Skocz do zawartości

Sampo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    156
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sampo

  1. Kalki położone. W przypadku maszyny por. J. Gilewicza szachownice na skrzydłach malowane od szablonu, a reszta to świetny zestaw Mr Decal. Dwa pozostałe dostały szachownice z zapasów. Niestety nie udało mi się dosztukować do Ni 21 numeru seryjnego - 42.27. Może ktoś ma na zbyciu i się podzieli/wymieni/sprzeda? A czwarta maszyna, por. A. Jurkiewicza zaliczyła kapotaż pod biurkiem. Dokonane oględziny w zakładach naprawczych są optymistyczne i nie zostanie spisana na straty
  2. Złożone. Jeszcze śmigła i drobnica do podklejenia, ale to na końcu, po kalkach i brudzeniu. Na razie będą leżakować i czekać na moment, kiedy znajdę czas na modelowanie.
  3. @Moses Dzięki za podpowiedź, rozważę, bo plany na kolejne dwupłaty są Czy dobrze rozumiem, że trzeba by kupić dwa takie moduły + podstawkę?
  4. Przez weekend udało mi się wypuścić z linii produkcyjnej dwa płatowce. Mimo zaciskania klamerkami przez kilka dni, nie wszystkie podpory złapały się z górnym płatem, ale najważniejsze, że udało się utrzymać geometrię skrzydeł. Więc jeszcze się trochę podociskają, a w tym czasie wezmę się za resztę eskadry.
  5. Sklejenie górnych skrzydeł z resztą płatowca i zachowanie geometrii będzie wyzwaniem. No ale taki urok szmatopłatów. Właściwie samolociki są zmalowane, więc na piątkowy wieczór przygotuję sobie litr melisy i do dzieła.
  6. Troszkę do przodu. Postanowiłem jednak pobawić się kolorami i zgodnie z założeniem wszystkie wyszły w trochę innych odcieniach. Do szkolnego Nieuporta 21 poszedł German Ligh Green z palety I-wojennej AK. Pozostałe, patrząc od lewej do prawej: czyste aluminium, kolejny z domieszką light grey i ostatni z odrobiną medium sea grey. Górne płaty, przyłożone na sucho, będą jeszcze obrabiane.
  7. Plan był ambitny, zakładał czas na hobby w czerwcu. Z końcem lipca znalazłem chwilę na wyszlifowanie i nałożenie podkładu przed położeniem docelowego koloru srebrzystego. I tutaj mam pytanie. We wszystkich znanych mi publikacjach nasze Nieuporty określane są jako "srebrzysto-szare". Może koledzy wiedzą co się kryje pod tym kolorem? Była to jakaś konkretna farba, czy tak określano srebrzankę którą malowano płócienne elementy? Mam farbkę nazwaną przez producenta "silver-grey", tylko brakuje mi w niej części "silver" A jeśli była to mieszanka, to wykorzystam to co mam w składziku i zobaczę jaki mix mi najbardziej podpasuje. Będę wdzięczny za podpowiedzi.
  8. Co tu dużo pisać. Poprostu kolejny świetny model. Oglądam oglądam i jeszcze raz oglądam galerię i cieszę oczy coraz to kolejnymi szczegółami. I co z tego, że PeCet wyszedł super.. Dla mnie szoł skradł mistrz drugiego planu - Błyskawica 1/700, która pojawiła się na zdjęciu wrzuconym przez kolegę @Bartosz.B
  9. Pozamykane. I będzie nawet coś widać w tych mikro kokpitach. Spasowanie kadłubów w plastikach nie sprawiło żadnego problemu. Żywica Choroszego to trudniejszy temat więc się nie załapał na fotkę grupową. Teraz będzie trochę szpachlowania, tylko przy Rodenie i sporo szlifowania. I na razie tyle. Muszę zamknąć warsztat do końca maja. Powrót do relacji w czerwcu.
