-
Liczba zawartości
1 175 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez stroju
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 46
-
Dodałem ostatnie już detale. Gandalfa z owcami, paru turystów i słupy telegraficzne. Teraz już mogę uznać dioramę za gotową. Dodatkowo w międzyczasie wzbogaciłem się o zestaw do fotografii bezcieniowej z porządnymi lampami i na nowych zdjęciach kolory są idealnie odwzorowane. Niektóre z tych figurek mają całkiem niezłe detale, biorąc pod uwagę że w tej skali mają ok 10mm wzrostu, wash bardzo im pomógł. Dopiero teraz pracę uznaję za oficjalnie skończoną.
-
Dziś się wzbogaciłem o namiot bezcieniowy i lampy więc dorzucam jeszcze dwie fotki, na nich bardzo dobrze widać kolory i szczegóły.
-
Taka już uroda tego modelu, jest za lekki i nitki się nigdy nie naprężą, a dodatkowo całość musi być ruchoma, z drugiej strony przez okienka wkłada się pokrętła do kręcenia bębnami nawijającymi liny, ale hak trochę zmodyfikuję i chyba środkową część wypiłuję ze śrutu ołowianego od wiatrówki, mam takie masywne pełne w środku.
-
Cieszę się że admin wyróżnił moje zdjęcie. Oczywiście myślałem że przydała by się jakaś lama, ale nie potrafię lepić figurek, obawiam się że mogło by w najlepszym przypadku powstać coś co by wyglądało jak nieślube dziecko kozy i plastusia...
-
Dźwig powoli nabiera kolorów, już nie wygląda jak plastikowa zabawka:
-
Co do kolekcji Nkowej to na razie jest skromna (choć ilościowo już taka sama jak to co miałem w H0). Pierwszy kupiłem zestaw startowy ze sterowaniem cyfrowym Fleischmanna z pociągiem osobowym: Jaki drugi pruski parowóz w ciekawym malowaniu ("Fotografieranstrich"): Z wagonów to te 3 ze zdjęcia, dźwig jest w trakcie przemalunku. Biała chłodnia 3 osiowa jest w barwach pruskich, stacja macierzysta Posen (Poznań), jest to nowy model Fleischmanna, bardzo filigranowe detale. Wagony są w trakcie patynowania. Niedawno jeszcze kupiłem cysternę 4-osiową. Największy minus tej skali to sprzęgi, są wielkie i obrzydliwe, są niby zamienniki na bardziej filigranowe ale starsze modele nie mają gniazd do szybkiej ich wymiany.
-
Nie budowałem tego długo, pojazd może wyrzeźbiłem może w 3 wieczory, a samą dioramę i malowanie to chyba w dwa tygodnie jak mi małżonkę na delegacje wysłali i musiałem czymś zająć ręce. Raczej taki szybki projekt. Fotka całości? Wiele więcej niż widać na zdjęciach to nie ma, tu jest jak wygląda na półce:
-
Podczas oglądania filmu dokumentalnego o kolejach Boliwijskich natrafiłem na bardzo intrygujące pojazdy. Z różnych powodów takich jak mała odporność starych już torów na większe obciążenia, albo nieopłacalna eksploatacja pełnowymiarowych składów na górskich trasach wiele tras w Boliwii jest obsługiwana przez pojazdy zbudowane ze starych autobusów, ciężarówek i vanów. Niektóre wyglądają na całkiem profesjonalną robotę a nie jakieś chałupnicze wyroby. http://c7.alamy.com/comp/E26M3G/bolivian-women-taking-the-train-bus-potosi-sucre-route-bolivia-E26M3G.jpg http://www.railpictures.net/photo/412555/ http://www.railpictures.net/photo/403234/ Jednym na jednym ze zdjęć był taki cudak: Rzuciło mi się w oczy podobieństwo do Opla Blitza, oczywiście nie jest to opel a chyba jakiś model Mercedesa, ale dopuszczalne przybliżenie, pomysł się narodził. Kolega Murek umożliwił mi działanie bo nabyłem do niego napoczęty model tamkowego Blitza. Konwersja tego pojazdu na szyny nie była trudna, od podstaw wykonałem koła i wózek (wzorując się na innym egzemplarzu) Powstał pojazd luźno inspirowany zdjęciem, choć bardzo do niego podobny. Większość tamtejszych kolei ma rozstaw 1000mm, do skali 1/35 użyłem odcinka toru w skali 0 (1:43,5), do pojazdu dorobiłem podstawkę w andyjskim klimacie. Do zrobienie zostało jeszcze wnętrze paki, ale to pewnie coś na szybko się zrobi przed jakąś wystawą jak to zwykle bywa Jeśli ktoś jest ciekawy bardziej tego tematu to tu znajdzie film z przejażdżki jednym z barwniejszych ich pojazdów: (swoją drogą ciekawe po co kręci kierownicą, bo w normalnym pociągu to często jest sterowanie prędkością, ale co tu zdziałali to nie wiem)
-
Jakiś czas temu postanowiłem zamienić moją małą kolekcję modeli kolejowych w skali H0 (1/87) na skalę N (1/160), ze względów lokalowych oczywiście, jest to o tyle sympatyczna skala że modele są już małe ale wciąż mają niezłe detale, można w nich bez problemu montować cyfrowe dekodery jazdy, i całkiem ładnie jeżdżą. Jak tylko pojawił się pierwszy tabor od razu pomyślałem o jakiejś dioramce do prezentacji. Po głowie chodził mi sielankowy górski krajobraz z jakimś mostem. Do dyspozycji miałem miejsce w gablocie o wymiarach ok 30x70cm. Postanowiłem na tym upchnąć zakręt 90 stopni (żeby można było w przyszłości dobudować do tego inne dioramy-moduły). Całość opiera się na konstrukcji skrzynkowej ze sklejki 15mm, wypełnienia styropianem i podłoża z bandażu gipsowego (świetny materiał do lekkich konstrukcji), skały zostały odlane w gotowych silikonowych formach, połamane na mniejsze kawałki i wkomponowane w podłoże, trawa to drobna mielona gąbka, i trawka elektrostatyczna z sadzarki, woda z Vallejo. Na początek fotki pokazujące z jakiej wielkości modelami mamy do czynienia (oczywiście zaraz po kupnie zrobiłem na nich porządny weathering): I sama diorama: Tak wygląda już prawie gotowa, semafor jest świecący i ruchomy, pod spodem jest napęd podmakietowy do rozjazdów:
-
Konkluzja do tego warsztatu: viewtopic.php?f=240&t=55887&p=824548 Budowa już dobiegła końca jakiś czas, ale w związku z problemami z photobucketem przestałem wrzucać nowe postępy. Wypada dodać końcową galerię. Choć ciężko sfotografować model w jednym ujęciu bo cała podstawka jest długa na 120cm.
-
Prace choć powoli idą do przodu, podorabiałem wręgi, brakujące przewody, zbiorniki i inne detale, zdążyłem już część pomalować i zabrać się za washa, już bliżej niż dalej.
-
Zabrałem się za największą bolączkę zestawu czyli silniki stopnia drugiego, w modelu tak to było zrobione: (zdjęcie z: http://amaysingpc.blogspot.com/2015/12/monogram-heritage-series-saturn-v-1144.html) W oryginale jest tak: http://cdn.arstechnica.net/wp-content/uploads/2013/05/sii-j2s-920.jpg Jak widać ogromna różnica. Ja oczywiście zrobiłem uproszczone mocno, ale i tak dużo lepsze niż to co było oryginalnie w modelu:
-
Eksponowanie będzie zależeć od tego gdzie, bo poszczególne człony są mocowane na zaczepy, i można je rozłączać w każdej chwili, dodatkowo miejsce na lądownik się otwiera i zamyka. Na pewno będę ją przechowywał złożoną, ale jak będę gdzie na wystawę dawał to coś w tym stylu: http://www.accur8.com/images/S79-40510%20Rocket%20Park.jpg Bo tylko tak będzie widać silniki. Ewentualnie coś takiego tylko w pionie mocowane na konstrukcji z pleksi przeźroczystej, ale to jeszcze zobaczę. Bo z wyrzutnią byłoby za dużo roboty, to wielka skomplikowana konstrukcja, w tej skali miałaby prawie metr, nie chciało by mi się.
