariusz
-
Wiem!. Mam nawet niemieckie wydanie tej książki z 1921 roku, pisane szwabachą. Kohlenklau? A proszę Ciebie bardzo! Mówisz-masz: Stara Tamiya zlepiona coś koło roku 2007-8 roku. Model stał chyba dawno temu w galerii. Mariusz
-
Czołem! Bulik, wielkie brawa za wyczerpujący wpis o Moritzu. Samemu mi się nie chciałoby lepiej tego przedstawić. Dodam tylko skąd imiona Max und Moritz. To bohaterowie historyjki obrazkowej z połowy dziewiętnastego wieku, strasznie popularnej w Niemczech, a potem na świecie, przetłumaczonej na wiele języków i wydawana jest nawet w obecnych czasach. To historia dwóch psotników-rozrabiaków, któży źle kończą. Max po lewo, Moritz po prawo Mariusz
-
Ładny ten FLAK! Podoba mi się! Dobra robota! Mariusz
-
Czołem! No ładny model. Efektowny! Może się podobać! Ale te szwy na oponach walą strasznie po gałkach ocznych. Tylne bliźniaki krzywo polepione co widać na trzecim zdjęciu od końca. Kalki coś nie tak... Mariusz
-
-
Dzięki za zdjęcie. Dorzucę do kolekcji. Nie mam tego zdjęcia. Przyda się. Mariusz
-
-
StuG III Ausf. G early - 1:35 RFM - czyli relacja, której miało nie być
marioba odpowiedział Patafian → na temat → [M]Warsztat
Ta stopka to grzebień gąsienicy. Przynajmniej tak kiedyś to się nazywało. Poza tym całość wygląda pięknie, mimo tych " błędów", których ja pewnie bym nie zauważył. Mariusz -
No to jest nas już trzech co nie może skończyć tego modelu. Nie zawsze się da tak od razu skończyć, bo albo wpadnie w łapy coś fajniejszego, albo coś mnie wkurzy w modelu i odkładam na półkę. Z jakiego powodu Emil poleciał do kalabusza? Szczerze, nie pamiętam... A może Emil to jakiś model przeklęty... Mariusz
-
Czołem! Za gorąco dzisiaj. Niewiele polepiłem w temacie Panzer IV. Dosłownie jedna fota. Wrzucam tez fotki z 2019 roku. Sturer Emila. Model ten miał oddzielny warsztat. Niestety praktycznie wszystkie zdjęcia zniknęły. Nie ma sensu ożywiać starego wątku. Będę kontynuował tutaj, tym bardziej że w modelu nic się nie zmieniło... Mariusz
