USS Enterprise
Użytkownicy-
Liczba zawartości
229 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez USS Enterprise
-
[in-box] Radziecki op. typu "Szcz" - skala 1/350
USS Enterprise odpowiedział Andreya → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
No właśnie, ale nawet przy takim Ise czy Shokaku, cena za to maleństwo w tej jakości przegięta. -
Zdecydowana większość Spruanców weszła do służby jeszcze w latach 70-tych więc na pewno by pasowały - ale najlepiej aby były w konfiguracji z tych czasów, bo przechodziły różne upgrady po drodze. W dalekiej eskorcie podążały myśliwskie okręty podwodne. Można by użyć typu Los Angeles, bo te wchodziły do służby od 1976 roku – ale na pewno tylko te bez VLS-ów.
-
[in box] Kaiten typ1 - skala 1/72 FineMolds
USS Enterprise odpowiedział Andreya → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Nieortodoksyjny model. Przydałby się może jeszcze jakiś nosiciel w tej skali -
Dodam jako ciekawostkę, że w dawnych czasach amerykański Revell dostosowywał skalę okrętu do wielkości pudełka To był dopiero fajny wynalazek.
-
ORP "Dzień sądu" mod.2039 -Doyusha+scratch-1:250
USS Enterprise odpowiedział artoor_k → na temat → [SF]Warsztat
Model jest niestety dość starawy, co wpływa bezpośrednio na merytorykę. Jeszcze w latach 70-tych było stosunkowo niewiele materiałów o Yamato, nawet w Japonii. W końcu wojny Japończycy zniszczyli dużą ilość dokumentacji projektowej i zdjęciowej swoich okrętów. Nawet „biblia Skulskiego” ma pewne błędy, który wyszły dopiero w ostatnich latach. Są pewne szczegóły elementów konstrukcji Yamato, które pozostają wątpliwe do tej pory. -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Czy to nie czasem nie to samo co dawny Trumpek w 1/200 Jak odstąpili formy Hobby Bossowi, to może i tu było podobnie. -
Chyba nie było takowych w tych skalach - 1/570 to taki typowo revellowski wynalazek. Był za to Prinz Eugen w 1/600 z Airfixa.
-
No niestety produkcja dodatków do modeli to nie działalność charytatywna. GMM wychodzi z założenia, że nie każdy chce mieć na pokładzie całe skrzydło lotniskowca i może zadowolić się tylko częścią samolotów do Enterprise.
-
Przebudowa trwała od 1979 do 1982 r. – w 1982 roku zyskał więc taką formę jaką Tamiya przyjęła za podstawę swego modelu. (tylko potwierdzam ) Zaś cały „redesign” z połowy lat 70-tych dotyczył jedynie zmiany sygnatury lotniskowców o napędzie nuklearnym – dotyczyło to wówczas tylko Enterprise i Nimitza ( bo tylko one wtedy istniały )
-
Koks, zerknij dokładnie na gonavy: Tam zapisane jest iż w latach 74-75 jeszcze był jako CVAN, ale już po przebudowie, już od 30 czerwca 1975 był jako CVN, więc ze spokojem możesz planować model właśnie z decalem, który odnalazłeś. Polecam go, GMM ma niezły produkt, sam kiedyś byłem posiadaczem tych że kaleczek, są OK, idealnie pasują właśnie do w/w przez Ciebie składu. Niestety Marcinfire mylisz się, zmiana oznaczenia nie miała nic wspólnego z przebudową. Po prostu lotniskowcom atomowym zmieniono sygnaturę. Przebudowa była na przełomie lat 70-tych i 80-tych. Skąd to wiem - troszkę czasu interesuję się okrętami. VF-1 Wolfpack and VF-2 Bounty Hunters z F-14 na pewno były więc na pokładzie naszego bohatera jeszcze w starej konfiguracji. Spójrzcie na te dwie foty (nie chce mi się szukać lepszych ): Fota 1 Fota 2 różnice w wyglądzie wyspy widać na pierwszy rzut oka. Dodam tylko, że MHM/Trumpeter produkuje kopię (sporo słabszą jakościowo) tego modelu w dwóch wersjach. Jedna z nich jest właśnie z tą starą wyspą z lat 60/70-tych – niestety jest ona "skopana" i niewiele ma wspólnego z oryginałem.
