Skocz do zawartości

donalyah00

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    853
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez donalyah00

  1. Humbrol 27 jest zdecydowanie za jasny dla IJN, ale w skali 1:700 trzeba pamiętać o tzw. efekcie skali (im mniejsze rozmiary malowanego elementu, tym jaśniejszy musi być odcień użytego koloru). Mała próbka kolorów IJN: http://www.shipcamouflage.com/ijn.htm Widać, że Kure Grey jest w miarę podobny do koloru użytego w cytowanym przez Ciebie Kongo Fujimi. Nawiasem mówiąc rzeczony Kongo jest dosyć efektownie pomalowany z użyciem technik cieniowania wstępnego i końcowego (pre- i postshading). Olejne autentyki produkuje WEM - farby z serii Colour Coats, dostępne m.in na stronie WEM. Oprócz tego jest jeszcze zestaw farb IJN Gunze (akryl wzbogacony jakimś rodzajem nitro). Pozdrawiam, Marek
  2. Model wyszedł okazały, ale mam jedno 'ale'. Myślę, że wzorem kilku fotek oryginału otworzyłbym tylko jedną, bądź dwie pokrywy wyrzutni rakiet. Rząd otwartych pokryw zaburza nieco niepowtarzalną sylwetkę okrętu. Odrobina "zużycia" mogłaby też wzbogacić puste ściany boczne kiosku. Brawa za podjęcie walki z białymi pasami. Pozdrawiam, Marek
  3. I znowu wydatki... Czy próbowałeś już coś zakupić w owym sklepie? Pozdrawiam, Marek
  4. Wow! Na podstawie fotek stawiałem na coś w stylu Zinc Chromate. Będziesz musiał poważnie porozmawiać z aparatem... Pozdrawiam, Marek
  5. Hmm... i tu jest mała zagwozdka. Wykoncypowałem sobie (nie wiem czy słusznie), że właz powinien raczej być umieszczony w osi wzdłużnej okrętu. Ciężko to stwierdzić na podstawie fotek dlatego trochę pofantazjowałem. Dzięki. Pewnym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że Lira była dwukadłubowa. Stąd obecność durszlaka , niespotykanego w nowszych amerykańcach. Ot, różne podejście konstruktorów do tego samego tematu. Tak tak, najpierw wyryję nieliczne linie podziałowe (kapsuła ratunkowa) a dopiero później zrobię wnęki na światła – kwestia symetrycznego pozycjonowania elementów. Same światła pozycyjne planuje wykonać w pozycji otwartej. Pozdrawiam, Marek
  6. Świetny efekt wychodzi na tych ponorkach. Jedynie kolorek glonów wydaje mi się ciut za żółty. Bardzo jestem ciekaw fotki grupowej po zakończeniu budowy - chodzi mi o kontrast kolorów na obu modelach. Pozdrawiam, Marek
  7. Witam, Szukając ostatnio dokumentacji Alfy dla lejgo_inc wgłębiłem się trochę w temat i zacząłem się przyglądać z bliska posiadanemu produktowi firmy Maquette. Model jest bardzo prosty, ale prawie idealnie leży w dostępnych planach. "Prawie" oznacza kadłub za długi o 3 mm zaś kiosk za wysoki o 2 mm. Reszta wymiarów jest praktycznie bezbłędna. Jako, że róźnica długości jest praktycznie pomijalna – pozwoliłem sobie ją pominąć. "Dostępne plany" to kompilacja materiałów opublikowanych w dziale 1:1 forum, książki Russian Submarines: Guardians of the Motherland autorstwa Wayna Freya oraz specwypusku Tajfuna poświęconego projektowi 705. Plany oraz większość zdjęć szczegółów zamieszczone w tym ostatnim wydawnictwie przedstawia jednostkę B-123 serii 705K. Model, który spróbuję wykonać, będzie przedstawiał właśnie tą ponorkę, tyle że w latach jej świetności – bez galerii wodorostów i innych zaschniętych żyjątek pokrywających jej część denną (w