JWM
Użytkownicy-
Liczba zawartości
193 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez JWM
-
że napisane powinno być na złoto/żółto? https://www.camaust.com.au/wp-content/uploads/2021/12/g-xatw-government-of-the-united-kingdom-airbus-a321-253nx_PlanespottersNet_1192895_1ecf086e97_o.jpg Model bardzo OK Pozdrawiam J-W
-
Witam Na rumunskim FB znalazłem kiedyś zdjęcie przedstawiające rumuńską Savoię SM 55 z ciemnym kolorem od góry. W mojej ocenie zdjęcie jest bezdyskusyjnie drugowojenne, widać na nim żółte końcówki szkrzydeł i krzyże Św. Michała od spodu skrzydeł. Po deliberacjach i konsultacjach ( https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235136594-photos-of-romanian-savoias-flying-boats-from-ww2/ )_ przyjęłem że to włoski Grigio Scuro. Model z Dora Wings z pewnymi korektami Tło to improwizowana sceneria bez żadnych głebszych znaczeń - folia na grantowym podkoszulku... Pozdrawiam J-W
- 4 odpowiedzi
-
- 10
-
-
Dzięki! NA 47 jest niszowy, to fakt. Ciekawe, że wyprodukowany w podobnej liczbie jak Devastator, jednak nie uzyskał podbnego rozgłosu i miejsca w pamięci modelarzy.
-
Witam, O47 był samolotem obserwacyjnym z drugiej połowy lat trzydziestych XX w. W Drugiej Wojnie miał marginalną rolę między innymi w patrolach przeciw U-botom wzdłuż wybrzeży USA i w strefie Kanału Panamskiego. Model z AML w 1/72, malowanie w/g zdjęcia. Pozdrawiam JWM
-
Republic P 47 N Thunderbolt, 19FS/318 FG, Ie Shima 1945 (Sword, 1/72)
JWM odpowiedział JWM → na temat → [L]Galerie
Miałem w pewnej chwili model Italeri, widziałem też Hellera, ale jak pojawił się Sword to Italeri poszedł na Allegro i już nie wrócił.... Sword może zachwycić wykonaniem powierzchni. Skleja się jednak niezbyt łatwo, ma mało naturalne (jak dla mnie) podziały technologiczne. Mieszane technologie też nie ułatwiają życia (osobiście nie lubie elementów fototrawionych) ale problem miałem nie z nimi tylko z elementami żywicznymi, mianowicie ze zgraniem wysokości (grubości) skrzydeł i wklejanych kawałków krawędzi natarcia z lufami km (to są elementy żywiczne). Na drugi raz poświęciłbym więcej czasu na dopasowania przed sklejeniem górnych i dolnych połówek skrzydeł. Ja skoncentrowałem się tylko na zmieszczeniu w profilu żywicznych komór podwozia i po sklejeniu skrzydeł okazało się, że kawałki z lufami są smuklejsze. tak że na przejsciu pojawia się wyraźny stopień...Na to trzeba zwrócić stanną uwagę, prawdopodobnie nie obejdzie się bez pocienienie komór podwozia i lekkim zebraniu z wysokości krawędzi natarcia. Mówimy o poprawkach dobrze poniżej 0.5 mm, powiedzmy 0.2 mm Śmigło przerobiłem na obracające się - przewierciłem żywiczny blok silnika ,dorobiłem wał i zabezpieczenie . Prosta rzecz ale nie lubię na trwale zaklejonych śmigieł, bardzo wzrasta wtedy ryzyko ułamania łopaty na przykład jak się dostawia kolejny model na półkę.. Dorobiłem też (ale raczej niepotrzebnie) dłuższe kanały spalinowe wewnątrz kadłuba, obawiając się że będą prześwity. , W sumie to jednak short run i bardzo łatwego składania nie można się spodziewać...Więc polecam! -
Republic P 47 N Thunderbolt, 19FS/318 FG, Ie Shima 1945 (Sword, 1/72)
JWM odpowiedział JWM → na temat → [L]Galerie
Właśnie, rzadki a w sumie w 1/72 są aż trzy zestawy: Italeri, Heller i ten Sword. Nie ma go jednak w 1/48 (o ile mnie pamięć nie myli) i dlatego rzadki... -
Model Sword a naklejkami Micro Scale. To dugi, obok Brazylijczyka, z moich tegorocznych Thunderboltów. Pozdrawiam JWM
- 6 odpowiedzi
-
- 10
-
-
Brazylijski P47 D28, Revell, kalki ESCI i Techmod, 1/72
JWM odpowiedział JWM → na temat → [L]Galerie
