tees
Użytkownicy-
Liczba zawartości
398 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez tees
-
Witam. Piekna Coni skończona. Uff....... Model Revella z którego powstała tam miniaturka jest w miare że tak określe przyjazna modelarzowi. Składało się go dość dobrze gdyż jest dość dobrze spasowany. Trochę więcej uwagi musiałem poświęcić części ogonowej a w zasadzie połączeniu stateczników pionowych i poziomych. Szpachlówka użyta w nieznacznej ilości. Do mankamentów zestawu trzeba zaliczyć dużą ilość jamek skurczowych oraz co jest najgorsze do poprawy , zbyt małą przezroczysta osłonę kokpitu. Na szerokości to gdzieś milimetr a wysokość za mała gdzieś ponad pół milimetra. Jak na te skale jest to bardzo duża różnica wymiarowa ,trudna do skorygowania. Kalkomania jest dobrej jakości. Układało sie ja dość dobrze a co ważne nie jest podatna na wszelkie rozerwania czy pęknięcia. Najtrudniejszym etapem był przód kadłuba . Częśc nosowa jest malowana jak również część pokryw przedniego podwozia w miejscach gdzie na nie przychodzą ozdobniki niebiesko zółte. Na szczęście niebieski kolor na kalce jest prawie idealny jak kolor french blue z palety Pactry więc z podmalówkami nie ma problemu. Ogólnie modelik fajny ale nie polecam nowicjuszom w skali 1/144 lecz nieco już zaprawionym w boju ze stoczterdziestkoczwórkami. Oto efekt końcowy. Zapraszam do oglądania i komentowania. Dla ciekawskich na warsztacie w Darecki Mini Company Boeing 377 i Tu-144. W poczekalni Airbus A-320 i Vickers Viscount. Pozdrawiam Darek
-
Widzę że temat się rozkręcił . Lima - chwała tobie za to że się tobie chce w temacie coś zrobić. To bardzo cieszy chyba nie tylko mnie. Jeśli mogę coś zasugerować to to że w temacie kaleczek do malowań United Nation jest straszna lipa. Ten temat jakoś jest pomijany w tematyce lotniczo modelarskiej a przecież i nasze Mi-8 tez latały na misjach humanitarnych. O ukrainskich Mi-8 czy Mi-24 nie wspomnę. Może byś coś w tej kwesti też spróbował stworzyć. A samoloty transportowe? Temat w zasadzie nie ruszony. Ja osobiśćie to z każdych nowych kaleczek się ciesze a jeśli są to malowania cywilne to już jestem happy na maxa Oto kilka przykładów na zachęte:
-
Było sześć takich śmigłowców które dostały na czas wypozyczenia od woja (a konkretnie od 103 Pułku Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSWiA ) rejestracje cywilne : 648 - SP-FEF 651 - SP-FEG 653 - SP-FEH 655 - SP-FEI 658 - SP-FEL 657 - SP-FEK Dodatkowo na osłonach silników miały napis ICONA. Działały na Półwyspie Iberyjskim latem 1990r. Załogi to również piloci wojskowi wypożyczeni razem z maszynami. Lima - no ja liczę że pójdziesz w ten temat
-
No to ja też będę tu częstym gościem podgladaczem Hmmm.... tak się zastanawiam. Kolega Konrad vel zderzak wziął się za ten hejchopter w skali 1/35. Kolega Michał vel Mikele idzie po bandzie bo dwa warsztaty Mi-24 rozpocząl. W 1/48 i 1/72 który lekko zdechł ale mam nadzieje że bedzie dokończony.Może i ja bym założył swój . Mi-24 w skali 1/144 co by było do kompletu
-
