Sampo
Użytkownicy-
Liczba zawartości
156 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Sampo
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
-
Chyba skończony.. Tak to się prezentuje w bladym świetle żarówki:) Jutro jeszcze popatrzę na niego ze wszystkich stron i postaram się wrzucić w najbliższych dniach galerię.
-
Wygląda obiecująco. Najtrudniejsze - połączenie kadłuba z płatem, przed Tobą. Natomiast wsporniki łączące koła z kadłubem do poprawki, rażą niedokładnie oszlifowane elementy. Wiem, że to wyzwanie, są małe i kruche, sam dwa razy podchodziłem do tego modelu, ale wygląda to słabo, a można łatwo poprawić. Spróbuj zastąpić je kawałkiem drutu, wyjdzie zdecydowanie lepiej, a model będzie stabilniejszy. Tak samo spróbuj wykorzystać cienki drut jako dźwigary płata, jeśli jeszcze ich nie zainstalowałeś. Zestawowe elementy są bardzo delikatne i będziesz mieć problem ze stabilnością całej konstrukcji na tych plastikowych patyczkach.
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
Sampo odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Ciekawe skąd taka fascynacja KFK we wszystkich możliwych skalach (jest już 1/350, chyba też 1/144, a teraz to). Jakoś strasznie niszowy temat, na mój gust, ale w sumie to Niemcy narobili ich ponad 500, pływały po wojnie w większości krajów Europy, więc może jest jakiś potencjał. Jeden pływał nawet po wojnie u nas (DP 53), chociaż nadal trwają dyskusje, czy to był KFK, materiału zdjęciowego na jego temat praktycznie brak. Co do produktu Special Hobby poczekam na jakąś recenzję składalności. Walczyłem kiedyś z Vesikko i spasowanie było tragiczne.. -
Miałem już nie wyciągać przed końcem roku, ale była chwila, więc pajęczyna ukończona Widzę po zdjęciach, że trzeba będzie przystrzyc końcówki przy niektórych zastrzałach i zostały jeszcze naciągi sterujące lotkami. Trochę drobnicy do podklejenia, karabiny za szybko wkleiłem i mi odpadły przy manewrowaniu pensetą. I kilka elementów z drutu do samodzielnego przygotowania, bo albo nie ma zestawowych np części chłodnicy pod silnikiem, albo połamałem.. np. elementy służące do przeciągania samolotu, zamontowane pod dolnym skrzydłem (nie wiem czy mają jakąś fachową nazwę). Ale efekty to już chyba zamieszczę w galerii. Na koniec roku prezentuje się tak:
-
Powoli idę do przodu. Miałem plan, aby postawić skończony model na półkę do końca roku, ale jak to zwykle z planami bywa.. Model idzie do szuflady w stanie nieskończonym i pora wpaść w świąteczny wir przygotowań. Dziękuję @zaruk za link do poradnika. W tym modelu nie będę nawiercał płatów, taki był mój zamysł od początku, co tu dużo mówić, żeby ułatwić sobie klejenie. Sam nie wiem jak to ostatecznie wyjdzie, ale nie jest to ostatni dwupłat, więc w kolejnym spróbuję odnotować jakiś postęp własnych umiejętności. Zrobiłem większość naciągów między płatami, nim wezmę się za stery kierunku położyłem kalkomanie na sterze pionowym i kadłubie, zakładając, że po olinowaniu będę mieć utrudniony dostęp do tych powierzchni. Kalki dołączone do modelu kruszą się przy najmniejszej próbie poruszenia po dotknięciu powierzchni i na każdej nierówności. Jest oczywiście możliwość, że coś robię źle (mikro set pod, kalka w wodzie 15-20 sekund) ale mimo wszystko takiej kruchości nie doświadczyłem.. W tym roku to by było tyle:) Korzystając z okazji życzę wszystkim Forumowiczom Wesołych Świąt! Zdrowia, Szczęścia i żeby składziki z modelami się kurczyły, a nie rosły
