Qdłaty
Użytkownicy-
Liczba zawartości
732 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Qdłaty
-
No i gitara. Z tym że mam jedną uwagę: Czerwień tego fotela trochę skacze do oczu. Nie miałeś jakiegoś brązu? Nawet na fotkach widać, ze to raczej skóropodobny brąz, a nie rdzawa czerwień. Zrobisz coś z tym jeszcze, prawda? A przy okazji, jaki to kolor ten błękitny w kamuflażu?
-
Taka mała uwaga techniczna: Element nr 145 (cokolwiek to jest) jest za krótki o jakieś 2.5mm. Zatem od razu możemy przygotować sobie drucik o długości 15mm i średnicy 1mm.
-
Coś wymyślę. P.S. Drzwi kierowcy będą otwarte. Zastanawiam się czy też otworzyć drzwi z drugiej strony. Co byście sugerowali?
-
No prawie. Pewnie jest, ale na kliszy wskaźniki są prawie niewidoczne i nie-kolorowe, a co za tym idzie nic nie widać. Natomiast jeśli położy się na wydruk kliszę, nie będzie trzeba kombinować ze "szkiełkami" do zegarów, czyli jakimiś lakierami błyszczącymi. Od razu będzie "szklista" kolorowa powierzchnia. Chyba tak. Nie mogę się zmobilizować, żeby tą wersję skończyć.
-
Uznałem, że muszę odpocząć trochę od Hummerów, więc wezmę się za tego MAN'a. Przewody do żurawia później, a tymczasem na warsztat poszła kabina. Po dwóch godzinach dłubania doprowadziłem do stanu używalności przód: Oczywiście panel jest tylko przyłożony, po malowaniu zostanie przyklejony razem z wydrukiem i filmem. Również po malowaniu wycieraczki. Od siebie dodałem przewody od nadmuchu zrobione ze struny gitarowej.
-
No to po kurzeniu. Fajerwerków nie ma. 3 fotki na szybko, a przy najbliższej okazji jak będą warunki to galeria. Przepraszam za jakość zdjęć. jakoś nie mogłem się z aparatem dogadać.
-
Nie będzie tak źle. Cały urok tej wersji to właśnie ta zebra.
-
Te drzwi po prostu nie przylegają dokładnie. Tak, zapomniałem. Coś tam dokleję.
-
Dzięki, fajnie że się podoba. Nie trafiłeś. Wziąłem kalki z Tamiyi. Bardzo ładnie się układają. No a technika standardowa: Pomalowałem, potem 3-4 warstwy sidoluksu, kalki i Clear Mat Humbrola z odrobiną Dark Green. Muszę powiedzieć, że ten lakier matowy jest genialny. Zarówno do nakładania pędzlem jak i aerografem. Nie zostawia białych smug jak Pactra. Reszta kalek, czyli napisy na nadkolach, napisy do wiązania na tylnym zderzaku, żółto-czerwone kwadraty na tylnej klapie, niestety były już wzięte z Academy, no i efekt jest taki że się srebrzą. Nie przyległy dokładnie, mimo gładkiej powierzchni. Kurzenie powinno to rozwiązać. A co do samego kurzenia, tutaj dla odmiany chciałbym zrobić taki typowy szary kurz-brud, a nie piaskowy. Jakieś sugestie co do koloru?
-
No to do przodu. Jeszcze muszę zrobić troszkę poprawek malarskich, ale to już przy świetle dziennym, no i warstw kurzu i galeria.
-
O ile koledzy mają rację co do jakości figurek Academy, to jednak możesz ich użyć jako poligon. Pomaluj i poćwicz mazanie figurek. Jak nie będziesz zadowolony to ich po prostu nie wstawisz do modelu.
