Witam!
Mam nadzieję, iż to, co chcę zrobić, nie będzie jakąś herezją, gdyż... dołączam do projektu z Karasiem (niby SK model ale to stary, poczciwy Heller). Model z założenia ma być relaksacyjny (czyt. żadnej walorki), po prostu chciałbym skupić się na czystym sklejeniu i pomalowaniu. Chyba nie wywalą mnie za to?
A więc:
Fotki wczorajsze bo wczoraj rozparcelowałem starocia.
Od wczorajszego wieczora udało mi się:
- skleić skrzydła,
- pomalować silnik,
- poprzymierzać co się da na sucho. I tu jestem zaskoczony -> z tego co zobaczyłem, szpachli pójdzie naprawdę mało.
W związku z moimi wcześniejszymi założeniami, powinienem skończyć model do końca tego tygodnia
pzdr.