Skocz do zawartości

Patafian

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    160
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Patafian

  1. Tak jak pisałem wcześniej te miejsca zostały poprawione, relacja prowadzona jest z opóźnieniem w stosunku do tego na jakim etapie jest teraz model
  2. Tak miejsca, o których piszesz zostały wyczyszczone w późniejszym etapie. Jeśli chodzi czy dużo trawy się przykleiło, mogło być gorzej Ale bardziej chodziło o taki efekt: Kurcze a szczerze myślałem że nie są takie złe No cóż postaram się aby następne były lepsze... Heh obicia to już są, Postaram się zrobić faktycznie lepsze zdjęcia aby to pokazać, ale nie spodziewaj się rdzawego wraku, który wygląda jakby służył na froncie 15 lat.
  3. A to był dopiero początek;) W dzisiejszym odcinku będzie o błędach. Na początek zdjęcia: Tu popełniłem pierwszy błąd. Pomimo, musicie przyznać, że wyglądało to dość efektownie, pewien znacznie lepszy modelarz ode mnie zwrócił mi uwagę - to błoto nie fruwało w ten sposób... No to ja z powrotem do zdjęć archiwalnych, po przejrzeniu setek musiałem mu przyznać racje i z górnych elementów pancerzy, zarówno z przodu jak i z tyłu czym prędzej usuwałem pigmenty, na szczęście nie było za późno...Nauczka na przyszłość lepiej mieć referencję przed nosem. Owszem zdarza się błoto w tych miejscach, ale w przypadkach brakujących błotników. Drugim błędem były rozbryzgi jaśniejszego odcienia błota, które wylądowały na ciemnych odcieniach. To wyszło przypadkiem, po prostu do mieszanki dodałem za dużo jaśniejszego pigmentu. Mieszając na mokro, nie widziałem tego, dopiero po wyschnięciu ukazała się wpadka widoczna dobrze na tym zdjęciu: Tu poradziłem sobie malując (nasączając) każdą taka kropkę ciemnobrązowymi odcieniami farb olejnych. C.D.N. Zapraszam do komentowania. Cyprian
  4. Motocykl bardzo mi się podoba, przybrudzony w punkt, przemyślanie. Brak w nim ciemnego wszędobylskiego "łosza" co to niby ma coś podkreślać i jakiś bzdurnych rozjaśnień śrubek co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością... Dodatki w postaci kół i blach no i doposażenie "na pace" robią robotę, BRAWO! Na podstawce przydałoby się towarzystwo bo teraz jakoś tak pusto... Co do figur się nie wypowiem sam nie umiem
  5. Szacunek za blachy, ostatnio działałem z nimi w 48, ale w 72,,, brawo. Ale co do reszty musze się zgodzić z @Mariusz 72, poza tym nie czuć wagi tego pojazdu, na niektórych zdjeciach wręcz unosi się w powietrze.
  6. Po bazie przyszła kolej na malowanie oznaczeń i detali. Wybaczcie tak jak pisałem w tytule nie planowałem relacji, bo nie sądziłem, że coś z tego wyjdzie, więc zdjęcia nie będą w kolejności chronologicznej. Oznaczenia malowane od szablonów. Poniżej przykład jednego, celem nie był perfekcyjny krzyż. Potem przyszła kolej na detale wyposażenia pojazdu. Po tym poszedł lekki weathering kół. Tak jak koła potraktowana została cała wanna z elementami zawieszenia - niestety nie zrobiłem z tego etapu zdjęć Następnie zabrałem się za to, dzięki czemu model wylądował z powrotem na warsztacie. Chciałem wykonać przekonujące błoto. W tym celu wykonałem mieszankę z czterech pigmentów, trawy morskiej i Alkyd Binders od VMS. Utworzona pastę nakładałem na elementy zawieszenia. Po wyschnięciu najlepiej na drugi dzień nadmiar usuwałem sztywnym pędzlem, tak wyszło: O ile Alkyd Binders sprawdza się przy utrwalaniu samych pigmentów, tak kiedy w mieszance jest trawa juz tak dobrze to nie działa i trzeba wspomagać się jakimś pigment fixerem. Ciąg dalszy w następnym odcinku. Zapraszam do komentowania. Cyprian
  7. Patafian

    Projekt Niemcy-warsztat

    Mariusz gdybyś chciał wymienić te gąski na plastikowe to odezwij się na priv. Mam plastikowe od MiniArta, których na pewno nie użyję.
  8. Dobór kolorów był świadomy Poniżej zdjęcia jakimi się sugerowałem przy wyborze malowania.
  9. Następnie poszedł podkład jako mieszanka farb Mission Models. Do kolorów kamuflażu użyłem farb z palety LifeColor. Po malowaniu nastąpiły zdrapki. Farby LifeColor aktywują się za pomocą odourless thinner i pracuję się na nich jakby pod nimi był lakier do włosów. Zapraszam do komentowania.
  10. Dziękuję bardzo (który to już raz) Krzysztof jesteś nieoceniony! W normalnych okolicznościach wszystkie te poprawki byłyby dziecinnie proste... Ale niestety czeka mnie niezła przeprawa przynajmniej z pkt. 2 i 3 aby to poprawić, ale na pewno spórbuję!
  11. Patafian

