Skocz do zawartości

Jakub Jastrzębski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    86
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jakub Jastrzębski

  1. To jest celt (gal)... i mało co tu gra :( Biorąc pod uwagę kształt i wielkość tarczy oraz hełm, mamy tu do czynienia z wojownikiem z przełomu er, ze wskazaniem na naszą erę. Kolega niestety chyba nie zaglądnął do jakiejkolwiek literatury przed malowaniem... Bo niemal wszystkie elementy uzbrojenia wyglądają na brązowe, podczas gdy powinny być żelazne!! Dotyczy to hełmu, umbo i okucia tarczy ( choć tu błąd producenta - okucie jeśli występowało, co było żadkością - ograniczało się tylko do szczytu tarczy). Do tego wszelkie ornamenty na tarczy były malowane i co za tym idzie absolutnie płaskie, a nie wypukłe jak na figurce. Swoją drogą, tarcza wygląda na wklęsło-wypukłą a powinna być płaska.
  2. Dzięki. Ten słup to rodzaj przecinaka do linek ( taki wynalazek do obcinania głów motocyklistom i kierowcom którzy nieopatrznie opuścili wiatrochron ). Ta flaszeczka... pochodzi z zestawu M113 Academy, w sumie były 3 takie, 3 plastikowe na wodę i 3 nie podobne do niczego.
  3. Model wyglądał mniej więcej tak
  4. Znaczy polski A7V to bzdura... tak tez podejrzewałem, ale jako lajkonik w tym temacie wolałem tego nie pisać... Ale pomysł projektu dobry
  5. A ma ktoś zdjęcia tych polskich A7V? Temat ciekawy, w sumie nawet nie słyszałem aby były u nas, może dlatego, że temat ten słabo mnie interesuje ;)
  6. Heh, aleście starocia wyciągnęli :P Model skończony, zdążył nawet na konkursie być... i zdążył przestać być całkiem bo mi go koty skasowały, ale, że w przyrodzie nic nie ginie, kolejne dwa Willisy Italeri mam w szafie. Co do pudełeczka to ono już nowego właściciela znalazło więc niestety :( ale w sumie tam nic ciekawego nie było, troszkę broni i takich tam. Imek, co do kół to one na fotce są tylko założone, nie klejone. Gdziesik mam zdjęcia prawie gotowego modelu, potem podlinkuje. A co do skali... cóż taki Willis ujdzie, ale większe pojazdy już dla mnie stanowią chyba zbyt dużą przeszkodę :P Na Willisy się zdecydowałem bo robienie np. Jeepa SASu w 72jce to straszna dziubdzianina. A ja leń jestem.
  7. Witam! Tym razem na warsztacie mam model Academy, nowego Half-Tracka. W sumie w pudełku znajdziemy model M3, Forda GPA ( amfibia zbudowana w oparciu o Willisa ) i motocykl Harley. Jak zwykle dla Academy dużo śladów po wypychaczach w widocznych miejscach, liczne uproszczenia i błędy. Jedynie uproszczenia Harley można wybaczyć bo trudno zrobić w tej skali motocykl ( choć kilka elementów w Fujimowskim H. w 1/76 było lepszych niż tu ). GPA ma dwa paskudne ślady po wypychaczach na tylnych nadkolach i za małe o ponad milimetr koła ( mimo małej wartości bardzo widoczne po zamontowaniu - trzeba się ratować kołami od Willisa Airfixa ). Co do samego H-T, uproszczone jest przeniesienie napędu i skrzynia biegów, rama ma niepoprawny kształt ( to da się znieść bo słabo to widać ), osłona grilla jest za szeroka i trzeba ja przyszlifować, wersja z uchylonymi żaluzjami jest dość kiepska, pulpit dla kmu jest zbyt wysoki i stanowczo za gruby ( poza tym to pulpit wersji A2, zdecydowanie mniej popularnej od typowej A1 ). O gąsienicach szkoda nawet wspominać... dramat. Postanowiłem swojego H-T zrobić polskiego, a to niestety wymaga mocnych przeróbek. Nasi jeździli na M5 i M9, czyli pojazdach produkcji zakładów IHC Chicago. Zasadnicza różnica to zaokrąglone z tyłu burty pojazdu, płaskie błotniki i szereg małych niuansów. Co prawda już niedługo wyjdzie żywiczna konwersja na M5A1 z ModelTransu, ale ja zdecydowałem się na samodzielne wykonanie tej przeróbki. Model chcę zrobić w malowaniu 10 Kompanii Saperów, 1Dpanc. No a teraz fotki Rama, koła wykonam jako skręcone. Zamontowałem z przodu bęben typowy dla 9tek ( 5tki miały wyciągarkę ). Początki walki z kabiną, widać spłaszczone błotniki typowe dla pojazdów produkcji IHC i dorobioną chłodnice. Wymieniłem też poduszki foteli i zeszlifowałem narzędzia. Stan obecny kabiny, dodane detale przedziału kierowcy, narzędzia ( Dragon i Extratech ), żaluzja na osłonie chłodnicy i lewe drzwi ( te jeszcze do poprawki, zrobiłem je jak w M3, M9 którego robie miał troszeczkę inne ). Kolejny update za dłuższy czas, teraz mam sesje :/ Pozdrawiam
  8. To ta sama "rodzina" czołgów, wszytkie oparte o zawieszenie Cristiego ( nomen omen takie samo jak w T34 ). Crusader to dwa "pokolenia" wstecz ( po drodze był jeszcze Centaur ). Podobny do Cromwella jest też Challenger ( dłuższy, z 6ma kołami jezdnymi ),a jego następcą Comet ( z nową wieżą mieszczącą armate 17prd i przekonstruowanym przodem kadłuba ).
