Skocz do zawartości

Sampo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    159
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sampo

  1. Bardzo ładny model, mi się podoba. Brudzenie to indywidualna sprawa autora, Schleswig wygląda bardziej na 1944, tuz przed zatonięciem, ale skoro wyszło tak jak miało wyjść i autorowi się podoba to gratuluję osiągnięcia celu. Widzę, że dyskusja zeszła w kierunku przeze mnie pożądanym, bo chciałem zapytać o brudzenie części podwodnej kadłuba. U Kolegi glon pokrywa linię wodną, im głębiej tym czyściej, jest to inwencja artystyczna tylko, czy to tak wygląda w praktyce? Z kolei na zdjęciu powyżej odwrotnie, chyba, że zdjęcie zostało zrobione, kiedy część kadłuba została już oczyszczona? Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję udanej pracy!
  2. Świetna praca! Każdy okręt z osobna i jako całość świetnie się prezentuje. Gratuluję nagrody. Nasunęło mi się pytanie, a nie znalazłem odpowiedzi w warsztacie. Jakiej grubości linki zastosowałeś do olinowania? Na moje oko wygląda naturalnie, nie za grubo, tak w sam raz.
  3. Witam wszystkich, jest to moja pierwsza galeria w dziale okrętowym (ambicja jest, aby nie była to ostatnia). Krótki opis tego co na zdjęciach: ORP Wilk (II) okręt podwodny radzieckiego projektu 641, w kodzie NATO Foxtrot, mający w założeniu być "pomostowym" rozwiązaniem, nim nasza Marynarka Wojenna otrzyma nowoczesne okręty podwodne, co w obliczu możliwości finansowych niestety do teraz się nie ziściło. Model malowany farbami Tamiya, na to poszedł matowy lakier, kalkomanie, wash i zacieki robione specyfikami Ammo Miga i cienie też od Tamiya. Na koniec matowy lakier. Peryskopy dorabiane z igieł i drucików, bo te zestawowe... nie mam pomysłu czy do czegoś można by je zastosować. Sam model miły w składaniu, zresztą kilkanaście części na krzyż, taki przedskoczek przed czymś bardziej ambitnym. Mam w planach jeszcze jeden wypust Mikromira - nasze Whiskey/projekt 613 więc chętnie przyjmę wszystkie uwagi Kolegów. Fotografem jestem słabym to wiem. Tyle pisania, zapraszam do galerii.
  4. Sampo

    SPAD S. XIII, Academy 1/72

    Dziękuję za wszystkie uwagi i komentarze. Byłem nieprecyzyjny, dokładnie ta seria zeszytów nazywa się "Barwa w lotnictwie polskim". Wydanych było podajże 9 części, można jeszcze znaleźć pojedyncze sztuki na znanym portalu aukcyjnym. Model psikany. Materiał wyjściowy jest wymagający, plastik dość chropowaty. Dlatego przeszlifowałem wszystkie części, potem poszedł podkład (primer AK), dopiero potem kolory. Koła faktycznie mi umknęły, poprawię w wolnej chwili jakimś pigmentem. Zdjęcia to osobny temat, robiłem na dużym powiększeniu. Żarówki podświetlające model były "zimne", ale nie wymieniałem wszystkich w pokoju pod sesję zdjęciową. Może jak uda mi się coś skleić w okresie letnim to następną sesję zrobię za dnia, bez użycia górnego światła. A co do 1/48 na pewno coś spróbuję. Z drugiej strony lubię miniaturki, takie mikrusy fajnie wyglądają na półce. Dziękuję. Posługując się tą miarą do szerokość: 2 baterie, długość: 1,5 Wrzucam na szybko dla zobrazowania skali.
  5. Witam wszystkich, przedstawiam kolejny model mikrusa. Mam nadzieję, że model się spodoba, na pewno nie ustrzegłem się błędów, jestem otwarty na wszelkie uwagi. Model ma przedstawiać maszynę z 19 Eskadry Myśliwskiej, stąd godło w postaci skrzydlatego gada/płaza. Pomysł na malowanie na podstawie starej reprodukcji z Zeszytów lotniczych nr 9. Użyte farby to mix LifeColor i ModelHobby. Co do dokładnych barw to sugerowałem się tablicą kolorów znalezioną na francuskim forum modelarskim: https://1914.forumactif.com/t231-camouflage-5-tons-francais-1918, zakładając, że maszyny użytkowane w naszych eskadrach w czasie wojny 1920 r. nosiły fabryczne malowanie. Naciągi zrobione dwoma rodzajami nici - grubsze, 0,6mm, cieńsze 0,3mm, ponieważ na zdjęciach modeli muzealnych jakie znalazłem wg. mnie naciągi poprzeczne pomiędzy wspornikami skrzydeł są grubsze od pozostałych. Jest to tylko moja interpretacja, bo nie znalazłem nigdzie tak szczegółowych danych technicznych, potwierdzających tę obserwację. Zapraszam do galerii i komentowania.
  6. Sampo