przypadku ponorki słowa "część podwodna kadłuba" jakoś nie przechodzą mi przez klawiaturę ). Prace zacząłęm od usunięcia wszelkich wypukłości na z górnej połówki kadłuba, które zaproponował producent (imitacje boi, polerów, poręczy itp.). Dalszym etapem było znaczne pocienienie tworzywa w miejscach występowania otwórów przelewowych. Wykonałem to od wewnątrz kadłuba na obu jego połówkach. Dłubałem skalpelem o półokrągłym ostrzu i gruboziarnistym papierem sciernym – wymarzona robota dla elektrycznego sprzętu (niestety nie posiadam ). Następnie taśmami 3M i Tamiya zaznaczyłem przebieg otworów przelewowych w dolnej połówce kadłuba. Samą połówkę przykleiłem do maty starając się umiejscowić ją dokładnie na wydrukowanych liniach – za początek "układu współrzędnych" przyjąłem dzób okrętu. Ułatwiło mi to znacznie dokonywanie pomiarów i w miarę symetryczne umieszczenie otworów. Swoją drogą, podział kadłuba na górną i dolną połówkę wydaje się być idealnym dla modeli okrętów podwodnych. Grupy otworów wyciąłem nożykiem Olfy i delikatnie doszlifowałem iglakami. Znacznie pocienione tworzywo dało się bez problemu ciąć ostrym nożykiem. Następnie podzieliłem grupy na pojedyncze otwory płaskim prostokątnym profilem Evergreen. Przykleiłem go klejem do PS tak, aby lekko wystawał ponad powierzchnię kadłuba. Dodatkowo zalałem od góry łączenia tym samym klejem. Podczas gdy klej na dolnej połówce kadłuba nabierał mocy urzędowej, zabrałem się za dewastację górnej, według tego samego scenariusza: czyli taśma, nóż i pilnik. Tu zdjęcie grupowe połówek: Po wyschnięciu zeszlifowałem wszystko na gładko – przegródki pomiędzy otworami praktycznie nie wymagały szpachlowania. Oprócz otworów przelewowych wykonałem także wyloty wody morskiej z układu napędowego. Podejrzewam, że były to wylory wymienników ciepła stosowanych przy wytwarzaniu pary – reaktor był chłodzony ciekłym metalem. Przy nacinaniu górnej połówki kadłuba wykonałem otwarcia kokpitu i luków anten/peryskopów. Sam kiosk zeszlifowałem lekko od góry(pomogło to trochę go pocienić) oraz lekko zmodyfikowałem dziobowe przejście kiosk-kadłub. Większe otwory przelewowe na górze kadłuba wyciąłem z ok. 1 mm zapasu, aby wkleić w wycięcia płaski profil Evergreen. Profil umożliwia trochę większą kontrolę nad zbieżnością i symetrycznością wycinanych otworów. Płaski profil wykorzystałem również przy wykonaniu nacięć dla klap pokryw luków anten/peryskopów. Na tym etapie wykonałem również imitacje pokryw wyrzutni torped. Nawierciłem kadłub w osi wyrzutni na odpowiednią średnicę i wcisnąłem w otwory dopasowany wielkością pręt PS Evergreena. Całość zalałem klejem od wewnątrz. Po wyschnięciu kleju zeszlifowałem wystające fragmenty prętów i uzyskałem delikatne linie podziału w odpowiednich miejscach. Niestety zagalopowałem się trochę w tym miejscu i zauważyłem, że rozstaw rur torpedowych jest o wiele za mały... No nic, zalałem całość klejem od zewnątrz, aby powtórzyć operację... Na deser (czyli po doszlifowaniu calości) kadłub otrzymał pierwszą warstwę surfacera GS. Niestety powtórne wykonanie pokryw wyrzutni torped w w/w sposób nie było już takie bezproblemowe. Pojawiło się trochę dziur, które będą wymagały szpachlówki... "trzy razy zmierz, raz wierć"... CDN. Pozdrawiam, Marek