  9. Byłoby baaardzo ciekawie gdyby rzeczywiście okazało sie, że to wtryskowy Sokół... oby Sokół a nie wyrób sokołopodobny...
  10. Często bardziej zaawansowani modelarze malują modele po sklejeniu. Głównie z wygodnictwa. W sytuacji gdy model maluje się aerografem niema problemu z dokładnym pomalowaniem np. boków wanny, nawet częsciowo zasłonietych wózkami czy kołami. A jak ma się nieco wprawy i dobry pędzel to domaluje się wszytkie widoczne elementy jak bandarze na kołach, narzędzia i inne takie. Osobiscie jedyne co jeszcze sprawia mi problem to malowanie przyklejonych gąsienic, ale i to można "wyrobić" odpowiednio długo ćwicząc. Popatrzcie np. na modele Matejsona, albo mojego M4A1.
  11. przypadkiem tak ;)
  12. Humbrol 155
  13. Yunior, w sumie to wychodzi nam dyskusja akademicka o wyższosci Świat Bozego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy, czyli nic specjalnie konstruktywnego. Reggy robi model ( czyli jakby nie patrzeć plastikową zabawkę ) więc prosta piłka - z pepeszka lub Kalashnikovem załogant bedzie wygladał ciekawiej niż z Mktórymśtam, a sytuacja będzie prawdopodobna ( bo może właśnie do zdjęć pozują ). I chyba na tym skończymy ( ja napewno ) dyskusje o broni. Reggy, ad.1 to o ile pamiętam po prostu rodzaj oznaczeń. Lepiej wykonac je de novo bo nie dopasujesz koloru z naklejki do koloru pancerza ( chyba, że zrobisz Woodlanda z paskowymi tablicami, a i takie jeździły ).
  14. Faktura jest "modelowa" i moim zdaniem jest koszmarna, ale nie chciało mi się szlifowac całego modelu... Co do podstawki, jest uformowana ze styropianu i pokryta mieszanką zaprawy murarskiej, wikolu i pigmentów ( żdanych MiGów czy CMK, zwykłe ze sklepu dla plastyków ). Cała roślinnośc to rózne materiały pochodzenia naturalngeo, mielone glony i liscie, trawa, korzenie.
  15. Hehe, a ja się teraz nie zgodze z Tobą. O ile dobrze pamiętam PPS i PPSh strzelają amunicja tupu Parabellum kal. 9mm, i choć armia USA uzywa obcnie kalibru 6mm jako podstawowego dla pistoletów, to dostepnośc amunicji uniwersalnej Parabellum jest wystarczająca ( zwłaszcza, ze mówimy o pojedyńczym żołnierzu, a nie o całym mniejszym lub wiekszym oddziale ). Co do poreczności czy tez nieporeczności AK-47, kwestia mocno dyskusyjna. Główne znaczenie ma siła ognia, przebijalność i skuteczność, a wszytkie amerykańśkie plastik-fantastik karabinki są słabsze od Kalashnikova, i nie jest to tylko moja opinia, ale pewnego sierżanta US Army, z którym mam przyjemnosc się znać via net. Facet spedził jedna zmiane w Tikricie w załodze GunTrucka i choć sam używał przerabianego na froncie M4, to jak móił jegokoledzy chetnie wymieniali swoje Mileśtam na AK i... shotguny. Oczywiście troche inaczej to wyglada gdy ktos musi targać to w czołgu, ale AK ze składana kolbą nie jest chyba wiekszy od M4. BTW: Zwłaszcza załogi czołgów gustują w dziwacznych rodzajach broni, więc jak najbardziej załogant u Reggego może mieć jakieś dziwo w łapie.