    Projekt Niemcy-warsztat

    Niby stare to RSO, ale faktura drewna na pace lepsza niż w nowym od MiniArt
  12. Wiedziałem, że zaraz mnie sprowadzisz na ziemię model w założeniu jest (jest bo mam go prawie na ukończeniu) w malowaniu na pustynie, który docelowo trafił na front wschodni ukraiński. Jeśli trzeba dodać wyrzutnie aby było merytorycznie poprawnie, da się zrobić.
  13. Witam Wszystkich Jak zaznaczyłem w tytule nie planowałem relacji z tego modelu, nawet chyba nie myślałem, że kiedykolwiek go ukończę. Model rozpocząłem jak zaczynałem przygodę z modelarstwem plastikowym i po złożeniu 80 %, wylądował na dwa lata w szafie. Co jakiś czas go wyciągałem, ale zacząłem w nim widzieć tylko więcej błędów początkującego modelarza, więc lądował w szafie z powrotem... No ale postanowiłem wykorzystać go do nauki i testowania nowych technik, więc jakimś cudem zabrałem się, żeby go skończyć. Na początek wymieniłem klamry na żywice, lufę na metalową Abera, pocieniłem błotniki wymieniłem gąski na żywice od Panzerwerk i poprawiłem błędy, które wcześniej mi przeszkadzały, nie jest to szczyt moich marzeń, ale do testów się nada. Sam zestaw jest bardzo przyjemny w budowaniu i wg mnie jest dość dobrze zdetalizowany. Na początek surowy . Przerobiłem zawieszenie, gdyż na wielu zdjęciach widać jak Stugi ładnie "siedziały na przednim kole" A tu już prawie kompletna surówka: Zapraszam do komentowania.
  14. Pytanie tylko po co ten czarny Panel liner?? Kompletnie nie przemawia do mnie podkreślanie tych śrub na wieży czarnym kolorem...
  15. Z przyjemnością popatrzę.
  16. Model całkowicie poza spektrum moich zainteresowań, ale robota, zdjęcia, podejście do detali najwyższa klasa!
  17. Po 6 tygodniowej pracy z modelem zapraszam do galerii końcowej: Przede wszystkim dziękuję Panom Evildead i Messerowi, którzy wspierali od początku merytoryką, a także wszystkim którzy wnosili konstruktywne uwagi w trakcie prac. Pokłony Panowie, dzięki Wam model jest lepszy niż mógłby być.
  18. Pragnę zaprezentować efekt 6 tygodniowych prac nad modelem tytułowego Pz. 38 w skali 1:48. Model jak wspominałem w relacji w założeniu miał być poligonem doświadczalnym wykonania zimowego kamuflażu, przed malowaniem większego brata w skali 1:35. Szczegóły budowy zawarte są w relacji do której chętnych odsyłam: A oto efekt końcowy: Zapraszam do komentowania.
  19. Fantastyczny, nie mogę się napatrzeć!
  20. Powinienem już go dawno skończyć, ale nie było kompletnie czasu, żeby na spokojnie usiąść przy modelu. Zamiast tego pokażę, efekt pierwszej sesji pracy z olejami: Zapraszam do komentowania.
  21. Po tym poście Mariusza o napięciu gąsek zacząłem kombinować czy mogę coś z tym zrobić. Najprostszym rozwiązaniem byłyby ogniwkowe aftermarkety, przeszukałem nawet internet - niestety nie robią do tego nic, ani metalowych, ani żywicznych:( Myślałem też, czy nie zmienić położenia koła napinającego. Trzeba by odciąć mocowanie koła przykleić powiedzmy 1mm bliżej środka, ale te gąsienice są tak spasowane do zaprojektowanego położenia że zapewne wszystko by się rozjechało. Natomiast to jest celna uwaga i będę na to miał większą baczność w przyszłości. Jeśli chodzi o wycieranie gąsienic, studiowałem masę zdjęć mam sporo książek w których jest mnóstwo fotografii pojazdów na podwoziu pz.38(t). Dedykowałem tak jak Ty, że te gąski od koła napędowego i napinającego powinny się wycierać od zewnętrznej strony. Ale patrząc na zdjęcia: na tle wytartych obręczy kół jezdnych i zębów kół napędowych, zewnętrzne powierzchnie grzebieni gąsienic wydają się słabo wytarte, natomiast dobrze widać wycieranie się ich od środka. Problemem też jest to że w modelu są one mocno uproszczone i grzebień gąsienicy jest płaski a nie przestrzenny jak w rzeczywistości. Nic to, wiem że w 35 tego problemu nie będę miał, bo tam mam Friule, więc i zwis i przetarcia będą jak trzeba
  22. Każdy rozcieńczalnik do akryli pewnie się nada. Ja stosowałem CREATEX 4021 REDUCER - rozcieńczalnik na bazie wody. Wizualnie jeśli widzę że soda jest nasączona wystarczy to aby użyć suszarki i nic się nie niszczy. Oczywiście suszarka jest na najwolniejszych obrotach, nie sprawdzałem na najszybszych Woda z wikolem da połysk, który w tym wypadku jest niepożądany, ja chcę mieć wygląd suchego zmrożonego śniegu. Jednakże jeszcze muszę spróbować z białymi pigmentami może będzie lepszy efekt..
  23. Najpierw posypuje sodą porządane miejsca, koryguję pędzelkiem wygląd, następnie zakrapiam rozcieńczalnikiem do akryli. Trzeba to zrobić bardzo delikatnie tak aby soda dosłownie wciągnęła kapilarnie krople z zakrapiacza. Czekamy jak wyschnie lub przyspieszamy proces suszarką do włosów.
  24. Tylko, że to są zestawowe tracki typu Link and length i z tym nic nie zrobiena śnieg zastosowałem sodę oczyszczoną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.