Skocz do zawartości

KFS-miniatures

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    716
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KFS-miniatures

  1. O ile dobrze pamiętam, samoloty z fabryki Mitsubishi miały wnęki i wewnętrzne powierzchnie pokryw malowane na kolor spodu. Aotake na tych powierzchniach miały zaś samoloty z Nakajimy
  2. aniemówiełem?
  3. Dzięki! W sumie też bym robił ponownie, gdybym nie miał w planach wielu innych modeli, które nie będą powtórką
  4. 1/32 Hurricane Mk. II RAF 1941 - Airbrush Masks - 1ManArmy
  5. Mam na mysli to, że skoro piszesz, iż dobre prace były pomijane w klasyfikacji, ze względu na swój gabaryt, to coś mi mówi, że to niespecjalnie była wina regulaminu
  6. Erni, a to przypadkiem nie świadczy o notorycznym braku kompetencji u sędziów? Bo piękny regulamin tego problemu nie załatwi.
  7. 1/32 Hawker Hurricane Mk IIb - Revell
  8. Dla mnie bardziej kluczowa jest jakość miniatury, niż logo na pudełku. A w tej kwestii, elementy z takich ramek: ..nawet nie za bardzo kwalifikują się na przeszczepy do tego: ..choć oczywiście wiele zależy od wysokości, na jakiej się zawiesza poprzeczkę. Dla przykładu, kwestia kabiny, o której piszesz w tan sposób ..a która w wydaniu SH, z drobnym uzupełnieniem Eduarda, była w moim odczuciu wciąż odrobinę zbyt uproszczona Niemniej jednak, abstra:bip:ąc od indywidualnych preferencji w kwestii uszczegółowienia miniatur, da się wyznaczyć jakąś medianę dostępnej technologicznie jakości. I obiektywnie stwierdzić, że to akurat opracowanie AZ plasuje się wyraźnie poniżej rzeczonej.
  9. Zatem twierdzisz, że prośba o wyniki kwerendy w dostępnym materiale zdjęciowym jest konkretnym pytaniem w kontekście prowadzonej tu rozmowy? Moim zdaniem wyglądają jak odbarwienia od jakichś środków chemicznych. Bezdyskusyjnie nie są to obicia. Być może otarcia, tylko z czego miałyby one wynikać, przy takim kształcie i formie? Nawiasem mówiąc, w artykule co najmniej raz wspominam o tym, że z korzyścią dla tej miniatury byłoby, gdybym zrezygnował z odtwarzania tego elementu, bo ani on służy urodzie, ani jego wykonanie uznać można za wzorcowe. Tym bardziej miło, że wreszcie na gruncie merytorycznym potwierdzasz moje konstatacje. Choć nie wszystkie, bo co do identyfikacji uszkodzeń powierzchni widocznych na zdjęciu archiwalnym, różnimy się w zasadniczy sposób.
  10. Jak zwykle, w obliczu faktów, argumentacja ad rem przegrywa z argumentacją ad personam. Nie jestem zaskoczony, ale dziwi mnie, że wciąz ktoś próbuje.. Macie tam jakąś ligę sankcjonującą te wygłupy? Tym gorzej dla nich, bo wyglądają jak antyczny krap. Mydło ciosane gwoździem, z epickimi nadlewkami. Jak już wspominałem, w kontekście dostępnych technologii, trudno zrozumieć akceptację dla żenującego poziomu opracowań miniatur. Tym bardziej, że nawet w katalogu tego konkretnego producenta mamy do czynienia zarówno z wysokiej klasy miniaturami (czasem nawet przewyższającymi pierwowzór, na którym bazowały - jak było w przypadki serii stodziewiątek), jak i erupcjami żenady, jak legendarny Cmelak. I niestety, Spatzowi bliżej do tej drugiej kategorii.
  11. Być może za szybko skrolujesz, ale w tym wątku pojawiły się zarówno zdjęcia, jak i linki do tychże. Odnoszę wrazenie, że marudzisz dla samego marudzenia. Tymczasem ja pisałem, że jestem gotów na merytoryczną dyskusję, a nie udowadnianie, że nie jestem wielbłądem, albo dysputy o gustach.
  12. Nie musi, ale w trzeciej dekadzie XXI wieku - jak najbardziej - może. Da się znaleźć nieco lepsze reprodukcje zdjęcia przedstawiającego żółtą 11, przy czym żadne z nich nie ujawnia siatki szpachlowania rzutującej na wygląd powłoki kamuflażu. Za to dobrze obrazujące, jak bardzo wymięte było poszycie - szczególnie na ogonie. Spatz daje naprawdę spore pole do popisu, jeśli chodzi o różnorodność wykończenia. Przy czym niektóre z nich są modelarskimi pułapkami. O wariancie szpachlowanym pisałem w artykule. Z kolei, całkiem świadomie chciałem uniknąć wykończenia z wyraźną siatką szpachlowania pod kamuflażem. Istnieje bowiem niezerowe prawdopodobieństwo, że wyglądałoby to jak prace neofitów preszejdingu, którzy skrupulatnie podkreślają ciemną farbą każdą linię podziałów i nitów, tworząc na powierzchni wulgarną kratkę. Przykuwającą wzrok, ale umiarkowanie estetyczna, a jeszcze mniej realistyczną.
