Skocz do zawartości

Marcin Rogoza

Super Moderator
  • Liczba zawartości

    4 824
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marcin Rogoza

  1. Całość fajna tylko ten gów...ny Fotosik - zdjęcia się w ogóle nie otwierają jako większe.... Weź i je porządnie podlinkuj
  2. Dzieki, koledzy za uznanie - galeria z pewnością będzie
  3. Bohaterem jest starusieńki model niemieckiego pancernika IIWŚ - Scharnhorst - Tamiya 77518 (31801) - nr na pudełku 118. Na części dennej / wodnicy widnieje data 1975, zatem model ma 35 lat Jednak, jak na swój wiek, śmiem twierdzić, że jest całkiem przyzwoicie wykonany - i z pewnością bije na głowę niejednego współczesnego producenta. Charakterystyczną cechą i bardzo widoczną są ślady po wypychaczach, jednak umiejscowione są w niewidocznych miejscach. W kilku miejscach zauważalne delikatne jamy skurczowe - łatwe do usunięcia. Model przedstawia okręt na rok 1943 (w instrukcji nie ma o tym mowy) czyli już po wszystkich modernizacjach (stan na okres pobytu w Norwegii), a zaproponowane malowanie sugeruje, że są to ostatnie miesiące życia tego okrętu. Pudełko - typowe dla produktów tego japońskiego producenta - opatrzone sympatycznym obrazkiem - zdecydowanie za krótkie jak na długość modelu. Przez to mamy podzieloną rufową część kadłuba - połączenie z pewnością wymagać będzie szpachlowania. W pudełku znajdujemy trzy ramki z elementami, element wodnicy oraz kadłub w dwóch częściach oraz metalowe elementy zapobiegające wypaczaniu się kadłuba. Ponadto typowa instrukcja z krótkim rysem historycznym Scharnhorsta, instrukcja budowy, schematem malowania. Kadłub - składa się z trzech elementów: kadłuba głównego, jego części rufowej oraz wodnicy. Podział kadłuba na dwie części nie jest zbyt "szczęśliwym" rozwiązaniem - jednak połączenie części nie powinno nastręczać problemu. Deskowanie pokładu wykonane jako wypukłe linie spoin pomiędzy deskami - bardzo delikatne i na pewno nie będzie raziło po pomalowaniu i całkowitym sklejeniu. Ramka A - dziobowe i rufowe elementy deskowania pokładu, wodnosamoloty (z widocznymi liniami podziału, zaznaczonymi elementami rozpoznawczymi - krzyże), artyleria średnia, nadbudówka główna i inne. Ramka B - artyleria drobna, szalupy, żurawiki, fragment pokładu nadbudówki, część artylerii głównej. Lufy koniecznie do wymiany na toczone. Ramka C - kolejna część pomostu, elementy artylerii, inne. Podsumowanie - na chwilę obecną praktycznie nie ma alternatywy dla tego modelu - kiedyś, dawnymi czasy, Trumpeter wypuścił Scharnhorsta, ale zupełnie go nie widziałem, a i Internet mało wie na jego temat. Tak więc jest to jedyny model w tej skali tego pancernika. Ważną rzeczą jest fakt, że dość wiernie odwzorowuje stan okrętu na rok 1943, a widok i rzut modelu dość ściśle pokrywa się z dostępnymi planami i opracowaniami na temat tego pancernika. Patrząc na model przez pryzmat najnowszych technologii i dokładności serwowanych nam przez wielu współczesnych producentów, to obecnemu modelowi brakuje do nieco finezji. Jednak, jak już wspomniałem, mimo swego wieku, może być wzorem dla niektórych obecnych producentów. Rynek dodatków oferuje dość spory wybór do tego modelu, dlatego uważam, że z ich pomocą oraz odrobiną wkładu własnego można wykonać bardzo fajną replikę Scharnhorsta.
  4. Dzięki za gratulacje Pewnie gdzieś się z nią jeszcze pokażę - zapewne już nie w tym roku, ale w przyszłym zapewne tak. Najbliższymi konkursami wokół Wrocka to jest w Szczawnie Zdroju i chyba w Świdnicy - ale to dopiero na kolejny rok. Ta gablota nie jest ze szkła tylko z plexi - koszt 65 zł - jeśli cię interesuje, to podam namiary na firmę, która mi to zrobiła - pracownia reklamy na ul.Tęczowej. Pozdrawiam i dzięki za kibicowanie
  5. W tym celu zakupiłem właśnie (w piątek dotarły) zestaw malutkich wiertełek. Średnice od 0,10 do 1,8mm zatem jest z czego wybierać Zdecydowanie zakup sobie jeszcze igły lekarskie - sam zobaczysz, jak fantastycznie wywiercają, szczególnie bardzo małe otworki - są bardzo ostre, wbijają się ładnie w plastik i dzięki temu się nie ześlizgują. Koniecznie musisz je mieć w swoim warsztacie.
  6. PS. Igłą od strzykawek ponawiercaj rury wydechowe wokół komina.
  7. Gratuluję wytrwałości - robota iście monotonna. A swoją drogą... ... jaką grubość ma ta nić?
  8. Odświeżam temat - po skończonej Mikasie częśćsił przerzucana jest właśnie do doku USS San Francisco - reszta, póki co, dłubie skromnie przy Aaronie. Interesuje cię jeszcze ten schemat?
  9. Hey, wychodzę na Światowida już za 20 minut
  10. Dzięki serdeczne, koledzy, Wam wszystkim za słowa uznania Wszystkim również dziękuję za pomoc i cenne rady podczas długiego maratonu w objęciach japonki - wszystkie sugestie były bardzo ważne, zważywszy na fakt, że Mikasa jest inauguracyjnym modelem po kilkunastu latach przerwy. Za kilka dni postaram się wrzucić galerię końcową A tym czasem, ze spokojem, mogę siadać do projektów rozgrzebanych Życzcie powodzenia i trzymajcie kciuki
  11. No, ciśniesz, kolego, ciśniesz A jeśli chodzi o Surfacer1000 to do aero koniecznie należy go rozcieńczyć, najlepiej firmowym rozcieńczalnikiem http://www.gunze.pl/go/_info/?user_id=T-108&lang=pl - stosunek mieszanek w okolicach 1:1 ale może być również nieco rzadszy. Powodzenia.
  12. Przed malowaniem koniecznie podkład typu Surfacer1000.
  13. Panowie - ostatnia tutaj fotka Mikasy - dzisiaj fuknąłem na nią finalnego matt-a. Datę 06.05.2010 można uznać za dzień ukończenia modelu - rozpoczęcie odbyło się w dniu 06.12.2008 - tak więc prace trwały równe 17 miesięcy Niestety - coś aparat odmawia posłuszeństwa i fotki wyszły, że wstyd pokazywać Dlatego wybrałem jedną, którą z nieśmiałością umieszczam - zdaję sobie sprawę z tego, że niewiele na niej widać. Pozostaje mi życzyć wam nieco cierpliwości w oczekiwaniu na galerię... ----------------------------------------------------------------------------END----------------------------------------------------------------------------
  14. No właśnie
  15. Pewnie w ciągu kilku najbliższych dni. Ostatnio strasznie napięty mam czas... Nie zapomniałem o was, koledzy
  16. Marcin Rogoza