  16. Nie do końca. "Smarownica" jak popularnie nazywano M3A1 była bardzo popularna wśród załóg czołgów na przełomie lat 60/70 w Wietnamie ( ze względu na poreczność, małe gabaryty, dostepność pistoletowej amunicji ) a nawet w '91 w czasie Pustynnej Burzy. Oczywiście robiąc wojaka z OIF raczej nie warto mu dawać M3jki, ale dla umilenia klimatu można mu dać swojską pepesze lub Ak-47 ( w obu przypadkach Amerykanie używali tej broni w Iraku !!! )
  17. Model w skali 1/72 od Dragona. Model wzbogacomy o podwozie Trumpetera ( wózki, koło napinające ), lufe Abera, kilka dorobionych detali i oczywiście blaszke z zestawu. Oryginał http://img.photobucket.com/albums/v333/jastrzab/Sherman%20M4/str22.jpg Model Podstawka
  18. A'propos postu o Fiacie Italeri, ten jeszcze z ESCI, pomieszany z cześcimi od Semoventte
  19. To wada modelu. Ja mam jeszcze Fiata z czasów ESCI i niestety model jest po prostu słabo spasowany ( dotyczy to nadbudówki kadłuba mieszczacej przedział bojowy i wieży ). Co ciekawe znacznie lepiej prezentuje sie wcześniejszy model Semoventte, dzielący z czołgiem ramke z wanną, podwoziem i tyłem. Jesli ktos poważnie zabiera się za którys z tych modeli polecam dokupić żywiczne zestawy Modeltransa, zawieszenie i nadbudówkę do Semoventte.
  20. No i jak wam idzie?
  21. A ja bym zaproponował jakiś trudniejszy temat. Tygrysów, Panterów a ostatnio nawet Shermanów jest na wszelkich forach od groma. Może projekt pt. Softskiny? MOżna wybrać projekt szeroki, np. wszytkie pojazdy łaziko i ciężarówkopodobne, albo coś zawężonego, np. brytyjskie softskiny? Załapia sie na to i pojazdy produkcji Commonwelthu, USA w barwach UK, polskie z 1D.Panc i IIKorpusu a i Pink Panther SASu będzie tu pasować. Modeli jest mało, a pojazdów oryginalnych mnóstwo więc byłoby pole do poszukiwań, konwersji, wymiany materiałów itd. MSZ taki projekt byłby ciekawszy niż "koty" czy "zoo".
  22. Znaczy sie dobrze domyśliłem jednostki ;-) BTW: sprawdziłem, mój to na 100% "All bout da boxes". Na pudełku jest nawet zdjęcie oryginału.
  23. Czepiałbym się Gąsienice do T-34 to totalna porażka, gąsienice do Shermanów M4A3 ( 105 i 76 ) oraz M4A1 sa stanowczo zagrube a łaczniczniki są zbyt masywne, gąsienice do serii pojazdów na podwoziu Pz.IV są raz zbyt długie, raz zbyt krótkie. Jedyne ładne sasienice Dragona z DS100 jakie mam to te do Tygrysa, choć kolejny raz mozna im zarzucić zbyt dużą grubość. Jedynie stare czarne gąsienice, głównie od pojazdów współczesnych ( Abrams, Bradley, Challenger ) są bardzo ładne, cienkie i dobrze się kleją.
  24. Witam po dłuuuuuugiej przerwie ;) Oto jeden z ostatnio rozgrzebanych modeli - T34/85 model 1944 late, Dragon, skala 1/72. Nie licząc dodanych uchwytów desantowcyh z drutu, faktury na wieży ( słabo widac na zdjęciach, ale pewnie po pomalowaniu i zwashowaniu bedzie lepiej widać ) i spawu model prosto z pudełka. Modelik czeka jeszcze na kilka detali, koła są zamontowane tylko do zdjęć, zamontuje pełne od Dragona. Wachacze przerobiłem na ruchome: Proste, a ile z tym radochy Gąski to tragedia... Siatki zamontowane tylko do zdjęć... Pogniecione, podziurawione, powyginane... chyba bardziej niż na oryginale, ale ten model nie jest ze zdjęcia tylko z fantazji ;) Dioramka? Stug od ESCI, z Saukopfem Revella, wieszaki na shurtzeny zrobione od podstaw ( niestety uszkodzone, wymagaja wymiany ). Oczywiscie cała scenta zrobiona tylko do zdjęcia ;) tylko dla pokazania ogólnego zamysłu. Pozdrawiam i czekam na opinnie
  25. Cześć Reggy! Wyjatkowo ładnie i co najwazniejsze czysto sklejony model, ale o ile pamiętam z PWMu to zaczynałeś od samolotó, więc to nie powinno dziwić Mam jedno pytanie - ten dodatkowy kosz na wieży, to z pudełkowych blaszek jest? Jeśli tak to zapewne planujesz model w malowaniu 3rd Arm.Div. bo taki kosz to typowa dla nich modyfikacja. Masz może jakieś fotki oryginału? Sam mam Dragonowego Abramsa, tyle, że w 1/72. Jest to niestety stary model przystosowany do zamontowania silniczka, więc detale są ubogie... A malowanie dali jedno, właścnie z 3rd Arm.Div, wóz o nazwie "All Bout Da Boxes" ( chyba jakoś tak ), ale niestety koszyka dodatkowego tam już nie ma... :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.