Witam.
Dziękuję za odpowiedzi.
Co do obić, rzeczywiście zaszalałem ; chciałem pokazać pojazd mocno eksplatowany w trudnych warunkach. Zęby i wewnętrzne powierzchnie gąsek przetrę po ostatecznym brudzeniu, które nastąpi po zmontowaniu podstawki. Wtedy też dojdą figurki, trochę zróżnicuję błoto, i dodam wizjery, które odnalazłem znalazłem dziś rano sprzątając warsztat
Szkło lampy jest z przeźroczystego plastiku, za wcześnie je przykleiłem ( tzn. przed ostatnimi fitrami i lakierem matowym, dlatego wygląda tak sztucznie). Spróbjuę zetrzeć te warstwy.
Model składał się jak klocki Lego. Zero szpachli, zero szlifowania, przyjemny w obróbce plastik. Nie ma żadnych oznaczeń, bo producent nie dał kalek, a nie znalazłem w necie żadnego fajnego malowania.
Pzdr.