  10. @KRYSTEKdzięki za podpowiedź, ale te kalki nie są już osiągalne. Chyba, że chcesz się podzielić @gajowy z wąsami Zgadzam się. Do tej maszyny dobiorę coś z palety niemieckich kolorów do maszyn z Iwś. Podłubałem sobie wnętrza. Nic z tego nie będzie widać po zamknięciu kadłuba, ale chciałem sprawdzić jaki będzie efekt przetarcia powierzchni farbą olejną, aby uzyskać imitację struktury drewna. Metalowe wzmocnienia kadłuba przetarłem srebrnym, żeby mocno się odznaczały, ale mam wątpliwość, czy nie powinien być to jakiś szary. Czy w maszynach frontowych zostawiano by gołe, metalowe elementy?
  11. Masz rację, khaki to nie będzie dobre określenie. Jeśli chodzi o francuskie maszyny to od 1918 r. obowiązywał jeden wzór kamuflarzu maszyn bojowych - 5 kolorowy. Znalazłem kiedyś taką paletę barw: Natomiast maszyny szkolne były generalnie jednym kolorem zielonym. Zakładam, na logikę (ale nigdzie nie znalazłem potwierdzenia w książkach), że byłby to jeden z zieleni z powyższej palety (jasny lub ciemny), bo jednak korzystanie z tych samych farb ułatwia logistykę.
  12. Dzięki za uwagi. @Jostein czy masz na myśli osłonę silnika? Jeśli tak to z modelu Eduarda dałoby się wystrugać "zielonego". A w ogóle to jakim zielonym były malowane nasze samoloty w pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości? To były jakieś zapasy po zaborcach, francuskie khaki, czy był jakiś wzór koloru ustalony po 1921? Bo chyba nie był to jeszcze khaki znany z lat 30-tych? Dzięki @Grzes! zapomniałem, żeby poszukać kalkomanii w najlepszym miejscu
  13. Witam Wszystkich! Wiosenne porządki w szafie zaowocowały nieoczekiwanym odkryciem, że wala mi się w pawlaczu kilka podobnych modeli, kupowanych na przestrzeni ostatnich nastu lat Tak więc postanowiłem trochę składzik ograniczyć i wydłubać sobie kilka modeli na raz. Jak widać na poniższym zdjęciu bohaterami będą Nieuporty różnych producentów: Po otwarciu pudełek i porównaniu Rodena i Eduarda widać postęp cywilizacyjny. Czy z Choroszego uda mi się coś wystrugać.. sam nie wiem, ale powalczę. Plan zakłada stworzenie miniaturek z szachownicą i tu pojawiły mi się wątpliwości, liczę, że koledzy pomogą. Pierwsza sprawa to malowania i oznakowania. Mimo, iż Nieuportów znalazło się w Polsce ostatecznie kilkanaście, chyba tylko kilka było wykorzystywanych bojowo i zachowała się znikoma dokumentacja fotograficzna. Te najbardziej znane to: - Nieuport 24 por. Artura Jurkiewicza z diabełkiem (czarnym czy czerwonym?). - Nieuport 24bis por. Juliusza Gilewicza z Dianą i smokiem (albo tylko Dianą po obu stronach?). - Nieuport 24bis por. Popova z aniołem. Pozostałe latały tylko z szachownicami, bez indywidualnych oznaczeń. Przy wszystkich powyższych wyborach będzie problem z kalkami. Wyboru malowania nie ma, jako, że wszystkie były pokryte srebrzysto-szarą farbą. Znalazłem informację, że jeden zielony Nieuport latał w Szkole Obserwatorów Lotniczych w Grudziądzu, więc teoretycznie jest jakaś alternatywa, ale nie doszukałem się nigdzie potwierdzenia, poza rzutem z kalkomanii Print Scale. A na razie pudełka otwarte, wygrzebałem śruby rzymskie do naciągów, więc nie muszę dokupywać. Tak więc będę starał się regularnie (co nie znaczy często) prezentować warsztat. Będę wdzięczny za wszystkie uwagi i sugestie dot. malowań. Może są jakieś inne ciekawe, których nie wymieniłem? A może da się gdzieś dostać gotowe kalkomanie do wymienionych maszyn?
  14. To też super wygląda, ale mnie zainteresowały szare elementy (blacha), na nosie i wokół silnika.
  15. Gratuluję świetnie wykonanego modelu. Sam go zrobiłem jakiś czas temu, ale wypust KP tak mnie zmęczył, że odstawiłem ich produkty na dłuższy czas Ja mam z kolei pytanie jakiego koloru użyłeś malując części metalowe wokół silnika? Wg mnie dobrze dobrany i fajnie komponuje się z resztą płatowca.
  16. Sampo