-
Tak między Bogiem a prawdą, nie jest tak źle. Kształt dachu jest w zasadzie zgodny z oryginałem, wymaga tylko troszkę szlifowania. Skiepszczone są boki, ale jeśli zawiesić na nich plecaki, to ten błąd jest prawie niezauważalny. Problemem jest tył. Drzwi są całkowicie do zrobienia od podstawi i brak w modelu tylnego zderzaka. Koła wiadomo - jak to Italeri - do wymiany na Armoscale. Sprzęt radiowy również do zapożyczenia skądinąd. Tak na prawdę nie trzeba dużo pracy by model doprowadzić do przyzwoitości. No ale mam jeszcze nadzieję, ze inni też się wypowiedzą na temat tej wersji. Może Kubie i mnie coś umknęło?
-
Na zdjęciu wnętrza które przedstawiłeś widać to coś. Mnie się wydaje, że może to być forma jakiegoś wysuwanego siedzenia dla strzelca (mamy dziewiątego jeźdźca Desert Patrola:razz:), natomiast na wierzchu wydaje mi się, że są to "stelaże", czy jak to tam nazwać, pod skrzynki amunicyjne do M2. Chociaż tak naprawdę byłbym skłonny uważać, ze jest to po prostu stelaż pod uzbrojenie, a nie dla załoganta. Poza tym, pomimo kiepskiej jakości zdjęcia, widać to czego nie ma, czyli ławek na środku brak -> teoria libańska odrzucona. No i jakby siedzieli "na zakładkę" to raczej znacznie utrudniłoby to desant. Co do ekwipunku "tylko na zewnątrz", to mocowanie jest na bokach tylko na 4 "plecaki", po 2 na stronę. A gdzie pozostałe 4? (pisze "pozostałe 4" ponieważ uważam, że nie warto rozpatrywać tej wersji jako transportera dla 10ciu osób. Zgadzam się na 8.)
-
No to ja podsunę kolejny temat do dyskusji. Tym razem odnośnie prototypu Desert Patrol. Tym razem nie chodzi o kolory, ale o jego przeznaczenie. Cytując za książką "Hummer in Action" s. 29, miała to być wersja "to carry a fully equipped ten man infantry squad" (na nasze: do przewozu 10ciu żołnierzy z pełnym ekwipunkiem). No więc powiedzcie mi jak oni się tam mieli zmieścić?! Ja rozumiem, że 8 się zmieści: standardowe siedzenia + 4 w tylnej części po dwóch na burcie. A gdzie pozostali dwaj? Jestem jeszcze skłonny wcisnąć dziewiątego jako strzelca, który ciągle stoi przy karabinie (mało prawdopodobne). No to jeszcze jeden... ale gdzie? Weźmy jeszcze pod uwagę, że gdzieś trzeba jeszcze wcisnąć plecaki, a chyba nie wieszali wszystkich na zewnątrz; no i jeszcze jakaś amunicja do M2. Można powiedzieć, że z tyłu wcisnęli 6ciu, ale pamiętajcie, że od oparć tylnych siedzeń do końca pojazdu nie było tyle miejsca, zwłaszcza, że kabina kończyła się wcześniej, bo na zewnątrz było wyprofilowanie kabiny na kanistry, które stały jeszcze na nadkolach. No wiec reasumując moje wątpliwości: Desert Patrol może i byłby wersją dla 8miu ludzi, ale na pewno nie dla 10. Więc co za matoł to wymyślił? A Wy co sądzicie? P.S. Wszerz ta wersja też nie była w pełni wymiarowa. Boki kabiny również były cofnięte do wewnątrz (Zewnętrzne mocowania ekwipunku).