-
Cały model z rakietą ewakuacyjną na czubku ma ok 80cm wysokości. Korzystając z większej chwili wolnego czasu pomalowałem największe elementy z zewnątrz i nałożyłem kalki.
-
Z racji tego że zostałem zaproszony osobiście przez kolegę Marudka to głupio by było odmawiać, więc zamieszczę w projekcie grupowym relacje z budowy modelu którym się teraz zajmuję. Model Saturna V który sprzedaje Revell jest bardzo wiekowy, pochodzi z czasów kiedy oryginał przewoził pierwszych ludzi na księżyc, zestaw ma bardzo dużo uproszczeń, ale przez swoją tematykę i rozmiar jest zdecydowanie wart zbudowania, z racji że uproszczenia raziły nawet mnie, kogoś o bardzo niestresowym podejściu do modelarstwa postanowiłem się pobawić trochę w dorabianie detali, głównie w silnikach poszczególnych stopni, bo model można łatwo złączać i rozłączać i prezentować w stanie gotowym do lotu jak i rozłożonym na poszczególne stopnie, statek Apollo i lądownik księżycowy. W przypadku pierwszego stopnia silniki J-5 o ile z grubsza miały odpowiedni kształt to brakowało i jakichkolwiek rurek, zawieszenia i przewodów. Z cyny dorobiłem z grubsza coś co bardziej przypomina oryginał. W przypadku drugiego stopnia sprawa jest dużo gorsza, bo tam dali tylko kawałki silników J-2, same wyloty dysz mocowane na płycie, rozwiązanie chyba z jakiegoś wczesnego prototypu bo w oryginałach jest zupełnie inaczej, na szczęście w stopniu trzecim jest pojedynczy silnik J-2, więc zamówiłem jego odlewy razy 5 (ukłony w stronę Marcina M.), i z nimi coś wydłubię bliższego oryginałowi. Póki co model tak się prezentuje:
-
Szukam pomocy - niemieckie lotniska z I wojny (zdjęcia)
stroju odpowiedział stroju → na temat → [M]Walkaround
No tak, to dlatego nie mogłem znaleźć mojego wątku, więc jeśli jakiś moderator będzie to czytał proszę o przeniesienie do Lotnictwa 1:1, tam miałem wątek umieścić pierwotnie ale omyłkowo złą kategorię wybrałem. -
Witam. Zwracam się z pomocą do kolegów którzy siedzą w temacie niemieckiego lotnictwa z I wojny światowej. Planuję dioramę do mojego modelu Fokkera, model chcę zaprezentować we wnętrzu hangaru/szopy, chciałbym się dowiedzieć czy Niemcy wtedy wznosili wtedy jakieś charakterystyczne konstrukcje na swoich lotniskach? Mam na myśli jakieś mniejsze obiekty, coś w stylu szopy na jeden samolot, taką planuję zbudować od podstaw u siebie i proszę o pomoc zdjęciową, sam też oczywiście szukam ale brak mi wiedzy i z wdzięcznością obejrzę każdą fotkę. Przy okazji się też zapytam czy jakaś firma produkuje figurki niemieckich mechaników z wielkiej wojny w 1/72?
-
Z tego co mi się udało dowiedzieć to ten seledynowy kolor dali na pokład po remoncie, pierwotnie był taki beżowy, też kryty płótnem ale innego koloru.