  8. Tiaaa... Wczoraj przyszła do mnie blacha Flyhawka FH350009 czyli mosiężne paski do linoleum IJN. Może ją wykorzystam, ale na pewno nie tak, jak przewiduje producent. Paski są o wiele za szerokie. Myślę właśnie nad zakupem tego samego zestawu ale w skali 1:700 - jeżeli paski będą dwukrotnie węższe, podpasują prawie idealnie do skali 1:350... Pozdrawiam, Marek
  9. Fakt, Delta jest znacznie ciekawszym tematem. Życzę powodzenia w polowaniu i czekam na kolejną relację. Upss... Pozdrawiam, Marek
  10. Przepraszam , zagalopowałem się z gwarą modelarniano-podwórkową z czasów minionych - szpanować=naciągać, naprężać. Pozdrawiam, Marek
  11. Wygląda całkiem zacnie, tylko górny pas na rufie z lewej burty coś zjechał na otwory przelewowe. Czy model przedstawia jednostkę "spod igły" czyli przygotowaną na wizytę I Sekretarza? Jeżeli nie, rozjaśniłbym nieco czarny kolor od górnej linii wodnej w dół, imitując działanie wody morskiej. Ostatnimi czasy pojawił się chyba nowy element do Twojej kolekcji: Kilo 1:350 Bronco Model. Piszę chyba bo nie wiem czy kwestia napędu nie jest wyznacznikiem kolekcji. Pozdrawiam, Marek
  12. Przykleić do masztu na pewno się da, ale czy można ją później odpowiednio naciągnąć? Stal jest bardzo sprężysta. Ciekawy patent wymyślono na żyłkę wędkarską: przykleja się ją luźną a szpanuje później na gorąco przy pomocy dymu z kadzidełka. Kiedyś muszę spróbować, chociażby dla samej ceremonii. Pozdrawiam, Marek
  13. Hmm... Zależy w jakiej wersji chcesz zrobić model. Flyhawk wypuścił zestaw do Takao'44 - inny mostek, maszt dziobowy i więcej opelotki. Został wydany jako ostatni i chyba jest najdokładniejszy. Pozostałe zestawy są bardziej uniwersalne ze wskazaniem na '42. Zestaw WEM - z obrazków na ich stronie wynika, że zamieścili boki wież, nie ma za to dachów. Jest też tam ryflowana rufowa pokładówka - dostępna jedynie w blachach Aoshimy, które mówiąc eufemistycznie, są mocno niespecjalne. Blacha GMM plus ma dołączone paski mocujące linoleum(bardzo ładnie wykonane). Zestawy Flyhawk i LR mają trawiony pokład łodziowy, ale czytałem gdzieś, że LR jest kiepsko spasowany. Osobiście planuję (kiedyśtam) wykonać model w wersji '42 lub lekko odmłodzony '39. Korzystając ze "starego dobrego" kursu walut kupiłem niegdyś zestaw LR (na fali niezłego Yamato), oryginalną Aoshimę dla rufowej pokładówki (w modelu jest ona gładka ) i później jeszcze GMMx2 (oraz trochę żywic Voyagera i Veterana). Przy tym zestawie już zdecydowanie pozostanę. Ciekawostką jest, że przy bezpośrednim porównaniu blach LR i GMM nie da się wybrać tej jednoznacznie lepszej... Niektóre detale są dokładniejsze w LR, zaś niektóre w GMM. Obecnie chyba skłaniałbym się ku Flyhawkowi wzbogaconemu Veteranem i Voyagerem (parawany, radary, paski do linoleum i wentylatory), cena WEM-a jest dosyć wysoka jak na jego zawartość (chociaż męczy trochę ta rufowa pokładówka). Dobry pomysł. Pozdrawiam, Marek
  14. Racja, na fotkach oryginału ciężko zauważyć jakąkolwiek wypukłość w tym miejscu. Nawet jakby do wież przyspawali 25 mm blachę (w co szczerze wątpię) w skali 1:350 miałaby ona ok. 0,07 mm grubości czyli raczej nie odróżniałaby się od podłoża. Ciężko będzie to poprawić z uwagi na delikatną fakturę powierzchni dookoła. Jak to zwykle bywa - nie ma produktu idealnego. No problemo Pozdrawiam, Marek