-
Tak a'propos to sądzę, że Italeri w ogóle bije Academy. Jak się nad tym zastanowiłem to sytuacja przedstawia się tak: Italeri: + Lepszy podział technologiczny podwozia + lepiej wykonana wanna + lepiej wykonana maska + minimalnie lepiej odwzorowane siedzenia + w mojej ocenie lepsza składalność - koła - brak wyposażenia - mało wersji - dziury między kabiną a przedziałem silnika. Academy: + uniwersalność wyprasek i ilość dostępnych wersji + koła + minimum wyposażenia i czasem figurki + koła choć z grubsza przypominają oryginalne - kiepski podział technologiczny podwozia - plaski grill na masce - gorsza składałność - "klocek" we wnętrzu Poza tymi różnicami, obie firmy prezentują poziom zdetalowania lub nie kadłuba na podobnym poziomie: nity, światła i odblaski, anteny, brak przetłoczeń na wewnętrznej stronie kadłuba, ślady po wypychaczach "wszędzie" itp. Jeśli o mnie chodzi, gdyby tylko Italeri wypuszczało więcej wersji hummerów, to skłonny byłbym kupować Italeri a nie Academy. Braki w wyposażeniu nadrabiać przez zestaw akcesoriów Tamiyi, a przy okazji przydałby się (to już tyczy się modeli wszystkich trzech producentów) łatwo dostępny "zestaw radiowy".
-
Trzeba przyznać, że wyglądają na prawdę fajnie. Trochę tak jakby z jednej jednostki. Tak samo nie-ubrudzone, te same kolory. Moje piaskowe humvee's, mimo że w tym samym kolorze, to każdy jest inny. Nie mógłbym powiedzieć, że tworzy to jakąś spójną kolekcję. Jedyne co się rzuca w oczy, to to że wszystkie maja "wytrzeszcz" - chodzi mi o przednie światła. Za słabo je wciskasz. Ja wiem, ze to problematyczne jest. Metodą jest, aby w reflektorach troszkę zeszlifować krawędź. O wiele łatwiej wchodzą na swoje miejsce.
-
Ja chyba po prostu nie mam tyle cierpliwości żeby tak dopieścić model... i do tego w 35. Model jak zwykle świetny. U Ciebie też widać rozwój w rzemiośle z modelu na model.
-
Jest co raz lepiej. Model bardzo fajny, masz z czego być zadowolonym. Powiedz, jak robisz zdjęcia, ze w ogóle nie widać światła i nie ma cieni na podkładzie?
-
W takim razie, pomijając ilość detali, będzie lepszą bazą niż Academy. Pewnie dadzą kadłub jak wszędzie więc nie będzie klocka.
-
Dobra, znalazłem komplet do pasów. Jak mi na prv albo gg wyslesz adres to Ci liścik wyślę. A przy okazji jeszcze podest strzelca jak chcesz. Zaproponowałbym też elementy do drzwi, ale masz inne i do obrotnice, ale blaszkę mam od TOWa, więc nie pasują.
-
tak, trzypunktowych. Ja z blaszki przy m998 UN zrobiłem dwupunktowe, więc poza "gniazdem" powinienem te pasy mieć.
-
Musi być lepiej bo polski. Z tego też względu pewnie za szybko nie ruszę. trzeba odłożyć kasę. O ile baza czyli I.E.D. jest w zasięgu, to na blaszkę, żywiczne wnętrze Legenda i koła MIG'a muszę kasę odłożyć. W między czasie chciałbym też zaopatrzyć się w żywicę do odlewów, żeby koła i wnętrze skopiować do następnych.
-
Słuchaj, ja Ci mogę wysłać jak ich nie pociąłem do czegoś. Zaznacz mi na jakimś skanie które to elementy, to ci wyślę.
-
Z ust mi to wyjąłeś! Dlatego ja z kolejnym się wstrzymam, aż skończę 2 rozgrzebane. A jak już na gg pisałem, wersja ciekawa i na pewno efektowna przy otwarciu kontenera.
-
Wrzuć zdjęcia do PhotoShopa i pomajstruj bilansem bieli; automatycznie albo ręcznie. Sam model bardzo fajnie Ci wyszedł. Oby więcej takich. Tylko co tak te krzyże zapaprałeś na czarno? Jeśli miała być kontynuacja cieniowania, to tu powinna być przerwa w cieniowaniu, albo zrobione to najwyżej szarym lub beżowym kolorem. No i wymień tą antenę. O niebo lepiej wygląda z rozciągniętej ramki.