-
Żagle mają jakieś tam fabryczne wydęcie, w przekroju jak profil grubego płata lotniczego więc nie są płaskie, na zdjęciach wyglądają jak karton tylko. Nie chciałem już nic z tym zrobić bo to już drugi komplet żagli, oryginalny uległ zniszczeniu przy próbach modyfikacji, dobrze że producent mi udostępnił drugi bo byłby goły. Jak jest tak już zostaje, nie mam pojęcia o żeglowaniu i pierwotnie miał płynąć pod wiatr. Jedynie czego żałuję to to że nie zrobiłem wyraźnego przechyłu w bok, byłby większy dynamizm kompozycji, pierwotnie tak odcisnąłem ślad na model, ale trochę się pokurczyło przy wysychaniu i dało się go tylko dać w pion, inaczej był wypychany. Najważniejsze że podoba się żonie, reszta to detale. Jak zrobię figurkę to wrzucę fotki, oczywiście kiedyś czytałem książkę Teligi o tym rejsie, stąd pomysł żeby dać na podstawce, dodam jeszcze odpowiedni opis żeby miała wartości edukacyjne.
-
Model u mnie zalegał od lat aż w końcu przyszła mi ochota by go dokończyć, miałem sklejone tylko połówki kadłuba i pokład. Od dawna się chciałem zmierzyć z tematem wody więc odgrzebałem ten model. Właściwie jest prosto z pudła tylko wszystkie barierki wymieniłem na lutowane profile mosiężne, dorobiłem ucha do mocowania linek. Wodę zrobiłem przy pomocy Vallejo water teksture. Planuję jeszcze dodać figurkę, skala 1/48 jest wystarczająco zbliżona, coś dobiorę.
-
Praca z aerografem w warunkach mieszkaniowych
stroju odpowiedział panzerterror → na temat → Aerograf
Ja mieszkam z żoną na 25m kwadratowych i jakoś udaje się z powodzeniem budować i malować modele nawet w tak małym mieszkaniu, zbudowałem sobie tylko komorę lakierniczą wzorowaną na tej z linka kolegi cooper69, choć trochę powiększoną by większe też się mieściły. Wydajność jest na tyle duża że smród się nie cofa na mieszkanie, a nawet jeśli się cofnie to szybko wietrzy cały pokój. Na tym zdjęciu jeszcze nie dokończona, dodałem filtr przeciwpyłowy przed wentylatorem. Rurę kupiłem gotową - to część zamienna do tej fabrycznej komory, reszta to pleksi, kawałek półki na spód, wentylator z obudową z jakiejś lodówki laboratoryjnej, bardzo wydajny, zasilany prosto z gniazda, na tyle obudowy gniazdko do podłączenia lampki. -
Z czego olinowanie do żaglówki 1/50?
stroju odpowiedział stroju → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Super, o to chodziło, dzięki, pewnie można kupić to w każdej większej pasmanterii? -
Witam kolegów okrętowców. Z okazji że sklejam teraz model jachtu Opty z miraga chciałbym się zapytać czy macie jakiś patent na olinowanie przy większych modelach. Bo tej skali powinno już być widać zaplatanie na linach więc żyłki odpadają a nitki z reguły są włochate, czy po prostu zwykłą nitkę spróbować nasączyć lakierem to włoski się przykleją czy może są jakieś plecionki z syntetycznego włosia które się nie mechacą? Może ktoś jest obeznany w temacie. Z góry dziękuję za każdą pomoc. Sorry, miałem ten temat zamieścić w warsztacie a nie w galerii, proszę moderatora o przeniesienie.
-
To co zrobię raczej wrzucam na forum, mało ostatnio robię to i rzadko coś się pokazuje, większość zdjęć w jednym miejscu jest w moim albumie na fb.
-
Modele zawsze daję na przeglądy modelarstwa w pałacu w Warszawie na koniec roku. Na pewno będę też z nimi na fieście modelarskiej w czerwcu, poza warszawę z modelami na razie się nie ruszam ze względu na braki w transporcie. Zapomniałem napisać że na zieleń na dioramie namówiła mnie żona i jej ją dedykuję, bez motywacji nie pchałbym się w trudniejsze rzeczy Z następną dioramą wypływam tym razem na szerokie wody:
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 46
