Witam.
Od dłuższego czasu po głowie chodziła mi myśl zrobienia dioramy s-f przedstawiającej katastrofę UFO. Z dwóch pomysłów na obecną chwilę wykonam taki.
Historyjka:
Późny rok 1945, Alaska pokryta grubą warstwą śniegu, jest wieczór. Samolot Straży Przybrzeżnej wraca do bazy z patrolu, nagle dwaj piloci przed sobą dostrzegają na niebie dziwne światło w pierwszej kolejności myślą że to spadająca gwiazda ale po chwili światło to nabiera gwałtownie wysokości i leci wzdłuż wierzchołków gór. Piloci przez cały czas meldują to co widzą bazie, jednocześnie chcą dogonić to światło. Nagle kontakt z nimi zostaje przerwany a ostatni meldunek brzmi... "Światło nas pochłania.......Boże......". Świadkami tego zdarzenie byli mieszkańcy małej osady, którzy to widzieli z daleka dwie ogniste kule spadające na ziemię w różnych od siebie kierunkach przy czym jedna spadła do lasu wywołując wybuch a druga znikła za górą. Następnego dnia zaczyna się akcja ratunkowa jednakże zostaje odwołana z powodu gwałtownej zamieci. Po trzech dniach gdy pogoda pozwala tylko na naziemne poszukiwania akcja ratunkowa zostaje wznowiona. Na pomoc przybywa wojsko. Żołnierze zostają podzieleni na grupy które mają przeszukać pobliskie lasy oraz sprawdzić co spadło za górą.
Może nie napiszę książki , ale ten ostatni motyw będzie przedstawiać moja diorama. Mianowicie żołnierzy, którzy to po wyczerpującej przeprawie przez góry znajdują obiekt przypominający spodek, przypominający bo nie wiem co mi wyjdzie oraz oczywiście "ciało".
A teraz zdjęcia;
Żołnierze to zestaw Dragona; U.S. 10th Mountain Division Italy 1946:
Pudełko:
W pudełku znajdziemy karteczkę z malowaniem:
Małą blaszkę:
Ramki:
Detale:
Za części pomocne przy budowie spodka posłuży mi różnego rodzaju złom:
Wybrałem akurat te, bo sąt z metalu dlatego że planuję zrobić małe oświetlenie. A pierścień spodka wykonam z plastikowe płyty.
A jeśli chodzi o szaraka to abo w całości ulepię go z GS-s:
Abo mocno przerobię figurkę w skali 1/72, tego jeszcze nie wiem.
W pierwszej kolejności wykonam figurki i spodek a później dobiorę odpowiednią ramkę. Jeśli chodzi o samo podłożę to będzie oczywiście skaliste pokryte śniegiem. Jedynie co mnie teraz martwi to, to czy wyrobię się do zakończenia konkursu.
Pozdrawiam
Wojtek