Skocz do zawartości

Marcin Rogoza

Super Moderator
  • Liczba zawartości

    4 824
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marcin Rogoza

  1. Jędrek w swoim projekcie ma wątpliwość i.... ...szuka kolejnego potwierdzenia Zatem proszę bardzo: Poniżej fotka DD441, która pokazuje pomost pod kompasem (to chyba kompas) oraz pomost pod reflektorem na tym samym pomoście dowodzenia. W obu przypadkach widać, że podesty są zabudowane... ...a niżej fotka podestu pod kompas na DD637. Można wyciągnąć prosty wniosek, że pomost pod reflektorem również będzie zabudowany Dodam, że pomimo obszernego przeczesania Internetu, nie natknąłem się na zdjęcie omawianych podestów w innej formie (w tym w kształcie proponowanym przez Dragona)
  2. Powiem ci, że ja się świetnie bawię przy takich oto "kwiatkach" - naprawdę sporo satysfakcji sprawia wyszukiwanie błędów i ich ewentualne korekty (wiadomym jest, że istnieją pewne granice dokonywanych poprawek - kwestia indywidualna). Kwestie, które właśnie poruszyłeś są niezmiernie ważne i cieszę się, że pojawiły się kolejne znaki zapytania Swoją drogą, osłony wyjść wałów z kadłuba są mocno zastanawiającą kwestią - patrząc na niejedno zdjęcie można dojść do wniosku, że osłon wałów nie było, a to by się zgadzało z twoimi planami. Pytanie: czy w takim razie w modelu nie zrezygnować z tych osłon... Muszę się przyjrzeć temu tematowi z bliska Póki co pracuję nad poprawą podwodnej części rufy - dzięki twoim celnym spostrzeżeniom
  3. Jest coś niezwykłego w tej pękatej sylwetce... Bardzo mi się podoba i pewnie wcześniej czy później zagości i na mojej półce lecz w skali 1:350. Bardzo fajnie to wszystko wygląda - nie mogę się już doczekać malowania, a sądząc z postępu prac, to nastąpi zapewne już niedługo
  4. Przy okazji warsztatu USS Kearny, powróciła na moment kwestia kształtu podwodnej części rufy; Piotr w swoim wątku przedstawił nam fotki wskazujące na to, że kształt ten w rzeczywistości generalnie odbiega od tego co prezentuje Dragon w swoich formach. Pojawiła się również teza mówiąca o tym, że Dragon wykonując "swój" kształt musiał chyba korzystać z jakiejś dokumentacji, gdyż wydaje się mało prawdopodobne, by, bądź co bądź rozbudowany kształt, wytrzasnęli tak po prostu "z sufitu". Kwestia pozostaje dyskusyjna jednak ja osobiście skłaniam się ku stwierdzeniu, że Dragona jednak nieco poniosło... Jako argument niech posłuży poniższe zdjęcie, ukazujące DD485 Duncan, czyli jednostkę, której stępkę położono w tej samej stoczni co Aarona i Buchanana, w kilka miesięcy po położeniu stępek pod oba wspomniane bliźniaki. Na fotce wyraźnie widać, że lewa i prawa strona poszycia rufy schodzą się ze sobą w wyraźny trójkątny kształt (tego kształtu u ciebie, Piotrze, w USS Kearny chyba nie ma - jest za to półokrągłość). Jeśli zatem obie płaszczyzny, na samym końcu rufy tworzą trójkąt, to raczej niemożliwym jest by za moment w stronę steru przeszły nagle w płaszczyznę poziomą (co proponuje Dragon) - jak na mnie jest to zbyt mała odległość, by tak szybko przejść z jednego kształtu do drugiego (owszem - fizycznie jest to możliwe, jednak raczej nie uzasadnione). Tezę tę zdaje się również potwierdzać sposób umieszczenia drewnianych podpór przy miejscu mocowania śrub do wałów... To taka krótka refleksja... Ciekaw jestem waszego zdania na ten temat
  5. W tym WP nr 12 jest coś ciekawego ?
  6. Na pewno nie - to efekt jakiegoś odbicia światła czy temu podobny. Tak naprawdę końcówka jest lekko zaokrąglona...
  7. Panowie, mam pytanko i prośbę... jeśli dysponujecie jakimiś wyraźnymi fotkami fragmentu, który zaznaczyłem poniżej, to zechciejcie gdzieś tutaj je wkleić - przyznam, że mam problem z odszyfrowaniem fotek tych co mam i ciężko mi dopatrzyć się elementów wyposażenia ścianki w tym miejscu - tam ponoć są jakieś rury, "fajeczki", etc... Jak nic się nie znajdzie to będę musiał jakoś improwizować... Z góry - dzięki...