  15. W albumie Diamonda na zdjęciach lotniczych krążowników Atago i Maya jedynym wgłębieniem, które widać jest to pomiędzy lufami w przedniej części dachu wieży. Modelarze, których modele są prezentowane w Gakkenach, widzą wieże podobnie – czyli z jednym wgłębieniem z przodu wieży. Skulski w anatomii – również w ten sam sposób. Dokładnie, podejrzewam, że po prostu przyłożyli blachę do zdjęcia. Środkowa dziura w blasze wygląda mi na wycięcie, przez które ma wystawać wypukły element poszycia z kopułką peryskopu dowódcy załogi wieży. Blacha w tym miejscu powinna ściśle przylegać do powierzchni wieży. Podobny efekt stosuje się w drewnianych pokładach - np. wycięcia na polery, itp. Akurat ten zestaw LionRoara jest jednym z najmniej udanych, które wypuścili. Wydaje mi się, że za wszelką cenę chcieli być pierwsi na rynku... Oto małe porównanie wież LR z produktem Voyagera, który wydaje się mi najlepszym odwzorowaniem omawianego elementu (podejście Aoshimy pomińmy milczeniem...). Dolną część fotki trochę zmodyfikowałem aby pokazać detale ekranów wież. Pozdrawiam, Marek
  16. Dobre zabezpieczenie malowanych powierzchni daje Sidolux. Dwie-trzy warstwy rozcieńczonego 1:1 z wodą Sido na pomalowany kadłub i warstwa zabezpieczająca gotowa. Dodatkowo wydaje mi się, że montaż wszelkiej drobnicy oraz olinowania dobrze jest zrobić na gotowym kadłubie przymocowanym uprzednio do podstawki. W ten sposób podczas dalszych operacji można manewrować całością trzymając za podstawkę a kadłub pozostaje nietknięty. Pozdrawiam, Marek
  17. Jędrku, zerknij tu: http://www.flyhawkmodel.com/en/product.asp?code=fh350002 znalazłem tam np. taką fotkę Z ciekawostek dodam, że wypuścili też sam zestaw blach do wież http://www.flyhawkmodel.com/en/product.asp?code=fh350008 jak i zestaw mosiężnych pasków do linoleum http://www.flyhawkmodel.com/en/product.asp?code=fh350009 Produkty są dostępne m.in. w hobbyeasy.com Z innej beczki, John Snyder z WEM zapowiedział blachę do czterofajkowców Mirage'a. W odróżnieniu od zestawu GMM zawiera ona części do jednostek używanych w Royal Navy oraz tych z US Navy. Można już ją zamawiać. Tu jest foto: Pozdrawiam, Marek
  18. Dzięki, właśnie o takie info mi chodziło. Z obserwacji własnych oraz na różnych forach wynika, że idealnie spasowany zestaw PE chyba nie istnieje . Niedostatecznie wyschnięta farba doskonale łapie wszelkiego rodzaju paprochy. Tuż po każdym malowaniu wrzucam model do szczelnego pudełka i nie otwieram go przez co najmniej 12 godzin. Dopiero wtedy staram się robić fotki. Pozdrawiam, Marek
  19. W Polsce chyba nie bardzo, ale oba modele możne kupić u producentów. O ile przesyłka z Austrii przyszła dosyć szybko - opakowanie modelu jest wielkości większego pudełka zapałek - to z Rosją mam dosyć nieciekawe doświadczenia pocztowe. Raz zdarzyło mi się zamówić w St.Petersburgu dwa tomy opracowania o sowieckich podłodkach z WWII. Za przesyłkę zapłaciłem krocie - dotarł do mnie tylko jeden tom(na szczęście ciekawszy), z utratą drugiego oraz wpłaconych pieniędzy musiałem się pogodzić... Co do U-boat laboratorium, na zachodnich forach jest już paru zadowolonych posiadaczy pierwszowojennych żywic - może warto spróbować? Pozdrawiam, Marek
