Faktycznie zabrudzenia nie wszysły źle. Jawkers, moim zdaniem, takie kiepskie efekty malarskie Ci wyszły bo troszkę porwałeś się z motyką na słońce. Akurat malowanie powierzchni modelu na połysk to wyższa szkoła jazdy i tylko i wyłącznie doświadczenie i praktyka może dać w sumie zadowalający efekt. Tym bardziej że zabrałeś sie za malowanie na biało, a to bardzo trudne, a kolor kaprysny jesli chodzi o krycie. Dawanie grubszej warstwy powoduje zamazywanie detali faktury powierzchni itd...
Farby nie może być za grubo bo potem wygląda to tak jak na Twoim modelu. Ja w kwestii malowania uważam sie za zółtodzioba i nie odważył bym się z moimi dotychczasowymi doświadczeniami malarskimi na malowanie na połysk zwłaszcza na biało. Zaczął bym od kamo matowego raczej ciemnymi kolorami.
Inna sprawa że uzuskanie gładkiej powierzchni na połysk nie może obyć się bez polerki. Bo nawet najlepszym wychodzu gęsia skórka. Tylko że jak model ma zbyt duzo detali pomontowanych cięzko raczej polerować cokolwiek.
Inna sprawa to owiewka kabiny. Wyszła Ci nie za bardzo. Jest jakby zmatowiona i co najgorsze popackana klejem. Nigdy nie uzywaj do elementów przezroczystych kleju do polistyrenu. Użyj kleju CA a najlepiej specjalnego kleju do takich elementów np firmy Tamiya. Jak nie masz takiego kleju to uzyj zwykłej Kropelki albo innego Super Gluta (tylko nie żelującego) ale dozuj go bardzo delikatnie bo nadmiar może spowodować biały nalot na powierzchni elementu. Warto też zaopatrzyc się w specyfik zwany Debonder którym można taki nalot zmyć lub zmyc nadmiar kleju CA. Dobrze wyposażony warsztat w narzędzia i chemikalia modelarskie to moim zdaniem duża częśc sukcesu w modelarstwie.
A teraz zobacz, jeśli oczywiście do tej pory tego nie widziałes jak można wykonać na połysk Horneta Blue Angels...
http://www.naritafamily.com/Scalemodel/airplanes/photo_frame.htm