    ORP Orzeł - 1:400

    Wygląda super, tylko czemu 1/400? Gdyby dałoby się go przeskalować na 1/350 to myślę, że zainteresowanie byłoby duże. Ja sam wezmę kilka, masz we mnie stałego klienta:) Edit: Sam sobie odpowiem, przecież to nie model, tylko zestaw waloryzacyjny.. A gdyby tak do zestawu dorobić kadłub i kiosk w 1/350..
  17. Sampo

    100 Lat polskich skrzydeł

    Dołożę mojego ulepka tutaj, bo nie wyszedł najlepiej i na osobną galerię nie zasługuje Albatros D III, 7 Eskadra Myśliwska, Roden, skala 1/72 I rosnąca flota moich ulepków:
  18. Tam są jakieś blaszki, czy to tylko wydruk 3D? To chyba nie jest jakaś wielka nowość, mają go w ofercie od dłuższego czasu, ewentualnie dorobił się pudełka.
  19. To był drugi wyczyn ojca-założyciela nowej wiary Dwudniowa bitwa z okrętem podwodnym miała miejsce gdzieś na wysokości Oregonu. Następnie bohaterski kuter i jego załoga udali się na południe, gdzie uczestniczyli w ćwiczeniach przeciwpodwodnych. Kapitan samowolnie rozszerzył zakres i zaordynował ćwiczenia artyleryjskie skierowane w stronę lądu. A że przypadkiem był na meksykańskich wodach terytorialnych (gdzie według późniejszego raportu udał się, aby zakotwiczyć i przenocować, bo była mgła i był zmęczony) to wywołał skandal dyplomatyczny. I tak skończyła się jego kariera dowódcza po całych 80 dniach.. Zresztą wcześniej dowodził innym patrolowcem przez okrągły miesiąc..
  20. Wikipedia to błogosławieństwo Może już wtedy ojciec-założyciel zdradzał objawy oderwania od rzeczywistości? Dziękuję za poranną zagadkę, nie wiedziałem, że Travolta też szuka ukrytej prawdy
  21. Jakbyś się zdecydował na BL-200 to oryginał w oryginalnym malowaniu jest do zobaczenia na żywo przy lotnisku Vantaa-Helsinki. Wydaje mi się, że układ plam na fińskich maszynach był jednakowy. Wystarczy wolny weekend, oszczędności życia na bilet i dwa noclegi w Finlandii i mozna cieszyć oczy
  22. A ja mam prostsze pytanie do Znawców: Jakimi zasadami należy się kierować wieszając bandery na naszych okrętach (modelach okrętów)? Wyczytałem gdzieś, że z grubsza zasada jest następująca: - Proporzec Marynarki Wojennej - dziób w uroczystych momentach (tzn których). - Bandera Marynarki Wojennej - rufa, jeśli nie ma takiej możliwości najwyższy maszt - Znak Dowódcy Okrętu - najwyższy maszt, powyżej Bandery. Tyle teoria, ale jak popatrzy się na dokumentację zdjęciową, to szczególnie na małych jednostkach Bandera wisi gdzie się da, Znaku często nie ma. Czy inne zasady obowiązują na okrętach na morzu i cumujących w porcie? Czy inaczej to wyglądało w II RP, PRL i współcześnie? Miałem pytać w osobnym wątku, ale skoro mamy taką piękną galerię, to spróbuję i z góry dziękuję
  23. Ja również dołączam do gratulacji! Twoja OSA jest poprostu piękna. Z wyczuciem pomalowana, szczególnie efekty zużycia, nie za mocne, ale widoczne. Dopracowana w każdym szczególe. Powiększam sobie zdjęcie za zdjęciem i się zachwycam tymi szczególikami - wyposażeniem sterówki, lampami, antenami na maszcie. I jeszcze wyrzutnia Strzał na rufie, nie dodałeś, że jej złożenie wymagało połączenia pod różnymi kątami kilkunastu elementów milimetrowej wielkości (i zasługuje na osobne zdjęcie). A Termit wyskakujący z wyrzutni jest fajny i już! Wycisnąłeś z tego trudnego modelu max. I z jednej strony tak, jest to produkt skierowany do doświadczonych modelarzy, liczba elementów fototrawionych przyprawia o ból głowy, tak projektowanie niektórych elementów można przemyśleć inaczej, ale.. bez instalacji tej całej drobnicy nie byłoby końcowego efektu. Warto pamiętać, że jest to pierwszy model polskiego okrętu, który wyszedł spod ręki kolegi @pd-3d, ja czekam na kolejne, myślę, ze będą projektowane z uwzględnieniem naszych uwag. Tak więc jeszcze raz gratulacje za model, który budzi moją zazdrość i wprawia w kompleksy
  24. @socjo1 możliwe, nie wchodziłem głęboko w tematykę amerykańskich holowników Okręt numer 2 to przedstawiciel dużych ścigaczy projektu 122, typ BO (bolszoj ochotnik). Mojemu dokleiłem numer burtowy 364 więc będzie to jednostka o poetyckiej nazwie "Zwrotny". Udało mi się dosztukować takie cyfry, więc tak zostanie. Generalnie te nazwy zdarte z radzieckich niszczycieli jakoś mi nie pasują do polskich okrętów, ale taki był klimat w okresie stalinizmu. Czeka mnie jeszcze pajęczyna, trochę bardziej pobawię się "zużyciem powierzchni" ale klejenie skończone. A na razie prezentuje się tak: Widzę, po zdjęciach, ze relingi się poodklejały ehhh..
  25. @M.A.V.według chińskiego wytwórcy jest to poprostu US Harbor Tugboat. Wg. mnie typ ST (Small Tug), których chyba 3 trafiły do Polski po wojnie, a 2 zostały oddelegowane do Wojsk Ochrony Pogranicza i pływały jako DP-51 i DP-52. Swoją drogą bardzo dobrze wykonany, najlepszy wydruk z tych trzech. A tu zdjęcie z książki Marka Soroki, "Polskie Okręty Wojenne 1945-1980" do celów dyskusji
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.