    Pytanie :(

    Polecam coś z serii "VII" z Revella 1:144 - bardzo fajnie zrobione. Ładny jest najnowszy wyrób VII C/41 Revell 05100 :-)
  17. A co z obiecanym startem U-Boota VII 1:72 ? Też będzie? Równolegle?
  18. Marcin Rogoza

    Pytanie :(

    Zależy, jakie okręty cię interesują... Jeśli okręty podwodne (mówię tu o tych większych typu U-Boot VII) to fajną skalą jest 1:144 Mniejsze okręty (w tym podwodne), łodzie motorowe - bardzo fajna skala 1:72 Okręty typu niszczyciel, pancernik etc - najpopularniejsza skala z dobrym odwzorowaniem szczegółów to 1:350 W tym wszystkim można również znależć modele w skali 1:700 ale to juz raczej mikromodelarstwo - są fascynaci tej skali - nawet tu możesz zobaczyć kilka bardzo fajnych "produkcji" jednak wymagają one szczególnego podejścia (zresztą chyba jak każdy model). Osobiście na początek polecam ci skalę1:350 - wyroby takich firm jak Tamiya, Hasegawa, Aoshima, Dragon... W przypadku wielu pozostałych firm możesz więcej kląć niż kleić. Życzę powodzenia przy wyborze :-)
  19. Super, że wątek odżył na nowo Widzę, że prowadzisz zaciętą walkę z tym Musashi i dobrze, dobrze - tak trzymać, kolego
  20. W najblizszy week http://modelwork.pl/viewtopic.php?p=327852#327852
  21. Mikasę czeka ostatnie fukniecie mattem - potem Światowid. Może pojawisz się też ?
  22. Marcin Rogoza

    1/350 Nagato

    Wallace - tak a propo's - coś dawno cię nie było A tu taka niespodzianka
  23. Razem z przesyłką niecałe 100 zł - przesyłka typu SAL czyli chyba droga morską czy jakoś tak
  24. Ale niezły zestaw - fiu fiu fiu - jakaś relacja czy na odstawkę na półkę ?
  25. Zamówiony kilka dni temu - właśnie do mnie płynie Za jakieś 3-4 tygodnie pewnie już dotrze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.