Witajcie koledzy? Michał - zapewne chodzi tobie o felgi nie o golenie podwozia. No cóż na fotkach widac że jest to zielony. Ciemniejszy z palety zieleni. Ja użyłem Pactry 30 lub 31, już nie pamietam. Lima - golonka na fotkach którymi dysponuje są albo jakieś ciemno metaliczne lub poprostu srebrne. Nie spodkałem się z kolorkiem goleni takim jak w TU-154 czyli takim bezowym czy coś koło tego. Robiłem model w oparciu o te foty którymi dysponowałem a jak było w innych egzemplarzach to nie wiem. Pozdrowionka Darek
-
No to już trzeba kaske odkładać
-
Najgorszy zestaw na jaki kiedykolwiek trafiliście
tees odpowiedział jkorjat → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Łooooo!!! to ty masz przynajmniej jakiś szary czy srebrny plastik i przynajmniej coś na nim widac. Mój to z tworzywa mydelniczkowego. prawie przezroczysty i nic nie widać na nim czy są jakies linie podziałowe, co doszlifować i gdzie. Nic na nim się dopatrzeć nie mogę. Nie wspomne o nadlewkach a własciwie to mam placek plastikowy z którego ewentualnie muszę sobie wyciąć części .Tylko jak, jak je ledwo co widać. Masakra. -
Najgorszy zestaw na jaki kiedykolwiek trafiliście
tees odpowiedział jkorjat → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Do niedawna do najgorszych wypustów jakie dostałem w swoje łapy ,uważełam Sokoła z AJ Modelu ( i dalej do tego zacnego grona go zaliczam) ale sam na własnej skórze przekonałem sie że z niego można zrobić w miarę fajny modelik. Ale to co dostarczył nam ABC Modelfarb - Aster w postaci PZL-130 Orlika i RWD-13 to zakrawa na kpine. Producent zrobił sobie jaja z modelarzy tym czymś. To są jak dla mnie dwa najgorsze modele w całej mojej ponad trzydziestoletniej przygodzie z modelarstwem. Nie polecam tych zestawów nikomu . -
Witajcie. Jeszcze raz dzięki piękne za opinie . Krystek - kurcze ,wychodzi na to ze faktycznie szachownice na ogonie są równoległe do tych na kadłubie. Złudzenie że są kopnięte daje może to ze na ogonie nie ma linii pionowych by były odnośnikiem do pozycjonowania oznaczeń a zwłaszcza w widoku pod katem. Tak mi sie wydaje. Woit - może twoja fotka się kiedyś przyda i pokuszę się o wnętrze bo nastepne Iły-18 powstaną na bank . A tak na serio to niedaleko mojego miejsca zamieszkania tez stoi bar w postaci Ila-18 ( przy trasie Wisła - Katowice w miejscowości Strumień) .W Locie latał jako SP-LSH. Niestety osobiście to patrzec na niego nie mogę bo upstrzony jakimiś reklamami cały kadłub i jakby zaniedbany , z odlażacą farba. Co prawda w tym roku jeszcze go nie odwiedziłem wiec może już jest chociaż trochę doprowadzony do jakiego takiego wyglądu. Lima - Boeing 377 będzie w pudełkowym gajerku czyli w barwach PAA ( Pan American World Airways) . Z kolei Constelation będzie w barwach Lufthansy ( malowanie z żółtymi akcentami pod godłem lini na ogonie). Niestety obydwa modele nie są na moją półkę a takie wytyczne co do malowań mam od włascićiela . Ja jestem tylko wykonawcą. Osobiście to Coni ja dla siebie będę robił w barwach TWA .Bardziej m sie podoba . Pozdrowionka Darek
-
Piękna kolekcja . Miło patrzeć
-
Witam kolegów. Dzięki piękne za miłe słowa. Z tymi szachownicami na ogonie to tak trochę sam nie wiem. Mam parę fotek . Na niektórych widać te znaki lekko kopnięte tak jak na modelu bo to zrobiłem specjalnie ale do końca o tym nie jestem przekonany czy poprawnie. Pewne rysunki tez pokazują to kopnięcie. A najlepsze to to że iły-18 101 i 102 się zmieniały ale nr taktyczny pozostawał .Różne egzemplarze dostawały ten sam numer taktyczny po wycofaniu poprzednika. Były rózne wielkości szachownic. Nie wiem tak do końca bo materiałów mało w tej kwesti. Moze ktoś z kolegów byłby w stanie to zweryfikować. Poprawić te znaki nie problem gdyby się okazała błędna moja interpretacja oznakowania. Pozdrowionka Darek