Z reflektorem nie zwróciłem dostatecznie uwagi... Sorki, powinienem, bo zastanawiałem się czemu ma inaczej niż Razorback.. Co do znaków to owszem taka sugestia pojawia się w naklejkach FCM , na zdjęciach wydaj się, że widać znak na górze widac tylko w samolocie A4 /4226756 na ujęciu od tyłu po dodaniu płetwy na stateczniku (zdjęcie z 29 kwietnia 1945) Ma on też coś dziwnego wtedy z końcówką skrzydła - chyba jasne końcówki skrzydła? Zainteresowanym źródłami polecam dyskusję i materiały zdjęciowe cytowane tu: https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235100304-brazilian-p-47s/ W mojej ocenie mogło się to zmieniac w trakcie eksploatacji. -
Witam, W 1974 roku kupiłem naklejki ESCI do P51 i P47. Jeszcze w latach siedemdziesiątych XX w. wykorzystałem dwie opcje: Shangri-la P51B (Model z Monogramu) i P47D (model z Revella ale z roku 1963). Naklejki do brazylijskiego P47 odłożyłem do późniejszego wykorzystania . No i deczekały sie! - w tym roku zrobiłem z nowego (tzn . wypraski z 1999) modelu P47M model P47D28 (jedyna widoczna różnica to usunięte hamulce aerodynamiczne od spodu skrzydła). Skorygowałem też nadto wydatny brzuszek tego modelu wykonując dwa odchudzające wzdłużne cięcia . Bazooki z P51 Academy. Zestaw zawierał naklejki do wersji D25 z numerem bocznym C1 i serialem z roku 1942. Model M ma śmigło Curtiss, więc poszukałem na zdjęciach maszyny w tej wersji i znalazłem z numerem bocznym D5 i serialem z roku 1944. Naklejki do tych numerów (seryjnego i bocznego) wzięłem z zestawów Techmod. Znaki brazylijskie (z zamalowanymi gwiadkami Krzyża Południa na centralnym polu - bo taką formę miał znak Brazylii w owym czasie) oraz godło eskadry pochodzą z tego zestawu ESCI. Jak bardzo były niepożółkłe widac porównując biel "D5" i dolnej partii godła. Dla porównania na jednym zdjęciu jest ten meksykański, 50 letni model z wieloma błędami i wykonawczymi i faktograficznymi... Pozdrawiam Jerzy-Wojtek
-
Niedawno ratowałem 50-cio letniego Devastatora z Airfixu. Lakier bezbarwny, jakim kiedyś pomalowałem kabinkę bardzo się zestarzał . Wymieniłem kabine na vacu z Pavli. Przy okazji odnowiłem powłoki lakiernicze i dałem nowe kalki z Techmodu... Pozdro J-W
-
To się zgodzę! Model starawy (1999), kto go miał zrobić na ogół zrobił go dawno temu.... U mnie niektóre modele długo leżą czekając na swoją kolej... Zbieram materiały, zastanawiam sie nad malowaniem (a czesem też wersją itd), a potem nagły impuls i robię... Na brazylijskiego P47 naklejki z ESCI leżały odłożone równe 50 lat
-
Dzięki! Tak, postaram się zabawiać różnymi ciekawostkami... Dłubię teraz coś dużego (33 m skrzydła) od podstaw.... Serdecznie dziękuję! Dzięki! Ale w sumie to nie wiem czy aż tak bardzo niszowy? Jak to definiować? Latecoere 298 to własciwie podstawowy samolot marynarki francuskiej przed długie lata, wyprodukowano 120 sztuk i bez większych sukcesów używano w całej WW2, ostatnie wycofane po roku 1950. Ciekawostką jest to, że był to dosyć nowoczesny samolot torpedowy (wolnonośny metalowy dolnopłat), któremu nie udało się przeprowadzić ani jednego skutecznego ataku torpedowego w ciągu 5 lat wojny... A taki Swordfish... Dla mnie rzeczywiście niszowe były te dwa wcześniejsze Latecoery ale dzięki za ciepłe słowa...
-
Chemicznie to jest zasada sodowa (NaOH), używana powszechnie z powodzeniem jeszcze w latach 70-tych XX wieku przez starszych modelrzy krakowskich od których nauczyłem się tego sposobu. Odczynniki kupowało się wtedy prosto i była o wiele łatwiej dostępne niż modele ... Tyle że było trudno o rękawiczki gumowe i bardzo boleśnie pękała skóra na dłoniach, zwłaszcza pod paznokciami. Nie myślałem też o okularach ochronnych, na szczęscie bez konsekwencji. Rewitalizowałem tak kilkadziesiąt modeli.