-
Byłbym ostrożny z takim potępianiem w czambuł kalek GMM - w latach 80-tych oznaczenia maszyn też co jakiś czas zmieniały się. Jest możliwość, że GMM miał akurat dokumentację z nieco innego okresu. Ich właściciel uchodzi raczej za osobę przywiązującą dużą wagę do zgodności z prawdą historyczną. Skrzydło 17 to juz chyba lata 90-tych - na ich początku "Big E" przeszedł przegląd i kolejna drobną przebudowę jest to więc nieco inna konfiguracja niż modelu. Natomiast bardzo atrakcyjne kalki z malowaniami high-viz z lat 70-tych to zupełnie inna konfiguracja - Enterprise sprzed dużej przebudowy - najbardziej rzuca się w oczy ogromna metamorfoza wyspy, ale zmieniono i wiele innych rzeczy. Prawdę mówiąc nie widziałem jeszcze zestawu Tamiyi w 1/350 przerobionego do tej konfiguracji, choć jest to oczywiście możliwe.
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
No niestety Shokaku z wysyłką z Dalekiego Wschodu to wydatek rzędu 1000 PLN. Jest troszkę tańszy od Akagi, ale niewiele. No cóż, japońskie firmy się cenią. -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
No zapowiedzi są naprawdę imponujące Tylko gdzie to trzymać i skąd znaleźć tyle kasy - oto jest pytanie Spodziewam się, że Nagato 1944 nie będzie ostatnim - wydaje mi się, że na pewno wyjdzie też Mutsu w wersji 1943. Póki co mi też wystarczy jeden taki mastodont. Co do sklepów w Honkongu jest też www.luckymodel.com - sprawdzony i z przyzwoitymi cenami. Przykładowa wysyłka dużych pudeł z hobbyeasy- Nagato ok 140 PLN, Kongo ok 100 PLN . Przy dużym pudle zwiększa się niestety prawdopodobieństwo, że zainteresuje się nimi urząd celny :( Nad Fuso podobno pracują, aż trzy japońskie firmy Jakieś 1,5 roku temu była wiadomość, że w dalekich planach Aoshima ma parę Soryu/Hiryu. Oczywiście na razie nikt tego nie potwierdził. -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Parę miesięcy temu Yukikaze z Tamiyi też był na hlj.com w bardzo atrakcyjnej, przecenionej cenie. 7700 JPY to rzeczywiście okazja – ok. 260 PLN na obecną chwilę. Całość dobijają tylko te koszty wysyłki z Japonii – zauważyłem, że tam te opłaty też poszły w górę. Hongkong jeśli chodzi o koszty wysyłki jest bezkonkurencyjny póki co. Pojawiła się zapowiedź Nagato w konfiguracji z 1944 r. z Hasegawy. -
Nie wiem jak dokładnie z tym jest, ale od początku lat 80-tych, gdy przechodzono na low-viz, tylko samolot dowódcy grupy lotniczej na danym lotniskowcu ma bardziej kolorowe oznaczenia – nie jest to więc typowe malowanie h-v sprzed zmian. Niektóre dywizjony zachowały (przynajmniej w niektórych okresach) żywsze kolory godeł na ogonach i kadłubie - nie jest to zawsze taka totalna szarzyzna. Oczywiście tak kolorowo jak w latach 70-tych już raczej nigdy nie będzie.
-
Bardzo, ale to bardzo przydadzą Ci się również te kalki: USN Nuclear Carrier Decals (1/350 Scale) Za jakiś czas jak uruchomię ponownie skaner wrzucę instrukcję do zbiorowego review GMM Jędrka. Zresztą na stronce GMM masz opisane co zawierają dokładnie dla Enterprise - jest tego sporo .