-
Witam. Zapowiadany przeze mnie w poprzedniej galerii Ił-18 wreszcie skończony. Model przyjemny w budowie ale nawet jak na skale 1/144 pracochłonny no chyba że komuś nie zależy aż tak bardzo na wyglądzie końcowym to w tym przypadku można sobie pewne czynności upiększające odpuścić co proces budowy znacznie przyspieszy. Elementy dosyć dobrze jak na EE spasowane no może poza etapem łączenia skrzydło - kadłub. Gondole silnikowe tez trochę potrzebują uwagi przy łączeniu ze skrzydłem ale generalnie jest dobrze. Bardzo fajnie jest odwzorowane podwozie. Golenie dość dobrze oddają oryginalny wygląd i są delikane i jak na tę skale dość szczegółowe. Generalnie najlepszy model Estern Express jaki dotąd popełniłem. Oczywiście musiałem zrobić go w barwach polskich bo jakżesz by inaczej.Odwzorowuje malowanie samolotu nr 102 z 36 SPLT z Warszawy. I tu zaczęły się klocki a konkretniej kłopoty z niebieskim pasem wzdłuż kadłuba i białą linią go rozdzielającą na dwie części. Pas ten jest w zasadzie malowany ale niebieski cieńszy to w dużej mierze kalkomania by uzyskać efekt jego równości na całej długości kadłuba.Najbardziej dało mi popalić oklejanie przedniej części kadłuba na styku niebieskiego ,czarnego i szarego z dodatkowym białym paseczkiem. Strzała pod kabiną również wycięta z czerwonej kalki. Najgorzej ma się napis Ił-18 nad tą strzała. Kombinowany a efekt uzyskany marny. Co prawda AZmodel zapowiada iła-18 w tym właśnie malowaniu ale jakoś z Azetu sie wyleczyłem po tutce ( i napoczętym jaku-40)i wiem że go tak nie kupie. No dobra koniec gadania . Zapraszam do galerii i do komentowania. Dla ciekawskich - na warsztacie Constelation i Tu-144. Następny Boeing 377. Pozdrawiam Darek
-
Robert - mam problemy ze spaniem to czas ten wykorzystuje na coś przyjemno-pozytecznego. A dziś cie znowu pewno zaskocze ale jeszcze chwila......... A tak wogóle to bardzo dziękuje za opinie koledzy. Miło mi że moje modeliki sie podobają wam co jest zachętą dla mnie do budowy kolejnych ,mam nadzieje ciekawszych miniaturek Pozdrawiam Darek
-
To i ja się tez przyłączam do gratulacji dla wykonawcy. Fajny modelik ,fajnie się prezentuje zwłaszcza na mini dioramce . Mam tylko jedna uwage. taka malutką. Czy golenie podwizia nie są troszeczke za krótkie.W widoku zwłaszcza z boku wygląda troche nienaturalnie. Taki jamniko podobny trochę ale ogólnie to bardzo miły w odbiorze. Jeszcze raz gratulacje Woit. Pozdrawiam Darek
-
Tak .Zgadza sie .Jest to typowy short run ale da się z niego zrobić fajny modelik. Jedyne co mnie drażni w nim i to bardzo to brak typowego oszklenia. kalki niestety nie dają takiego efektu. Ale wiele firm właśnie tak robi w 144czwórce i niewiedzieć czemu. Pasażery w tej skali nie są przecież aż takimi maleństwami i na pewno nie jest tym czymś bariera technologiczna. Widząc poprzednie produkty gwiazdki to ich Tu-134 będzie na pewno o niebo lepszy od dotychczasowych wypustów różnych firm. Czekam na niego również z niecierpliwością.