-
Witam, Traeci i ostatni jak dotąd z moich Latecoerów - Latecoere 298 w malowanu floty Vichy z 1942 roku z walk przeciwko Brytyjczykom. Model Azur (1/72). Platforma kołowa wyrzeżbiona od podstaw (jedynie na podstawie zdjęć, troche uproszczona).Malowanie nie z pudełka (na podstawie zdjęć bardziej niż plansz barwnych) z monografii z serii French Wings. Pozdrawiam Jerzy-Wojtek
- 9 odpowiedzi
-
- 12
-
-
Witam, Drugi z moich ubiegłorocznych Latecoerów (po 28.1)- rozwojowa wersja wojskowa Latecoere 28 nosząca oznaczenie Latecoere 290. Bazowała na wariancie 28.5 z którego zaczerpnięto skrzydło o większej cięciwie. Model to domowa konwersja, dosyć istotnie pozmieniany model 28.5 z SBS (żywica) w 1/72. https://www.sbsmodel.com/model/SBS-7002/latecoere-28-5--la-fregate---full-resin-kit- Można zabawić się w grę znajdź 100 różnic... Zasadniczo Latecoery 290 wycofano w 1939 roku ze służby, ale wobec braków sprzętowych kilka sztuk wróciło do służby patrolowej w Cherbourgu i dotrwało do kapitulacji w czerwcu 1940 roku. Oprócz samolotu, całkowicie od podstaw zrobiona jest platforma transportowa. Bazowałem tu tylko na zdjęciach, mimo starań nie udało mi się znależć rysunków. Zrobiłem dwie platformy, drugą dla Latecoere 298... Serdecznie pozdrawiam Jerzy-Wojtek
-
- 5
-
-
Heinkel He 59, Legion Condor, Hiszpania 1937, Special Hobby 1/72
JWM odpowiedział JWM → na temat → [L]Galerie
Przepraszam za długie milczenie, na jakis czas wypadłem z odwiedzania MW... W takich shortrunach zawsze wiercę otworki pozycjonujące a do zastrzałów czy rozpórek doklejam kołeczki Jest jednk zdjęcie z roboty Jak widać dokleiłem tylko połowy skrzydeł, te wewnętrzne . Zewnętrzne (tzn. góra i dół). dopiero po zrobieniu naciągów. Generalnie model nie jest łatwy jak chodzi o utrzymanie geometrii . W wymierzaniu przydaje się suwmiarka Powodzenia! JWM -
-
Witam, Mój najnowszy model - Latecoere 281 zrobiony od podstaw z wykorzystaniem żywicznych gotowych elementów: osłona silnika i kabina pilota produkcji francuskiej firmy Renaissance (to jest zestaw waloryzcyjny do modelu Latecoere 283/285 firmy SBS) i usterzeniem z w/w modelu SBS. A wiec kadłub, podwozie, zastrzały a przede wszystkim skrzydła (mniejsza cięciwa od późniejszego wariantu odtworzonego w modelu SBS) i inne detale (np. rury wydechowe) to własny wyrób. Jednocześnie model SBS konwertuje na Latecoere 290, ale to jeszcze trwa. Latecoere 281 to bardzo udany francuski samolot pocztowy i pasażerski przełomu lat dwudziestych i trzydziestych XX w. Kilka sztuk trafiło do Hiszpanii na początku Wojny Domowej i zostało w warunkach polowych zaadoptowane na bombowce poprzez zainstalowanie wyrzutników bombowych na bokach kadłuba. Po pojawieniu sie po stronie Republikanów Polikarpowów R5 i RZ oraz Tupolewów SB2 ostatni ocalałay Latecoere był używany jako transportowiec i dotrwał do końca wojny, zanalazł się pośród maszyn ewakuowanych do Francji. W pierwszych miesiącach wojny samoloty walczące po stronie Republikanów pozostawały w malowaniu oryginalnym na którym naniesiono jedynie czerwone pasy dla ochrony przed zestrzeleniem przez własne siły lądowe . Malowanie przedstawia próbę rekonstrukcji ówczesnego wyglądu opartą na kilku bardzo kiepskich zdjęciach..,
- 3 odpowiedzi
-
- 17
-
-
Po Goose'ie jego młodszy brat- Grumman Gosling/Widgeon J4F1. Barwy US Coast Guard z 1942 roku. W patrolach przeciwpodwodnch Goslingi nosiły asymetrycznie, jedynie pod prawym skrzydłem jedną bombę głebinową (tu z Attack Squadron). Zestaw Pavli, troche poprawiany (np. śmigła)
-
- 4
-
-
Witam serdecznie! Prawie prosto z pudełka (Sword, 1/72) Grumman Goose JRF-5 w malowaniu amerykańskim z 1943 roku, bomby głebinowe z Attack Squadron, numerki na ogon to domowy wydruk/ Malowanie wzorowane na zestwie kalkomani w 1/48 Aeromaster nr 48801 . Pozdrawiam J-W
-
Te same lata i te same idee ale Breda jest znacznie większa od Boeinga. Dla porównania z moim filipińskim Boeingiem P 26 z Revella (mój stary model , bo jeszcze z lat siedemdziesiątych XX w)...
-
Tym razem coś prosto z pudełka. Naciągi z EZ-Line. Breda Ba -27, włoski mysliwiec pierwszej płowy lat trzydziestych XX w. tu w malowaniu z centralnych Chin z roku 1937 (początkowy okres II Wojny Chinsko-Japońskiej ,1937-41)
- 3 odpowiedzi
-
- 10
-
-
Dzięki, jak to zniczego? Zepsułem przecież zestaw DH 88 Comet! Dzięki! Troszkę ich zrobiłem i mam w planie jeszcze kilka takich dłubanek... Dzięki ! Fakt, to rzeźba z plastiku i szpachlówki... Konwersje, poprawy kształtów wg. planów i takie budowy od podstaw najbardziej lubię...