    Sopwith Camel, Academy 1/72

    Dziękuję za wszystkie uwagi, szczególnie te dotyczące zdjęć. Obrobiłem je trochę graficznie i chyba wyglądają trochę lepiej. Modelu to nie poprawi, ale będzie przyjemniejsze dla oka. Szpachla i pilnik był, precyzji jak widać zabrakło ale się poprawię. Jeśli chodzi o farbę to używałem LifeColor i MrHobby, bo takie akurat były w asortymencie, ale jak gdzieś będę mieć okazję zakupić to przerzucę się na Vallejo. Ale na powyższe nie mogę narzekać. Dziękuję za uwagi, nie wpadłem na zmianę żarówek. Wszystkie mam w domu "ciepłe", a nie mogłem dojść, dlaczego mi aparat taką żółć wypluwa na obiektywie mimo zmian w ustawieniach. Niby podstawy fotografii, ale czasami się też o tym zapomina.. Kalkomania ModelMaker Decals. Razem z Camelem zakupiłem też Spada XIII więc pójdzie na pierwszy ogień. A potem może jakiś Roden albo KP? Nie jestem przywiązany do jednej skali ale troszkę poćwiczę nim się ewentualnie przerzucę na 1/48 bo większa skala chyba mniej wybacza błędy. Mam też w planach projekt długoterminowy, ale jeśli coś mi się uda w ogóle ulepić to ewentualnie zawiśnie w dziale szkutniczym:) Generalnie nie robię dalekich planów, chociaż apetyt rośnie jak już się zaczęło..:) Nie chciałbym robić offtopu, ale zgadzam się, że modelarstwo nie jest tanim hobby. Dla przykładu mnie dwa pudełka z chyba najmniejszymi modelami w skali 1.72 kosztowały 10 eur. Ale już chemia i farby, też podstawowe rzeczy (szpachlówka Tamiya, kilka farb, dwa pędzelki, thinner do airbrusha, microsol i microset do kalek) to koszt prawie 70 eur. Nie śledzę cen w Polsce, ale chyba nie są wiele niższe. I jasne, że taki zakup starczy na wiele zabawy i są droższe hobby, ale jednak dla kogoś kto chciałby zacząć przygodę z modelarstwem od zera i ma tylko kieszonkowe to jednak jest spory wydatek. Poniżej wrzucam obrobione fotki i jeszcze raz dziękuję za wszystkie konstruktywne uwagi.
  7. Witam wszystkich serdecznie, Jako nowy na forum chciałem przywitać się galerią ukończonego modelu. Do modelarstwa wróciłem po kilkunastu latach, kiedy dzieci są już na tyle odchowane, że można poświęcić wieczór dla siebie, a sytuacja zawodowa pozwala na powrót do domu przed nocą. Przechodząc obok sklepu modelarskiego, a właściwie zabawkowego z ofertą kilku modeli zawiesiłem oko na dwóch mikropudełkach z mikromodelami produkcji Academy - Camelu i Spadzie XIII. W lotnictwie zawsze lubiłem ten wczesny okres pionierów lotnictwa, płóciennych samolotów i facetów latających bez spadochronów. Tak więc po wysupłaniu niedużej kwoty, zakupie farb, narzędzi i chemii, wróciłem do domu i wyciągnąłem z piwnicy stary aerograf, aby przypomnieć sobie operowanie psikawką, przyjemność piłowania, szpachlowania i robienia naciągów. Do zestawu zamówiłem kalkomanię Model Maker, bo jak już kleić to tylko szachownice:) Camel miał być dla mnie takim właśnie szkolnym projektem, nie chciałem od razu rzucać się na coś droższego zdając sobie sprawę, że przede mną długa droga do stworzenia czegoś co będzie można nazwać modelem. Założenia potwierdziły się w praktyce, zdjęcia obnażają masę błędów, z których największy, przynajmniej przeze mnie zauważony dopiero teraz, to ślady po wypychaczach na dolnych skrzydłach (nie wiem jak ja tego nie zauważyłem..). Również jeden z naciągów na lewym skrzydle "odszedł" w bok, ale boję się go poprawiać. Największym błędem merytorycznym, z którego zdałem sobie sprawę już w trakcie budowy, po położeniu części kalek, jest fakt, że...taki samolot nie latał. Dopiero studiując prace kolegów na forum dostrzegłem gdzieś w komentarzach informację, że nasz jedyny Camel był w wersji z bardziej otwartym górnym płatem. Tak więc po tym przydługim wstępie zapraszam do galerii. Jestem otwarty na wszelką krytykę i komentarze, uwagi i podpowiedzi, także te dotyczące zdjęć, bo po kilku próbach z ustawieniami makro sięgnąłem ostatecznie po komórkę...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.