-
Jako że nie było galeryjki na forum tego modelu a tematycznie wpisuje sie w historie polskich skrzydeł to tutaj pragnę zaprezentować chociaż dwie fotki tego modelu a jest nim Zlin-526ML w skali 1/72 z zestawu firmy AZmodel. Mikołaj - chyle czola za Ila-10. Wiem jaki jest zestaw wyjsciowy więc tym bardziej wywarł na mnie niesamowite wrażenie. Gratulacje.
-
Witam. Kolejny model w stoczterdziestce czwórce popełniony. Tak jak w temacie jest to Tu-134A zrobiony z zestawu firmy AZmodel plus kalkomanie firmy FDecal. Przed sklejeniem model niestety nie wywoływał u mnie pozytywnych wrażeń. Podstawowe elementy wyglądały dość pozytywnie ale drobnica której w zestawie i tak nie za wiele wyglądała tragicznie. Golenie podwozi pozalewane ,bardzo grube i toporne. Pokrywy podwozia w oryginale po przeliczeniu skali musiały by być jak płyty pancerne o grubości co najmniej 10 cm. Dobrze że koła a w zasadzie ich felgi były nie ruszone i po obrobieniu nawet prezentują się nie zle. Sam model składało się dość przyjemnie. Pasowność głównych detali nawet nie zła i szpachla była potrzebna symbolicznie. Najwięcej pracy pochłonęło dopracowanie elementów, korekty kształtu a w przypadku przedniej goleni ,zrobienie jej od podstaw oraz dopracowanie szczegółów. Noi oczywiście przerysowanie linii podziałowych. Samo malowanie i oklejanie kalką to już raczej należało do przyjemniejszych czynności. Kalka układała się nawet dobrze na modelu ale musiałem uważać gdyż była nie co krucha. W kilku miejscach niestety uległa rozerwaniu ale odpowiednio domieszałem kolorek i w ostateczności nawet nie widać gdzie były podmalówki. Niebieskie pole pod kabina pilotów malowane w całości i tu widać jak kolorek farby zgrywa się z resztą ozdobników z kalkomanii. Efekt pracy widać na fotkach. Jedynie dla mnie przykrą sprawą jest to że model ten niestety nie będzie zdobił mojej kolekcji . Ale cóż. Może kiedyś zrobię jeszcze raz tą tutke. Zapraszam do galeryjki i komentowania. Dla ciekawskich - niestety zapowiadany przeze mnie An-2 SP-FAP musi odejść na dalszy plan a na warsztat idzie Lockheed Constelation z Revela a następnie TU-144 z ICM. Taka potrzeba rynku . A na ukończeniu i niebawem w galerii Ił-18. Pozdrawiam Darek
-
Grześ - ja też przegrzebalem to co mam i nigdzie cienkiego paska nie widze. Co prawda materialów w temacie jak na lekarstwo ale na tym co mam paska cienkiego niet. Podeślij mi na PW jakąś chociażby jedną fotke z tym paseczkiem. Nawet na stronie muzeum rysunek Pana Radomskiego znanego ze szczegółowości jest bez paska. Co do modeli transportowców no to sobie sam odpowiedzialeś. Trzeba dużo miejsca a ztym jest nienajlepiej u mnie. Nawiasem mówiąc to też jest jedna z przyczyn wybrania przezemnie skali 1/144.
-
A wiecie że chodzi mi po łbie An-26. Baaaaa... nawet mialem z Amodelu ( jakoś bardzo lubie wypusty tej firmy) tylko sprzedałem a teraz żałuje. Może ...kto wie.
-
W całości malowany. Kalka to numer taktyczny i szachownice. Na zwykłych szachownicach doklejałem cienkie czerwone paseczki konturowe wycięte z czerwonej kalki z jakiś ozdobników ktore zostały mi z modelu Thunderbolta P-47. I tym bardziej się sobie dziwie że nie zatrybiłem wtedy ze szachownica jest odwrotnie . Ech.......chyba pośpiech dal o sobie znać bo już jak najszybciej chciałem ten model skończyć.
