Wybuch granatu wewnatrz czołgu to istotnie musiałaby byc masakra dla załogi. Nie dość, że gwałtownie rozprężające się włazy, to jeszcze odłamki i granatu i osprzętu.. Ale raczej mało prawdopodobne jest by wybuch granatu mógł wyrwać wieżę. No chyba żeby przy okazji zdetonował amunicję do działa...
Jakby taki czołg zzewnatrz wyglądał? Hmmm... Mógłby mieć wyrwane z zawiasów pokrywy włazów (albo chociaż wypaczone i powykrzywiane), a także okopcenia wokół tychże włazów, byćmoże złuszczoną farbę... Bo i przecież do pożaru wewnetrznego mogło dojść przy okzaji... Ale sam pancerz pozostałby "nie ruszony".
No ale ja nigdy w życiu granatu do czołgu nie wrzucałem, także to tylko są moje przypuszczenia...