-
Byłem właśnie w trakcie odpowiedzi, kiedy kolega @lord_karton wrzucił wpis:) Biorąc się za DH9A pogrzebałem trochę w dostępnych zdjęciach i nie widziałem nigdzie linek idąc wzdłuż krawędzi natarcia, dlatego uwaga kolegi @Wachmistrz o oczkach zbiła mnie z tropu. Po prostu takich rozwiązań w tym samolocie nie dostrzegłem. Więc posiedziałem jeszcze trochę i wg mnie ten samolot nie posiada takiego olinowania. Wstawiony schemat dotyczy DH9, a nie DH9A, a były to jednak bardzo różniące się od siebie techniczne samoloty. Nie zwracałem uwagi na ten szczegół wcześniej i cieszę się, że wywiązała się ciekawa dyskusja. Dla potwierdzenia pozwolę sobie wrzucić zdjęcia oryginału z muzeum RAF w Hendon. Zdjęcia pobrane ze strony http://aircraft-photographs.s3-website-eu-west-1.amazonaws.com (autor zezwala na kopiowanie zdjęć z jego strony do celów niekomercyjnych):
-
Przykleiłem część "drobnicy", zostało śmigło, bombki pod kadłubem i zapasowe koło, ale to zostawię sobie na koniec. Nim wezmę się za naciągi dodałem na kadłubie delikatne ślady eksploatacji - okopcenia za końcówkami rur i ślady pustynnego pyłu na płatach i kołach. Panel line zapuściłem tylko w lotki, linie na kadłubie są tak delikatne (albo tak zalałem je farbą), że nic w nich nie zostaje. Prezentuje się to tak (przepraszam za jakość zdjęć, ale robione późnym wieczorem): A teraz pora na naciągi. Planuję montować wszystkie naciągi, chyba że mnie to przerośnie i ostudzi zapał. Zastanawiałem się nad nawiercaniem, ale stwierdziłem, że w tej skali trochę oszukam. Kupiłem elastyczną nić od Ammo Miga, pierwszy raz będę mieć z nią do czynienia, ale skoro jest elastyczna to planuję w przypadku naciągów po prostu "obwijać" zastrzały. Wychodziło mi to z żyłką wędkarską, to z nicią elastyczną powinno być łatwiej. Gorzej będzie z linkami sterującymi wchodzącymi bezpośrednio w płaty, tutaj mam pomysł, ale przetestuję go wcześniej gdzieś na boku, bo nie wiem jak nić od Ammo będzie się wykręcać w kontakcie z klejem AC. @Wachmistrz o jakich oczkach mówisz? Mimo, iż przejrzałem sporo zdjęć to teraz zabiłeś mi ćwieka.. Zakładam, że nie chodzi o śruby rzymskie mocujące liny do zastrzałów?
-
DziękujęDH9 nie jest moją inicjacją, ale dawno się tak nie gimnastykowałem Idąc za radą kolegi @boberm1 spróbowałem zróżnicować kadłub. Jak już się zabrałem za maskowanie, to postanowiłem trochę poeksperymentować i poszczególne sekcje kadłuba pokryłem różnymi odcieniami srebrnych metalizerów. Nie wszędzie widać na zdjęciach różnicę, odbiór odcieni zależy pod jakim kątem patrzy się na model. Idąc od nosa/dziobu maszyny są to - dark aluminium, potem gun metal (pod skrzydłem) i polished aluminium na wysokości kokpitu. Skrzydła dla porównania to aluminum z AK. Górną część pokrywy silnika psiknąłem kolorem o nazwie steel, ale w ogóle nie widzę różnicy z aluminium.. Prezentuje się to tak:
-
Dzięki @boberm1 za podpowiedź. Kupiłem metalizery w hurtowej ilości więc będę testował. Naciągi będą. No jak dwupłat bez naciągów? Grafika się przyda, chociaż KP w instrukcji poświęcił im nawet dwie osobne strony i wszystko jest ładnie wyrysowane.