  8. Świetnie - cieszymy się, że dołączyłeś - widzę, że projekcik z każdą chwilą staje się atrakcyjniejszy... Gratuluję wyboru! Fantastyczna flota nam tu powstaje... Bardzo sympatyczne zaskoczenie mnie ogarnęło, będziemy wdzięczni za każdą pomoc i już teraz z góry wielkie dzięki... To podobnie jak u większości z nas... ...A nawiązując do merituma relacji... Rozmach wprowadzonych przez ciebie zmian mnie nieco powalił, ale jednocześnie rzucił nowe światło na ten model. Przyznam, że zostałem zachęcony do przeprowadzenia radykalniejszych zmian w moim USS Aaron Ward, ale czy się zdecyduję to jeszcze nie wiem. Zaskoczyło mnie również odważne zeszlifowanie pokładu do "zera" - tego posunięcia to sobie nie zafunduję ale będę musiał przyjrzeć się uważniej rufie, którą ty u siebie również potraktowałeś bardzo poważnie... Hmm.... ciekawe te twoje koncepcje; muszę sobie zorganizować jeszcze jedno krzesełko i kubełek z popcornem do kibicowania w kolejnym fajnym projekcie PBG PS... Jak go wykonałeś? Drucik na farbę, nitka z ramki na Extra Thin? Jeszcze jakaś inna koncepcja? - wygląda świetnie...
  9. Nie przyglądałem się jeszcze tym wentylatorom (zapewne dzisiaj do nich siądę) - jeśli te osłonki zlokalizuję to z pewnością zagoszczą i u mnie
  10. Okręcik, jak na razie, odstawiony - zapewne koło stycznia do niego powrócę na nowo. Obecnie na tapecie jest grupowy projekt niszczycieli klasy Benson / Gleaves i to on pochłania cały mój modelarski czas. Ponadto, na ukończeniu (zatrzymałem się na walce z olinowaniem) jest Mikasa - cierpliwa jest, nie ma co... Spokojnie czeka sobie na moją wenę i zalotnie puszcza do mnie swe pancerne spojrzenie, ilekroć zbliżam się do niej, by ją przyozdobić kolejnymi wantami... Mam nadzieję skończyć ją do końca roku
  11. Prace wolniutko posuwają się do przodu, drepczą sobie małymi kroczkami Usunięty został "występ / schodek" przy trapie prowadzącym na pokład dziobowy i nadbudówki śródokręcia. Następnie pokład nadbudówki śródokręcia przykleiłem do nadbudówki - musiałem tak zrobić, by na tym jeszcze etapie zaszpachlować szczelinę, która powstała na skutek zeszlifowania krawędzi pokładu dziobowego... Zabrałem się za detalizowanie najniższego pięterka nadbudówki dziobowej; pojawiły się nowe kanały wentylacyjne, relingi, okrągłe zaślepki, lampy po obu stronach przedniej ścianki, przewody itd... Prace przy relingach: Nadbudówka w chwili obecnej prezentuje się tak: ...oraz kilka fotek z innych ujęć... To był taki mały up'dejcik, żeby nie było, że gdzieś się zapodziałem za zakrętem
  12. Poniżej obiecana fotka podestu reflektora na pomoście dowodzenia - DD441 - wklejam tutaj, aby nie "zaśmiecać" sprawami ogólnymi wątków warsztatowych...
  13. Super... co prawda Laffey mnie nie interesuje ale z ciekawością zobaczę tego "rodzynka"
  14. Hmmmm Odnoszę podobne wrażenie (na podstawie tejże fotki)...
  15. No, fajniutko, fajniutko Wzmocnienie wokół kluzy robiłeś jedną warstwą Surfacera czy kilkoma ?
  16. Prawdę mówiąc, nie widać nic konkretnego; proponuję dać tam bęben...
  17. Zapowiadany na końcówkę września - można już zapisywać się na rezerwacje.
  18. Elegancko wygląda... No to dzieła i czekam na kolejne aktualizacje
  19. Chcesz je wysuwać w Buchananie czy w pozostałych jednostkach ?
  20. Gratuluję pierwszego in-box'a PS. Jeśli mogę coś doradzić, to przy tworzeniu postu wykasuj "ENTERy" pomiędzy poszczególnymi linkami do zdjęć - dzięki temu miniaturki będą układały się w wierszach a nie w jednej kolumnie - to zaowocuje dość znacznym skróceniem postu; taki długi jak ten ciężko się przegląda...
  21. Poniżej widok na lewą burtę najwyższego poziomu nadbudówki dziobowej (DD637) i kilka ciekawych detali - być może ci się przyda, choć nie wiem na ile DD637 USS Gherardi różnił się w tym zakresie od twojego Livermore'a...
  22. Fajnie to wszystko wygląda ale zapodałbyś kilka zdjęć ze zbliżeniami tak, by się otwierały w większym formacie - jest co oglądać, tyle się dzieje na ściankach a nie ma jak się temu wszystkiemu przyjrzeć
  23. Słuszna uwaga - kolejne zdjęcia będą już ze stosownymi insygniami
  24. Tymczasem zwracam uwagę wszystkich "walczących" na kolejny detal - fragment pomostu przy nadbudówce dziobowej - zdjęcia wyraźnie pokazują, że propozycja Dragona jest chybiona (na zdjęciu poniżej); kolejne fotki ukazują ten sam fragment widziany "w realu" - wypust w pokładzie powinien być usunięty tak, by krawędź tego fragmentu, biegnąca w poprzek szerokości okrętu, "przechodziła" mniej więcej w średnicy masztu... (zamotałem trochę, ale myślę, że się zorientujecie o co mi chodzi )...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.