Jako odskocznia od P-40 z Projektu Pacyfik, postanowiłem rozgrzebać coś 'łatwego, miłego i przyjemnego'. Czyli witam w kolejnym odcinku z serii "Jak spartolić model pojazdu wojskowego" . Pierwszy odcinek był Tygrysem Królewskim, którego przez własną głupotę musiałem 'okaleczyć' (IIZKM).
Tym razem pod nóż pójdzie nic innego, jak... Tygrys Model będzie prosto z pudła. Mam zamiar potraktować go jako trening przed... Tygrysem w 72, ale Dragona.
A więc, obiekt zainteresowań wygląda tak:
Krótki in-box:
Schemat malowania będzie 'o ten o' :
Czyli dobrze znany modelarzom czołg numer 332 z sPzAbt 503.
Skromny efekt kilku minut pracy:
Nie mogłem się oprzeć -> wyciąłem wannę i górną płytę i złożyłem na sucho. Jest nieźle:
P.S.: Bardzo proszę o łagodne potraktowanie 'lotnika' Wszelkie sugestie i porady mile widziane ;)
pzdr.