-
Korzystając z pierwszego od dłuższego czasu wolnego weekendu zasiadłem do Airco, zerknąłem na ostatni wpis jaki zrobiłem na forum..2 miesiące zleciało w sekundę.. Idąc za dobrą radą przemyłem powierzchnię, następnie kilka razy walczyłem z uzyskaniem w miarę gładkiej warstwy lakieru. Średnio mi to wychodziło, więc kilka razy szlifowałem płaty skrzydła, aż doszedłem do wniosku, że chyba lepiej nie będzie. Metalizer AK nie wybacza błędów (chyba, że coś źle robię..) pod warstwą aluminium widać każdy paproch, nierówność itp.. Następnie przystąpiłem do spasowania skrzydeł, jest to w produkcie KP wyzwanie. Górny płat opiera się w cienkich pionowych belkach, które należy zamontować wysunięte pod kątem do przodu, instrukcja nie precyzuje pod jakim kątem, generalnie na oko. Powoduje to, że całość jest bardzo chybotliwa, delikatna i wali się "na nos". W miarę poprawne ustawienie dało mi zajęcie na resztę wieczoru. Po pierwszym spasowaniu zajrzałem do instrukcji, zewnętrzne belki pionowe w żaden sposób nie chciały się stykać z górnym płatem, już myślałem, że coś źle dociąłem, ale okazuje się, że tak po prostu zostało to zaprojektowane. Górny płat należy docisnąć mocno do belek, co przy całej delikatności konstrukcji powoduje, że kolebie się to na wszystkie strony. Wyszło w miarę, zostawiłem na noc do wyschnięcia, prezentuje się to tak; I tutaj zwracam się z prośbą o pomoc:) Pierwsza sprawa, że całość na razie wygląda dość monotonnie, myślę na pokryciem niektórych powierzchni np. lotek innym odcieniem, czy w tego typu konstrukcji (płótno malowane srebrną farbą) to miało sens? Zrobiłem tak testowo dolne lotki, trochę się odróżniają.. ale nie mam wiedzy czy taki zabieg artystyczny to nie sci-fi? Druga sprawa, przed nałożeniem kalek i jakiegoś delikatnego washa należy się lakier bezbarwny - błyszczący, czy satyna?
-
Miałem wyciągnąć model w kolejny weekend i półtora miesiąca poszło.. No, ale w ostatnią niedzielę Airco wytoczył się z pudełka, dokończyłem wnętrze (od razu przepraszam za jakość zdjęć, ale mam bardzo polowe warunki warsztatowe): Następnie zabrałem się za próby spasowania. Wyszło nieźle a nawet całkiem dobrze. Szpachla w minimalnej ilości poszła jedynie na łączenia połówek kadłuba. Natomiast łączenie dolnego płata z kadłubem zaprojektowane jest wg mnie słabo. Wgłębienia w płacie są minimalne, przez co spasowanie obu dolnych skrzydeł i zachowanie symetrii jest wyzwaniem. Poradziłem w ten sposób, że nawierciłem kadłub i skrzydła i wzmocniłem łączenie drucikami, co też pomogło w złapaniu symetrii. Potem poszedł podkład, szlifowanie, kolejny podkład i szlifowanie... Przy okazji robienia zdjęć zauważyłem, że krzywo skleiłem ogon, więc poszedł do poprawki... Poszło więcej podkładu, szlifowanie papierem o gradacji 1500. I kiedy już myślałem, że jest gładko położyłem pierwszą warstwę srebrnego.. wyszło, że nadal widać łączenie. Więc następny weekend stoi pod znakiem dalszego szlifowania Chętnie przyjmę wszelkie dobre rady przyspieszające ten proces
-
Breguet XIV czyli żabojad w kontuszu ( FLY 1/48)
Sampo odpowiedział boberm1 → na temat → [L]Warsztat
