kwiatektatek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
406 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kwiatektatek
-
A skąd ja wezmę wymiary podwozia? Raczej zastosuję metodę rzutowania równoległego - rzut okiem na gotowe podwozie i jak oko nie zadrży to będzie ok.
-
Cały czas szpachluję hotspura. Niby mało tego, a wciąż gdzieś niedokładności wyłażą. Przy okazji walczę z drzwiami, a raczej ich obrysem, ale tutaj raczej polegnę. Raz zniszczony nie daje się ani porządnie zaszpachlować, ani tym bardziej wyryć na nowo. Za to udało się dopasować owiewkę (co nie jest niespodzianką) i wypolerować ją skutecznie (co jest niespodzianką, bo to mój pierwszy raz) Z przejrzystością może szału nie ma, ale rys też nie Zrobiłem pierwsze podejście do goleni podwozia: Jeszcze na surowo i z igieł jakie miałem na stanie. Tylko jakieś cienkie mi się wydaje. Czy użyć grubszych igieł, czy może tak zostać?
-
Melduję, że odłamałem i zgubiłem rurkę Pitota. Dorobiłem ją z wyciągniętego, plastikowego pręcika: Jeśli ten fakt powoduję zmianę kategorii to poproszę o info. Nieprawdopodobne, ale nie niemożliwe Owiewka jest przeokrutnie gruba, więc może tu tkwi przyczyna? W każdym bądź razie już po kłopocie. Oczywiście: Takiego kalibru nie powstydziłby się pancernik Potiomkin Ogólnie Vengeance jest gotowy na przyjęcie podkładu. Jednak zwlekam z tą czynnością, bo drugi mój model nie jest wystarczająco dopieszczony, a chcę obydwa wymalować jednocześnie.
-
Nie prawie tylko idealnie! U nas też miał być 13 kwietnia, tylko córa się obijała i wyszła 20 minut po północy Pozdrowienia dla ciebie i dla szanownej rodzicielki
-
Nie za wiele nowego, żeby od razu aktualizację robić, ale dla tych co jeszcze nie robili może być pomocne. Oszklenie nie jest idealne i troszku dopasowania wymaga W moim przypadku przeszkodą było wnętrze kabiny. Wystarczyło delikatnie przypiłować zagłówek a niedopasowanie praktycznie zniknęło. Pozostałe drobne szczeliny, mam nadzieję, znikną przy klejeniu clearfixem.
-
W takim razie polecam wybrać 14 kwietnia na rozwiązanie. Moje starsze wtedy się wyłoniło i kochane dziecię to jest No i pochwal się Juniorem Wrócę do hotspura - dziś planowałem położyć podkład, tylko wcześniej chciałem dopasować oszklenie. I wyszła niespodzianka: Szczelina z przodu że ho ho! Trzeba było uzupełnić, więc malowanie się odsuwa w czasie. Samą osłonę musiałem sporo podszlifować od środka i nieco się zmatowiła: Jeszcze nigdy tak nie robiłem, więc trochę drżę, ale skoro obiecujecie że po sidoluksie rysy znikną... Największym babolem zestawu okazało się podwozie: Po zamontowaniu takiego szybowiec miałby imitację niezależnego zawieszenia jak nasz łoś I w ogóle krzywe całe. Nie ma sensu go obrabiać. Zrobię nowe.
-
MrDyzio, pod pewnymi względami mamy wiele wspólnego Na sacka oczekuję z cierpliwością karambolis8, dziękuję uprzejmie. Miło się człowiekowi (znaczy mnie ) robi.
-
Dokleiłem powierzchnie sterowe: Wychylone. Jak szaleć to szaleć A co ! I dorobiłem reflektorek: Dużo tego nie ma, ale cieszę się że w miarę regularnie zasiadam do modelu. Wcześniejsze kilkutygodniowe przerwy były demotywujące.
-
Dłuższy czas zajmowałem się drzwiami. Przy wklejaniu porobiły się wypływki kleju. Kiedy wszystko wyschło postanowiłem naciąć w tych miejscach szczelinę. Niestety klej był twardy, a plastik miękki i zamiast poprawić, zniszczyłem obrys drzwi. Potem było szpachlowanie i rycie, szpachlowanie i rycie... efekty niezadowalające. Nadal nie jestem zadowolony, ale czas leci a terminy poganiają Zostawiłem drzwi w spokoju i dołożyłem szybowcowi płaty i usterzenie. Jeszcze bez powierzchni sterowych:
-
Szpachlowanie nie musi oznaczać destrukcji naszych ulubionych wypukłych linii Tutaj zamiast szlifować, zmyłem szpachlę:
-
Toff, widzę że malujesz pędzlem, więc nie wiem czy ten sposób ci się przyda. Ale powiedzieć mogę oczywiście. Najpierw pomalowałem oponę (w moim przypadku tire black gunze). W zbiorniczku zostało jeszcze nieco farby. Dodałem do niej ociupinkę farby białej i wymieszałem wykałaczką. Zalegającą w dyszy nierozjaśnioną farbę wypsikałem na gazetę, a jaśniejszym odcieniem pomalowałem, z małej odległości, brzeg opony. Przy okazji pokażę wam postępy (niewielkie) w budowie mojego wężęsa Banny, chcesz pomalować swój model przed złożeniem. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to popatrz: Szpary są niemałe. Ja wolę najpierw poszpachlować. Zrobiłem sobie więc szpachlę w płynie i w tej chwili mój vengeance wygląda tak:
-
In Box - F-4 C/J Phantom ESCI 1:72
kwiatektatek odpowiedział kwiatektatek → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Wina oświetlenia. Plastik jest całkowicie srebrny: -
Na prośbę kolegi Karol_Max:
-
Na prośbę kolegi Mosesa:
-
Postępy: Od kolegi Banny'ego odgapiłem pomalowanie elementów na burtach. Sam chciałem zostawić wszystko w jednym kolorze. Ale tak finezyjnie jak on to mnie się już nie chciało
-
Niewielki up. Na zegarach miału być ładne cieniutkie kreseczki (wskazówki, podziałki i takie tam ) ale nie idzie mi to zupełnie. Albo w ogóle nie ma śladu po farbie, albo kropa. Na makro przyjrzałem się temu dokładnie. O Jezuu!