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Potwierdzam- jakość Mogami oraz całe "wydawnictwo" jest super Jeśli go masz to gratuluję W międzyczasie z nowości 1/350 Fujimi pokazało foty swojego Shokaku: Shokaku Fajny A Monochrome Akizuki w wersji na 1944 rok. -
[In-box] USS Enterprise 1:350 Tamiya
USS Enterprise odpowiedział Koks → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Cena rewelacyjna jak za ten model. Też mam go w zapasach, ale czeka na lepsze czasy. Owszem model ma sporo uproszczeń, ale jak na czasy powstania jest naprawdę ok. Większość z tych niedociągnięć da się zlikwidować używając części dodatkowych z innych firm, których jest trochę na rynku. -
Chętnie przyjrzę się budowie. Model USS Enterprise owszem jest już trochę starawy (połowa lat 80-tych), ale praktycznie nie ma konkurencji i wcale nie jest to jakiś zły model. Trumpeter robi co prawda kopie tego modelu, ale dużo gorsze jakościowo. Natomiast Nimitz Trumpka jest już o klasę lepszy, ale to inny typ okretu – w ogóle jest to jeden z najlepszych modeli Trumpka w 1/350. W necie jest wiele przykładów jak z tamiyowego Enterprisa wyczarowano prawdziwe cacka. Nie wchodziłbym w blaszki do Nimitza – są przecież dedykowane do tego modelu np. z WEM i GMM – zawierają już odpowiednie siatki zabezpieczające i relingi. Co do samolotów to kupisz je w www.ibg.com.pl
-
Interesting review. Thanks. I’ve never seen this model in shops, so it’s probably rare. 1/700 is not my scale – I hope we will receive someday Kijew class in 1/350 (maybe Trumpeter ?). I’m also fan of these ships.
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Najprawdopodobniej poczekam na wersję 10 x 203 mm. 15 działową kupiłbym w razie nagłego przyboru gotówki Mogami był już gdzieś u nas w Polsce widziany ? Chyba jako „prywatny” import ? -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
USS Enterprise odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
O dziwo jak widać na zdjęciach ma być w wersji 15 działowej - niby też fajna, ale wolałbym tą 10x203 mm z okresu bitwy o Midway. Ta oczywiście też by mi się podobała, gdybym miał za dużo kasy Shokaku też pewnie będzie super, kusi mnie, ale cena. Hmmm. trzeba będzie oszczędzać. -
USS "Connecticut" (Bronco 1/350 *Seawolf* Class)
USS Enterprise odpowiedział Wallace → na temat → [O]Warsztat
dodaj do skopiowania hehehe Amerykanie od wielu lat nie klepią już myśliwskich okrętów o napędzie konwencjonalnym, więc nie wiem co mieli by kopiować Co najwyżej chcą wypracować metody ochrony przed takimi typami OP. Również z chęcią przyjrzę się budowie Seawolfa – model kusi mnie od wielu lat. -
USS "Connecticut" (Bronco 1/350 *Seawolf* Class)
USS Enterprise odpowiedział Wallace → na temat → [O]Warsztat
Tylko te typy, które wymieniłeś nie mają napędu atomowego, a ten jest zawsze trudniejszy do wyciszenia. -
In-Box USS Theodore Roosevelt CVN-71 2006 1/700 Trumpeter
USS Enterprise odpowiedział marcinfire → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Fajny model i in-box, jak na 1/700 to prawdziwy olbrzym. Super będzie wyglądał po zrobieniu. Co do Nimitza w 350-tce to jeszcze niedawno był w IBG w cenie tej samej co Kuzniecow, ale dziś widzę już nie ma. Ludzie korzystają ze starych cen, bo pewnie po takich już nigdy nie będzie. 5 stów za taki kawał plastiku to w sumie nie było aż tak dużo. Jakieś dwa tygodnie temu widziałem go w sklepie modelarskim w Katowicach, ale nie wiem w jakiej był cenie.