  13. Zdecydowanie nie. Nawet pomijając, że temat He 162 uznaję za wyczerpany, to na pewno nie wracałbym do niego tak marnym opracowaniem, jak to z AZ. Nawet gdyby chcieć zbudowac kolekcję wariantów tego samolotu, to uważam, że najbardziej roztropnym wyborem byłoby konwertowanie modelu SH.
  14. Od kiedy nawet przy 1/32 muszę się posiłkować protezą wzroku, przesiadka (po pary dekadach) z 1/48 na 1/72 okazała się rewelacyjnym odkryciem. O ile mniej tu jest powierzchni do wymalowania i wykończenia! Choćby.
  15. Wybacz, ale nie będę publikował kilkudziesięciu zdjęć z kilku książek (Chevron publishing, MBI, Militaria itd) . Choćby ze względu na kopirajty. Poza tym, zakładam, że jeśli ktoś chce podejmować merytoryczną dyskusję, to jednak legitymuje się znajomością tematu. I wtedy wie, że - jak zresztą wspomniałem - istnieje całkiem sporo zdjęć maszyn wyglądających jak współczesne egzemplarze muzealne, ale też sprzęty mocno zapuszczone. Tu warto zwrócić uwagę także na samoloty testowane po przejęciu przez zwycięzców - choćby, dla przykładu, zdjęcia czerwonej dwójki, na której ładnie widać sadzę na ogonie. Jest rzeczą oczywistą, że zarówno w poszukiwaniu tematu, jak i potem, w poszukiwaniu inspiracji do konkretnych zabiegów uprawiam cherrypicking, ale to jednak jest wciąz operowanie materiałami archiwalnymi, a nie zmyślanie. Zresztą, choćby zdjęcie, które wkleił Marek K jest dośc dosadnym przykładem potwierdzającym pewne schematy 'brudzenia' tych maszyn. Zreszta, skoro o tym mowa Tak, to prawda. Przy czym czasem rezultaty tego procesu były wyraźnie widoczne, jak na zdjęciu, które wkleiłeś, ale czasem ani trochę, jak na egzemplarzu, którego miniaturę robiłem. Zresztą to jest przecież dość charakterystyczne, że reżim produkcji tych samolotów sprawiał, że często mamy do czynienia z farbą nakładaną w dość nonszalancki sposób. Oraz, co też zdaje się być cechą szczególną, powierzchnie płatowca wcale często są bardzo wymęczone. Powyższe efekty najprościej zasygnalizować na modelu aplikując farbę w nieregularny sposób, odtwarzając grę świateł na poszyciu, ze względy na dyfrakcję w zasadzie niemożliwą do oddania w miniaturze w naturalny sposób. Tym bardziej to stwierdzenie: ..znajduję dość ekstrawaganckim. Ale z chęcią zapoznam się z uzasadnieniem, bo nie wykluczam, że stoi za nim ciekawa argumentacja. Natomiast tego fragmentu: ..zupełnie nie rozumiem.
  16. Czemu nie? Ja jestem otwarty na dyskusję o modelarskich środkach stylistycznych w kontekście ikonografii (a nie wyobrażeń:>) Tym bardziej, że ..nie wiem, jaki materiał uwzględniałeś w kwerendzie, ale nawet dośc popularne publikacje pozwalają na odnalezienie zdjec zarówno maszyn wyglądających jak resoraki, jak i niepokojąco zaniedbanych (co ciekawe, częściej wcześniejsze niż późniejsze serie produkcyjne)
  17. Merytorycznie? Pewnie nie lepiej
  18. He 162 Spatz ze Special Hobby w 1/72 to choć model niskonakładowy, to jednak niczym nie ustępuje jakością wielkoseryjnym produkcjom. A wiele z nich właściwie deklasuje. Dlatego prace nad tym zestawem były wcale przyjemne, choć wymagały sporo uwagi. Tak czy inaczej, bardzo miło je wspominam, choć nie ze wszystkich rezultatów jestem w pełni zadowlony Przy okazji uwadze polecam raport z prac nad tym modelem: ..oraz opis malowania i prac wykończeniowych
  19. 1/72 GBU-15(V)21/B z Eduarda
  20. Zgadza się. I bardzo dobrze
  21. 1/35 Austin Armored Car 3rd Series - Freikorps - Interior Kit
  22. 1/72 F-84F Thunderstreak - ‘Operation Musketeer / Kadesh’ - Special Hobby
  23. Alternatywa dla farb Citadel z Games Workshop, czyli Two Thin Coats, opracowane przez byłego frontmena Games Wokshop Farby Duncan Rhodes - Two Thin Coats
  24. ..nie z czerwonej, tylko z pomarańczowej. Niebieska jest do pędzlowania, pomarańczowa do aerografu, czerwona do śmieci. Natomiast oczywiście niebieską serią również da się malowac za pomocą aerografu. Choć jest to umiarkowanie wygodne - jak w przypadku wszelkich winylowych akryli.
  25. Z tej perspektywy Academowski wariant ciągnika jest jeszcze większym unikatem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.