W temacie kamuflażu polecam francuskie forum modelarskie poświęcone I wś: https://1914.forumactif.com/t231-camouflage-5-tons-francais-1918 W tym konkretnym wątku forumowicze toczą zażarte dyskusje nt. właściwych kolorów, z których wynika tylko tyle, że nikt nic nie wie A poważnie to jest to kopalnia wiedzy, wątki dot. Breugetów też są, co prawda w barbarzyńskim języku, ale w dzisiejszych czasach z pomocą tłumacza google nie będzie trudno znaleźć właściwy temat. Polecam! -
Przez weekend wyżywałem się na kawałkach plastiku starając się w sposób mniej lub bardziej przypadkowy osiągnąć coś co przypominałoby fakturę drewna. Ostatecznie zebrałem to co miałem pod ręką i zrobiłem sobie "tabele" kolorów (nie wiem czemu mi na forum zdjęcie wrzuca obrócone o 180st, u mnie na pulpicie otwiera się prawidłowo...), a potem na różne strony i sposoby smarowałem je olejnymi farbami (zdjęcie słabo oddaje różnice pomiędzy kolorami, ale na żywo są dużo bardziej wyraźne.). |Od lewej Raw Umber, Burnt Umber i Burnt Sienna Jak już poeksperymentowałem to zdecydowałem się mix FS33275 (Matt Leather/Matt Brown), przecierany kolorem "Burnt Sienna" : Podkreśliłem wewnętrzny szkielet i jeszcze trochę suchym pędzlem przejechałem całość: I na razie tyle, Wszystko poszło do pudełka i poczeka do kolejnego weekendu. Spasowanie na sucho wydaje się dobre, nie widzę przesunięć.
-
Obawiam się, że nie. Tzn w modelarskim świecie nie ma rzeczy nie możliwych, ale przerasta to na pewno moje zdolności i chyba nie ma sensu. Wersja DH-9 używana w naszym lotnictwie miała zupełnie inny dziób płatowca, otwarty silnik, około metr krótsze skrzydła, inne wymiary kadłuba... Taki jest plan, żeby poćwiczyć na boku. Tutaj tylko kokpit, ale po spasowaniu połówek wygląda, że będzie dużo widać. W instrukcji jest też kolor drewna pod silnikiem, który ma być od dołu otwarty. Co do zdjęć wnętrza, jest tego sporo w necie, jeszcze nie zdecydowałem się na nic konkretnego. Generalnie to z taśmy zeszło jakieś 2 tys egzemplarzy tej maszyny i z tego co popatrzyłem to jest cała gama kolorów wnętrza, od bardzo jasnego ala sosna, do mahoniowego. W jednej maszynie potrafi być kilka kolorów i typów drewna np. ciemna deska tablicy z przyrządami i fotele, a obicia kadłuba jasne. Jest pole do popisu i eksperymentów. Zacznę od różnych testów i zobaczę co mi wpadnie w oko
-
Witam wszystkich, Postanowiłem założyć warsztat, mój pierwszy na forum licząc na uwagi i porady kolegów. A na stole ląduję Airco DH9A wypustu Kovozavody od południowych sąsiadów. Wybór padł na model w służbie brytyjskiej z połowy lat 20-stych kiedy latały w srebrnym malowaniu. Chciałbym na nim potrenować dwie rzeczy, które wcześniej wychodziły mi słabo, mianowicie fakturę drewna (spróbuję farb olejnych Van Gogha) i ładne "sreberko" na płatowcu (w tym celu zakupiłem metalizery od AK). No i żeby powstała miła dla oka miniaturka klasycznego dwupłata. Dlatego chętnie wsłucham się we wszelkie uwagi. Trzy zdjęcia po rozpakowaniu. Model dość prosty, standard KP, jedna ramka z przyjemnym do obróbki plastikiem, praktycznie bez nadlewek. Kalkomanie też wyglądają ładnie, co tu dużo mówić, nie wygląda na nic przesadnie trudnego do złożenia. Dostępne są trzy opcje malowania, skłaniam się do egzemplarza stacjonującego w Egipcie.
