Pomysł ,że tak się eufemistycznie wyraże z dyni :P
Wstałem dziś z mocnym postanowieniem ,że coś ronsonka ruszę. Jak postanowiłem tak zrobiłem:P
Wyszło , jak wyszło. Zawsze mogło być lepiej, choć biorąc pod uwagę ,że maskowałem zwykłą plasteliną to chyba najgorzej nie jest.
Wygląda aktualnie jak wyżej i teraz mam problem wg schematu (tego od kalek) pojazd powinien mieć jeszcze plamki brązowe
Ale jakoś na żadnym opracowaniu nie widziałem shermanów z nad Pacyfiku w trójbarwnym camo.
No to jak ? psikać te plamki brązowe, czy "dać se luz"?
btw. pierwszy raz bawiłem się farbkami lifecolor i muszę powiedzieć , że super się nimi mazia.
Pozdrawiam