-
Jak w temacie. Główne części na potrzeby sesji wystąpiły w ramkach Oryginalne kalki Techmodu z roku diabli wiedzą którego. Jakość ale użyję ich. Chyba że się rozpadną.
-
Składanie Hotspura nie ma najwyższego priorytetu w moim zyciu, ale pomalutku idzie do przodu. Podstawowe wyposażenie kokpitu (jeszcze nie skończone) Tablice przyrządów (jeszcze nie skończone) Żeby za kabiną nie ziała pustka zrobiłem ściankę Nie mam pojęcia czy było coś takiego, ani jak ewentualnie wyglądało. W pierwszej wersji szybowca załoga miała, nad celem, wyskoczyć na spadochronach (piloci też) uznałem więc że nie musieli się ze sobą specjalnie komunikować. Dlatego nie ma tam przełazu. Przy poprawianiu kolistości okien wiertło się mię uciekło i zepsułem drzwi. to jest próba ich naprawy Ogólnie to idzie mi ten model jak krew z nosa Jak zresztą inne ostatnio robione. Zalegam przeważnie przy doróbkach. Aby się dobić rozpocznę kolejny model w konkursie. Tym razem będzie to absolutny standard
-
Też mam te kalkomanie, ale nigdy ich już nie użyję. Mogę odstąpić jakby co.
-
Nie no... fajny jest! Zgodny z założeniami. Schludny i estetyczny. Bo do merytoryki to ja się aż tak nie przywiązuję żeby nie rozpoznać w nim Hs 126. I rzeczywiście spora maszynka. Gdy sklejałem swojego matchboxa, to byłem przekonany że nie trzyma skali, tak mocno się wyróżniał spośród innych modeli. P.S. Mój matchboxowski henschel skończył jako łup nieznanych sprawców. W szkole średniej zrobiliśmy wystawkę modeli w klasowej gablocie (trzech nas było modelarzy) Wystawka cieszyła się sporym powodzeniem do czasu kiedy wieczorówka skradła wszystkie modele (wrzesień 1939). Chyba jednak nie był taki brzydki Edit: O swastyce zapomniałem. Nie pasuje do reszty jakością. Zmień jeśli możesz.
-
In Box - Blohm Voss Bv-222 Revell 1:72
kwiatektatek odpowiedział kwiatektatek → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Nie narzekaj. To doskonały wynik! Ostatnimi czasy zrobienie jednosilnikowca zajmuje mi około roku. A Shackletona pokaż. Chętnie go obejrzę. -
Za grzybka przepraszam. Wsadziłem go żeby unaocznić skalę problemu i nie wyjąłem go do tej pory I jest właśnie od wewnątrz. Ot taki bulaj jak w batyskafie, żeby duże ciśnienia wytrzymywał Mikele - czuję się przekonany. Przeszlifuję na gładko.
-
Nie wiem czy clearfix podchodzi pod waloryzację, ale chcę w kabinie choć drążek sterowy dorobić, a to wg regulaminu już nie jest standard. Co do spasowania modelu, to nie powiem złego słowa. Wychodzi naprawdę nieźle (elementu przeźroczystego nie liczę ) Wyjątkiem, jak na razie, są jedne z drzwi. Tutaj widać te prawidłowe: Drugie mają całkiem inną krzywiznę i są za niskie. I pękają nad górnym okienkiem przy byle dotyku. Dlatego wzmocniłem je jogurtem (a może śmietaną) A pokrywa podwozia z Tempesta nieco je podwyższy Na płatach jest dużo skaz powierzchni Póki co szlifuję je sobie I marnuję dużo taśmy, żeby przy tej operacji uchronić wypukłe linie Chociaż skoro konstrukcja szybowca była drewniana, to powinno być wszystko gładkie? Jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi.
-
Kształty nieco widać Natomiast jest jedna rzecz, która zmusza mnie do przejścia ze statusu STANDARD na OPEN: ZIO BY NAITT miał recht. Tego nie przeskoczę. Mógłbym co prawda przykleić to jakoś głębiej w kadłubie, ale i tak wyglądało by nie najlepiej. A poza tym płozy też mi nie pasują i kabina jakaś pusta i jakieś tam światła delikwent miał... no nie da się tak zostawić. Tylko nie wiem do kogo się zgłosić o zmianę kategorii w temacie, bo sam już chyba nie mogę edytować. P.S. A szybowce? No dobra. Czasem się człowiek wyłamie Rzeczywistość też nie jest czarno biała. Taki np Me 323 to właściwie nie bardzo wiadomo czym jest W każdym razie w żaden sposób nie przypomina umorusanego w błocie pudełka z armatką i metalowym szalikiem na kołach
-
Pierwszy szybowiec w konkursie! Miałem robić Czaplę, ale wygrzebałem tego egzemplarza i on idzie na pierwszy ogień (przynajmniej model, bo oryginały nie walczyły )