  20. Warsztat proj.705K znanego tez jako Alfa postaram się zamieścić wkrótce. Dodam tylko, że wakacje nie są moim ulubionym okresem modelarskim i sprawa się może trochę rozciągnąć w czasie... Co prawda nie 400 a 350, ale i tak warto k.u.K.nąć: http://84.112.10.71/~lukas/modellshop/sites/artikel_detail.php?art=166 http://u-boat-laboratorium.com/index.php?page=u-14 Niestety oba niezgodne z mottem: Plastik si, żywica - no! a ten drugi dodatkowo jeszcze w fazie opracowania... Pozdrawiam, Marek
  21. Dzięki za doping! Póki co, zostanę jeszcze przez chwile przy czterysetce. Flaga to kalkomania z zestawu, nałożona "na siebie". Po przyklejeniu do liny na flagsztoku i po tym jak chwilę podeschła, delikatnie "zużyłem" ją palcami i pęsetą. Następnie baaardzo delikatnie pomalowałem ją rozcieńczonym wodą GS Mark Softerem. Nadmiar lub nierozcieńczony Mark Softer potrafi zwinąć kalkomanię dosłownie w trąbkę... Na deser lakier matowy GS. Pozdrawiam, Marek
  22. Interesująca relacja! Malowanie pokładu bardzo mi się podoba. Czy planujesz jakiegoś washa aby wydobyć wszystkie detale na powierzchni modelu? Jak spasowany jest zestaw Eduarda? Życzę wytrwałości przy późniejszym olinowaniu - trochę tego będzie... Pozdrawiam, Marek
  23. Bardzo przyjemny dla oka "drobiazg". Dlaczego pokład I-58 jest taki szary w porównaniu z I-16? Symulacja zużycia drewna w wodzie morskiej? Pozdrawiam, Marek
  24. Bardzo lubię ten okręt ale we wcześniejszej, mniej najeżonej lufami 25 mm wersji. Cytując za modelwarships.com chyba każdy modelarz okrętowy ma pudło z Yamato/Musashi zachomikowane gdzieś w szafie... Mam i ja. Zastanawiałem się nad tym parokrotnie i pomijając wszelkie drewniane cuda, jedyną chyba opcją jest zeszlifowanie wypukłych imitacji deskowania, zaszpachlowanie łączeń i przerycie pokładu od zera... To jest jedna z tych rzeczy w omawianym produkcie Tamiyi, która konsekwentnie trzyma go z dala od mojego stołu roboczego... :| I to podejście wydaje się być tym słusznym... Po obejrzeniu fotek (Skulski i Garzke pomijają ów temat) w książce Diamonda zauważyłem, że na Musashi (a zapewne także na Yamato) montowano jedynie owe ażurowe piramidki i balkoniki na zewnętrznych lufach jako pomoc do aparatury kalibrującej artylerię główną. Wałeczki (elementy, które Eduard proponuje usunąć) na plastikowych lufach Tamiyi mogą być częścią właśnie tej aparatury. Na żadnej fotce ich co prawda nie widać, ale rysownik w wydawnictwie Random Japanese Warship Details Vol.1 Tamiyi umieścił je na szkicu wieży. Dodał nawet stosowny podpis, ale po japońsku... Fartuchy jak najbardziej wszystkie działa miały. Łańcuchy prezentują się bardzo fajnie, ale myślę, że warto je pomalować. Szary, taki jak na wszystkie powierzchnie plus rdza i wash powinny dać radę. Życzę wytrwałości w budowie olbrzyma! Pozdrawiam, Marek
  25. Dziękuję Panowie! Oto i pudełko. Trochę zmęczone, ale za to w skali 1:1. Dodam, że kilbloki składają się z dwóch zapałek każdy. Hmm... nagły podmuch wiatru w stoczni? W jednym z następnych odcinków warsztatu powinien się pojawić szarawy brezent. V105 już przeszedł w stan spoczynku (na półkę). Trochę mi bokiem wyszły, ale już więcej dziur w kadłubie nie będzie (no może jeszcze ze dwie.). Kadłub zaś należy do makiety w skali 1:400 produkcji znanej i lubianej firmy Maquette. Proj.705K, prawdopodobnie B-123. Zacne C.K.olory... Pozdrawiam, Marek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.