-
Ekstra modele! To jeszcze brakuje F-4 do kompletu
-
Dziękuję Kolegom za uwagi. Zastanawiam się, czy go poprawiać na ile się da, ale o ile owiewkę sonaru i wylot spalin można poprawić, to malowania już nie zmienię, wszystko jest pod lakierem. Chyba pójdzie na półkę i będzie straszył, a w przyszłości jeszcze raz zmierzę się z tematem, Malowałem wąskim pędzelkiem, ale rozmywałem z góry do dołu Pierwszy raz stosowałem emalie Miga, więc dzięki za hinta, bo na to bym nie wpadł. Trudno nazwać kolekcją dwa modele z tego jeden skopany, ale dziękuję
-
Wygląda bardzo fajnie. A jak idą prace nad 1/350?
-
Witam serdecznie, Przedstawiam galerię okrętu podwodnego radzieckiego projektu 613,w kodzie NATO "Whiskey". Nasza Marynarka Wojenna w latach 60-tych zakupiła cztery tego typu okręty, użytkowane wcześniej w marynarce radzieckiej. Zakończyły służbę w latach 80-tych XX w. Model Mikromira daje możliwość wykonania naszego "Bielika" z numerem burtowym 295. Mając do wyboru naszą jednostkę vs okręty radzieckie, nie zastanawiałem się nad drugą opcją i radośnie zabrałem się za sklejanie. I tu wyszła ciekawostka, Mikromir dołożył kalki naszego okrętu do kadłuba wersji III, tymczasem my użytkowaliśmy wersję V. Główna, wizualna różnica polega na innym kształcie kadłuba za kioskiem, gdzie we wcześniejszych wersjach było tam przewidziane działo kalibru 57mm. Ja się zorientowałem co kleję jak już wszystko było złożone, więc nie poprawiałem. Może kiedyś podejdę do tematu jeszcze raz i spróbuję skorygować kształt kadłuba. Generalnie składało mi się tego malucha bardzo dobrze, spasowanie jest ok, trochę piłowania nadlewek. Kalki natomiast bardzo słabe, rozpadają się przy próbie nakładania. Malowany Tamiyami i Life Color, wash też Tamiya, brudzenie to preparaty Ammo Miga. Na koniec matowy lakier. Peryskopy dorabiane z igieł i drucików. To tyle opisu, poniżej galeria:
-
No tak. Zdecydowanie śruby do poprawy. Nie mam takiej cienkiej pęsęty ale coś wymyślę. Wilk w weekend wróci do do stoczni, akurat Bielika kończę i też w instrukcji brak wzmianki o konieczności wygięcia śrub więc jeszcze raz dzięki za zwrócenie uwagi!
-
Dziękuję za komentarze, M.A.V. co jest nie tak ze śrubami?
-
Witam, obserwuję warsztat z zainteresowaniem, a ponieważ tematy fińskie nie są mi obce, to może coś pomogę Z fiatami, jak i innym "zachodnim" sprzętem, jaki Finlandia dostała w okresie wojny zimowej sprawa jest interesująca i dająca duże pole do popisu względem malowań. Generalnie Fiaty przybywały do Finlandii w pudłach, w fabrycznym malowaniu i były składane na miejscu. Więc pierwszym kolorem spodu był włoski szary. Po wojnie zimowej, chyba w 1942 podjęto decyzję o standaryzacji kamuflażu i wtedy samoloty zaczęły dostawać ten wybrany przez Ciebie: czarno - zielony. Kolega MIG ma rację, że docelowym kolorem spodu został RLM 65 (Finowie podjęli taką decyzję po testach porównawczych swoich maszyn z niemieckimi i wyszło im, że Hellblau lepiej "kryje" na tle nieba). Jednak wszystkie samoloty otrzymały ten kolor dopiero po wojnie. 