Witam!
Czołgi dostarczane jednostkom armii i piechoty morskiej USA były dostarczane w malowaniu Olive Drab No. 9 FS 34089. Niektóre, podkreślam niektóre pojazdy były przemalowywane na kolor Dark Forest Green No.11 FS 34079. Mój Sherman jest FS 34089...
Prędzej miny magnetyczne zakładane na najcieńsze fragmenty pancerza, takie jak włazy wentylatory, peryskopy itp. Dlatego spawano kolce, zakładano siatki i demontowano z pancerza wszystko co można było. Usuwano też 50tki, bo Samuraje potrafili wskoczyć na wieżę i ostrzeliwać Marines.
Na razie to wygląda fatalnie, jak model z wystawy LOKu w latach osiemdziesiątych. Teraz jest to płaska bryła bez wyrazu. Malowanie dopiero się zaczyna...
Niczym nie maskowałem. Nie ma jak zamaskować. Boczne płaszczyzny jeszcze jako tako, ale kolce odpadają. Malowanie aerografem z ręki odpada, bo kamo musi być bez rozmyć. W oryginale malowano je zazwyczaj pędzlem, Lub tym co mieli pod ręką tzn: miotłą, szmatą, szczotką itp.
Plamy są ciągnięte pędzlami. Malowałem Humbrolem i olejnym Revellem.
I tyle...