nie jestem i nie uważam się za dobrego ale wyznaje jedną główną zasade (co do modeli):
zwiększać swoje zdolności ale żeby wchodzić na kolejne stopnie nie można olać wcześniejszych
tzn. najpierw dobre wycinanie, czyste klejenie, potem dobrze malować (gładko, równo), a dopiero potem zabrać się za efekty urealniające model, potem dopiero jakieś dodatki typu dioramy i inne ambitne plany
nikomu nie zabraniam mieć pomysły, ja jak jeszcze byle jakie modele robiłem chciałem a to diorame a to coś, ale przekonywałem się że dobry model to podstawa, trzeba uczyć się po kolei a nie: nie umiem dobrze pomalować, trudno zrobie mu rdze i obtarcia... bo tak nigdzie nie zajdziesz
i trzeba sobie pewne rzeczy do głowy wbić... mam 29 modeli a dopiero chce zrobić winetke (zrobić nie tylko rozmyślać), a i tak nie wiem czy jestem "gotów"...
P.S. drugą zasadą jest słuchanie się innych, bardziej zdolnych, bo tak to ja bym siedział jeszcze w przedszkolu...