Skocz do zawartości

Patafian

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    160
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Patafian

  1. Z przyjemnością będę podpatrywał, też mam go w planach z tymi dodatkami.
  2. Tak jak zdążył już wspomnieć Robi, w wątku z budowy innej Panthery wspomniałem, że w modelarstwie „siedzę” długo, a w kartonach, cóż może to zabrzmi nieskromnie, ale byłem naprawdę dobry. To co można wynieść z kartonów to estetyka klejenia, dokładność w pasowaniu elementów, praca z blachami idealnie odzwierciedla pracę z kartonem. Zgadzam się w 100% też ze stwierdzeniem, że dużo łatwiej jest przejść z kartonów na plastik niż odwrotnie. Jeśli chodzi o typowe techniki plastikowe jak weathering olejami czy pigmentami, po prostu długo obserwuję lepszych od siebie i od każdego staram się wyciągnąć coś dla siebie. Celem jest rozwijać się z każdym modelem i już w tym jest kilka elementów, które bym zrobił inaczej, lepiej, jak choćby lepsze przetarcie gąsek co słusznie wyłapał Seb. Na Kartonworku (forum dla kartoniarzy), jest paru takich którzy też przesiedli się na plastyki i uwierz mi już ich pierwsze modele robiły wrażenie, tak więc da się Pozdrawiam Cyprian
  3. Mimo opisywanych przez Ciebie problemów wygląda to co najmniej dobrze,
  4. Kawał porządnej roboty modelarskiej i super temat.
  5. Jak dla mnie wzór zarówno jeśli chodzi o model jak i o relację!
  6. Witam serdecznie chciałbym zaprezentować pierwszą Panthere i 3 w ogóle model plastikowy w życiu. W modelu wymieniłem gąsienice na żywice od Panzerwerk Disign, haki na płycie, uplastyczniłem parę detali, poprawiłem niektóre spawy... Malowanie pudełkowe. Zapraszam do komentowania
  7. Bardzo się podoba.
  8. Dzień dobry Jestem tu zupełnie nowy, więc na początek troszkę o sobie... Mam 42 lata, modelarstwo towarzyszy mi odkąd umiałem utrzymać nożyczki w ręku. Wychowałem się na Małych Modelarzach i przez ponad 30 lat zajmowałem się wyłącznie modelarstwem kartonowym. W pewnym momencie kartony, ze względu na swoje ograniczenia przestały mi wystarczać i z zazdrością patrzyłem na prace takie jak chociażby na tym forum... Od ok. 3 lat "studiuję internety" w celu poznania i testowania technik malowania brudzenia itp. Początki były wyboiste, ale powiedzmy dojrzałem do tego, żeby przestać się wstydzić pokazać publicznie moje wypociny Przechodząc do meritum tematem będzie Panther „221” (I./SS-Pz.Rgt.1, Kampfgruppe Peiper) porzucona w La Gleize (Ardeny, grudzień 1944) Jest to dla mnie absolutnie nowość w podchodzeniu do modelarstwa, gdzie będę próbował odtworzyć ten konkretny pojazd. Do tej pory kleiłem zestawy prosto z pudła nie zastanawiając się nad zgodnościami ani zestawu ani malowań do oryginałów. Idealnym wyborem do odtworzenia tego pojazdu wydaje się Takom, który nabyłem wraz dodatkami na giełdzie facebooka po bardzo okazyjnej cenie: Znając siebie pewnie coś dołożę, ale wyjdzie w trakcie co będzie wymagać ulepszeń. Na początek złożona wanna na sucho, oraz pierwsze części. wnętrza. Wszytstko wydaje się pasować do siebie idealnie Duuuużo czyszczenia linii łączenia form oraz śladów po wypychaczach, ale też dużo frajdy jest przy składaniu tego w całość. Zapraszam do komentowania, wszelkie sugestię mile widziane. Pozdrawiam Cyprian
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.