-
Wiesz co Mikołaj. Tak przejrzalem fotki które zrobiłem tego iła i zauważyłem coś takiego: Czy faktycznie z tym paskiem nie jest albo nie było coś na rzeczy. W zasadzie to jest jednolity ale w tym miejscu zobacz jak schodzi farba z niego. Co się odkrywa, Być może w póżniejszym okresie eksploatacji został ten paseczek po prostu zamalowany.
-
Normalnie zaraz se włeb strzele..... Jak moglem popełnić taki bład to nie wiem. Obiecuje że to jutro poprawie. Mikołaj - co do koloru pasa to wzorowałem się na oryginale z MLP w Krakowie. Dwa tygodnie temu go nawet macałem hahahaha. Nie zauważyłem by tam był jakiś dodatkowy cienki pas nad głównym pasem. Grześ - niestety iłek -12 odlecial do Wroclawia na stale. Ale w planach jest ripley .Tylko kiedy?
-
Witam. Jako ze cierpliwość jest jedną z cnót a modelarze się właśnie ta cnota wyrózniają to co poniektórym kolegom przyszło dość długo czekać na galerie Iłka czternastego ale mam nadzieje ze teraz już będą usatysfakcjonowani. Nareszcie udało mi się skończyć to fruwadełko. Model jest na typowym poziomie reszty modelików w skali 1/144 firmy Amodel czyli aby osiągnąć właściwy efekt trzeba włożyć sporo pracy w budowę miniatury. Posiada wszystkie cechy opisane przeze mnie przy okazji budowy iła-12 wiec nie będę się rozczulał i pisał po raz kolejny to samo. Największa bolączka zestawu to jak zwykle spasowanie detali . Robiąc model w jednobarwnym malowaniu nie odczuwa się pewnego mankamentu który wyszedł podczas malowania tego egzemplarza. Problem polega na tym że linie okien kabiny transportowej są na różnych wysokościach na połówkach kadłuba. Niestety musiałem kombinować jak koń pod górę by tą różnice zgubić a i tak do końca mi się nie powiodło co widać w części nosowej kadłuba. Różnica ta jest niewielka ale w tej skali już widoczna i dająca popalić . Do tego osłona kabiny pilotów która jest przezroczysta niestety jest za płytko osadzona co potem daje efekt że niebieski pas wychodzi równo z linia okien a powinien na nią zachodzić. Trochę próbowałem to wyprowadzić za pomocą kalki ale i też do końca z efektu nie jestem zadowolony. Tradycyjnie okienka robiłem clearfixem i tu nie mila niespodzianka mnie spotkała. Chyba mój specyfik już stracił swoje właściwości i po chwili okienka zrobiły się jakby mleczne. Co prawda znikło to po jakimś czasie ale pojawiły się w clirfiksie bąbelki powietrza. Generalnie to cale oszklenie do poprawy co nie będzie trudne ale muszę poczekać na nową dostawę chemii modelarskiej. Numer taktyczny trochę za mały ale i tak jestem happy że jest .W tym miejscu dziękuje koledze Krystkowi za okazaną pomoc. A teraz zapraszam do oglądania i komentowania. Na koniec dla ciekawskich chce dodać że na warsztacie TU-134 z AZtu w 1/144 i AN-2 SP-FAP w skali 1/72. Pozdrawiam Darek
-
Może głupie pytanie ale gdzie te kalki można nabyć? Sa gdzieś w jakimś polskim sklepie do kupienia?
-
Dobre No to cieszy fakt ze nawet w 48 będą. Musze zweryfikowqać w takim razie plany. Jako Antkomaniak posiadam w magazynku jakie siedem modeli w róznych skalach z już potencjalnie przypisanymi malowaniami ale w tym wypadku plany warto zmienić. Pozdrawiam Darek
