Powoli, baaardzo pooowooli, prace idą naprzód. Przygotowałem wnęki podwozia do malowania:
Jeśli ktoś powie, że przesadzam z maskowaniem to będzie miał rację. Ale jakoś nie mogę się powstrzymać. Zawsze mi się wydaje, ze gdzieś tam jakiś odkurz zepsuje moje wiekopomne dzieło:D
Porobiłem troszkę podwozie. Ale tutaj muszę się pożalić. Revell dosyć ładnie wykonał wszystkie jego elementy (chodzi o podwozie główne), za to zaproponował bardzo dziwaczne ich poskładanie.
Instrukcja w tym miejscu jest dla mnie zupełnie nieczytelna.
Na dostępnych w necie rysunkach wszystko ładnie widać i nawet da się podwozie w ten sposób poskładać, ale już do wnęk zupełnie nie pasuje.
Wnęka musiałaby się zaczynać już w połowie płata. I nie wiem czemu według revella amortyzator ma być dużo delikatniejszy od siłownika wciągającego goleń.
Zresztą poskładanie goleni ściśle według instrukcji kończy się fiaskiem. Elementy łączą się w przedziwnych miejscach i pod okrutnymi kątami, a przecież konstrukcja nie jest specjalnie wyrafinowana, to zaledwie trzy elementy.
Dosyć żalów. Do goleni przykleiłem przewody hamulcowe z miedzianego drucika:
Wkleiłem golenie do wnęk podwozia i sobie schną. Potem pomaluję to razem.
I mam pytanie. Czy przewody hamulcowe powinny mieć inny kolor niż goleń, czy mogę wszystko pomalować jednolicie?