Skocz do zawartości

Kingfisher

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    93
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

50 Excellent

Ostatnie wizyty

503 wyświetleń profilu
  1. Jak w nagrodę będzie jeden z Twoich Kongo to odgadnę.
  2. Nie ma się czemu dziwić. Ogólnie rzecz ujmując siła oddziaływania internetu jest duża, bo takie mamy teraz czasy. Z jednej strony dobrze, bo np. w naszym, modelarskim przypadku dzięki inboxom możemy zobaczyć co jest w środku i nie kupujemy już kota w worku. To że model jest sklejalny i praktycznie wszystko można naprawić - ok wiadomo, da się to zrobić. Sam walczę teraz z pewnym, starym modelem Trumpetera w którym cała masa rzeczy wymaga poprawek, przeróbek i ton szpachli, ale to model za nieco ponad 100pln. Ale, jeśli ktoś wydaje model na bogato, z całą masą wydruków 3D, (które z założenia mają nam ułatwić, przyśpieszyć proces sklejania i jednocześnie znacząco podnieść przy tym jakość modelu) i niestety dostarcza te wydruki marnej jakości, lub źle zabezpieczone i przez to często już uszkodzone, za niemałe przecież pieniądze, to coś jest moim zdaniem "nie halo". A z tego co widać i słychać w Border to niestety norma. I argument, że da się to naprawić w tym wypadku akurat do mnie nie nie trafia. Dlatego wolę poczekać na Very Fire. Myślę że różnica w cenie u nas nie będzie aż tak duża, tym bardziej że w ostatnich dostawach w PL modele VF trochę zjechały w dół. (np USS Cleveland, czy Missouri w wersji DX kosztował ponad 1100/1200PLN teraz stoją za lekko ponad 900). I tak na koniec, nie jestem źle nastawiony do firmy Border. Kibicuje jej i wydaje mi się, że niewiele jej potrzeba by stać w jednym szeregu z najlepszymi. Myślę, że wystarczy dopracować tylko detale i szczegóły, które niestety robią ostateczną różnicę. Nawet kosztem ostatecznej ceny.
  3. Już jest dostępny w sklepach (Plastmodel, Mojehobby)
  4. Reasumując, potwierdzasz to co przedstawił na Youtube 森SEN NAVY Model factory. Przy sklejaniu wyjdą pewnie wszystkie te kwiatki. Co do ceny, faktycznie na chińskich portalach można nabyć ten model za ok 400pln plus 100 z hakiem za wysyłkę, więc za całość wyjdzie powiedzmy ponad 500. Ale na naszym rynku ten model stoi za ponad 700 stówek i nie uważam by cena była śmiesznie mała. Fakt, ze względu na bogatą zawartość PE i 3D nie jest drogo, ale na pewno nie jest też śmiesznie tanio. Biorąc pod uwagę ryzyko (np brak wyprasek/ duplikatów do części 3D) raczej w ten model nie wejdę, a już na pewno nie przy cenach z naszego rynku.
  5. Kolejne nowości Seed Hobby dostępne na zamówienie w Mojehobby.pl
  6. W sensie, że Very Fire wraca do wydania tego modelu + 3D?
  7. No fajny, fajny... też go posiadam, w wersji DX z tym że mój leżakuje gdzieś w szafie i czeka na swoją kolej. I pewnie jeszcze trochę poczeka. Ale teraz to już chyba dostępny tylko z rynku wtórnego. Nowy, wydawany pod marką Aotori Bunka jest chyba tylko w standardzie. https://www.mojehobby.pl/products/US-Light-Cruiser-USS-Atlanta-CL-51-Aotori-Bunka-Brand.html
  8. Ok, i co w związku z tym? Bo to stary model VF, który obecnie jest wydawany pod innym brandem.
  9. To poproszę o dopisanie mnie do listy oczekujących.
  10. Schodzimy już na mocno poboczne tematy. Chociaż nie.. przecież to wątek o PC-tach Ja akurat zrobiłem to z tego poziomu. Można pewnie na różne sposoby. Najważniejsze żeby działało. Swoją drogą spoko ta stronka z tymi fontami.
  11. Mam Win11, ale no problem, już mam wgrane. Dzięki. [edit]. Widzę, że przy powiększeniu trochę się różnią od numeru wymalowanego np. na PC553. Chyba je wektoryzuje, edytuję i trochę poprawię. Choć przy tej wielkości (czyli do skali 1/350) to i tak pewnie nie będzie widoczne dla oka.
  12. A mógłbyś zrobić i przesłać mi na PW powiększone zdjęcie naklejki L'Arsenal zrobione centralnie z góry, ewentualnie podać jaki rodzaj czcionki użyłeś w swoim wydruku?
  13. Aha, dla bardziej wnikliwych jest jeszcze jeden myk. Schemat ten w początkowym okresie opierał się na kolorze 5S Sea Blue, który w połowie 1942 został zastąpiony przez ciemniejszy 5N Navy Blue. Wg mnie okręty w tym schemacie z okresu 1941-początek 42 powinny opierać się właśnie na kolorze 5S a oddane do służby w drugiej połowie 1942 już bardziej na 5N. Ale to tak czysto teoretycznie.
  14. Całkiem prawdopodobne, choć cały ten schemat był wczesno wojenny i występował od 1941 ale głównie w 1942 roku. W 1943 większość okrętów została już przemalowana. Można to zobaczyć analizując zdjęcia np. pierwszych niszczycieli typu Fletcher wchodzących do służby w tym okresie, które były malowane w tym schemacie a w 1943 były już w innym malowaniu. To samo klasa Gleaves/Benson. Fajnie to widać na tej stronce. https://www.shipcamouflage.com/benson_class.htm i klasa Benham, czyli kanciasty USS Lang https://www.shipcamouflage.com/benham_class.htm
  15. Projekt już jest gotowy, mam nawet trzy w budowie. Do LST-1, Uboota typu VII i właśnie PC-ta. Pozostaje kwestia dopracowania i pomalowania całości i wody. Założenia były takie: 1. Zawsze chciałem mieć okręty w wersji full hull i waterline. Tu upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu. Będzie i tak i tak. 2. Linia wody wszystkich okrętów ma być na jednym poziomie, tak jak lustro wody. Musiałam więc przyjąć wartość największego zanurzenia okrętu (wyszło na USS Missouri) i następnie dopasować do niego całą resztę. Zastanawiam się nad kwestią kolorów, od strony wody wejdę chyba w morskie malowanie, od strony full hull chyba w jakieś "sucho dokowe". Wykonanie kawałka wody. Został mi ostatni etap malowanie i nałożenie "siuwaksu". Jeśli chodzi o wodę to wzoruje się na filmiku poniżej. I boję się na na tym polegnę. Jest jeszcze opcja dołożenia do niej przeźroczystej góry, tak by zabezpieczyć całość przed kurzem. Mam jeszcze przygotowane barwne tabliczki z nazwą okrętu itp., które mógłbym umieścić na podstawce Może później zrobię fotkę i pokażę jak to mi wychodzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.