1942-45 to ten ciekawy okres, kiedy w jednym czasie w tych samych jednostkach latały różnie pomalowane maszyny, bo Finowie przemalowywali tylko w ramach remontów. Dobrym przykładem jest to drugie malowanie SBS-u, góra częściowo w nowym kolorze, ale jeszcze z włoskimi plamami. Wg mnie masz kilka opcji do wyboru i każda będzie się bronić: 1. Szary "włoski" kamuflaż fabryczny (nie wiem co oni tam stosowali), 2. Jasny szary (Humbrol 325 jest w wielu instrukcjach) - standardowy kolor samolotów produkowanych w Finlandii, nim przeszli na RLM 65. Na fotografiach z epoki fińskie maszyny błyszczą się jak szkło, a wiadomo, że miały szare spody, więc to może być wytłumaczeniem tego aluminium. Nie wchodziłem głęboko w temat, ale może była to farba o wysokim połysku, 3. Po prostu RLM 65, 4. Jest jeszcze jedna, wątpliwa wg mnie opcja: taki mocno "wybielony" RLM 65. W muzeum Karhulan Ilmajlukerhon stoi odrestaurowany Gloster Gauntlet, który na burtach ma standardowy RLM 65, ale spód dużo jaśniejszy. Miałem okazję rozmawiać z pracownikami i tłumaczyli, że czysty RLM 65 był stosowany dopiero po wojnie, w czasie wojny mieszali ją 50/50 z białą farbą. Nie znalazłem potwierdzenia w innych źródłach pisanych więc trudno mi oceniać. Jak się nie spieszy, to mogę w weekend przesłać na priva zdjęcia, gdzie ładnie widać różnicę. W każdym razie wg mnie raczej nie czyste aluminium. W takim kolorze latały Brewster Buffalo, ale one przypływały tak fabrycznie pomalowane. Wątpię, aby Finowie przemalowywali pojedyncze Fiaty w nieregulaminowy kolor, jeśli już to właśnie w opcję nr 2 opisaną powyżej. Ufff ale się rozpisałem, ale masz o czym myśleć Powodzenia w budowie!
-
Bardzo ładny model, mi się podoba. Brudzenie to indywidualna sprawa autora, Schleswig wygląda bardziej na 1944, tuz przed zatonięciem, ale skoro wyszło tak jak miało wyjść i autorowi się podoba to gratuluję osiągnięcia celu. Widzę, że dyskusja zeszła w kierunku przeze mnie pożądanym, bo chciałem zapytać o brudzenie części podwodnej kadłuba. U Kolegi glon pokrywa linię wodną, im głębiej tym czyściej, jest to inwencja artystyczna tylko, czy to tak wygląda w praktyce? Z kolei na zdjęciu powyżej odwrotnie, chyba, że zdjęcie zostało zrobione, kiedy część kadłuba została już oczyszczona? Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję udanej pracy!
-
Na kotwicy - OORP Garland, Błyskawica i Piorun, 1/700
Sampo odpowiedział Adalbertus80 → na temat → [O]Galerie
Świetna praca! Każdy okręt z osobna i jako całość świetnie się prezentuje. Gratuluję nagrody. Nasunęło mi się pytanie, a nie znalazłem odpowiedzi w warsztacie. Jakiej grubości linki zastosowałeś do olinowania? Na moje oko wygląda naturalnie, nie za grubo, tak w sam raz. -
Witam wszystkich, jest to moja pierwsza galeria w dziale okrętowym (ambicja jest, aby nie była to ostatnia). Krótki opis tego co na zdjęciach: ORP Wilk (II) okręt podwodny radzieckiego projektu 641, w kodzie NATO Foxtrot, mający w założeniu być "pomostowym" rozwiązaniem, nim nasza Marynarka Wojenna otrzyma nowoczesne okręty podwodne, co w obliczu możliwości finansowych niestety do teraz się nie ziściło. Model malowany farbami Tamiya, na to poszedł matowy lakier, kalkomanie, wash i zacieki robione specyfikami Ammo Miga i cienie też od Tamiya. Na koniec matowy lakier. Peryskopy dorabiane z igieł i drucików, bo te zestawowe... nie mam pomysłu czy do czegoś można by je zastosować. Sam model miły w składaniu, zresztą kilkanaście części na krzyż, taki przedskoczek przed czymś bardziej ambitnym. Mam w planach jeszcze jeden wypust Mikromira - nasze Whiskey/projekt 613 więc chętnie przyjmę wszystkie uwagi Kolegów. Fotografem jestem słabym to wiem. Tyle pisania, zapraszam do galerii.
- 7 odpowiedzi
-
- 10
-
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
